Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 01:09
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Przetwory - sprawdzony sposób na zdrowie jesienią

Przetwory owocowo-warzywne są stałym elementem diety Polaków, ale ilość spożywanych przetworów nie jest zbyt duża. Podobnie jak ogólnie warzywa i owoce, przetwory z nich traktowane są jako dodatek. Rośnie zainteresowanie żywnością nieprzetworzoną, dobrej jakości, najlepiej od lokalnych producentów. Warto korzystać z powrotu do sezonowości w żywieniu i promować zamiast sprowadzanych warzyw i owoców jedzenie zimą przetworów z warzyw i owoców krajowych. Konieczna jest też zmiana wizerunku przetworów, które kojarzą się z czymś nudnym, bardzo zwyczajnym - oto wnioski z realizowanych przez Kantar dla KZGPOiW „Narodowych badań konsumpcji warzyw i owoców”.
Podziel się
Oceń

Respondenci uważają, że lepiej jest jeść świeże warzywa i owoce, ale zimą, gdy te są mniej dostępne, chętnie zastępują je przetworami. Deklarujemy, że chętnie próbujemy nowości, jednak jedzone są przede wszystkim przetwory bardzo standardowe: kiszone ogórki, kapusta, dżem, powidła. Chętnie wykorzystujemy w kuchni warzywa w puszkach (pomidory, groszek, kukurydzę), gdyż znacznie skraca to czas przygotowywania posiłków.
Duża grupa osób jada takie same przetwory przez cały rok, niezależnie od dostępności produktów sezonowych. Na przeciwnym biegunie są osoby przywiązujące dużą wagę do tego, co jedzą. Dostosowują swój jadłospis do sezonu, poszukują przetworów, stosują mniej półproduktów” - mówi Agata Zadrożna, ekspert Kantar.
Co sprzyja, a co przeszkadza w spożywaniu przetworów?
Spożyciu przetworów sprzyja moda na naturalny styl życia przejawiająca się samodzielnym gotowaniem w domu od podstaw, a także coraz częstszym uprawianiem warzyw i owoców. Konsumenci coraz bardziej zwracają uwagę na skład i pochodzenie produktów. Szukają produktów, w tym także przetworów, eko. Wracają do przetworów, jakie przygotowywały nasze babcie np. kompotów.
Epidemia koronawirusa i wiążący się z nią lockdown sprawiły, że część osób zaczęła myśleć o przetworach w kontekście zapasów i bezpieczeństwa swojej rodziny. Na samodzielne przygotowanie przetworów decydowały się osoby, które od dawna albo nawet nigdy tego nie robiły.
 

Jak zwiększyć zainteresowanie przetworami?
Warto promować powrót do sezonowości w żywieniu. Można tu nawiązać do zalet krajowych warzyw i owoców, które dostrzegane są przez konsumentów: lepszy smak, brak konieczności dalekiego transportu.
„Sądzimy nawet, że sezonowe polskie warzywa i owoce, pochodzące z pewnego źródła, zamknięte w szkle, są bardziej wartościowe od wielu warzyw i owoców dostępnych zimą, na przykład od sprowadzanych z daleka” - mówi Urszula Krassowska, dyrektor zarządzająca Public Division w Kantar Polska.
Przetwory warto pokazywać jako sposób na szybkie i łatwe przygotowanie każdego posiłku albo możliwość jego uatrakcyjnienia bez dodatkowej pracy. Przetwory warzywne najłatwiej wprowadzić do kolacji i obiadu. Przetwory owocowe jako przekąska pomiędzy posiłkami, na drugie śniadanie i na podwieczorek.
Ludziom trzeba pokazać, jak mogą wykorzystać w kuchni przetwory. Dostarczyć im zarówno przepisów z wykorzystaniem przetworów, jak i pomysłów, kiedy podać przetwory.
Konieczna jest zmiana wizerunku przetworów, które kojarzą się z czymś nudnym, bardzo zwyczajnym: z jednej strony w kierunku tradycji, natury, ekologii; z drugiej strony urozmaicenia, nowych smaków.
Producenci przetworów powinni wyjść naprzeciw oczekiwaniom konsumentów: ograniczając ilość soli i cukru w przetworach; dbając o ekologiczne i niemające negatywnego wpływu na zdrowie opakowania; proponując przetwory wyprodukowane w oparciu o tradycyjne receptury („domowe”).
„Narodowe badania konsumpcji warzyw i owoców” realizowane są przez KANTAR dla Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw. Projekt realizowany jest we współpracy z agencją INSPIRE smarter branding. Zadanie finansowane jest ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. Projekt otrzymał patronat honorowy Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Opr. red.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama