Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 22:56
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

7 nowych pomysłów na „światowe wakacje” w Polsce

Trwają wakacje, a większość z nas zdecyduje się spędzić je w Polsce. Czy to znaczy, że nasze wyjazdy będą nudne i pozbawione przygód? Okazuje się, że w naszym kraju możemy bez trudu odnaleźć atrakcje przyrodnicze światowej klasy. Prezentowaliśmy już 7 pomysłów na „światowe wakacje” w Polsce, a dziś wracamy z nowymi propozycjami. Wśród nich pojawią się niezwykłe kaniony, polskie Kilimandżaro, Diabelska Wieża czy drzewa-giganty. Niech te wakacje będą okazją do docenienia różnorodności polskiej przyrody.
Podziel się
Oceń

1. Polskie Kilimandżaro
Samotny masyw Kilimandżaro i nasza Babia Góra mają ze sobą wiele wspólnego. Obie góry charakteryzują się zmiennością pięter klimatyczno-roślinnych, które można obserwować zdobywając szczyt. Wędrując na Dach Afryki mijamy kolejno krajobrazy stepowe, rzadkie suche lasy, wiecznie zielone lasy górskie, roślinność krzewiastą, wysokogórskie łąki, by dotrzeć do surowej krainy skalnych formacji i lodowców. Zdobywając Babią Górę również przyjdzie nam pokonać kilka pięter – piętro pogórza, lasy regla dolnego z bukami, jodłami i świerkami, regiel górny z dominacją świerka, piętro kosodrzewiny oraz piętro hal reprezentowane niskie trawy i porosty. Cech wspólnych jest więcej – obie góry objęte są ochroną w formie parku narodowego, a także znajdują się na granicy dwóch państw. Przez Kilimandżaro przebiega granica kenijsko-tanzańska, natomiast przez Babią Górę polsko-słowacka. Obie góry potrafią okazać się niebezpieczne, choć z różnych powodów. Zbyt szybkie zdobywanie Kilimandżaro grozi chorobą wysokościową, natomiast niejednemu turyście w złych warunkach atmosferycznych zdarzyło się zejść z Babiej Góry na stronę słowacką lub po prostu pobłądzić. Podobieństwo jest najwyraźniejsze jesienią i wczesną wiosną, gdy szczyt Babiej Góry jest jeszcze nieco ośnieżony.
2. Korytarze wymyte w piaskowcu jak Kanion Antylopy
Kanion Antylopy to jedna z najbardziej znanych atrakcji przyrodniczych Stanów Zjednoczonych. Wymyte w piaskowcu korytarze zachwycają grą świateł, ciepłymi barwami i fantazyjnymi kształtami. Czy w Polsce mamy swój odpowiednik Kanionu Antylopy? Oczywiście! To Błędne Skały i Szczeliniec Wielki – dwa fantastyczne labirynty skalne wyrzeźbione przez wodę w miejscowej odmianie piaskowca. Te niezwykłe miejsca zagrały nawet w „Opowieściach z Narnii”. Skały przyjmują tu naprawdę niesamowite formy – m.in. Małpoluda, Wielbłąda czy Kurzej Stopki. O ile okolice Kanionu Antylopy to głównie pustynie, to w Górach Stołowych nie brakuje lasów, torfowisk, czy łąk, z których najbardziej znana – Łężyckie Skałki – bywa również nazywana „Sawanną Afrykańską”.
3. Wielki Kanion Kolorado w Pieninach
Przełom rzeki Kolorado to bez wątpienia największy i najbardziej znany przełom rzeczny na świecie. Trudno szukać miejsca o podobnej skali w Polsce, bo musiałoby zająć powierzchnię aż 10-krotnie większą niż Warszawa! Jednak nie wielkość ma znaczenie, a wartość przyrodnicza i krajobrazowa. W Pienińskim Parku Narodowym znajdziemy bowiem nie mniej malowniczy przełom Dunajca z wapiennymi ścianami o wysokości nawet 300 m. Na odcinku zaledwie 8 km rzeka tworzy aż 7 pętli, którymi można spłynąć tratwami flisackimi. Co ciekawe oba przełomy powstały tak samo. Podczas wypiętrzania się terenu przepływająca przez niego rzeka wcinała się coraz głębiej w podłoże tworząc malowniczy odcinek doliny o wąskim dnie i stromych zboczach.
4. Potężne sekwoje czy prastare dęby?
Park Narodowy Sekwoi w Stanach Zjednoczonych to marzenie podróżnicze niejednego miłośnika przyrody. Te gigantyczne drzewa potrafią osiągać niesamowite rozmiary – wysokość nawet ok. 100 m czy średnicę 10 m. Imponujący jest też wiek, który osiągają, mierzony często w tysiącach lat. Tymczasem przyjrzyjmy się bliżej naszym drzewom-olbrzymom – dębom szypułkowym, które są ikoną polskiego krajobrazu. W tym celu warto wybrać się do Wielkopolski. Tu znajdują się wspaniałe Dęby Rogalińskie, które jak podaje legenda, zasadzili tu Lech, Czech i Rus. Badania ich wieku donoszą jednak, że mają szansę pamiętać nie tyle początki państwa polskiego, co ostatnie 480-590 lat, co i tak jest imponującym wynikiem.
5. Diabelska Wieża na Pogórzu Kaczawskim
Drzemiąca głęboko pod ziemią płynna magma potrafi stworzyć niezwykłe formy. Jedną z najbardziej znanych na świecie jest Diabelska Wieża w Stanach Zjednoczonych, która zagrała nawet w jednym z filmów Stevena Spielberga. Góra powstała w wyniku zastygnięcia magmy, która dostała się między starsze skały. Jej większa odporność na niszczenie sprawiła, że dziś wystaje prawie 400 m nad swoje otoczenie stając się prawdziwą atrakcją turystyczną. W Polsce również nie brakuje takich form i śladów dawnych procesów wulkanicznych. Jednym z nich jest Wilcza Góra na Pogórzu Kaczawskim – pozostałość po wulkanie aktywnym 15,5 mln lat temu. Swój obecny kształt zawdzięcza jednak nie tylko naturze, ale i istnieniu przez wiele lat kopalni bazaltu na jej zboczach. Na Wilczej Górze utworzono rezerwat, w którym można zobaczyć ciekawą formę geologiczną zwaną „różą bazaltową”.
6. Skandynawska tundra pod Śnieżką?
Co prawda na Równi pod Śnieżką nie spotkamy stada reniferów jak na północy Norwegii, jednak to miejsce, w którym możemy poczuć prawdziwy klimat tundry. Próżno tu szukać drzew, za to pełno przestrzeni, niskiej roślinności, torfowisk i bagien. Wszystko przez silny wiatr i zalegający przez pół roku śnieg. Wśród roślin można znaleźć tu za to pamiątki z epoki lodowcowej takie jak malina moroszka, torfowiec Lindberga czy jedyne w Polsce stanowisko turzycy patagońskiej. Torfowiska subalpejskie na Równi pod Śnieżką to piękne i bardzo cenne ekosystemy, szczególnie narażone na skutki zmiany klimatu. Warto zobaczyć je już dziś i zrobić wszystko, by zachować je dla kolejnych pokoleń!
7. Suwalski Bajkał
Bajkał to najstarsze i najgłębsze jezioro na świecie. Pod jego wodami kryje się rów tektoniczny, a w najgłębszym miejscu taflę wody od dna dzieli 1642 m! Gdyby wytypować polski odpowiednik Bajkału byłaby nim niewątpliwie Hańcza. Nasze najgłębsze jezioro ma „zaledwie” 108 m głębokości, jednak powstało w zupełnie innych warunkach niż „syberyjskie morze”. Jest pozostałością po lodowcu skandynawskim, który przykrywał całą Polskę i wypełnia jedną z pozostawionych przez niego rynien. Za to oba jeziora mają podobny podłużny kształt i z ich brzegów rozciągają się wspaniałe widoki. (red)


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama Biuro Podróży MAXIM Travel