Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 13:44
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Powiatowe święto żniw

(Żarki) Tegoroczne powiatowe święto plonów mamy już za sobą. W niedzielę 8 września przybyło do Żarek świętować dożynki powiatu myszkowskiego wielu rolników, mieszkańców powiatu oraz przedstawicieli świata polityki: premiera, posłów, senatorów. Licznie reprezentowane były także władze lokalne. Uroczystość ukazała tradycję dożynkową w pełnej krasie.      
Podziel się
Oceń

(Żarki) Tegoroczne powiatowe święto plonów mamy już za sobą. W niedzielę 8 września przybyło do Żarek świętować dożynki powiatu myszkowskiego wielu rolników, mieszkańców powiatu oraz przedstawicieli świata polityki: premiera, posłów, senatorów. Licznie reprezentowane były także władze lokalne. Uroczystość ukazała tradycję dożynkową w pełnej krasie.

 

Gospodarzem tegorocznego powiatowego święta plonów była gmina Żarki. W niedzielne południe 8 września uczestnicy dożynek zgromadzili się na żareckiej targowicy, by stamtąd przemaszerować do kościoła p.w. Świętych Szymona i Judy Tadeusza, gdzie odbyła się uroczysta msza święta, celebrowana przez księdza Jana Wajsa proboszcza tamtejszej parafii. Podczas mszy pobłogosławiono chleb z tegorocznych zbiorów. Po wspólnej modlitwie delegacje z wieńcami dożynkowymi, poczty sztandarowe, rolnicy z poszczególnych gmin, zaproszeni goście oraz mieszkańcy przeszli w barwnym korowodzie do amfiteatru przy ul. Steinkellera.

 

W tym roku rolników reprezentowali: Justyna Tylkowska, która wspólnie z mężem Kamilem prowadzi gospodarstwo rolne na obszarze 140ha w gminach Żarki i Poraj w specjalizacji mleko oraz Paweł Labocha, prowadzący wspólnie z żoną Anetą gospodarstwo rolne w Kotowicach, specjalizujące się w uprawie zbóż. Starostowie dożynek przekazali bochny chleba z tegorocznego ziarna starostom powiatu myszkowskiego i burmistrzowi miasta i gminy Żarki.

 

- Przynosimy bochny chleba z tegorocznych zbiorów, szczęśliwie zakończyliśmy żniwa, uroczyście więc wręczamy ten symbol pracy rolniczej dzisiejszym gospodarzom. Prosimy o sprawiedliwy podział tak by nikomu nie zabrakło chleba – zwróciła się do włodarzy starościna, a ci przejąwszy chleb rozdzielili go i rozdali wśród uczestników dożynek.

 

- Dożynki powiatowe uważam za otwarte – powiedział do zgromadzonych gospodarz święta plonów starosta Wojciech Picheta. - Dzisiejsze święto jest ukłonem, który składamy przed wami drodzy rolnicy, pełni wdzięczności za waszą codzienną ciężką i mozolną pracę, dzięki której mamy co jeść. Dożynki są czymś jeszcze, są corocznym ukłonem w stronę tradycji i kultury ludowej. To nieprawda, że święto dzisiejsze funkcjonuje jako archaiczny relikt dawnych obrzędów. Jeśli ktoś tak twierdzi, wypacza istotę dożynek i ich uniwersalną wartość. (…) To moment niezwykle ważny dla wszystkich ludzi, nie tylko dla rolników. Od zbiorów zależy nasze życie. Dzisiejsze święto przypomina całemu społeczeństwu o tym, że jedzenie nie rośnie na półkach sklepowych, a jest wynikiem skomplikowanego łańcucha działań, którego pierwszym i niezwykle ważnym ogniwem są gospodarstwa rolne znajdujące się w rękach takich ludzi, jak nasi rolnicy. Życzę wszystkim rolnikom powiatu myszkowskiego najlepszych plonów przyszłorocznych, a wszystkim państwu udanej zabawy – powiedział do zebranych starosta.

 

- Cieszę się, że po 4 latach znów spotykamy się w Żarkach na dożynkach powiatowych. Cieszę się, że przyjechali państwo do Żarek w tak licznej reprezentacji. Mamy dziś piękny dzień, życzę państwu, by te dożynki udały się, by każdy spędził zadowolenie czas, życzę wielu wrażeń i udanej zabawy – powitał gości współorganizator dożynek, burmistrz MiG Żarki Klemens Podlejski.

 

Przemowom nie było końca, bowiem na dożynki przyjechało wielu posłów, senatorów, przedstawicieli lokalnych samorządów oraz kierowników jednostek podległych. Największą uwagę skupiła jednak osoba byłego premiera RP - Jerzego Buzka, który jako jedyny dotychczas Polak pełnił w Parlamencie Europejskim najwyższą funkcję Przewodniczącego PE. Premier Buzek, choć gościł w powiecie myszkowskim wiele razy, po raz pierwszy pojawił się tu na dożynkach.

 

- Gratuluję wam tych dożynek. Myślę, że jak się Żarki przekonały, co to są dożynki powiatowe, to już ich nie oddadzą i trudno będzie robić je co roku gdzie indziej. Wszyscy wiemy, gdzie jest powiat myszkowski w Polsce. To stary jurajski powiat, jeden z najstarszych powiatów polskich, bardzo zasłużony. To właśnie w tym powiecie dożynki wyglądają tak, jak je tu widzę - wspaniale, niezwykle. Zaczynaliśmy nabożeństwem w kościele. Ta cykliczność, że co roku wiemy, że musi być zasiew, po to by były plony. To wiemy w każdej pracy, ja także tam, gdzie jestem (Buzek jest posłem do Parlamentu Europejskiego – przyp. red.). Musimy robić zasiew, żebyśmy mogli zebrać plony. W przyszłym miesiącu będziemy głosować nad sporą pomocą dla Polski, dla całego naszego kraju, także dla rolnictwa. Chodzi o to, byśmy się mogli szybko rozwijać. Już skorzystaliśmy wiele, ale mamy przed sobą 7 następnych, bogatych lat. W listopadzie przyjmiemy wszystkie rozporządzenia, tak by od pierwszych miesięcy przyszłego roku można było pisać wnioski. Tego państwu życzę. Życzę nie tylko wspaniałych dożynek i dobrej zabawy w niezwykłym jurajskim powiecie myszkowskim, życzę także tego, żeby były niezbędne środki do tego, by prowadzić produkcję rolną i w ogóle rozwijać się. Żarki pięknieją, powiat pięknieje – powiedział premier Buzek.

 

W części oficjalnej wyróżniający się w gminach powiatu myszkowskiego rolnicy zostali nagrodzeni za dokonania. W tym roku uhonorowano Annę i Józefa Kaczorowskich z Koziegłów, Krzysztofa Kłosowicza z Myszkowa, Mirosława Lamcha z Niegowy, Iwonę Nagodę z Choronia, Emilię i Krzysztofa Rarok z Wysokiej Lelowskiej.

 

Nie zabrakło także pięknych dożynkowych wieńcy, które przygotowały koła gospodyń wiejskich i zespoły: KGW w Koziegłówkach, KGW w Pustkowiu Lgockim, KGW w Markowicach, KGW w Mzykach, Nowowsianki z Myszkowa, KGW w Łutowcu, KGW w Niegówce, KGW w Niegowie, KGW w Trzebniowie, KGW w Gorzkowie Nowym, KGW Sokolniki, KGW „Choronianki”, KGW Malwy, KGW Porajanki, KGW „Kalina”, Zespół Kłos z Jaworznika, Zespół śpiewaczy ,,Wysoczanki”, Carmen Przybynów, Lira z Żarek, Ostrówiolinki z Ostrowa. Gospodynie jak zwykle stanęły na wysokości zadania i przygotowały wyjątkowo piękne, kolorowe i pomysłowe wieńce, które powędrowały do rąk przedstawicieli Parlamentu, samorządu wojewódzkiego, powiatowego i gminnego.

 

 

W bloku imprez artystycznych wystąpiły zespoły ludowe. Zaprezentowała się także Ola Ost z zespołem.

W ramach imprez towarzyszących była wystawa drobnego inwentarza, wystawa plonów rolnych, maszyn i sprzętu rolniczego. Były stoiska z przysmakami przygotowanymi przez uczniów Zespołu Szkół w Żarkach. Podobnie jak na dożynkach w Niegowie, prezentem dla uczestników zabawy był upieczony dzik, podarunek od okolicznych kół myśliwskich: KŁ Jeleń w Będzinie, KŁ Bekas w Poraju, KŁ Cietrzew w Katowicach, KŁ Szarak w Myszkowie, KŁ Orle Gniazdo w Myszkowie, KŁ Sarni Stok w Nowej Kuźnicy (gm. Koziegłowy), KŁ Dublet w Myszkowie, KŁ Wataha w Cynkowie, KŁ Dzik w Gliwicach. Jak podkreślono, to prezent z okazji 90-lecia istnienia Polskiego Związku Łowieckiego. To rzeczywiście wartościowy sposób na zbliżenie środowisk myśliwych i rolników. Ci drudzy, zwykle mają wiele powodów do narzekań na myśliwych: że za słabo regulują pogłowie dzika, który niszczy uprawy, że zbyt wolno i skąpo wyceniają szkody. Wspólne spożywanie smacznego dzika, który tak uprzykrza życie rolników może być okazją do zbliżenia rolników i myśliwych.

 

Młodsi uczestnicy powiatowego święta plonów mogli szaleć w wesołym miasteczku, pomalować twarz, czy wziąć udział w warsztatach plastycznych lub rękodzielniczych.

 

Dożynki powiatowe ukazały tradycję w pełnej krasie. Jedyne czego nie sposób organizatorom wybaczyć, to nieumiejętnie towarzyszący Katarzynie Kulińskiej-Plucie w prowadzeniu imprezy – Jarosław Jakimowicz. Znana ze świetnej znajomości powiatu rzeczniczka żareckiego magistratu przyćmiła aktora, który niejednokrotnie pokazał uczestnikom dożynek, jak trudne jest dla niego posługiwanie się językiem polskim. Nie potrafił prawidłowo odczytać przygotowanych wcześniej przez organizatorów tekstów. „Chów” mylił z „chodem”, Rzeniszów z Rzekiszowem, firmę Józan z Józianiem. Na nic się zdadzą tłumaczenia, że nie widział wcześniej tekstu, że nie mógł się przygotować. Może warto było, zamiast płacić za czytelniczą fuszerkę wyszukanego aktora, poszukać prowadzącego w powiecie myszkowskim? O lepszego konferansjera nie byłoby trudno.

 

Katarzyna Kieras

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama