Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 09:50
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

TU ZASZŁY POWAŻNE ZMIANY. NA LEPSZE!

(Jastrząb, Poraj) Nowe ścieżki, nowe oświetlenie parkowe, nowo powstałe elementy małej architektury, wyremontowane boisko do piłki plażowej, a nawet nowe domki, restauracja i kawiarnia. To wszystko znaleźć można na terenie nad porajskim zalewem od strony Jastrzębia. W miejscu gdzie kiedyś mieścił się ośrodek „Hutnicza Radość”, a dziś odbywają się Dni Gminy Poraj, zaszły wielkie zmiany. Dodajmy od razu, zmiany na lepsze.
Podziel się
Oceń

(Jastrząb, Poraj) Nowe ścieżki, nowe oświetlenie parkowe, nowo powstałe elementy małej architektury, wyremontowane boisko do piłki plażowej, a nawet nowe domki, restauracja i kawiarnia. To wszystko znaleźć można na terenie nad porajskim zalewem od strony Jastrzębia. W miejscu gdzie kiedyś mieścił się ośrodek „Hutnicza Radość”, a dziś odbywają się Dni Gminy Poraj, zaszły wielkie zmiany. Dodajmy od razu, zmiany na lepsze.


 

Dzięki pozyskaniu przez władze gminy Poraj terenów nad zalewem od strony Jastrzębia, a następnie po zdobyciu dofinansowania ze środków unijnych, mogły tam ruszyć długo oczekiwane inwestycje, mające na celu zmianę wizerunku tego atrakcyjnie położonego miejsca. Do działań przystąpiły ekipy budowlane, które wytyczyły nowe ścieżki i alejki, zamontowały nowe oświetlenie, przygotowały grunt pod boisko do siatkówki plażowej, pod altankę, siłownię zewnętrzną i plac zabaw dla dzieci. Całość została estetycznie wykończona, obsadzona trawą i wyposażona w ławeczki i kosze na śmieci. Teren ten objęty jest programem rewitalizacji gminy Poraj, co z pewnością wpłynie na jego dalszy rozwój. Obok terenu gminnego, na którego wstęp jest ogólnodostępny i oczywiście darmowy dla każdego, na obszarach dawnego Ośrodka Sportów Wodnych i Rekreacji, powstała nowa inwestycja Regionalnego Funduszu Gospodarczego S.A., nosząca nazwę „Jurajska Przystań”. Obiekt o wybitnie turystycznym charakterze składa się z 8 całorocznych domków, hotelu, restauracji oraz kawiarni. Całe otoczenie „Jurajskiej Przystani” zostało zagospodarowane, powstały nowe alejki, altanki, posadzono nowe drzewa i krzewy.


 

Bardzo poważnych zmian doczekał się także teren Stowarzyszenia „Marina Poraj”. Z okolic brzegu przy Marinie „zniknęły” znajdujące się tam od dawna przyczepy i domki kempingowe. Przesunięto je nieco w głąb działki, w teren bardziej zalesiony, w okolicy dawnego pola namiotowego. Uzyskano w ten sposób plac, na którym powstało szereg atrakcji. Między innymi – uruchomiony w lipcu tego roku, jedyny w powiecie, i najbliższej jego okolicy wodny plac zabaw, park linowy zawieszony wśród drzew, siłownią zewnętrzną, altankę rekreacyjna, ławeczki, nowy budynek sanitarny z ogólnodostępnymi i czystymi toaletami, ścieżki i alejki do spacerowania, a także parking dla rowerów. – Koszt tej inwestycji to około 1,7 miliona złotych, pozyskaliśmy na nią dotacje, środki zewnętrzne z Regionalnego Programu Operacyjnego. Uważam, że bardzo się tutaj zmieniło, także dlatego, że pojawiły się atrakcje dla dzieci. Bo dorośli mieli tutaj do tej pory co robić, a maluchy trochę czasami się nudziły. W weekendy przyjeżdżają tu teraz prawdziwe rzesze turystów z Częstochowy, Myszkowa, z różnych miejsc Śląska, i każdy mówi: „Ale tu jest teraz fajnie!”. Kluby żeglarskie, prywatne przyczepy, domki kampingowe zostały przeniesione na drugą stronę terenu, każdy ma swoją działkę, za którą płaci, mogą swoje tereny urządzać jak chcą. Uważam, że obie strony są zadowolone. I turyści, i my, że zyskaliśmy miejsce, które mogliśmy zagospodarować „po naszemu” – mówi prezes Stowarzyszenia „Marina Poraj”, Urszula Grzywacz. Letnicy korzystający z przyczep i domków kampingowych są zadowoleni ze zmian. Do swoich „obiektów” mają doprowadzony prąd i wodę, zyskali także ciszę i większy spokój, a ich dzieci doskonałe miejsca do aktywnego spędzania wolnego czasu. Powstałe atrakcje latem przyciągały tam tłumy turystów, a każdy z nich chwalił zmiany, jakie zaszły. - Poza tymi zmianami, które powstały głownie z myślą o najmłodszych turystach, bo chcieliśmy ściągnąć tu jak najwięcej rodzin z dziećmi, przybywa także pomostów, port jest bardziej rozbudowany. W ubiegłym roku mieliśmy nieco ponad trzydzieści przyczep, w tym już 52. Ludzie ściągają tutaj, bo im się podoba – przekonuje prezes „Mariny”, Urszula Grzywacz. Kto nie wierzy, sam może to jeszcze sprawdzić. Co ciekawe, władze Stowarzyszenia zapowiadają, że zmiany na „Marinie” nie zostały jeszcze zakończone. Na bazie dwóch domków letniskowych znajdujących się przy wjeździe na teren stowarzyszenia ma powstać wielofunkcyjny, całoroczny budynek, przeznaczony m.in. na działalność klubów żeglarskich, szkolenia, organizację półkolonii, spotkania z ciekawymi ludźmi. (rb)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama