Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 05:57
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

WODOCIĄGI DZIECIOM

(Myszków) Ponad 200 uczniów z myszkowskich szkół podstawowych obejrzało spektakl pt. „Niezwykła przygoda psa Kropelki”. Tytułowy bohater pokazał dzieciom świat systemów kanalizacyjnych, wyjaśniając jakich przedmiotów nie wolno wrzucać do toalety. Spotkanie zorganizowane zostało przez Zakład Wodociągów i Kanalizacji oraz Urząd Miasta w Myszkowie. Pomysłodawcą spektaklu teatralnego było Stowarzyszenie Wodociągów Województwa Śląskiego. Spotkanie,m które odbyło się w Miejskim Domu Kultury było elementem kampanii proekologicznej „Toaleta to nie śmietnik”.
Podziel się
Oceń

Edukacja ekologiczna wpływa na kształtowanie postaw dzieci i młodzieży, gdyż to właśnie w młodym wieku człowiek jest najbardziej chłonny przyswajania wiedzy. Informacje, które otrzymuje dziecko kształtują jego postawę, charakter, wpływają na przyzwyczajenia i owocują zbudowaniem fundamentalnych postaw zmierzających do trwałych zachowań realizowanych w ciągu późniejszego życia.

Podążając z nurtem edukacji ekologicznej w dniu 15 września o godz. 10.00 Zakład Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Myszkowie, wspólnie z Urzędem Miasta pod patronatem Burmistrza Miasta Myszkowa Włodzimierza Żaka miał przyjemność zorganizować dla najmłodszych mieszkańców spotkanie, w którym wzięło udział ok. 250 dzieci z myszkowskich szkół podstawowych klas II-III.

Zgromadzonych gości w wypełnionej sali widowiskowej przywitał na scenie w imieniu ZWiK Sp. z o.o. Daniel Borek, który w swoim wystąpieniu przedstawił cel i charakter spotkania.

Na scenie zabrał głos również włodarz miasta Włodzimierz Żak, który potwierdził jak ważnym tematem w obecnych czasach jest ochrona środowiska i edukacja proekologiczna dzieci i młodzieży.

Na scenie MDK w Myszkowie w ramach kampanii proekologicznej „Toaleta to nie śmietnik” odbył się autorski spektakl pod nazwą „Niezwykła przygoda psa Kropelki”, w którym wystąpili aktorzy Teatrtrip. Pomysłodawcą powstania spektaklu jest Stowarzyszenie Wodociągów Województwa Śląskiego. Wystawiona sztuka stała się edukacyjną i zabawną podróżą najmłodszych w towarzystwie tytułowego bohatera w świat systemów kanalizacyjnych. Liczne przygody jakie przeżywał w barwny sposób przybliżyły widzom nieznany im do tej pory podziemny świat.

Dzieci bardzo żywiołowo reagowały i otwarcie wyrażały swoje emocje, nawiązując więź z aktorami podczas spektaklu. Uśmiech na ich twarzach po zakończeniu przedstawienia wyrażał jednoznacznie, że był to mile i kreatywnie spędzony czas.

Każdy z młodych uczestników spotkania dla utrwalenia zawartych w przedstawieniu przesłań otrzymał broszurę edukacyjną, która w sposób przejrzysty wyjaśniła jakie przedmioty i dlaczego nigdy nie powinny być wrzucane do toalety, gdyż mogą spowodować skażenie środowiska, zatory rur kanalizacyjnych, awarie i generują tym samym koszty związane z ich usuwaniem.

Organizatorzy składają podziękowania Dyrektor MDK za udostępnienie sali kinowej oraz pomoc techniczną przy spektaklu. (red)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama