Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 13:04
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

SPRAWA FAŁSZOWANIA PROTOKOŁU W PORAJSKIEJ SZKOLE JAK „KUKUŁCZE JAJO”

(Poraj) Z Myszkowa do Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, która wyznacza miejscową prokuraturę rejonową. Prokuratorzy z Częstochowy też woleli pozbyć się sprawy, więc wniosek o rozstrzygnięcie kto ma prowadzić sprawę trafia do Prokuratury Regionalnej w Katowicach, gdzie zapada decyzja, że trzeba ją wysłać poza rejon częstochowski, więc do.. Bielska-Białej. Tamtejsza Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej ostatecznie wyznacza do prowadzenia czynności sprawdzających Prokuraturę Rejonową w Cieszynie. Dobrze chociaż, że... polskim. A chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa poświadczenia nieprawdy w protokole ze szkolnych eliminacji do powiatowego konkursu „Nasz talent” oraz przerobienia lub podrobienia podpisu pod protokołem jednej z nauczycielek, która zaprzeczyła, aby taki protokół podpisała. Ze sprawy, która mogła się skończyć na obyczajowej wpadce, dość wstydliwej dla dyrektor Szkoły Podstawowej w Poraju, której zarzucano faworyzowanie jednej uczennicy do „Nasz Talent” i innych konkursów, zrobiła się sprawa polityczna. Bo dyr. SP Poraj Danuta Służałek-Jaworska nie tylko jest radną powiatową z Prawa i Sprawiedliwości, ale ma też z poparciem PiS-u kandydować na wójta Poraja.
Podziel się
Oceń

25 maja 2018 radni Rady Gminy Poraj uznali za zasadną skargę na dyr. Służałek-Jaworską, mimo popisu siły polityków PiS-u, którzy przyjechali bronić dyrektorki. Była Europoseł Jadwiga Wiśniewska, poseł Szymon Giżyński, jego żona w roli dziennikarki, radna powiatowa z PiS-u Jolanta Koral i radna Sejmiku Śląskiego Krystyna Jasińska. Plus pracownicy Kuratorium Oświaty wspierani przez samą szefową ŚKO Urszulę Bauer. Też PiS i kandydatka tej partii na burmistrza Myszkowa. Relacjonowaliśmy przebieg i wynik sesji w artykule „Cały PiS nie dał rady”. (http://gazetamyszkowska.pl/artykul/caly-pis-nie-dal-rady), gdy radni uznali skargę na dyr. Służałek-Jaworską za zasadną. Uznano, że dyr. nie przeprowadziła eliminacji szkolnych do konkursu, ale wytypowała do etapu gminnego swoją uczennicę. Z „Eliminacji których nie było” (taki był też tytuł naszego pierwszego artykułu) sporządzony został w szkole protokół. Później, gdy sprawa wyszła na jaw, dyr. Jaworska sama potwierdziła, że eliminacji szkolnych nie było, a ona „poleciła sporządzić protokół”. I pierwsza go podpisała.

Obecni na sesji politycy PiS-u, zwłaszcza poseł Szymon Giżyński chyba nie zrozumieli, kto i jak może najbardziej ucierpieć na tej sprawie, więc nawoływali, aby sprawą zajęła się prokuratura. Szymon Giżyński sam zapowiadał złożenie doniesienia. Prokuratura Rejonowa w Myszkowie nie czekając na pisma polityków którejkolwiek partii, już po naszym artykule zdecydowała o wszczęciu czynności sprawdzających, co do podejrzenia podrobienia podpisu pod protokołem i poświadczenia nieprawy w protokole. Protokole ze szkolnych eliminacji do konkursu „Nasz Talent” w Szkole Podstawowej w Poraju. Od razu jednak Prok. Rej. w Myszkowie złożyła wniosek o przekazanie sprawy poza Myszków. Motywy tej decyzji tak tłumaczył Proj. Rej. Dariusz Bereza: - Po ukazaniu się w Gazecie Myszkowskiej artykułu z 1.06.2018 („Cały PiS nie dał rady” -przyp. red.) zwróciłem się Gminnego Ośrodka Kultury w Poraju, dyrektora Szkoły Podstawowej w Poraju, częstochowskiej Delegatury Śląskiego Kuratorium Oświaty w Katowicach, Policji, o przesłanie Prokuraturze wszelkich dokumentów dotyczących wspomnianego konkursu. Do dzisiaj otrzymaliśmy odpowiedź tylko z Policji, że w związku z tą sprawą nie otrzymali żadnych innych zawiadomień i nie prowadzą w tej sprawie żadnych czynności. Jednocześnie we wtorek 12.06.2018 r. zwróciłem się do Prokuratora Okręgowego w Częstochowie z wnioskiem o przekazanie tej sprawy do innej jednostki, ze względu na okoliczności sprawy, również polityczny kontekst. Chcemy uniknąć zarzutów o stronniczość, dlatego uznałem, że lepiej będzie, gdy sprawę tę poprowadzi inna prokuratura - wyjaśnia Prokurator Rejonowy Dariusz Bereza.
 

Stanowisko myszkowskiej prokuratury, która przy takiej wrzawie uznała, że lepiej by sprawę badała inna jednostka, jest zrozumiałe. Dalsze rolowanie sprawy po licznych prokuraturach, aż wreszcie zająć ma się nią Cieszyn, tylko potwierdza domysły, że polityczny ciężar sprawy może być kluczowy.

 

GDZIE JEST PROTOKÓŁ? PYTANIE CIĄGLE AKTUALNE
 

Prokuratura Rejonowa w Myszkowie, zanim zdecydowano, że sprawą ostatecznie zajmą się śledczy z Cieszyna, zażądała od instytucji (GOK Poraj, Śląskie Kuratorium Oświaty, Szkoła Podstawowa w Poraju) przesłania wszelkich dokumentów dot. konkursu. Kluczowy wydaje się tu sporządzony w szkole protokół, który po pierwsze, poświadcza nieprawdę, po drugie, zawiera (takie jest podejrzenie) podrobiony podpis jednej z nauczycielek. Oryginał protokołu najpierw próbowała odzyskać ze szkoły Wicewójt Katarzyna Kaźmierczak, przygotowując dla radnych materiały do rozpatrzenia skargi. Dyrektor Służałek-Jaworska odmówiła przekazania protokołu, tłumacząc, że jest potrzebny do kontroli kuratoryjnej. Ale protokołu, mimo wyraźnego żądania przekazania wszystkich dokumentów nie dostała… myszkowska prokuratura. Jak udało nam się ustalić, Prokuratura Rejonowa w Myszkowie otrzymała szereg dokumentów ze szkoły, w tym oświadczenia nauczycieli, protokół kontroli z kuratorium oświaty, ale nie kluczowy dowód, czyli „Protokół z eliminacji szkolnych”. Czyli z „eliminacji, których nie było”. W obiegu krąży tylko ksero protokołu, wysłane ze szkoły do GOK-u w Poraju. Ciekawe, czy Prokuraturze Rejonowej w Cieszynie, która teraz prowadzi sprawę uda się zdobyć ten ważny dowód?
 

DZIWNA DECYZJA WOJEWODY ŚLĄSKIEGO

Dyrektor SP Poraj Danuta Służałek-Jaworska złożyła do Wojewody Śląskiego zażalenie na decyzję Rady Gminy Poraj, która uznała w uchwale za zasadną skargę złożoną na nią. I ciekawostka. Choć nie ma takiego trybu postępowania, skarga na uchwałę Rady Gminy Poraj nie przysługuje dyrektorce szkoły, Wojewoda Śląski Jarosław Wieczorek wysłał do Urzędu Gminy Poraj pismo, w którym stwierdza, że zażalenie dyrektor Służałek-Jaworskiej jest zasadne. Nie oznacza to wcale uchylenia uchwały. Gdyby uchwała Rady Gminy Poraj zawierała wadę prawną, Wojewoda Śląski miał narzędzia do jej uchylenia, przez tzw. nadzór prawny. Wydział Nadzoru Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego uchwały Rady Gminy Poraj o uznaniu skargi na dyrektor Szkoły Podstawowej w Poraju nie zakwestionował. Jak więc rozumieć pismo wojewody do gminy? Jako prywatną opinię Jarosława Wieczorka na rządowym papierze firmowym? Sprawa jest dziwna i jak się dowiedzieliśmy, gmina rozważa złożenie wniosku do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o stwierdzenie rażącego naruszenia prawa przez Wojewodę Śląskiego i uchylenie tego „rozstrzygnięcia” wojewody.
 

SŁUŻAŁEK- JAWORSKA: TO SZKALOWANIE MNIE I CZŁONKÓW PiS-u
Dotarliśmy do pisma jakie dyr. SP Poraj adresowała do Prokuratury Rejonowej w Myszkowie; prawdopodobnie jako odpowiedź na żądanie prokuratury przekazania dokumentów dot. konkursu „Nasz Talent”. To właściwie polemika z artykułem Gazety Myszkowskiej „Cały Pis nie dał rady”. Dyr. Jaworska swoje argumenty ogranicza do zarzutu, że artykuł jest „nierzetelny i tendencyjny”, twierdzenia w artykule są „nieprawdziwe”, szkalują rzekomo ją i „dyskryminują członków Prawa i Sprawiedliwości”. Dyr. Służałek-Jaworska nie podaje konkretów, nie wiadomo, co jest nieprawdziwe, szkalujące, skoro artykuł to relacja z sesji Rady Gminy Poraj, w znakomitej większości artykuł to cytaty z wypowiedzi działaczy PiS-u (Służałek-Jaworska, Szymon Giżyński, Jadwiga Wiśniewska, Urszula Bauer), wypowiedzi rodziców, nauczycieli, ew. przedstawicieli gminy i radnych.
 

W piśmie dyr. SP Poraj cytuje stanowisko Śląskiego Kuratorium Oświaty z kontroli doraźnej przeprowadzonej przez wizytator Annę Muzykę w dniu 22.05.2018. Zdaniem Kuratorium wszystko jest „OK”, dyrektorka szkoły mogła sporządzić protokół z eliminacji, choć nie było eliminacji. I mogła wyznaczyć swoją uczennicę, co zrobiła: „Zaproponowana uczennica od lat odnosi sukcesy wokalne na terenie powiatu i województwa, jest laureatką wielu prestiżowych konkursów wokalnych, w kwietniu była finalistką Wojewódzkiego Festiwalu Talentów w Zabrzu” - pisze dyr. SP Poraj. Sprawdziliśmy. Organizatorem tego festiwalu była Szkoła Podstawowa nr 5 w Zabrzu. Uczennica, której jako opiekun zgłoszona była Danuta Służałek-Jaworska była jedyną zgłoszoną do festiwalu z terenu powiatu myszkowskiego i zawierciańskiego. Została laureatką festiwalu talentów, wojewódzkiego. Jak można się domyśleć, dyrektor Służałek-Jaworska jedynie tej uczennicy zaproponowała start w festiwalu, choć jak wiemy, w szkole jest większa grupa utalentowanych dzieci. Oczywiście ewentualny zarzut, że dyr. SP Poraj faworyzuje jedną uczennicę należy z góry uznać za bezzasadny…

 

Zaciekawiło nas, dlaczego festiwal rangi wojewódzkiej miał tylko jedną uczestniczkę z dwóch powiatów (myszkowski, zawierciański). Znaleźliśmy na liście uczestników eliminacji oprócz uczennicy z Poraja jedno nazwisko uczennicy z Częstochowy. 99% uczestników festiwalu to uczniowie z Zabrza i okolic. Północ województwa to - jak pisaliśmy - dwie uczennice. Jedna z Częstochowy, jedna z Poraja pod opieką Danuty Służałek- Jaworskiej. Zapytaliśmy organizatorów, jaką drogą przesyłali informacje o konkursie do szkół, gdyż z północy województwa odzew był jak widać marny.
 

-Informacje tj. Regulamin i kartę zgłoszenia wysłaliśmy do kuratorium w Gliwicach, Opolu, Częstochowie z prośbą o rozesłanie do szkół, w Zabrzu wysyłaliśmy bezpośrednio do szkół . W przyszłym roku chętnie poinformujemy Gazetę Myszkowską o naszym festiwalu. Dziękujemy za zainteresowanie naszym festiwalem - pisze Sabina Borner z SP 5 w Zabrzu.

Gazeta Myszkowska obiecuje za rok lepiej rozpropagować Wojewódzki Festiwal Talentów w Zabrzu, tak, by nie tylko jedna uczennica z Poraja miała szansę w nim wystartować.

„Opinie pana Mazanka (redaktor naczelny Gazety Myszkowskiej- przyp. red.) należy traktować jako ataki o charakterze pozamerytorycznym, bowiem podjęte na tle politycznym, które w kontekście zbliżających się wyborów samorządowych mogą stanowić i stanowią sposób na zmniejszenie zaufania do kandydatów na stanowiska urzędnicze w gminie, mogących wystąpić z ramienia PiS” - pisze Danuta Służałek-Jaworska.

Skoro już Dyrektor SP Poraj, kandydatka PiS na wójta Poraja, upiera się w każdym zdaniu podkreślać polityczny kontekst zarzutu, że w szkole doszło do poświadczenia nieprawdy i sfałszowania podpisu, niech już tak będzie: DRODZY WYBORCY, sami oceńcie czy i kogo polityczny kontekst tej sprawy kompromituje i weźcie to pod uwagę w swoich decyzjach, na kogo głosować. Czy ktoś używając polityki chce uniknąć odpowiedzialności, czy odwrotnie, jest ofiarą ataków politycznych. I co najważniejsze: czy w szkole w Poraju ma miejsce zjawisko faworyzowania jednych uczniów, kosztem innych. Zwłaszcza w dostępie do informacji o prestiżowych festiwalach, konkursach.

 

Jarosław Mazanek


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama