Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 11:45
Przeczytaj!
Reklama Biuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
Reklama

„Myszkowiacy” nie istnieją, a „Jurajskie Igraszki” w odbudowie

(Myszków) „Myszkowiacy” - zespół ludowy , który przez wiele lat odnosił sukcesy w kraju i za granicą od 12 lat nie istnieje. „Jurajskie Igraszki”, nadal trenują, ale od kilku lat sukcesów jakoś ciężko się dopatrzeć. Co jest powodem tego, że zespoły, które kiedyś były nasza dumą nagle zniknęły?      
Podziel się
Oceń

(Myszków) „Myszkowiacy” - zespół ludowy , który przez wiele lat odnosił sukcesy w kraju i za granicą od 12 lat nie istnieje. „Jurajskie Igraszki”, nadal trenują, ale od kilku lat sukcesów jakoś ciężko się dopatrzeć. Co jest powodem tego, że zespoły, które kiedyś były nasza dumą nagle zniknęły?

 

 

Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Myszkowskiej (później „Myszkowiacy”) powstał w 1978 roku z inicjatywy Anny Szymańskiej, która była pierwszym choreografem grupy (obecnie Szymańska ćwiczy z Zespołem Pieśni i Tańca Zawiercie). W 1981 roku zespół zdobył pierwsze miejsce w Wojewódzkim Przeglądzie Zespołów Artystycznych oraz nagrodą na V Przeglądzie Zespołów Folklorystycznych Południowej Polski. „Myszkowiacy” koncertowali m.in. w Bułgarii, Austrii, Czechach, Francji, Hiszpanii, Holandii, Belgii, na Węgrzech i Ukrainie. - „Myszkowiacy” rozpadli się naturalnie około 10 lat temu. Spora grupa osób, która należała do zespołu wyjechała za granicę – twierdzi Aleksandra Pindych, dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Myszkowie.

 

Dyrektor mówi, że reaktywacja grupy nie miała sensu, gdyż jednocześnie istniały dwa zespoły ludowe „Myszkowiacy” oraz „Jurajskie Igraszki”.

 

Na stronie Miejskiego Domu Kultury próżno szukać informacji na temat „Myszkowiaków”, którzy naszym mieszkańców znani byli głównie z licznych występów w amfiteatrze „Leśniczanka”.

 

Jednym z ostatnich choreografów zespołu była Renata Garleja, która zawsze z radością wspomina czas poświęcony na pracę z zespołem. Za czasów, kiedy była kierownikiem, zespół podróżował po całej Europie reprezentując nie tylko Myszków, ale przede wszystkim kraj, zdobywając laury.

 

Nie było sensu trenować

 

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się również, że nieprawdą jest, że zespół rozpadł się poprzez wyjazd tancerzy do pracy za granicę. Tancerze po prostu zrezygnowali, bo grupa przestała wyjeżdżać na festiwale. Nikt nie widział sensu treningów, które nie miały celu. Osoby, które tańczyły kiedyś w „Myszkowiakach” zdobywają teraz nagrody z innymi zespołami, choćby w sąsiedzkim Zespole Pieśni i Tańca „Zawiercie”.

 

„Jurajskie Igraszki” - kiedyś były sukcesy

 

Według informacji umieszczonych na oficjalnej stronie Miejskiego Domu Kultury w Myszkowie, zespół folklorystyczny „Jurajskie Igraszki” powstał w 1990 roku na bazie „Kaskady”. Pierwszym kierownikiem zespołu była wspomniana wcześniej Renata Garleja. Zespół miał potencjał, więc na pierwszy sukces nie trzeba było długo czekać. Cztery lata później na III Festiwalu Zespołów Folklorystycznych ówczesnego województwa częstochowskiego „Jurajskie Igraszki” zajęły pierwsze miejsce. Przez 9 lat był to najlepszy zespół w województwie śląskim, a choreografami byli wówczas profesjonaliści Beata i Piotr Staniakowie – soliści Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk. Zespół liczył wówczas około 40 osób.

 

W 2002 roku kierowanie zespołem przejęła Katarzyna Miklas. Od tego czasu zespół rozrastał się w liczbach, ale sukcesy można policzyć na palcach jednej ręki. Owszem, „Jurajskie Igraszki” brały udział w festiwalach ogólnopolskich i międzynarodowych, między innymi: na Ukrainie, w Szwecji, Słowacji, Czechach, Francji, Serbii, Bułgarii, Włoszech, Hiszpanii i Portugalii, ale bez wyróżnień. W 2004 roku zespół zajął drugie miejsce na przeglądzie Zespołów Folklorystycznych w Szydłowcu, a w roku 2006 dwa pierwsze miejsca, w kategorii dziecięcej i młodzieżowej, na Jurajskim Przeglądzie Folklorystycznym w Kłobucku. Później zespół choć istnieje, praktycznie przestał się liczyć

 

Próbują odbudować

 

„Jurajskie Igraszki”, to obecnie trzy grupy wiekowe, w których łącznie trenuje około 60 dzieci. - Jesteśmy na etapie odbudowy zespołu. Najstarsza młodzież wyjechała na studia. Trenowali przed Jubileuszem, ale nie są w stanie przyjeżdżać regularnie. Na razie chcemy czegoś nauczyć maluchy. Trenuje też grupa w wieku 11-16 lat, którzy na pewno będą godnymi następcami starszych koleżanek i kolegów. Dwa lata temu byliśmy w Bułgarii, w tym roku mamy zaproszenie na Festiwal do Węgier. Wyjazdy motywują dzieci i młodzież. Odnowiliśmy także część strojów  – tłumaczy dyrektor MDK.

 

W ubiegłym roku dzieci uczestniczyły w warsztatach w Koszęcinie, prowadzonych przez zespół Śląsk.  - Obecnie odbywają się warsztaty wokalne z panią Agnieszką Podlasek z Zawiercia, która prowadzi również nasz chór – opowiada dyrektor.

 

Dyrektor Pindych zapytana o zmianę choreografa zespołu, nie potwierdziła ani nie zaprzeczyła. Być może zmiana dałaby szansę na ponowne zaistnienie „Jurajskich Igraszek” na europejskich scenach.

 

Skoro zespół od kilku lat nie odnosi sukcesów, może pora postawić na wyniki, a nie na liczbę dzieci  uczestniczących w zajęciach? Nie sztuką jest zapełnić grafik MDK-u zajęciami, ale sztuką jest pokazać, że Myszków jest dobry choćby w tradycyjnych tańcach ludowych. Zespoły ludowe to przecież nasze dziedzictwo kulturowe. - Pani Kasia ma wspaniałe podejście do dzieci. Dzieci ją lubią – argumentuje dyrektor. Tylko, jak to przekłada się na sukcesy? Dawni tancerze „Igraszek”, wcale nie tacy „starzy”, bo gimnazjaliści dzisiaj trenują w sąsiednim Zawierciu.

 

Ewelina Kurzak

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama