Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 19:07
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

POMNIK KU CZCI KSIĘDZA PROF. JÓZEFA ALFONSA NIEDERMANA I PARTYZANTÓW AK ODDZIAŁU ,,TWARDEGO” W ZAWIERCIU – SKARŻYCACH

W Zawierciu - Skarżycach w centralnym miejscu obok Kościoła Trójcy Przenajświętszej usytuowany jest wapienny obelisk z pamiątkową tablicą Pamięci ks. prof. kanonika dr. Józefa Alfonsa Niedermana oraz partyzantów AK I kompanii Oddziału Rozpoznawczego „Surowiec”.
Podziel się
Oceń

W wyniku przegranej wojny obronnej we wrześniu 1939 roku ziemie państwa polskiego zostały przez hitlerowskie Niemcy sztucznie podzielone. Zachodnia część Polski została włączona do III Rzeszy. Pozostała część Polski nie zajęta przez Radziecką Rosję została przez okupanta nazwana Generalnym Gubernatorstwem dla okupowanych ziem polskich. Została ona utworzona przez III Rzeszę na podstawie dekretu Adolfa Hitlera z 12 października 1939 z mocą obowiązującą od 26 października 1939 roku. W wyniku tego podziału miasto Zawiercie wkrótce przemianowane na Warthenau (maj 1941 r.) weszło w skład III Rzeszy – rejencja opolska. Skarżyce wówczas wioska wchodząca w skład Gminy Kromołów znalazła się w GG. Tuż przy Skarżycach przebiegała granica, na wzgórzu w kierunku Piecek naprzeciwko kapliczki w czasie hitlerowskiej okupacji stała budka strażników granicznych. Strażnicy graniczni zwani także celnikami posiadali swój punkt wyjściowy w tym rejonie w miejscowości Piecki. Tam w zajmowanym budynku posiadali ogrzewanie i stamtąd w patrole wychodzili strażnicy.
Relacja wiceprezesa Śląskiego Okręgu Związku Oficerów Rezerwy RP oraz inicjatora powstania pomnika asp. szt. rez. Jerzego Jędrusika: „W nocy z 26/27 maja 1944 roku patrol 1 kompanii por. Stanisław Wencla ,,Twardego” Batalionu AK ,,Surowiec’’ dowodzony przez kaprala Eugeniusza Jurczyka ps ,,Ćmiel’’ podczas przekraczania granicy natknął się na patrol niemieckiej straży granicznej. Zdołał zaskoczyć Niemców i ich rozbroić.
W odwet za tę akcję kilka dni później do Skarżyc przyjechało kilka samochodów żołnierzy niemieckich. Dokonali oni przeszukań na terenie wioski i zatrzymali około 20 mężczyzn w wieku 18 – 50 lat. Mężczyźni ci zostali doprowadzeni do ryneczku i ustawieni przy cmentarnym murze gdzie musieli stać z uniesionymi do góry rękoma. Na miejscowy ryneczek polecono także przybyć większości będących wtedy we wsi mieszkańców aby widzieli jak każe się za pomoc udzieloną partyzantom. Z wypowiedzi niemieckich żołnierzy wynikało, że zatrzymani mężczyźni mogą zostać wywiezieni do obozów koncentracyjnych za pomoc udzieloną polskim partyzantom lub nawet zostać na miejscu rozstrzelani.
W tej trudnej sytuacji do rozmów z niemieckim oficerem włączył się proboszcz skarżycki ks. Józef Alfons Niederman. Pochodził on ze Szwajcarii, prawdopodobnie w czasie I Wojny Światowej był lekarzem, znał doskonale język niemiecki. Dzięki jego wstawiennictwu i rozmowie w czasie której zapewnił, że miejscowa biedna ludność nie należy do partyzantki i nie wspiera partyzantów dowodzący akcją niemiecki oficer wstrzymał wywózkę lub rozstrzelanie mężczyzn. Z wypowiedzi żyjących świadków wynika, że miejscowa ludność zebrała dla punktu strażników granicznych w Pieckach żywność i wódkę. Do tej placówki udali się lub pojechali wozem konnym przedstawiciele wsi, wręczyli zebrane artykuły. Dopiero wtedy Niemcy pozwolili po kilku godzinach stania pod cmentarnym murem wrócić do domu zatrzymanym.”
Ksiądz J. A. Niederman dał się poznać jako społecznik i zielarz, leczył miejscową ludność i zachęcał do różnych prospołecznych działań. Był także utalentowany w dziedzinie muzyki i mechaniki. W maju 2014 roku w 70 rocznicę wydarzeń z inicjatywy sekretarza miejscowej jednostki OSP dh. Jerzego Jędrusika zawiązał się Komitet budowy pomnika. Postanowiono przybliżyć postać ks. J. A. Niedermana oraz zapomnianą nieco historię uratowania od śmierci w maju 1944 roku mieszkańców Skarżyc. Dzięki zaangażowaniu miejscowego społeczeństwa i finansowej pomocy Urzędu Miasta Zawiercie stanął on na skarżyckim ryneczku. W dniu 31 maja 2014 roku dokonano uroczystego odsłonięcia pomnika, jego projekt został opracowany przez Jerzego Jędrusika przy udziale P. Michała Olesia z Urzędu Miasta Zawiercie. Jego poświęcenia dokonał kapelan strażaków OSP powiatu zawierciańskiego ks. Stanisław Wybański jednocześnie proboszcz skarżyckiej parafii.
Na tablicy w formie otwartej książki z jednej strony umieszczono informację na temat akcji partyzantów AK, na drugiej stronie ,,księgi” informacje dotyczące ks. J. A. Niedermana. Tablica została zamontowana do wapiennych głazów doskonale komponujących się w klimat otoczonych wapiennymi skałkami Skarżyc.
Tekst oraz zdjęcia: Damian Liszczyk


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama