Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 25 czerwca 2026 21:04
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

CZY RADNA FAŁSZOWAŁA DOKUMENTY?

(Myszków) W środę 31X do Prokuratury Rejonowej w Myszkowie wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędnika Powiatowego Urzędu Pracy w Myszkowie. Informację potwierdził Gazecie Myszkowskiej dyrektor  PUP Marek Węgrzynowicz:  -Tak, potwierdzam, w dniu dzisiejszym do prokuratury złożyłem zawiadomienie. Mam uzasadnione podejrzenie, że pracownik PUP fałszował dokumenty. Nie miałem innego wyjścia, jak złożyć doniesienie w tej sprawie-mówi dyr. PUP.      
Podziel się
Oceń

(Myszków) W środę 31X do Prokuratury Rejonowej w Myszkowie wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędnika Powiatowego Urzędu Pracy w Myszkowie. Informację potwierdził Gazecie Myszkowskiej dyrektor  PUP Marek Węgrzynowicz:  -Tak, potwierdzam, w dniu dzisiejszym do prokuratury złożyłem zawiadomienie. Mam uzasadnione podejrzenie, że pracownik PUP fałszował dokumenty. Nie miałem innego wyjścia, jak złożyć doniesienie w tej sprawie-mówi dyr. PUP.

 

Sprawa dotyczy podejrzeń fałszowania dokumentów przez Annę K-G (używa podwójnego nazwiska), pracownicę PUP, która w Urzędzie Pracy zajmuje się doradztwem zawodowym; prowadzi m. in. klub pracy. Jest również radną Rady Miasta Myszkowa gdzie dostała się z listy Platformy Obywatelskiej.  Nasza redakcja niepotwierdzone informacje o aferze w myszkowskim PUP otrzymała już dwa tygodnie temu. Próbowaliśmy więc potwierdzić u dyrektora Węgrzynowicza, czy to prawda, że pracownikowi Urzędu Pracy stawia się zarzuty wyłudzenia dotacji. Miało chodzić o proceder, że Anna K-G. miała pobierać dotację w imieniu swojego męża Roberta, w czasie, gdy mąż faktycznie  pracował za granicą. W PUP zrobił się wokół sprawy szum, gdy Jolanta G. teściowa radnej wpadła do Urzędu Pracy stawiając zarzuty, co do poczynania synowej (są w trakcie rozwodu z jej synem). Później  w rozmowie z Gazetą Myszkowską wszystkiemu zaprzeczyła: -Nie, nic takiego nie sugerowałam. Poszłam do PUP, bo synowa nie chciała wydać rzeczy Roberta. Ale jej nie zastałam, więc poszłam do wicedyrektor Nowak. Ale żadnych oszustw nie zgłaszałam – mówi Jolanta G.

 

Nieco inaczej sprawę komentuje jej mąż: -Po co to ruszać, Anka (o synowej) sama utrzymuje córkę, Robert nic jej nie pomaga. A tak, dziewczyna straci pracę.

 

-Czy to prawda, że wobec pracownika PUP Anny K-G. prowadzicie postępowanie wyjaśniające, z związku z zarzutem wyłudzenia dotacji? –pytamy 19X dyrektora PUP  Marka Węgrzynowicza. Ten zaprzecza, aby wiedział cokolwiek o podejrzeniach.  Prosimy więc o sprawdzenie tej wiedzy u wicedyrektor  Jadwigi Nowak. -Wg. naszej wiedzy, sprawą zajmuje się wicedyrektor Jolanta Nowak. Pokój pracownika jest podobno oplombowany, a dokumenty kontroluje dyr. Nowak –mówimy.

 

 -Nie, nie mamy żadnych podejrzeń w tej sprawie, nie ma żadnej afery- zaprzecza dyr. J. Nowak.  Kategoryczne zaprzeczenie każe nam wstrzymać się z publikacją, gdyż poza wiedzą od naszych informatorów, nikt nie potwierdza zarzutów.

 

-Sprawą huczy cały urząd pracy od kilku tygodni. Anka nie przychodzi do pracy. Jak byłeś w PUP, była już na L-4 –mówi nam anonimowo jeden z pracowników PUP w Myszkowie.

 

Radna PO, której zarzuca się fałszowanie dokumentów w Urzędzie Pracy, nie chce komentować zarzutów. Nie składa też deklaracji, czy zrezygnuje z mandatu radnej: -Nie chcę niczego komentować. Mam problemy w pracy, problemy rodzinne. Nie podjęłam też na razie decyzji, czy zrezygnować z mandatu radnej.

 

GM:  -Czy wobec pani dyrektor PUP wyciągnął również konsekwencje służbowe? Podobno ma pani zostać zwolniona dyscyplinarnie?

 

Anna K-G: -Niech na to pytanie odpowie dyrektor PUP.

 

Telefon dyr. Węgrzynowicza, gdy próbujemy potwierdzić tę informację już milczy jak zaklęty.

 

Jarosław Mazanek

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Anty KOPI$ Treść komentarza: Nasz ukochany kraj właśnie przerżnął proces w międzynarodowym arbitrażu z Pfizerem mamu mu wypłacić kwotę 5,6 miliarda , plus 170 milionów za proces sądowy. Kwota ta wystarczyła by na natychmiastowe oddłużenie wszystkich polskich szpitali, oraz na bajońskie pensje lekarzy na następnych kilkanaście lat. CZUWAJ !!!! Data dodania komentarza: 19.06.2026, 18:07 Źródło komentarza: BYŁ STAROSTĄ, BYŁ DYREKTOREM. SZPITAL PADA ZA DYREKTORA DORSA Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Teraz to znajdą ale w Afryce. W naszym regionie wszystkie zakłady metalurgiczne i szkoły dawno temu zlikwidowano. No chyba że zgłoszą się magistry po dziwacznych nikomu niepotrzebnych studiach. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: AXA Stenman Poland Sp. z o.o. Zawiercie poszukuje pracowników w zawodzie Szlifierz/Odlewnik Autor komentarza: Zaciekawiony Treść komentarza: Szok szok 😣 czekam na ciąg dalszy … Data dodania komentarza: 4.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Nie odpowiadamy za to, co pisze Gazeta Wyborcza. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 23:17 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Myszkowska LEWICA Treść komentarza: Niedawno kolega mi pokazał stare numery GW. W których redaktor naczelny opiewał osiągnięcia i super uczciwość, oraz nieskazitelność ducha Wojciech P. oraz też skazanego malwersanta , również byłego starostę Mariana W. Odkryłem też że ta lewacka dziś gazeta opluwała LEWICĘ jak tylko się dało, a nawet jeszcze gorzej. Ot taka prawda dziejowa. NIE MA TO JAK GUMOWY KRĘGOSŁUP. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:56 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Również tak uważam jak M Data dodania komentarza: 1.06.2026, 16:38 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA
Reklama
Reklama
Reklama