Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 18 maja 2026 16:10
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

NADMIERNA WYCINKA ZASZKODZI WSZYSTKIM

(Żarki Letnisko, gmina Poraj) Na przykładzie Żarek Letniska radna Jolanta Chmura wskazywała skalę wycinania drzew na prywatnych posesjach. Apelowała, by dokonać zmiany w uproszczonym planie urządzania lasu i zablokować możliwość usunięcia wszystkich drzew na posesji. Jak mówiła, zanim nowe drzewa z nasadzenia urosną, minie wiele lat. A w tym czasie kolejne pokolenie nie będzie miało czym oddychać.
Podziel się
Oceń

Podczas kwietniowej sesji Rady Gminy w Poraju (27.04) radna Jolanta Chmura zwróciła uwagę na – jej zdaniem nadmierną - wycinkę drzew na prywatnych działkach w Żarkach Letnisko. Jako przykład podała posesję położoną w rejonie ulic Długiej i Masłońskiej. Jak mówiła, właściciel wyciął wszystkie drzewa, jakie rosły na tej działce.

- Pan wyciął w 100% drzewa. Postanowiłam się tym zainteresować. Zaczęłam od tego, od kogo dostał zezwolenie na wycinkę tych drzew. Okazało się, że starostwo wydało to zezwolenie. Potem dlaczego te drzewa były wycięte. To już jest inna historia, bo tam tłumaczenia były i odsyłanie mnie od pana do plebana i tak dalej. Nawet padł argument, że drzewa były zagrzybione, czy zarażone hubą, co nie do końca było prawdą, bo ja te drzewa oglądałam i wiem, że na sosnach huba rośnie dosłownie 1 na 1000, ale nieważne, nie o to chodzi. Chodzi o to, że musimy w jakiś sposób temu zapobiec, bo nawet przy tej gospodarce, która zapewnia, że jeżeli ktoś wytnie 100% drzew ma obowiązek zalesienia tej działki, to możemy sobie policzyć, że takie drzewo, które wsadza - właściwie sadzonka, która ma 15 cm (…) - to możemy sobie wyobrazić jak będzie ten nasz teren, pomijając to, że mieszkamy na terenie Jury, jak będzie ten teren nasz wyglądał – mówiła radna Jolanta Chmura.

Wskazała, że obowiązuje – przyjmowany przez Radę Gminy – uproszczony plan urządzania lasu. Zgodnie z obecnie obowiązującym dokumentem, właściciel działki może ubiegać się o pozwolenie na wycięcie wszystkich drzew na działce.

- I tak pod budowę ewentualną na każdej działce możemy wyciąć bez żadnych konsekwencji do 5 arów. Powyżej tych 5 arów już są jakieś opłaty i podobno to dość duże opłaty. (…) wydaje mi się, że to jest wystarczający teren pod budowę domu w terenie leśnym, żeby ten dom wybudować w bezpiecznej odległości od drzew, a w razie czego i tak można dostać zezwolenie. I tutaj mam do wszystkich państwa radnych taką prośbę, żebyśmy taki wniosek złożyli o zmianę tego operatu, bo tylko może wtedy to nastąpić, jeżeli są jakieś zmiany zgłoszone z zewnątrz albo przez mieszkańców, albo przez organizacje pozarządowe. Wydaje mi się, że przez radnych też taki wniosek może być złożony, skoro my zatwierdzamy taki operat, to chyba możemy też nanieść jakieś poprawki. Chodzi o to, żeby ten uproszczony plan urządzania lasu nie zezwalał na tą 100% wycinkę lasu – zaproponowała radna Chmura.

Wspomniała również o przyjęciu uchwały o zakazie stosowania fajerwerków i petard. Jak mówiła, ewentualny zakaz nie dotyczyłby co prawda działek prywatnych (tam można by strzelać w Sylwestra), ale zakaz obowiązywałby w przestrzeni publicznej. Miałoby to służyć przede wszystkim zwierzętom, i to nie tylko domowym pupilom. Jolanta Chmura wyraziła nadzieję, że uchwała taka zostanie przez radę przyjęta jeszcze w tym roku.

NOWY PLAN POWSTANIE NIEBAWEM

O szczegółach dotyczących uproszczonego planu urządzania lasów mówił Kierownik Referatu Gospodarki Nieruchomościami Paweł Jakubczak. Plan dla Żarek Letniska obowiązuje od 1 stycznia 2013 roku do końca roku bieżącego. Zapewnił, że sprawdzi dokładnie na jakim etapie będzie można składać takie wnioski, o jakich mówiła radna Jolanta Chmura. Nadmienił, że poprzednio projekt planu był wyłożony na 60 dni w roku poprzedzającym jego wejście w życie. Obecnie gmina ma zwrócić się do firmy, która przygotuje taki projekt urządzania lasu. Kierownik Jakubczak dodał, że gdy tylko pozna szczegóły, od razu przekaże je radnym.

Wójt Katarzyna Kaźmierczak też nie jest entuzjastką wycinki drzew, prowadzonej np. przez Lasy Państwowe. W kwestii mieszkańców stwierdziła, że bardzo dobrze znają oni swoje prawa, które stanowczo egzekwują. Kierowanie przez radnych pytań związanych z wycinką do samorządów, oceniła jako bardzo dobre działanie, które może skłonić do refleksji organy, wydające pozwolenia na wycinanie drzew.

- Jeżeli tylko to prawo się zmieni, jeżeli się w jakikolwiek sposób zaostrzy, jeżeli my będziemy mieli wpływ chociażby przez ten plan urządzania lasu, to myślę, że takie działania trzeba jak najbardziej podjąć – poparła radną wójt Katarzyna Kaźmierczak.

Jolanta Chmura dodała jeszcze, że mieszkańcy wycinają drzewa, bo mogą to zrobić. Rola radnych i gminy polegać powinna na tym, by się temu przeciwstawiać. Wskazała, że wycinka drzew spowoduje, że kolejne pokolenie nie będzie mogło oddychać świeżym powietrzem.

GRZYB STAŁ SIĘ ZGNILIZNĄ

- Jak widzę wycięte drzewa i widzę młodego człowieka w wieku około 40 lat i pytam co nim powodowało, że kupił działkę w Żarkach Letnisku, to mówi, że ma małe dzieci, a słyszał, że to jest teren taki zdrowy, sosnowe powietrze, mikroklimat. To ja mówię: „Dlaczego pan wyciął wszystkie drzewa?”. „Ale o co pani chodzi, przecież tu tyle drzew wkoło u sąsiadów”. Ja mówię: „No super. To z jakiego pan będzie korzystał powietrza, jak sąsiad jeden wytnie, drugi wytnie i nawet jeśli zalesi, to zanim ten las urośnie, to pana dzieci też urosną?”. Zresztą w taki sam sposób tłumaczyło mi starostwo, że jest to zalesianie zalecane, wymagane wręcz po wycince drzew, ale jeżeli drzewo ma 80 lat, sosna, to ono się już nadaje pod ten zręb i można je wyciąć. A jeszcze jak ktoś sobie wymyśli dodatkowo, że drzewa są jakąś zarazą, oni nawet huby nie nazywają grzybem, tylko zgnilizną jakąś, tak mi to było tłumaczone, że to jest jakaś zgnilizna – dodała radna Jolanta Chmura.

POTRZEB BEZ LIKU, A PIENIĘDZY JAK NA LEKARSTWO

W dyskusji pod koniec sesji głos zabrała również radna Ewa Masłoń. Odniosła się ona do realizowanych w gminie inwestycji, długiej liście potrzeb i niewystarczających na wszystko środkach finansowych, jakimi dysponuje samorząd.

- W czasie komisji omawialiśmy kwestię dofinansowania wkładu własnego inwestycji polegającej na wybudowaniu ciągu pieszo-rowerowego łączącego gminę Poraj i Koziegłowy. Oczywiście bardzo się cieszę z tego, że ta inwestycja rusza, że udało się uzyskać duże dofinansowanie, że poprawi się bezpieczeństwo i zwiększą walory turystyczne naszej gminy i gmin sąsiednich. Wczoraj mi przyszła na myśl taka bardzo smutna refleksja. W momencie, kiedy odwoziłam swoje dziecko do szkoły, które wybierało się na zawody sportowe, tłumaczyło mi jak to jest niesprawiedliwe, bo oni jadą na te zawody do szkoły w Poraju i ktoś im jeszcze mówi, że są dodatkowe linie na boisku, tych linii nie można przekraczać. Dzieci z Choronia niestety tego nie mogą wiedzieć, bo ćwiczą na sali, która miała być stołówką szkolną, a kilka lat temu w czasie szkolnej majówki z dumą prezentowany był projekt hali sportowej, która to miała niebawem ruszać. Niestety na projekt ten nie udało się uzyskać żadnego dofinansowania i nigdy nie został zrealizowany. I realnie patrząc na sprawę, pewnie zrealizowany nie będzie – opowiadała radna Ewa Masłoń.

Powracając do budowy ścieżki rowerowej wzdłuż drogi powiatowej nadmieniła, że jest to właściwie inwestycja powiatowa, do której gmina się dokłada. Wskazała, że Poraj ma dużo lokalnych potrzeb, na które brakuje pieniędzy. Mówiąc o dofinansowaniu powiatowej inwestycji, czy zakupu nowego radiowozu dla Policji, pytała retorycznie, czy te jednostki dokładają się do jakichś inwestycji gminnych.

- Wiadomo, że tych potrzeb jest coraz więcej, wiemy, że nasza inflacja się dopiero rozkręca, że też potrzebują jednostki podległe gminie, czy to biblioteki, czy ośrodek zdrowia, potrzebuje tych środków na swoją bieżącą działalność, czy dalszy rozwój. Proszę to potraktować w kategoriach refleksji nad tym, że wydaje mi się, że potrzeba dużo więcej realnego wsparcia dla samorządów, żeby mogły realizować te projekty, które rzeczywiście najbardziej zaspokoją potrzeby mieszkańców – argumentowała radna Masłoń.

Zgodziła się z tymi słowami wójt Kaźmierczak, wskazując przy tym, że razem z radnymi tworzy plan działania, ale praktycznie co miesiąc pojawia się coś nowego. Jest w gminie długa lista priorytetowych zadań do wykonania, do której się wraca, gdy tylko uda się pozyskać dla gminy jakieś środki na realizację kolejnych inwestycji. (es) Grafika: Google Maps


Napisz komentarz

Komentarze

Zofia 28.06.2022 13:49
Proponuje zamiast przepłacać za działki w Żarkach Letnisku to kupić pole posadzić tuje a nie wycinać drzewa w naszej miejscowości.

Agata 04.06.2022 09:15
Wszyscy o tym mówią że wycinka drzew jest szkodliwa ale wójt ani radni nic w tej sprawie nie robią. Tylko jest dyskusja i na tym koniec.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama