Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 03:44
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

UCZNIOWIE Z „JEDYNKI” BIORĄ UDZIAŁ W OGÓLNOPOLSKIM KONKURSIE

(Zawiercie) Grupa kilkunastu uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Zawierciu bierze udział w konkursie „Projektanci edukacji”. Nastolatkowie zostali finalistami 1 etapu konkursu. Realizowany przez nich projekt polega na zaprojektowaniu mobilnej aplikacji, która będzie służyć jako przewodnik po zawierciańskich zabytkach i ciekawych miejscach.
Podziel się
Oceń

Wydawnictwo Nowa Era co roku organizuje konkurs pn. „Projektanci edukacji”, który adresowany jest do nauczycieli i uczniów szkół podstawowych i średnich. Osoby, które chcą realizować ciekawe projekty edukacyjne mogą w ten sposób szukać wsparcia finansowego i merytorycznego. W tegorocznej, 11 edycji konkursu w ogólnopolskiej rywalizacji wzięło udział ponad 450 szkół. Najlepsze projekty otrzymają granty finansowe. Zostaną przeznaczone na przykład na zakup specjalnych programów komputerowych, materiałów plastycznych lub organizację warsztatów.
- To wyjątkowa edycja konkursu. Czas pandemii jest ciężki dla uczniów, którzy podporządkowani różnego rodzaju nakazom i zaleceniom, mają wrażenie, że niewiele od nich zależy. Dlatego wszyscy tegoroczni uczestnicy „Projektantów edukacji” są naszymi bohaterami - przesłane propozycje były kreatywne, inspirujące i dokładnie przemyślane - komentuje Małgorzata Jankowska, koordynatorka inicjatyw odpowiedzialnych społecznie w wydawnictwie Nowa Era i jurorka konkursu „Projektanci edukacji”. - Mamy nadzieję, że zaangażowanie uczniów w opracowanie pomysłów, a potem realizację fantastycznych projektów edukacyjnych, da im poczucie wewnętrznej mocy i wielką satysfakcję z wykonywanej wspólnymi siłami pracy - dodaje Małgorzata Jankowska.
Z terenu naszego województwa jurorzy wyłonili 13 projektów, w tym jeden z Zawiercia. Finalistami 1 etapu konkursu są uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 1 im. Tadeusza Kościuszki w Zawierciu. Nastolatkowie z SP nr 1 tworzą projekt „Z naszą apką poznasz lepiej miasto (Zawiercie)”. Celem uczniów jest stworzenie aplikacji, która służyć będzie za mobilnego przewodnika.
W czasie pracy nad projektem uczestnicy konkursu mogą korzystać z materiałów merytorycznych, takich jak np. e-booki, webinary, czy też artykuły eksperckie, które opublikowane są na stronie internetowej konkursu.
JAKIE PRZEWIDZIANO NAGRODY DLA ZWYCIĘZCÓW?
Drugi etap konkursu rozpoczął się w połowie stycznia. Teraz jurorzy będą oceniali sposób, w jaki uczniowie będą realizować swoje pomysły. Na przedstawienie wyników swojej pracy grupy konkursowe mają czas do połowy kwietnia. Zwycięzców drugiego etapu „Projektantów edukacji” poznamy 13 maja. Jurorzy przyznają 5 złotych grantów po 2 tysiące złotych każdy, które ufunduje organizator konkursu – wydawnictwo Nowa Era.
Prócz tego miesięcznik Focus i serwis Focus.pl spośród uczestników drugiego etapu konkursu wybiorą jeden najlepszy wg nich projekt. Członkowie zwycięskiego zespołu udzielą wywiadu redakcji Focusa, a projekt zostanie przedstawiony w specjalnym materiale na łamach miesięcznika.
APLIKACJA POPROWADZI PO MIEŚCIE
Uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Zawierciu realizują projekt „Z naszą apką poznasz lepiej miasto (Zawiercie)”. W konkursie bierze udział kilkunastu uczniów z klas szóstych i siódmych. Ich opiekunem jest Marzanna Miąsko.
Celem uczniów z SP nr 1 jest stworzenie aplikacji mobilnej, służącej za przewodnika po obiektach i zabytkach miasta. Osoba, która zainstaluje aplikację w swoim telefonie i wybierze się na spacer po Zawierciu (z włączoną lokalizacją), będzie otrzymywać informacje o obiektach, które znajdą się na liście. Użytkownicy otrzymają opis obiektu, do którego się zbliżają. Celem tworzonej aplikacji będzie zapoznanie mieszkańców z wyjątkowymi miejscami, datami i wydarzeniami z historii Zawiercia.
W fazie przygotowań uczniowie ustalają listę obiektów, które znajdą się w aplikacji, ustalają dla nich opisy w wersji krótkiej oraz rozszerzonej, wykonują zdjęcia i grafiki i dostosowują je do aplikacji, jak również mają zwrócić się do lokalnego grafika z prośbą o zgodę na wykorzystanie grafik, które przedstawiają obiekty w mieście w celu wykorzystania ich w aplikacji.
W kolejnej fazie prac – programistycznej – uczniowie stworzą szatę graficzną aplikacji, nawigację, bazę obiektów z opisami i reprezentacjami graficznymi oraz zbudują warstwę programistyczną. Oczywiście aplikacja będzie wymagała również długiego testowania.
Niewykluczone jest rozbudowanie aplikacji w przyszłości, jeśli jej użytkownicy zgłosiliby takie zapotrzebowanie. Aplikacji mogłaby też zostać wykorzystana podczas gry miejskiej.
- Zadania projektowe w pierwszej fazie począwszy od miesiąca grudnia realizowane będą z zastosowaniem narzędzia Teams. Początkowo tworząc bazę obiektów będziemy wykorzystywać Office 365. Na przełomie stycznia i lutego rozpoczniemy pracę online na aplikacji App Inventor 2; ciągle Teams będzie nam towarzyszyć. Mamy nadzieję, że po feriach spotkamy się i w szkole prace będziemy mogli łączyć z wypadami na miasto w celach testowych. W tej fazie będziemy potrzebować tablet/komórkę z systemem Android z dostępem do Internetu. Projekt w całości może być realizowany zdalnie. Gdyby tak się stało, trochę nam będzie szkoda wspólnych wypadów na miasto w celu testowania aplikacji. No trudno, będziemy testować pojedynczo w maseczkach i relacjonować np. na żywo z użyciem narzędzia Teams – czytamy w opisie projektu na stronie konkursu „Projektanci edukacji”.
Grant, jaki mogą otrzymać uczniowie z zawierciańskiej jedynki, zostałby wykorzystany na zakup dwóch tabletów z dostępem do Internetu. Sprzęt byłby wykorzystywany w pracy, testowaniu i użytkowaniu w czasie wycieczek po Zawierciu.
Uczestnicy projektu wskazują, że innowacyjny jest sposób, w jaki chcą upowszechniać wiedzę historyczną o Zawierciu. Aplikacja mobilna to nietypowy sposób na lepsze poznanie miasta, nie tylko dla tutejszych uczniów, ale wszystkich mieszkańców i osób odwiedzających Zawiercie.
Udział w ogólnopolskim konkursie zwiększy umiejętności zawierciańskich uczniów z zakresu technologii informatycznej. Biorąc pod uwagę pandemię i sposób, w jaki przyszło uczniom pracować, tworzenie projektu konkursowego nauczy też zdalnej współpracy.
- Dopiero zbieramy siły, dyskutujemy i szykujemy się do właściwego działania – tworzenia aplikacji na Androida. Rozważaliśmy różne środowiska. W ostateczności zdecydowaliśmy się wykorzystać środowisko programistyczne App Inventor 2. Czy nam się uda? Na pewno trzeba za nas trzymać kciuki, bo zdalna praca nie ułatwia realizacji zadania – przekazuje nauczyciel ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Zawierciu Marzanna Miąsko, która jest opiekunem grupy projektowej. 
(es) Grafika: Materiały udostępnione przez SP nr 1 w Zawierciu


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama