Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 27 czerwca 2026 04:59
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

NOC, KTÓRA ZMIENIŁA ŻYCIE W KOSZMAR

(Myszków) W czwartek 7 marca przy ulicy 1 Maja wybuchł groźnie wyglądający pożar. Około 1.00 w nocy w płomieniach stanął drewniany budynek. Dom udało się co prawda ocalić, nie nadaje się on już jednak do zamieszkania. Mieszkający w nim mężczyzna i jego bliscy zdołali uratować przed żywiołem zaledwie pralkę i trochę ubrań, które zmieściły się do kilku reklamówek. Resztę zniszczył ogień i woda. – Obudziłam się w już innym świecie. W ciągu tej jednej nocy w gruzach legło całe moje życie - mówi mieszkająca w sąsiedztwie zniszczonego budynku pani Maria.      
Podziel się
Oceń

(Myszków) W czwartek 7 marca przy ulicy 1 Maja wybuchł groźnie wyglądający pożar. Około 1.00 w nocy w płomieniach stanął drewniany budynek. Dom udało się co prawda ocalić, nie nadaje się on już jednak do zamieszkania. Mieszkający w nim mężczyzna i jego bliscy zdołali uratować przed żywiołem zaledwie pralkę i trochę ubrań, które zmieściły się do kilku reklamówek. Resztę zniszczył ogień i woda. – Obudziłam się w już innym świecie. W ciągu tej jednej nocy w gruzach legło całe moje życie - mówi mieszkająca w sąsiedztwie zniszczonego budynku pani Maria.

 

- To był dom po moich rodzicach. Mieszkał w nim mój 34-letni, chory bratanek. I pewnie mieszkałby w nim do mojej śmierci, a potem przeniósł do mojego, stojącego obok. A teraz … - pani Maria załamuje ręce i ociera łzy.

 

Pożar w drewnianym budynku wywołał 70-letni Marian A. To wujek 34-letniego mężczyzny i jednocześnie kuzyn pani Marii. – Można powiedzieć, że całe swoje życie przepił, a teraz na dodatek zniszczył moje, mojego męża i naszego bratanka Roberta. Mieszkał czasami w przylegającej do domu komórce, ale nie było w niej prądu, więc jak zaczęła się zima to trząsł się z zimna. Pomagałam mu jak mogłam, częstowałam go herbatą, gorącą zupą. Kiedyś chciał, żeby użyczyć mu prądu, to przeciągnęłam z mieszkania kabel, ale z racji tego miałam rachunek o 350 złotych większy. A ja mam naprawdę niską rentę, zaledwie 540 złotych i muszę do niej dorabiać. Zadzwoniłam więc do MOPS-u i oni skierowali go do ośrodka dla bezdomnych. I tam był całą zimę. Tyle, że tam nie wolno pić. A jemu widocznie bardzo już tego brakowało. No i przyszedł wypity do tej komórki. Sąsiadce mówił, że na jedną noc. I przez tą jedną noc tyle zrobił, zrujnował mi życie. Zostawił zapaloną świeczkę i zasnął i od tego powstał pożar. Obudził mnie o 1.00, jak już mu się pościel paliła. Zadzwoniłam po straż pożarną, pobiegłam budzić Roberta, próbowaliśmy coś ratować – relacjonuje dramatyczne chwile pani Maria. Na miejscu szybko pojawiły się trzy zastępy strażaków, ale nie mogli od razu wkroczyć do akcji. Najpierw ekipa pogotowia energetycznego musiała wyłączyć prąd w mieszkaniu zajmowanym przez 34-letniego bratanka pani Marii. Ogień objął wspólny trzcinowo–drewniany strop, i ten szybko zapadł się częściowo w pokoju, gdzie jeszcze chwilę wcześniej spał młody mężczyzna. Zniszczone w pożarze mieszkanie nie nadaje się do zamieszkania. Ocalała część sufitu w każdej chwili grozi zawaleniem, w sieni przez dziury w dachu można spoglądać w niebo. Przygnębiający widok w pokoju uzupełniają zalane ściany i zniszczone sprzęty.

 

- Będziemy musieli teraz ten budynek rozebrać, a to koszt najmniej 2 tysięcy złotych. Robert na razie mieszka z nami, ale nasz dom też nie jest duży. Wchodzimy sobie na głowę. Do tego mój mąż bardzo ciężko choruje… - pani Maria przerywa na chwilę, bo łamie się jej głos a oczy na powrót zachodzą łzami. – Chcielibyśmy w podwórku dobudować Robertowi takie małe mieszkanko, ale boję się, że bez pomocy sobie nie poradzimy. Będę chciała wziąć jakąś pożyczkę i ile będę miała siły to zrobię, ale nie wszystko mogę. Wstydzę się, bo nigdy do nikogo nie wyciągałam ręki po pomoc – dodaje cicho.

 

W imieniu pani Marii to my zatem apelujemy do naszych czytelników o pomoc dla niej i jej bliskich. Do wybudowania małego, skromnego mieszkania potrzebny jest materiał: pustaki, cement, drewno, płyty OSB, płyty gipsowe itp. Może ktoś mógłby też ofiarować jej dwa okna i drzwi. Zainteresowanym podajemy numer telefonu, pod który można dzwonić oferując pomoc: 883-919-878. Z góry dziękujemy.

 

Robert Bączyński

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Anty KOPI$ Treść komentarza: Nasz ukochany kraj właśnie przerżnął proces w międzynarodowym arbitrażu z Pfizerem mamu mu wypłacić kwotę 5,6 miliarda , plus 170 milionów za proces sądowy. Kwota ta wystarczyła by na natychmiastowe oddłużenie wszystkich polskich szpitali, oraz na bajońskie pensje lekarzy na następnych kilkanaście lat. CZUWAJ !!!! Data dodania komentarza: 19.06.2026, 18:07 Źródło komentarza: BYŁ STAROSTĄ, BYŁ DYREKTOREM. SZPITAL PADA ZA DYREKTORA DORSA Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Teraz to znajdą ale w Afryce. W naszym regionie wszystkie zakłady metalurgiczne i szkoły dawno temu zlikwidowano. No chyba że zgłoszą się magistry po dziwacznych nikomu niepotrzebnych studiach. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: AXA Stenman Poland Sp. z o.o. Zawiercie poszukuje pracowników w zawodzie Szlifierz/Odlewnik Autor komentarza: Zaciekawiony Treść komentarza: Szok szok 😣 czekam na ciąg dalszy … Data dodania komentarza: 4.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Nie odpowiadamy za to, co pisze Gazeta Wyborcza. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 23:17 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Myszkowska LEWICA Treść komentarza: Niedawno kolega mi pokazał stare numery GW. W których redaktor naczelny opiewał osiągnięcia i super uczciwość, oraz nieskazitelność ducha Wojciech P. oraz też skazanego malwersanta , również byłego starostę Mariana W. Odkryłem też że ta lewacka dziś gazeta opluwała LEWICĘ jak tylko się dało, a nawet jeszcze gorzej. Ot taka prawda dziejowa. NIE MA TO JAK GUMOWY KRĘGOSŁUP. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:56 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Również tak uważam jak M Data dodania komentarza: 1.06.2026, 16:38 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA
Reklama
Reklama
Reklama