Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 08:42
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

POZIOM CZYTELNICTWA NISKI, ALE STABILNY

(Myszków) Biblioteka Narodowa opublikowała raport czytelnictwa za 2018 rok. Większych zmian nie ma, a główne wskaźniki pozostają praktycznie takie same jak w latach ubiegłych - czytanie przynajmniej jednej książki w ciągu roku zadeklarowało jedynie 37% respondentów, z kolei liczba osób czytających 7 i więcej książek rocznie wynosiła 9%. Podobnie sytuacja przedstawia się w powiecie myszkowskim. Pokazuje to, że podstawowe wskaźniki czytelnictwa, choć od kilku lat stabilne, wciąż pozostają na niskim poziomie, a samo zainteresowanie czytaniem książek nie rośnie. Jakie są tego przyczyny? Autorzy raportu wśród powodów takiego stanu rzeczy wskazują m.in. zmiany stylu życia i sposobów spędzania wolnego czasu, popularyzację cyfrowej rozrywki oraz niewielkie przełożenie czytania książek w dorosłym życiu na powodzenie na rynku pracy.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Biblioteka Narodowa opublikowała raport czytelnictwa za 2018 rok. Większych zmian nie ma, a główne wskaźniki pozostają praktycznie takie same jak w latach ubiegłych - czytanie przynajmniej jednej książki w ciągu roku zadeklarowało jedynie 37% respondentów, z kolei liczba osób czytających 7 i więcej książek rocznie wynosiła 9%. Podobnie sytuacja przedstawia się w powiecie myszkowskim. Pokazuje to, że podstawowe wskaźniki czytelnictwa, choć od kilku lat stabilne, wciąż pozostają na niskim poziomie, a samo zainteresowanie czytaniem książek nie rośnie. Jakie są tego przyczyny? Autorzy raportu wśród powodów takiego stanu rzeczy wskazują m.in. zmiany stylu życia i sposobów spędzania wolnego czasu, popularyzację cyfrowej rozrywki oraz niewielkie przełożenie czytania książek w dorosłym życiu na powodzenie na rynku pracy.


 

Badanie Biblioteki Narodowej „Stan czytelnictwa w Polsce” przeprowadzono na ogólnopolskiej próbie reprezentatywnej 2076 respondentów w wieku co najmniej 15 lat oraz na celowej próbie 1660 czytelników książek. Jak wynika z raportu, w 2018 roku czytanie przynajmniej jednej książki w ciągu roku deklaruje 37% respondentów, z kolei czytanie więcej niż siedmiu książek rocznie potwierdziło jedynie 9% badanych. W młodszych grupach wiekowych wyraźnie widać mniejszy odsetek osób deklarujących, że bardzo lubią czytanie książek. Mimo to, wśród młodszych osób jest nie tylko najwięcej czytelników, ale również ich intensywność czytania jest większa. Rodzi się tutaj przypuszczenie, że po ustaniu obowiązku szkolnego, do książek wracać będą przede wszystkim ci, którzy nauczą się książki zwyczajnie lubić. Należy zatem podejmować takie działania, by od najmłodszych lat zachęcać do literatury i kształtować postawy aktywnego, świadomego czytelnika.


 

W 2018 roku wzrosło również znaczenie zakupów książkowych, a respondenci coraz częściej decydowali się kupić daną książkę (38% badanych). Można zatem stwierdzić, że w pewnym stopniu zmieniają się nawyki czytelnicze i wzrasta znaczenie nowości wydawniczych, po które chcemy sięgnąć tuż po premierze, nie czekając aż dana pozycja pojawi się w bibliotece czy u któregoś ze znajomych. Udział książek wypożyczonych z biblioteki publicznej (16%) oraz ofiarowanych w prezencie (23%) utrzymał się na poziomie z roku ubiegłego.


 

Badani zgodnie stwierdzili również, że najlepszym źródłem wiedzy pomocnym w wyborze książek są rekomendacje znajomych i rodziny oraz własne kompetencje czytelnicze. Opinie na temat książek zamieszczane w internecie interesują przede wszystkim osoby stosunkowo młode, zaś najstarsi respondenci większą wagę przywiązują przede wszystkim do opinii bibliotekarzy i księgarzy.


 

Przemiany w dziedzinie technologii sprawiają, że zmienia się również forma konsumpcji treści. Respondenci z ogólnopolskiej grupy dość rzadko przyznawali, że czytają e-booki (3%). Jednak już ci z grupy celowej (tj. grupy aktywnych czytelników), która także uczestniczyła w badaniu, twierdzili, że coraz chętniej wybierają właśnie taki format książki (28%). Podobnie rozkład danych prezentował się w przypadku słuchania audiobook-ów.


 

Postanowiliśmy sprawdzić jak wygląda sytuacja w powiecie myszkowskim. Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Myszkowie na koniec roku 2018 posiadała 88.353 książek oraz 388 audiobooków. Struktura merytoryczna księgozbioru kształtowała się następująco: literatura piękna dla dzieci i młodzieży (23,20% ogółu księgozbioru), literatura piękna dla dorosłych (40,28%), oraz literatura popularnonaukowa (36,52%). W ciągu 2018 roku w MiPBP zarejestrowanych było 3.707 czytelników (4.199 w roku 2014). Ogółem w bibliotece głównej i filiach zanotowano w sumie 37.979 odwiedzin (33.489 w roku 2014). Z kolei liczba wypożyczeń książek w roku 2018 wynosiła 69.180 (78.399 w roku 2014). Liczba czytelników na 100 mieszkańców Myszkowa wynosiła 12,41 (w roku 2014 wskaźnik ten wynosił 13,12).


 

- Raport Biblioteki Narodowej o stanie czytelnictwa w Polsce faktycznie przedstawia smutny jego obraz. W Myszkowie nie jest najgorzej, aczkolwiek nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być lepiej. Na przestrzeni ubiegłych lat czytelnictwo w naszym mieście kształtuje się mniej więcej na stałym poziomie. Nasze statystyki pokazują wzrost czytelnictwa w jednym roku, a w innym spadek, jak sinusoida w matematyce. Koniecznie trzeba zaznaczyć jednak występowanie drugiego obiegu książki, o czym doskonale zdajemy sobie sprawę. Wypożyczona przez zarejestrowanego w naszej bibliotece czytelnika książka trafia również w ręce najbliższej rodziny, znajomych czy sąsiadów. Jeśli brać zatem pod uwagę faktyczny obieg książki, a nie tylko dane statystyczne, wskaźniki te byłyby znacznie wyższe - informuje Mirosława Gajda, Dyrektor MiPBP w Myszkowie - Działania, jakie Biblioteka podejmuje w zakresie promocji książki, czytelnictwa i biblioteki mają pozytywny odbiór wśród mieszkańców miasta i powoli odnoszą pożądany przez nas skutek, czyli wzrost zainteresowania biblioteką i jej działalnością. W roku ubiegłym w przeprowadzonych przez Bibliotekę imprezach promujących czytelnictwo uczestniczyło ponad 3100 osób.


 

Adam Bugaj


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama