Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama DE MOTOS: ODZIEŻ I AKCESORIA MOTOCYKLOWE
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 12:46
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

RUSZA PROCES PODEJRZANEGO O ZABÓJSTWO NA MARKOWIŹNIE

Prokuratura Rejonowa w Zawierciu z końcem maja skierowała do Sądu Okręgowego w Sosnowcu akt oskarżenia przeciwko Grzegorzowi P. oskarżonemu o zabójstwo młodego chłopaka Martina Drąga. Niespełna 21- letni mężczyzna 11 lipca 2021 roku urządził sobie piknik z kolegami i koleżankami w lesie, na popularnej Markowiźnie. Wakacje, piękna pogoda, śmiech, piwo. Alkoholu nawet nie spożywają wszyscy. Do bawiących się w lesie młodych ludzi podchodzi Grzegorz P. Ma pretensje, że rzekomo śmiecą, prowokuje. Śmieci w tym miejscu faktycznie było sporo, ale nagromadzonych wcześniej. Dochodzi do sprzeczki. Świadkowie później w śledztwie zeznają, że Grzegorz P. jakby celowo prowokował bójkę. Jednego z mężczyzn uderzył kijem, wzajemne wyzwiska. W końcu doszło do tragicznego w skutkach ciosu. Grzegorz P. wyjmuje nóż i wbija ostrze w udo Martina Głąba. Ostrze wchodzi na 10 centymetrów w ciało chłopaka. Cios okazuje się śmiertelny. W sekcji zwłok wykonanej w Katedrze i Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach we wnioskach napisano: „doszło do całkowitego przecięcia tętnicy udowej i żyły udowej, co spowodowało wykrwawienie się pokrzywdzonego i w konsekwencji jego śmierć”.
RUSZA PROCES PODEJRZANEGO O ZABÓJSTWO NA MARKOWIŹNIE
Miejsce gdzie zginął Martin Drąg, las Markowizna
Podziel się
Oceń

/artykul/8369,na-co-zwrocic-uwage-przy-wyborze-kredytu-gotowkowego

Prokuratura Rejonowa w Zawierciu nie uwierzyła wersji oskarżonego, że ten „bronił się sprowokowany”, i postawiła mu zarzut zabójstwa. W przypadku udowodnienia winy, oskarżonemu grozi nie mniej niż 8 lat więzienia, do 25 lub dożywocie. Iza Zakrzewska, która nie jest matką biologiczną zmarłego Martina, ale od 4 roku życia chłopca wychowywała jak własnego syna, wyręczając w matczynych obowiązkach swoją nieporadną życiowo siostrę w sierpniu 2021 w wywiadzie nam udzielonym mówiła, że „ma nadzieję, iż sprawca dostanie dożywocie”. Jej zdaniem  syn zginął w wyniku niczym nie sprowokowanego mordu. Iza Zakrzewska mówiła wtedy dla Kuriera Zawierciańskiego: -To mój jedyny syn, bo inaczej o nim nigdy nie myślałam. Dla mnie on był wszystkim i żyłam tylko dla niego. Tej zbrodni nie mogę zrozumieć ani zaakceptować. Bo uważam, że ten mężczyzna, który na nich napadł, dokonał zbrodni. Nasze dzieci niczym tego mężczyzny nie sprowokowały do takiego ataku. 
15 lipca 2021 Martin Drąg został pochowany. Tydzień później na miejscu w lesie na Markowiźnie odbyła się rekonstrukcja wydarzeń z udziałem kolegów i koleżanek Martina, oraz podejrzanego, wobec którego wcześniej sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Obecnie już oskarżony o zabójstwo Grzegorz P. dalej przebywa w areszcie w Wojkowicach. 
Co wiemy o oskarżonym? 
Jeszcze na etapie śledztwa prokuratura ujawniła, że 47 letni Grzegorz P. to miłośnik surwiwalu. Wcześniej nie był karany. Zawiercianin, z zawodu inżynier  zatrudniony w CMC Zawiercie do czasu aresztowania. 
Prokuratura zanim postawiła Grzegorzowi P. zarzut zabójstwa, zleciła wykonanie opinii sądowo-psychiatrycznej podejrzanego. Badanie nie wykazało, aby podejrzany był niepoczytalny, choć stwierdzono u niego zespół uzależnienia od alkoholu. Końcowy wniosek: stan zdrowia podejrzanego pozwala mu na uczestnictwo w procesie.
Czy chciał zabić?
Zabójstwo może być celowe, zaplanowane, albo sprawca powinien przynajmniej przewidywać, że na przykład użycie noża, zadanie ciosu może zranić, ale może być też śmiertelne. Jak było 11 lipca 2021? Czy Grzegorz P. szukał sprzeczki żeby zabić? Prokuratura decydując się na postawienie podejrzanemu zarzutu zabójstwa, musiała dojść do wniosku, że podejrzany miał świadomość, że jego działanie może skończyć się czyjąś śmiercią. Że działał umyślnie. Ale czy z bezpośrednim zamiarem zadania śmierci czy tzw. „zamiarem ewentualnym”? Prokuratura Rejonowa w Zawierciu zdecydowała się na postawienie oskarżonemu zarzutu zabójstwa z zamiarem ewentualnym. To oznacza, że nie dopatrzono się dowodów wskazujących, że idąc do lasu, prowokując młodzież do awantury Grzegorz P. z rozmysłem dążył do pozbawienia kogoś życia. 
Czy Martina można było uratować?  Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące błędów w akcji ratunkowej. Sąd nakazał zbadać sprawę raz jeszcze!
Adwokat Paweł Matyja, reprezentujący w tej sprawie mamę zmarłego Martina Drąga, Izę Zakrzewską, w toku śledztwa złożył wniosek o zbadanie, czym był spowodowany, w ocenie świadków zdarzenia, bardzo długi czas od pierwszego wezwania pomocy, do przyjazdu karetki pogotowia. Od pierwszego telefonu do przyjazdu karetki miało upłynąć kilkadziesiąt minut, prawie godzina. Choć miejsce zdarzenia jest ustronne, w lesie, to mieszkańcom Zawiercia dobrze znane, z wjazdem przez ulicę Markowizna. Czy pogotowie jechało zbyt długo? Czy gdyby ratownicy przyjechali wcześniej, Martin miałby szanse na przeżycie? Uczestniczy zdarzenia zeznawali, że Martin choć tracił powoli świadomość, to jeszcze żył, gdy słychać było już syreny karetki. 
Śledztwo prowadzone z art. 150 KK zostało umorzone. Zdaniem Prokuratury Rejonowej w Zawierciu nie doszło do błędów w pracy służb ratowniczych.  Pełnomocnik matki zamordowanego adw. Paweł Matyja złożył zażalenie na decyzję prokuratury i Sąd Rejonowy w Zawierciu przychylił się do wniosku nakazując dokładniejsze  zbadanie tej sprawy. 

W artykule posłużyliśmy się materiałami udostępnionymi przez oskarżycielkę posiłkową, matkę zmarłego Martina Drąga. Zdjęcia redakcji


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Konkluzja jest prosta. Po co są potrzebni ci urzędnicy? Brzydko mówiąc do pierdzenia w stołki bo nic nie mogą ale ciężką kasę biorą za ględzenie o niczym! Data dodania komentarza: 11.08.2026, 16:24 Źródło komentarza: Wody Polskie. Co robicie w sprawie doliny Warty, zasypywanej w Kolonii Borek? Autor komentarza: MKAS Treść komentarza: JAJCARZE!!! A gdzie do dziś było starostwo, gmina no i wojewoda?? Data dodania komentarza: 10.08.2026, 20:32 Źródło komentarza: Wody Polskie. Co robicie w sprawie doliny Warty, zasypywanej w Kolonii Borek? Autor komentarza: Ksenofobie da się leczy. Potrzebna jest terapia u terapeuty Treść komentarza: Stop ksenofobi. Wulgarnie wyzywał dzieci w autobusie w Bielsko- Białej . Dlatego, że są z Ukrainy. Brutalne pobicie pary z Ukrainy we Wrocławiu . W każdym społeczeństwie są osoby agresywne, nadużywające alkoholu, narkotyków. Jeżeli Polak lub osoba innej narodowości złamie prawo powinna być sądzona. Stop agresji. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 19:07 Źródło komentarza: ANTYUKRAIŃSKIE HASŁA DZIAŁACZA KONFEDERACJI. REKLAMOWY ZŁOM ZAJMUJE MIEJSCE PARKINGOWE J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Podaje pan prawdziwe zdarzenie, we Wrocławiu 18 letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem 30 letnią Polkę. Został zatrzymany pod zarzutem usiłowania zabójstwa. Ale było to 1 sierpnia, a nasz artykuł- co wynika z jego treści- ukazał się po raz pierwszy 24 lipca. Wyjaśnimy, że myli pan "napisanie" artykułu (proces twórczy, zbieranie i selekcja informacji) z jego publikowaniem. Ale nawet gdyby był tak jak pan chce widzieć rzeczywistość, to sugeruje pan że Tomasz Stala przewidział atak na kobietę we Wrocławiu i profilaktycznie od kilku miesięcy rozwiesza hasła szczujące na obywateli Ukrainy? Dodamy jeszcze, że w Polsce w roku 2025 odnotowano 501 czynów zakwalifikowanych jako zabójstwo lub usiłowanie zabójstwa. Średnio 42 miesięcznie. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 09:31 Źródło komentarza: ANTYUKRAIŃSKIE HASŁA DZIAŁACZA KONFEDERACJI. REKLAMOWY ZŁOM ZAJMUJE MIEJSCE PARKINGOWE Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Akurat artykuł napisany w dniu kiedy 18 letni Ukrainiec ciężko zranił nożem Polkę we Wrocławiu. Odwracanie kota ogonem trwa. Data dodania komentarza: 3.08.2026, 21:22 Źródło komentarza: ANTYUKRAIŃSKIE HASŁA DZIAŁACZA KONFEDERACJI. REKLAMOWY ZŁOM ZAJMUJE MIEJSCE PARKINGOWE Autor komentarza: 1234567 Treść komentarza: DNO . SZKODA CZASU Data dodania komentarza: 2.08.2026, 22:04 Źródło komentarza: O godzinie „W” zawyją syreny. Mieszkańcy nie powinni się niepokoić
Reklama
Reklama
Reklama