Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 00:39
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ZBUDOWANIE OD NOWA TAŃSZE OD RENOWACJI

(Myszków) Ścisłe centrum Myszkowa, czyli okolice dworca PKP na przestrzeni ostatnich lat zmieniły się nieco na lepsze. Wspomnieć należy chociażby odnowiony budynek dworca, któremu przywrócono oryginalny wygląd, pozbywając się tynku, który bardziej szpecił, niż upiększał. Mimo tego wciąż pozostaje bardzo wiele do zrobienia i dostrzegają to nie tylko mieszkańcy miasta i goście, ale również samorządowcy. Już od kilku lat trwają prace nad rewitalizacją centrum. Niestety trudno powiedzieć, kiedy mogłyby się rozpocząć konkretne działania, które przyniosą efekty widoczne gołym okiem. Jednym z elementów centrum, którego oblicze ma się zmienić jest dawny dworzec PKS. Okazuje się, że planowane jest wyburzenie budynku i jego odbudowanie. Jak wyjaśniał burmistrz Włodzimierz Żak, ma to być rozwiązanie tańsze od remontu zabytku. Ponadto remont nie rozwiązałby niektórych problemów – niemożliwe byłoby całkowite odgrzybienie zaniedbanego budynku.
Podziel się
Oceń

Budynkiem w centrum Myszkowa, dawnym dworcem PKS, dysponuje obecnie gmina. Nieruchomość jest wpisana do rejestru zabytków, ale jak tłumaczył podczas marcowej sesji Rady Miasta burmistrz Włodzimierz Żak, nie jest objęta ścisłą opieką konserwatora. Miasto zamierza wyburzyć budynek, bo będzie to tańsze, niż jego renowacja. Następnie ma on zostać odbudowany zgodnie według zaleceń konserwatora zabytków. Zachowane mają zostać pewne cechy konstrukcyjne.

Radny Norbert Jęczalik porównał to do drzew. Drzewo rośnie przez wiele lat. Łatwo je wyciąć i posadzić nowe, ale zanim dorówna ono wyciętemu muszą minąć kolejne dekady.

- Myszków nie jest obdarzony historycznie takimi budynkami. Ten budynek dla mnie jest budynkiem charakterystycznym ze względu na lata. Chciałbym poznać opinię biegłego zanim dojdzie do prac wyburzeniowych. Pewnie taka opinia była sporządzona, jaka jest różnica pomiędzy wyburzeniem i wybudowaniem nowego, a jaki byłby koszt modernizacji istniejącego. Remont to inne spojrzenie na takiego typu obiekty. Jako mieszkaniec, trochę patrząc w przeszłość, jestem zły na to, że zniknęła hala targowa, która mogła być zmodernizowana i przekształcona w galerię handlową (…) - mówił radny Norbert Jęczalik.

Jak dodał, w wielu miejscach na świecie, stare obiekty są zachowywane i modernizowane. Natomiast u nas łatwo się coś rujnuje i próbuje stworzyć coś nowego, ale to nigdy nie będzie to samo.

Burmistrz Włodzimierz Żak zapewniał, że pomysł renowacji był brany pod uwagę i to chciało zrobić miasto. Możliwości analizowane były przez konserwatora zabytków, który wraz z projektantem oceniał stan budynku. W przypadku remontu, nie udałoby się usunąć zagrzybienia budynku, ponadto w trakcie przebudowy konieczne mogłoby się okazać podpieranie ścian w trakcie prac, by one nie runęły. A to znacząco podwyższyłoby koszty.

- Konserwator po analizie powiedział, że absolutnie będzie bardzo rygorystycznie podchodził do zapewnienia pewnych elementów tego budynku, co bardzo podroży kwestie jego odbudowy z zachowaniem funkcji historycznych, niemniej jednak będzie to taniej, niż gdybyśmy próbowali ten budynek ratować. Tam jeszcze wyszło coś takiego, że odkuwki elewacji nie wyszły tak okazale, jak w przypadku budynku dworca PKP – dodał burmistrz Włodzimierz Żak. Zapewnił też, że przekaże radnemu dokumenty projektowe i wnioski z rozmów z konserwatorem, jak również różnicę w kosztach. Norbert Jęczalik zapowiedział, że chciałby je przedstawić swoim znajomym, którzy zajmują się zawodowo takimi sprawami, aby poznać koszty. (es)


Napisz komentarz

Komentarze

Kuba 07.04.2022 20:59
Szkoda tego budynku. Szkoda również schodów szkoda, które byly w domu kultury. Może jednak warto uratować ten budynek

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama