Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 12:24
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

„DZIĘKUJĘ ZA TAKI ROZWÓJ TEGO MIASTA”

W ubiegłą sobotę otrzymaliśmy od jednego z mieszkańców maila, w którym skarży się on na to, że w ciągu blisko 3 tygodni miały nie zostać odebrane odpady zmieszane z ulicy Wolności. Mieszkaniec w swoim liście wskazuje też inne bolączki mieszkańców Mijaczowa.
Podziel się
Oceń

„Dzień dobry
Od 20-01-2021 nie zostały zabrane odpady zmieszane z ulicy Wolności 77 i 79! Proszę zamówić kuriera, który zabierze odpady i dowiezie do osoby odpowiedzialnej za zaistniałą sytuację. Rozumiem, że mieszkańcy tej ulicy zostaną zwolnieni z opłaty za odprowadzanie odpadów.
Czy Mijaczów (najstarsza dzielnica Myszkowa) jest poza Myszkowem? A jego mieszkańcy są wyklęci? Nie mamy zapewnionego dojazdu do posesji, jedynie samochody terenowe mogą pokonać te wyboje. Oświetlenie drogi jest niepotrzebne, bo po ciemku łatwiej złamać nogę, a szpital jest blisko, będzie miał co robić? Tylko dzieci będzie trzeba wozić do szpitali w Częstochowie.
Po mojej interwencji w styczniu 2021 w Saniko, pierwszy raz od 30 lat, została odśnieżona droga dojazdowa, bo nawet pogotowie ratunkowe by nie dojechało, a przy tej uliczce mieszkają ludzie starsi.
Dziękuję za taki „rozwój tego Miasta”
Z pozdrowieniami”

Mail podpisany zostały imieniem i nazwiskiem, ale nie będziemy go publikować na naszych łamach. Wiadomość została skierowana nie tylko do nas, ale również do Urzędu Miasta.
Pod koniec stycznia na stronie internetowej Urzędu Miasta opublikowano artykuł, w którym przekazano mieszkańcom, że obecnie wywozem odpadów komunalnych zajmuje się firma Wywóz Nieczystości oraz Przewóz Ładunków Wiesław Strach z Częstochowy. Zgodnie z umową firma ta będzie świadczyć usługę do końca 2022 roku. - Niestety, nasze bieżące kontrole wykazały, że firma w świadczeniu usługi, nie osiąga taki standardów, jakich oczekiwaliśmy, dlatego na wykonawcę, zgodnie z zawartą umową, została nałożona kara – przekazał Urząd Miasta w informacji opublikowanej 28 stycznia.

Pytania dotyczące przeprowadzonych kontroli oraz kary nałożonej na firmę Strach skierowaliśmy do rzeczniczki prasowej Urzędu Miasta. W odpowiedzi Małgorzata Kitala-Miroszewska wskazuje, jaka była wysokość nałożonej kary oraz jakie są najczęściej występujące problemy.
- Zlecając jakąkolwiek usługę, każdorazowo, wydział odpowiedzialny merytorycznie ma obowiązek jej nadzoru. Tak było m.in. prawie 10 lat temu, gdy obecny Burmistrz Żak ogłaszał przetarg  na odśnieżanie miasta, jednym z wymogów (wtedy jako pierwsi w okolicy wprowadziliśmy taki zapis) był montaż czujników GPS w samochodach odśnieżających i posypujących nasze drogi. Podobnie rzecz się miała w przypadku odbioru odpadów, tak w latach wcześniejszych jak i obecnie. Zatem czujniki GPS to jeden z rodzajów kontroli, natomiast tzw. kontrola bieżąca polega na fizycznym, wyrywkowym udziale pracownika Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej przy odbiorze odpadów. W Urzędzie Miasta uruchomiliśmy numer telefonu pod którym można zgłaszać wszelkie nieprawidłowości w odbiorze odpadów. Każdorazowo interweniujemy, gdy nasz mieszkaniec ma problem z komunikacją z Biurem Obsługi firmy Strach. W ramach tych kontroli najczęstszym rodzajem nieprawidłowości w odbiorze odpadów jest pominięcie posesji bądź mała liczba pozostawianych worków. W związku z tym, na firmę Strach nałożyliśmy karę w wysokości 129.800,00 zł. Początki współpracy nie zawsze układają się tak jak tego oczekujemy, stąd bardzo częste rozmowy z firmą, które mamy nadzieję wpłyną na poprawę  jakości świadczonych usług. Wybrana w postępowaniu przetargowym firma, zgodnie z zawartą umową, będzie świadczyć nam usługę odbioru odpadów komunalnych do końca 2022r., i mamy nadzieję, że jakość usług będzie odpowiednia. Odpady ze wskazanej lokalizacji  zostały odebrane. Zgłaszania usterek w odbiorze odpadów występują, a my staramy się konsekwentnie na nie reagować – wyjaśnia rzecznik prasowy UM Myszków Małgorzata Kitala-Miroszewska.
Punkt obsługi klienta znajduje się na ul. Wyszyńskiego 16. Reklamacje dot. odbioru odpadów komunalnych można zgłaszać pod numerem telefonu 510-220-387. Urząd Miasta przyjmuje zgłoszenia o uszkodzonych przez firmę koszach pod numerem telefonu 34/313-26-82 w. 171. - Jeżeli natomiast chcą się Państwo podzielić innymi spostrzeżeniami, dotyczącymi odbioru odpadów komunalnych, to prosimy o kontakt za pomocą naszej strony internetowej – informuje Urząd Miasta. (es)

Nasz komentarz:
O ile w pełni zrozumiałe – zapewne nie tylko dla nas, ale również dla Urzędu Miasta – jest niezadowolenie mieszkańców, gdy usługa odbierania odpadów nie jest świadczona w sposób zadowalający, o tyle naszym zdaniem warto odnieść się do jednego stwierdzenia mieszkańca. „Rozumiem, że mieszkańcy tej ulicy zostaną zwolnieni z opłaty za odprowadzanie odpadów” – naszym zdaniem niesłuszne jest sugerowanie takich rozwiązań, albo oczekiwanie, że ktoś zapłaci mniej za odpady, jeśli firma nie wywiązałaby się ze swoich zadań. Mówiąc najkrócej – to po prostu tak nie działa. Firma podpisuje umowę z miastem i jeśli doszłoby do nienależytego wywiązywania się z jej warunków, wówczas miasto może nałożyć kary (wskazane w umowie). Ale nie zwalnia to mieszkańców z opłat. Odpady są przez nich produkowane, są odbierane i za to ponosi się opłatę. (es)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama