Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 10:55
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

„POŻEGNANIE WAKACJI” NA DOTYKU JURY PRZYCIĄGNĘŁO TŁUMY

(Myszków) Takiego „Pożegnania wakacji” jeszcze w Myszkowie nie było, mówią Ci, którzy w czwartek 31 sierpnia przyszli na „Dotyk Jury” zobaczyć koncert Myszkovia Band i Roberta Janowskiego. Przed gwiazdą wieczoru zagrali Therivers, Grejpfrut i Shaleyesh z Michałem Gaszem. Wszyscy dostarczyli publiczność mnóstwo muzycznych wrażeń.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Takiego „Pożegnania wakacji” jeszcze w Myszkowie nie było, mówią Ci, którzy w czwartek 31 sierpnia przyszli na „Dotyk Jury” zobaczyć koncert Myszkovia Band i Roberta Janowskiego. Przed gwiazdą wieczoru zagrali Therivers, Grejpfrut i Shaleyesh z Michałem Gaszem. Wszyscy dostarczyli publiczność mnóstwo muzycznych wrażeń.

 

Choć myszkowianie nie do końca byli zadowoleni z daty wydarzenia, bo czwartek nie jest najlepszym dniem na wieczorne koncerty, to jednak plac przed sceną na „Dotyku Jury” wypełniony był po brzegi. Mieszkańcy spragnieni dobrej muzyki przyszli licznie i na pewno nie żałowali.

 

Imprezę rozkręcili młodzi artyści, którzy na co dzień szlifują swoje talenty w Miejskim Domu Kultury w Myszkowie. Na „Dotyku Jury” mieli okazję zaprezentować, to co do tej pory się nauczyli. Publiczność na każdy występ reagowała dość żywiołowo i widać, że myszkowianom, a zwłaszcza młodzieży bardzo spodobały się miejscowe zespoły.

 

Zespół Grejpfrut zagrał w składzie: Chiara Wawryło – wokal, Emilia Nowakowska – gitara, Karolina Kania – bas, Dawid Pasek – perkusja, Nicola Szecówka – piano.

 

Therivers wystąpili w składzie: Dagmara Wasik, Julia Kwiatkowska – wokal, Weronika Motylewska – gitara, Weronika Nowak – gitara, Karolina Kania – bas, Filip Czechowski – perkusja i Nicola Szecówka – piano.

 

Swoje „5 minut” miał także znany doskonale myszkowianom zespól Shaleyesh, który wielokrotnie występował w Myszkowie albo w okolicznych miejscowościach. Charakterystyczny wokal Michała Gasza przypadł do gustu głównie damskiej części publiczności. Zespół zagrał w składzie: Sebastian Ruciński – gitara, Tomasz Wójcik – gitara, Bartłomiej „Mechanik” Chyla – bas i Sebastian Skipirzepa – perkusja.

 

Ale prawdziwą „wisienką na torcie” okazał się występ Roberta Janowskiego z towarzyszeniem orkiestry występujące pod nazwą Myszkovia Band. Nasi muzycy mają już na swoim koncie m.in. występ ze ś.p. Zbigniewem Wodeckim oraz Kasią Kowalską.

 

Muzycy zaprezentowali wysoki poziom, a koncert ze znakomitym wokalem znanego wszystkim z telewizyjnego ekranu Roberta Janowskiego zgromadził tłumy nawet z odległych zakątków kraju. Wśród publiczności znaleźli się mieszkańcy Zakopanego, Warszawy, Sulejowa, Katowic, Mysłowic czy Sosnowca. Z niektórymi z nich, którzy czekali po koncercie na pamiątkową fotkę udało się porozmawiać. Wszyscy byli zachwyceni organizacją imprezy, oświetleniem sceny, a przede wszystkim niepowtarzalną muzyką orkiestry i śpiewem. – To był absolutnie doskonały wieczór. Prawdziwa uczta. Malutki Myszków potrafi zrobić piękną imprezę, ludzie zachwyceni, rozśpiewani i roztańczeni, a w Sulejowie serwują disco polo i dicho klepicho. A można zaśpiewać piękne słowa z rockowymi muzykami i poszaleć kwartetem smyczkowym. Nawet moja córka mówi, że to był najlepszy koncert, na jaki ją zabrałam – zachwyca się pani Magda, która wraz z rodziną przyjechała na koncert specjalnie z Sulejowa, k. Piotrkowa Trybunalskiego.

 

- Robert wraz z Myszkovia Band uniósł nas metr nad ziemię. Było magicznie i do tego cieplutko. Lepszego zakończenia wakacji nie można było sobie wyobrazić… - przyznaje pani Joanna z Sosnowca.

 

- Przyznam, że byłam na wielu bardzo różnych koncertach, m.in. na recitalu Roberta Janowskiego w Będzinie, więc mam porównanie. Każdego roku przychodzę też na Dni Myszkowa, ale czegoś tak wspaniałego jeszcze nie widziałam. Pamiętam też koncert Roberta Janowskiego w 2012 roku jeszcze na stadionie z okazji Dni Myszkowa, ale to jest zupełnie coś innego. Ta muzyka, te światła i głos, to wszystko tworzyło taką spójną całość. Dotyk Jury idealnie nadaje się na takie imprezy, a jego potencjał nie jest w ogóle wykorzystywany. Szkoda tylko, że taką imprezę zorganizowano dopiero na koniec wakacji. Niektórzy powiedzą lepiej późno niż wcale. Owszem, ale może to naszym władzom da do myślenia, że warto robić takie imprezy zwłaszcza, kiedy mają okazję zaprezentować się nasi zdolni muzycy - a przecież mamy się kim pochwalić. Uważam, że mieszkańcy na dobry koncert przyjdą zawsze i z pewnością tak licznie jak dzisiaj – dodaje pani Anna z Myszkowa.

 

W wykonaniu orkiestry i Janowskiego usłyszeliśmy znane hity w łagodnej dla uszu wersji. Publiczność doskonale bawiła się m.in. przy utworach zespołu Perfect albo Oddziału Zamkniętego, które w wykonaniu Myszkovia Band i Roberta Janowskiego nabrały zupełnie innego, żeby nie powiedzieć magicznego charakteru. Usłyszeliśmy m.in.: „Obudź się”, „Szczęście jest we mnie” (My Way), „Niepokonani”, „Odnawiam duszę”, „Ale wkoło jest wesoło” oraz piosenki z autorskiego repertuaru Janowskiego: „W nas i wokół nas”, „Może zmieni się czas”,

 

Orkiestra Myszkowia Band wystąpiła w składzie: Sebastian Ruciński, Tomasz Wójcik, Szymon Błoch – gitary, Jacek Subociałło - instrumenty klawiszowe, Kosma Kalamarz – bas, Przemysław Smaczny – perkusja, Oskar Nowak - instrumenty perkusyjne, Sylwia Majchrzak, Malwina Mateja, Michał Gasz – chórki, Siergiej Wowkotrub – skrzypce, Aleksander Mazepa – skrzypce, Malwina Kęsicka – altówka, Jan Kuta – wiolonczela.

 

Po koncercie Robert Janowski przyznał, że do Myszkowa chętnie wróci, bo tutaj ma wielu przyjaciół. Zaproponował nawet, aby zagrać ze zdolnymi myszkowskimi muzykami np. recital w domu kultury albo koncert kolęd. Jednak wszystko zależy od przychylności burmistrza Włodzimierza Żaka i dyrektor MDK Aleksandry Podgórskiej.

 

Po imprezie w Internecie rozgorzała dyskusja na temat „Dotyku Jury”. Mieszkańcy uważają, że tam właśnie powinny być Dni Myszkowa, bo jak do tej pory scena, na którą wydano dość duże pieniądze stoi bezużyteczna, a dom kultury, jak i urząd miasta kompletnie nie mają pomysłu, jak wykorzystać to miejsce, co było doskonale widać przez całe wakacje.

 

Mieszkańcy, głównie ci młodzi prześcigają się w pomysłach na zorganizowanie właśnie w tym miejscu imprez plenerowych. Zastanawiają się jak zagospodarować teren, jak zabezpieczyć staw obok sceny, czy gdzie postawić karuzele. W Żarkach, Poraju czy Koziegłowach głos mieszkańców ma wielką wartość. Czy tego samego doczekamy się w Myszkowie?

 

Ewelina Kurzak

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama