Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 06:49
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

GADATLIWA LISTONOSZKA? POCZTA ZAPRZECZA

(Zawiercie) Pani Jadwiga Kozioł prowadzi pensjonat na Zuzance. Ulica Wiśniowa. Ukraińcy, Polacy. Kto pracuje w Zawierciu, a mieszka daleko, jest pożądanym klientem. W maju miała jednego z gości odbywającego obowiązkową kwarantannę, obywatela Ukrainy. Po 14 dniach mógł zacząć pracę w Hucie CMC. Pani Jadwiga poskarżyła się naszej redakcji na zachowanie listonoszki obsługującej ten rewir, która, jej zdaniem głośno w okolicy rozpowiadała, że tu mieszkają „zarażeni”. Mieliśmy już w Zawierciu aferę ze znakowaniem koszy osób zakażonych COViD-19 przez gminną spółkę ZGK, mieliśmy też sygnały, że również listonosze, którym Poczta Polska udostępnia dane o adresach gdzie ktoś jest chory lub na kwarantannie, nie zawsze chronią te wrażliwe dane należycie.
Podziel się
Oceń

Jadwiga Kozioł: -Inżynier z Huty dał nam tego pana na kwarantannę. A ona, ta listonoszka, do sąsiadów rozpowiadała, żeby uważać na nas, bo tu „zarażeni”. A ten człowiek przecież z mieszkania nie wychodził, w oknie się tylko pokazywał, jak policja podjeżdżała na kontrolę. Ten inżynier mu jedzenie dowoził. 
Poczta Polska ma wg specustawy dostęp do rządowej bazy danych o adresach osób odbywających kwarantannę, chorych, aby listonosze idąc pod taki adres, mogli zachować szczególną ostrożność. Ale są to dane bardzo wrażliwe, co pokazała afera związana ze znakowaniem napisem COVID-19 koszy przez ZGK Zawiercie. Odbiło się to echem w całej Polsce, zachowanie ZGK pokazały ogólnopolskie telewizje, a spółka, która początkowo twierdziła, że robi tak zgodnie z prawem, zaczęła wycofywać się, przepraszać. Kontrowersyjne kosze szybko wycofano, a sprawą zajęła się prokuratura. Niestety, jak informowała nas kilka tygodni temu Prokuratura Rejonowa w Zawierciu, nikt z poszkodowanych, „oznakowanych” nie złożył wniosku o ściganie, więc sprawa może już być zakończona, albo na pewno taki będzie jej koniec. Prokuratura umorzy postępowanie. 
O zachowanie listonoszki z Zuzanki, o to jak Poczta Polska chroni dane o kwarantannie, do których ma dostęp, spytaliśmy na początku czerwca rzecznika prasowego Poczty Polskiej. W odpowiedzi z 16. czerwca rzeczniczka zaprzecza, aby takie zachowanie listonoszki miało miejsce. Cóż, my mamy relację właścicielki pensjonatu, która twierdzi inaczej. 
Oto stanowisko Poczty Polskiej: -Poczta Polska otrzymuje informacje o adresach pod którymi przebywają osoby objęte kwarantanną na podstawie zapisów Rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Powyższe informacje wykorzystywane są w codziennej pracy służb doręczających przesyłki i przekazy pocztowe.
Informacje te podlegają szczególnej ochronie. Każdy pracownik mający dostęp do bazy tych informacji podpisał oświadczenie o obowiązku zachowania ich w tajemnicy i przyjął do wiadomości informację o odpowiedzialności karno-cywilnej w przypadku naruszenia tego obowiązku. Poza tym dostęp do bazy ma ograniczona liczba osób, którym było to niezbędne do wykonywanych obowiązków służbowych. Wykorzystane listy/dane w plikach są niszczone w sposób uniemożliwiający ich odtworzenie po ich wykorzystaniu (czyli po ustaniu kwarantanny).
Listonosz naszej placówki Urząd Pocztowy Zawiercie 1, obsługująca adres wskazany w korespondencji stanowczo zaprzecza jakoby rozpowszechniała informacje o osobach objętych kwarantanną. Prewencyjnie pracownikom placówki zostały przypomniane zasady przetwarzania tego typu danych osobowych -Justyna Siwek rzecznik prasowy Poczta Polska SA. 
 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama