Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 12:39
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

„BAJKA” JAK Z BAJKI

(Poraj) Świetnie działające, przyciągające prawdziwe tłumy chętnych, mające w swej ofercie premierowe emisje filmów, imprezy i wydarzenia kulturalne – tak w pamięci mieszkańców Poraja zapisało się Kino „Bajka”. Po „latach tłustych” przyszły jednak gorsze czasy. Przez ostatnie kilkanaście lat kino wykorzystywane było sporadycznie, ale za to regularnie niszczało. Obiekt doczekał się jednak modernizacji, dzięki której zyskał zupełnie nowe oblicze. Otwarcie kina „Bajka” po remoncie odbyło się 7 października. Jak przystało na „imprezę filmową” nie obyło się bez czerwonego dywanu i gwiazdy srebrnego ekranu. Wśród osób przecinających symboliczną „wstęgę”, którą zastąpiła taśma filmowa,znalazła się aktorka Magdalena Cielecka pochodząca z Żarek Letniska.      
Podziel się
Oceń

(Poraj) Świetnie działające, przyciągające prawdziwe tłumy chętnych, mające w swej ofercie premierowe emisje filmów, imprezy i wydarzenia kulturalne – tak w pamięci mieszkańców Poraja zapisało się Kino „Bajka”. Po „latach tłustych” przyszły jednak gorsze czasy. Przez ostatnie kilkanaście lat kino wykorzystywane było sporadycznie, ale za to regularnie niszczało. Obiekt doczekał się jednak modernizacji, dzięki której zyskał zupełnie nowe oblicze. Otwarcie kina „Bajka” po remoncie odbyło się 7 października. Jak przystało na „imprezę filmową” nie obyło się bez czerwonego dywanu i gwiazdy srebrnego ekranu. Wśród osób przecinających symboliczną „wstęgę”, którą zastąpiła taśma filmowa, znalazła się aktorka Magdalena Cielecka pochodząca z Żarek Letniska.

 

Niszczejący budynek kina, który „ożywał” z rzadka, był solą „w oku” władz gminy, stąd pomysł, by „Bajkę” poddać gruntownej modernizacji. - Przeprowadzono intensywne prace modernizacyjne. Przebudowana została sala widowiskowo-kinowa, która zyskała nowoczesne oblicze oraz zaplecza socjalne. Układ krzeseł na widowni jest zupełnie inny, dzięki czemu udało się pozyskać większą liczbę miejsc siedzących – w sumie dla 150 osób. Ponadto wykonane zostały takie prace, które umożliwią jak najlepszą funkcjonalność obiektu. W ten sposób powstał zmodernizowany obiekt na bazie już istniejącego, z nowoczesnym i w pełni funkcjonalnym wnętrzem. Modernizacja „Bajki” wyniosła ok. 1,5 mln zł – mówi rzecznik Urzędu Gminy w Poraju Andrzej Kozłowski. - Teraz mieszkańcy gminy Poraj będą mogli korzystać z nowoczesnej sali widowiskowo-kinowej, która służyć będzie przede wszystkim rozwojowi kultury, dzieci i młodzieży. Odbywać się będą w niej liczne wydarzenia o charakterze kulturalnym, w tym projekcje filmów, widowiskowym czy promocyjnym w naszej gminie – dodaje wójt gminy Poraj Łukasz Stachera.

 

Prace remontowe ruszyły z końcem 2012 roku, zakończyły się we wrześniu br. Oficjalne oddanie kina po modernizacji odbyło się we wtorek 7 października i przyciągnęło olbrzymią rzeszę zainteresowanych. Mieszkańców Poraja i gminy Poraj na równi interesował nowy wygląd „Bajki”, jak również osoba jej „matki chrzestnej” – Magdaleny Cieleckiej. W trakcie uroczystości aktorka wywodząca się z Żarek Letniska odebrała z rąk wójta Łukasza Stachery i Przewodniczącej Rady Gminy Katarzyny Kaźmierczak nadany jej przez rajców tytuł „Honorowej Obywatelki Gminy”. Magdalena Cielecka, która na swoim koncie ma 20 filmów fabularnych, 13 seriali, 35 spektakli teatru TV, ponad 20 ról teatralnych została w tym roku odznaczona przez Prezydenta RP Złotym Krzyżem Zasługi za osiągnięcia w pracy twórczej i działalności artystycznej, a także - srebrnym medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

 

Jak jednak przyznała, odbierając tytuł Honorowego Obywatela Gminy Poraj, to właśnie ta nagroda - ze względu na swą „lokalność” - jest jej bliższa od wspomnianych wyróżnień.

 

Scenariusz otwarcia zaskoczył przybyłych. Gospodarze nie chcieli być gorsi od swego filmowego gościa, przygotowali zatem dwie mini - scenki. W pierwszej z nich przekazanie kluczy do kina poprzedziło wręczenie wójtowi medalu „Przyjaciel Dzieci Gminy Poraj” (odbierając go Łukasz Stachera musiał wypić szklankę soku z cytryny), w „filmowy sposób” przedstawiono także moment powstania pomysłu modernizacji „Bajki”. W rodzajowej scence główne role zagrali wójt Łukasz Stachera, przewodnicząca rady Katarzyna Kaźmierczak oraz kierownicy Mariusz Musialik, Adam Zaczkowski i Andrzej Kozłowski.

 

Filmowy charakter imprezy podkreślił także wywiad z Magdaleną Cielecką. Publiczność mogła w jego trakcie dowiedzieć się nad jakim projektem pracuje obecnie aktorka. Jest to …musical „Córki dancingu”, w reżyserii Agnieszki Smoczyńskiej, w którym oprócz Cieleckiej wystąpią także Kinga Preis czy Katarzyna Figura. - Jest to rzecz niebywała w naszej kinematografii, bo nie dość, że jest to musical, gdzie używamy i wykorzystujemy piosenki Andrzeja Zauchy, VOX –u, Haliny Frąckowiak, cały taki kanon polskiej piosenki z tamtych lat, to jeszcze jest to troszeczkę gatunek fantasy. Rzecz opowiada o dwóch syrenach wyłowionych z Wisły, które zaplątawszy się w ten nocny świat Warszawy tamtych lat, poznają życie poprzez dancingi i życie klubowe tamtego czasu. Myślę, że będzie to niebywała gratka, jeśli oczywiście wszystko się uda – zdradzała Magdalena Cielecka. Prowadząca rozmowę z nią Katarzyna Kaźmierczak nie mogła nie zapytać o to, co aktorka robi najczęściej, kiedy przyjeżdża do Żarek Letniska. - Najczęściej bawię się z psem (śmiech). Z tym, o którym się mówi, że podrzuciłam go mamie, przed którym tak się broniła, a którego teraz nie chce mi oddać nawet na chwilę (śmiech) Oczywiście odpoczywam, dużo przebywam ze swoimi bliskimi, dużo śpię. Jest to taki czas zupełnej swobody, wyluzowania. Jem pieczonki, jeżdżę na rowerze, odwiedzam oczywiście cmentarz, gdzie pochowany jest mój tata i moi dziadkowie. Robię to wszystko, co robi chyba każdy, kto wraca do rodzinnego domu. Ja, wbrew temu co można byłoby pomyśleć, jestem w Żarkach Letnisku bardzo często, i wydaje mi się, że regularnie, poza tym, że muszę być od czasu do czasu, żeby coś naprawić w samochodzie, czym zajmuje się mój brat. Tak naprawdę Żarki Letnisko to takie urokliwe miejsce, które się rozwija, które bardzo się zmieniło od tego czasu kiedy ja tam mieszkałam na stałe i obserwuję te zmiany. Czasem z niepokojem, czasem z jakimś zachwytem. Uczestniczę w dyskusjach w gronie bliskich co w Żarkach się zmieniło, co należałoby jeszcze polepszyć, więc bardzo się cieszę, że zostałam „Honorowym Obywatelem Gminy Poraj”, bo może będę miała jakiś bardziej znaczący głos w tych sprawach, bardzo bym sobie tego życzyła – odpowiadała Magdalena Cielecka.

 

Uroczystość oddania Kina „Bajka” po modernizacji uświetniły także występy „Szalonej Piątki Plus” (w zespole śpiewa m.in. Lucyna Cielecka – mama aktorki), Krystyny Maciejewskiej oraz zespołu „Czarne Charaktery”. Nie był to koniec „Bajkowych” atrakcji. Przez cały weekend 11 - 12 października można było za darmo oglądać w porajskim kinie filmy. „Zambezia”, „Mysi Agenci”, „Labirynt Fauna” czy „Wielki Gatsby”. Wszystkie zgromadziły w „Bajce” duże grono zainteresowanych.

 

Robert Bączyński

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama