Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 19:55
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

MEDIA BEZ WYBORU- PROTESTUJĄ NAJWIĘKSZE STACJE TELEWIZYJNE, RADIO

Rząd chce na media nałożyć opłatę, która jest po prostu podatkiem, a przez swój charakter nazywana jest po prostu HARACZEM, który ma główny ukryty cel: zniszczyć niezależne stacje radiowe, telewizyjne, niezależne gazety. W Polsce zostanie tylko TVP INFO i zdychające dzienniki, tygodniki przejęte przez Orlen. Gazeta Myszkowska i Kurier Zawierciański należące do MyszPress s. c. nie zostały przejęte przez Orlen, a mieliśmy takie pytania Czytelników, czy nas kupiono. Pytania właśnie w obawie, że z naszych łamów znikną niezależne, stąpające po piętach władzy teksty.
Podziel się
Oceń

Kto wstał rano w środę 10 lutego, włączył TVN, Polsat, Tok FM czy ulubione Antyradio, RMF… czy którąś z dziesiątek innych „swoich” stacji zobaczył planszę z protestem, lub odczytywany list mediów. Akcja nie była konsultowana z najmniejszymi typowo lokalnymi tygodnikami jak Gazeta Myszkowska, czy Kurier Zawierciański, ale też do niej się przyłączamy i popieramy jej cele. Nie dlatego, że ustawa o haraczu ma być pisana (nie znamy ostatecznego kształtu) rzekomo tylko pod „dużych graczy”.  
Specjalna danina -tu wychodzi największy cynizm władzy PiSowiskiej- polega na tym, że media OD OBROTU miałyby odprowadzać kilka procent. Niezależnie, czy mają zysk, czy stratę. Moi rodzice, już nieżyjący Zofia i Eugeniusz Mazankowie, jako rzemieślnicy -mama była kaletniczką, ojciec krawcem- przez cały PRL zderzali się z tzw. podatkiem obrotowym, domiarami. To był sposób PRL-owskiej władzy na dociskanie drobnych przedsiębiorców, którzy nie chcieli się upaństwowić, albo pójść do spółdzielni. PiS robi dokładnie tak samo. 
Jak wielu włączyłem rano TVN, po drodze do pracy liczyłem, że posłucham Tok FM. Wszyscy nadają informacje o akcji protestacyjnej. Mojej 14 letniej córce żona przypomniała, że coś takiego pamięta, jak wstała 13 grudnia 1981 i nie było Teleranka, bo wprowadzono Stan Wojenny. Nie była to oczywiście główna dolegliwość, ani główny cel Stanu Wojennego, dzieci często właśnie tak to zapamiętały. 
Więc teraz, drodzy Dorośli, którzy może pamiętacie PRL i Stan Wojenny, i drogie Dzieci, którym może wam o tym Rodzice opowiedzą: Teleranka -jak PiS zrealizuje swoje cele- nie będzie już nigdy! Będziecie mieć 100, 200 kanałów, ale tylko 3 programy: TVP 1, TVP2, TVP info. 
Na każdym kanale -jak to dzisiaj- rzecznik rządu będzie tłumaczył, że robi Nam dobrze, bo przecież media niezależne krytykowały Rząd za pomysł, przyjęty przez Sejm, żeby co rok 2 mld zł dać na tę propagandę. Przy ostatnim finale WOŚP pamiętam, że przez 29 lat WOŚP zebrał ok. 1,3 mld zł. Przez 29 lat!  To porównanie pokazuje, jak potężne środki PiS ładuje w propagandę w partyjną, publiczną tylko formalnie, telewizję.  Jak mówił rzecznik rządu, przecież to media krzyczały, żeby te dwa miliardy dać na służbę zdrowia, a teraz -jak rząd zaproponował- opłatę (haracz) który ma trafić w części do NFZ, to krzyczą. Mediom zarzucał cynizm. 
Można by zapytać, dlaczego akurat radio, tv prywatne, gazety mają zrzucać się na dodatkową składkę, rzekomo na finansowanie służby zdrowia a nie np. górnicy? Dostali 13-kę, może 14-kę, „Barbórkę” i co tam jeszcze, choć ich firmy są deficytowe. Albo hutnicy, sprzedawcy, inżynierowie czy nauczyciele. Jeżeli rząd uważa, że służbie zdrowia potrzeba więcej pieniędzy, musi albo podnieść podatki albo znaleźć oszczędności. 

PiSowski haracz będzie też dotyczył małych wydawców!
Założenia projektu „daniny” ściąganej od mediów w większości mają uderzyć w media elektroniczne, z wyłączeniem małych wydawców prasy tradycyjnej. Ale już nie portali, bez względu na ich wielkość. Na własnym przykładzie możemy powiedzieć, ze na funkcjonowaniu internetowych wersji naszych tygodników, czyli portali gazetamyszkowska.pl kurierzawiercianski.pl w roku 2020 nie zarobiliśmy ani złotówki. Choć portale notują dziesiątki tysięcy wejść miesięcznie, a reklamy milionowe ilości odsłon, tylko niewielka część trafia do nas. Zarabia Google, pośrednicy, operator dostarczający techniczną stronę serwisu. Z tych źródeł, z reklamy automatycznej, której na naszych portalach jest 99% w 2020 roku nie dostaliśmy -może to kogoś zdziwić- ani złotówki. Jeżeli rząd wprowadzi planowany haracz, spora część niezależnych portali czy małych wydawców będzie musiało się zamknąć. 
Nasz wydawca finansuje koszty utrzymania portali z innych źródeł, przede wszystkich z wpływów ze sprzedaży w kioskach Gazety Myszkowskiej i Kuriera Zawierciańskiego, oraz zbudowanych przez lata innych rodzajów działalności. Ale jeżeli jako społeczeństwo pozwolimy sobie odebrać niezależne media, wszystko jedno czy lokalne czy ogólnopolskie, to już możemy zacząć nazywać się niewolnikami: jak obywatele Rosji, Białorusi, Węgier. Przykład Węgier jest podawany jako kraj, którego obywatele nie dowiedzieli  się  z żadnych krajowych mediów  o uciekającym z klubu gejowskiego nago, po rynnie, eurodeputowanym. A poseł był z ich partii, która dużo mówi o moralności, czystości narodowej. 
W Polsce nie dowiedzielibyśmy się o aferze z respiratorami kupowanymi od handlarza bronią, milionami maseczek sprowadzonych z Chin bez atestów, sprzedawanych na stacjach Orlenu, o wakacjach ministra zdrowia w pandemii, szusowaniu „sportowców” z rodziny minister Emilewicz, czy ucieczce sędzi TK z nadania PiS Krystyny Pawłowicz z płonącego „sanatorium”, faktycznie z luksusowego hotelu w Solcu Zdroju.
Przechodząc na rynek lokalny bez portali czy tygodników lokalnych, takich jak Gazeta Myszkowska, Kurier Zawierciański czy zawiercianskie.pl  nie ujrzy światło dzienne żadna afera, na pewno nie zostanie rzetelnie zbadana przez niezależnych dziennikarzy. Może w tonie plotkarskim coś poszumi na FB.  Na pewno nie ujrzą światła dziennego takie historie, jak wystawianie na lewo, bez podatku zaświadczeń dla kierowców lekarza, byłego posła PO. Nawet prokuratura potwierdzała, że rola Gazety Myszkowskiej w tej sprawie, dla wykrycia przestępstwa, była kluczowa. Dzisiaj Wojciech P., rządzi sobie z PiS-em w Powiecie Myszkowskim, rządzi w szpitalu, „reformuje go”, choć równolegle w sądzie toczy się drugi jego proces, tym razem o oszustwa, o wyłudzanie środków z NFZ za fikcyjne wizyty domowe, fałszowanie dokumentacji medycznej. 
Ale jest inna ciekawa sprawa, do której wracamy w piątkowej Gazecie Myszkowskiej, tzw. „Taśmy Lazara”, gdzie były radny z PSL nagrał kilka osób. Z nagrań można odczytać, jak to układ rządzący  w Myszkowie, układ zdominowany przez PiS, omawiał i zrealizował zemstę. Byłego radnego zwolniono z pracy, Zarząd Powiatu głosując za zmianą schematu organizacyjnego Powiatowego Zarządu Dróg de facto głosował za zemstą. Ale prokuratura sprawę umorzyła. Na taśmach słychać wyraźnie o co chodzi, ale -to tylko domysły- prokurator mogła mieć w głowie ryzyko delegacji  na drugi koniec Polski. Akt oskarżenia w tej sprawie mógłby objąć ¾ pisowskiego Zarządu Powiatu Myszkowskiego! Ale zdaniem pani prokurator nie doszło do przestępstwa.
Nie byłoby niewygodnych pytań, jak do radnego Jarosława Kumora, jakim cudem zdobył posadę kierownika KRUS, choć ta instytucja żadnego naboru nie ogłaszała!
Do rodziny radnego Kumora będziemy jeszcze wracać (o ile rząd nie zakaże gazetom ukazywania się), tylko czekamy do wiosny. Ciekawa historia jak to na polu należącym do rodziny radnego zabijano pestycydami pszczoły.
Bez Kuriera Zawierciańskiego Czytelnicy nie dowiedzieliby się, że Rada Powiatu Zawierciańskiego zdominowana przez PiS rządzi nielegalnie, że mandaty radnych wygasły z dniem 26 stycznia 2019 roku a Zarząd Powiatu z G. Dorsem jako starostą rządzi i bierze pensje nielegalnie.  Paradoks prawny powoduje tylko, że do czasu aż Wojewoda tego nie potwierdzi, do czego nasza redakcja go wzywała, wszyscy udają, że jest OK. Łącznie z Premierem RP Morawieckim, do którego też wysłaliśmy skargę. Wszyscy milczą lub odpisują: „nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?” 
Moglibyśmy przytaczać dziesiątki takich historii, przypadków afer, nepotyzmu, nadużyć władzy opisywanych przez długie lata. Po likwidacji niezależnych mediów, do czego  PiS ewidentnie dąży, już się o aferach z udziałem polityków PiS-u nie dowiecie. 

 

Jarosław Mazanek

redaktor naczelny Gazety Myszkowskiej i Kuriera Zawierciańskiego


Napisz komentarz

Komentarze

Zuzia 11.02.2021 11:18
POrównanie dnia protestu mediów komercyjnych do pierwszego dnia stanu wojennego w Polsce to jest hipokryzja .

Kazimiera 12.02.2021 16:48
dla mnie to nie przesada poczułam się jak w tamten dzień i miałam nadzieje, że już nigdy nie będę się tak czuła

Onufry 10.02.2021 17:12
Pamiętamy akcję służb bezpieczeństwa wewnętrznego w tygodniku WPROST - nigdy więcej !!!

Tomasz 12.02.2021 11:13
Media to zawsze był cel każdej autorytarnej władzy. Zobaczmy co się stało na Węgrzech. Tomasz

wszystko w temacie 10.02.2021 14:18
***** ***

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama