Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 14:26
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

CO MYSZKOWIANIE WRZUCAJĄ DO PIECA I GDZIE ODPROWADZAJĄ ŚCIEKI?

(Myszków) Straż Miejska w Myszkowie na swojej stronie na portalu Facebook zamieszcza informacje o przeprowadzanych kontrolach i działaniach. Znaleźć tam możemy np. informację o zgłoszeniu dotyczącym jeża lub rannego nietoperza. W większości jednak Straż Miejska informuje o tym, co funkcjonariusze znajdują w piecach mieszkańców i jakie instalacje potrafią niektórzy wykonać, by odprowadzić szambo z posesji.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Straż Miejska w Myszkowie na swojej stronie na portalu Facebook zamieszcza informacje o przeprowadzanych kontrolach i działaniach. Znaleźć tam możemy np. informację o zgłoszeniu dotyczącym jeża lub rannego nietoperza. W większości jednak Straż Miejska informuje o tym, co funkcjonariusze znajdują w piecach mieszkańców i jakie instalacje potrafią niektórzy wykonać, by odprowadzić szambo z posesji.


 

Czasami strażnicy przejeżdżając przez Myszków wyczują gryzący dym na jakiejś ulicy. Zaczynają więc szukać – od domu do domu starają się ustalić, który komin tak kopci. Czasami interweniują na skutek zgłoszeń przekazywanych przez policję lub mieszkańców. To, z czym spotykają się podczas prowadzonych działań może wprawić w osłupienie. Z różnych powodów.


 

Jednego dnia, około 20.00 strażnicy udali się na ulicę Miedzianą. Występowało tam spore zadymienie o nieprzyjemnym zapachu. Po skontrolowaniu kilku posesji, strażnicy odkryli w jednym z domów, że do pieca mieszkańcy wrzucają odpady z mebli, lakierowane i sklejki.


 

- Właściciele powiedzieli nam, że nie zdawali sobie sprawy, że nie mogą spalać płyt meblowych, niestety nie uchroniło ich to przed poniesieniem konsekwencji w postaci Mandatu Karnego – informuje myszkowska Straż Miejska. W Mrzygłodzie funkcjonariusze natrafili kiedyś na mieszkańca, w którego piecu spalane były pampersy, skarpetki i liście. - Na winowajcę został nałożony Mandat Karny, który miejmy nadzieję ostudzi zapał do tego typu prób ogrzania domu. Został też poinformowany, że w przypadku „recydywy” sprawa zostanie skierowana do Sądu Rejonowego w Myszkowie, który to może nałożyć grzywnę w wysokości do 5000 zł – przekazuje Straż Miejska.


 

Nie tylko spalanie odpadów „ścigają” myszkowscy strażnicy. Nielegalne odpływy szamb też zdarzają się często. Z takimi przypadkami spotkali się np. na ul. Czarnieckiego na terenie kilku posesji. Właściciele otrzymują mandat i mają obowiązek usunąć nielegalne odpływy. Na jednej z ulic w Nowej Wsi podczas kontroli posesji pod kątem szczelności szamb oraz rachunków za wywóz nieczystości ciekłych, strażnicy znaleźli pompy wrzucone do zbiorników. Ułatwiało to właścicielom pozbywanie się zawartości ze zbiornika do gleby.


 

Również w dzielnicy Mrzygłód podczas jednego z patroli strażnicy wyczuli ścieki. Na winowajcę natrafili po skontrolowaniu kilku posesji. Właściciel odprowadzał szambo do rowu. - Właściciel został ukarany i zobowiązany do usunięcia nielegalnego odpływu oraz opróżnienia przez firmę asenizacyjnĄ przepełnionego szamba w terminie 2 dni – czytamy w informacji opublikowanej przez Straż Miejską.


 

Różne niezgodne z prawem działania odkryto też na ul. Batalionów Chłopskich. Strażnicy wybrali się na posesje, które wcześniej nie były kontrolowane. Na jednej posesji strażnicy odkryli nielegalny odpływ ze zbiornika z szambem, nielegalne pozbywanie się ścieków do gleby oraz spalanie w piecu takich odpadów jak resztki mebli i kasetonów.


 

- Byliśmy pod wrażeniem ile właściciel zadał sobie trudu, aby odprowadzenie z szamba rurami pociągnąć pod ziemią, pod budynkiem gospodarczym i z tyłu wypuścić kilkanaście metrów do gleby. Sprawca został ukarany za każde z tych wykroczeń oraz zobowiązany do „wyprostowania” tego wszystkiego na co stwierdził, że łatwiej będzie mu wymienić szambo na nowe i ma to uczynić w ciągu kilkunastu dni. Mamy nadzieję, że spalane odpady, które zobaczycie na zdjęciach zgodnie z zaleceniami odda do PSZOKu co też sprawdzimy. Proszę pamiętajcie, że laminowane lub lakierowane kasetony czy meble nie spala się tak łatwo jak często ktoś myśli, a dym ze spalania takich odpadów wydziela takie związki trujące, że jeszcze kilka lat po tym dymie będzie można odczuwać komplikacje zdrowotne – napisali na swojej stronie Strażnicy Miejscy.


 

Funkcjonariusze zachęcają, aby zawiadamiać ich, gdy wyczujemy śmierdzący dym z komina lub szambo. Od 7.00 do 22.00 można dzwonić do Straży Miejskiej pod numery 34 313-21-42 lub 602-396-451. W nocy i w weekendy można dzwonić na policję. Zgłoszeń można dokonywać anonimowo. (es) Foto: Straż Miejska w Myszkowie/Facebook


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama