Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 13:46
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Będzie Muzeum Rzemiosł w Żarkach

(Żarki) Niszczejący do niedawna budynek starego młyna w Żarkach zyska drugie życie. Gmina pozyskała dofinansowanie na remont budynku, w którym za rok funkcjonować będzie Muzeum Dawnych Rzemiosł. Koszt inwestycji to ok. 4 mln zł. Prace remontowe trwają.
Podziel się
Oceń

 

(Żarki) Niszczejący do niedawna budynek starego młyna w Żarkach zyska drugie życie. Gmina pozyskała dofinansowanie na remont budynku, w którym za rok funkcjonować będzie Muzeum Dawnych Rzemiosł. Koszt inwestycji to ok. 4 mln zł. Prace remontowe trwają.

 

Budynek młyna przy ul. Ofiar Katynia w Żarkach zostanie gruntownie zrewitalizowany za sprawą unijnego dofinansowania. W trakcie remontu dobudowana zostanie klatka schodowa wraz z windą, ocieplone zostaną mury, wyremontowany będzie dach, wymienione okna i drzwi. Przebudowana zostanie instalacja elektryczna, założona instalacja wod-can., co., teleinformatyczna. Konserwacji poddane zostaną mlewniki oraz inne elementy wyposażenia młyna. Pomieszczenia obiektu zostaną zaaranżowane pod funkcje wystawiennicze, edukacyjne, szkoleniowe. Powstanie tam Muzeum Dawnych Rzemiosł. Żarki od wieków słyną z tradycji handlowych, usługowych i rzemieślniczych. Kiedyś w Żarkach było kilka młynów, wiele zniknęło z pejzażu miasta. Niektóre są w rekach prywatnych. Obiekt przy ul. Ofiar Katynia należy do Gminy Żarki.

 

Młyn znajduje się w atrakcyjnej turystycznie lokalizacji przy uczęszczanej drodze wojewódzkiej nr 789. Tą drogą przemieszczają się przez cały rok wycieczki autokarowe, turyści indywidualni, pielgrzymi do Sanktuarium Leśniowskiego. Bezpośrednio przy muzeum wiedzie droga do zamków w Mirowie i Bobolicach na Szlaku Orlich Gniazd. Nieopodal znajduje się targowisko miejskie.

 

- Na konieczne prace uzyskaliśmy unijne dofinansowanie z zakresu rewitalizacji z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. Wystartowaliśmy w 2010 roku w konkursie unijnym i udało się uzyskać dofinansowanie w wysokości 85 proc. wartości zadania, które polega na rewitalizacji zaniedbanego inwestycyjnie i społecznie budynku młyna oraz jego zagospodarowaniu na potrzeby muzeum młynarstwa i innych rzemiosł. Celem projektu jest pełniejsze, wielofunkcyjne wykorzystanie zrewitalizowanego budynku, nadanie mu nowych funkcji - przede wszystkim kulturalnych, edukacyjnych, turystycznych i społecznych. Bez dofinansowania trudno byłoby nam uratować ten obiekt. Jego stan z roku na rok pogarszał się. Zabezpieczaliśmy go, ale na gruntowany remont bez wsparcia zewnętrznego nie byłoby nas stać. Dzięki wsparciu uda się uratować cały obiekt wraz z wyposażeniem, wprowadzić nową funkcję do obiektu poprzemysłowego. Rewitalizacja obiektu da nam szansę na wpisanie się w Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Podniesie to rangę kulturalną, turystyczną naszego miasteczka - przekonuje burmistrz Miasta i Gminy Żarki Klemens Podlejski.

 

Zadanie wykonuje Pracownia Konserwacji Zabytków nad Łódką Spółka z Łodzi za kwotę 3 936 000 zł brutto. Firma została wyłoniona w przetargu, do którego zgłosiło się 10 firm. Projekt przebudowy wykonał architekt z Żarek Tomasz Ulman. (kk)

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama