Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 23 marca 2026 21:40
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Jankowski będzie ratował wewnętrzny

(Myszków) Jeden z dwóch oddziałów wewnętrznych Szpitala Powiatowego w Myszkowie od kilku miesięcy boryka się z problemami kadrowymi. Miesiąc temu dyrektor szpitala Jacek Kret zapewniał nas, że po odejściu czterech lekarzy, w tym ordynatora sytuacja wewnętrznego jest „stabilna” a ubytki kadrowe szybko zostaną uzupełnione. Jednak pacjenci informowali nas, że na wewnętrznym nie miał kto leczyć. Dyrektor Kret problemy kadrowe potwierdził, lecz informacjom o nieobecności lekarzy podczas dyżurów stanowczo zaprzecza. Wewnętrzny od wtorku, 2.X ma nowego ordynatora – dra Andrzeja Jankowskiego. Ordynator Jankowski zamierza wyleczyć oddział z choroby kadrowej.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Jeden z dwóch oddziałów wewnętrznych Szpitala Powiatowego w Myszkowie od kilku miesięcy boryka się z problemami kadrowymi. Miesiąc temu dyrektor szpitala Jacek Kret zapewniał nas, że po odejściu czterech lekarzy, w tym ordynatora sytuacja wewnętrznego jest „stabilna” a ubytki kadrowe szybko zostaną uzupełnione. Jednak pacjenci informowali nas, że na wewnętrznym nie miał kto leczyć. Dyrektor Kret problemy kadrowe potwierdził, lecz informacjom o nieobecności lekarzy podczas dyżurów stanowczo zaprzecza. Wewnętrzny od wtorku, 2.X ma nowego ordynatora – dra Andrzeja Jankowskiego. Ordynator Jankowski zamierza wyleczyć oddział z choroby kadrowej.

 

24 sierpnia w 34 numerze GM w artykule „Kto będzie leczył na wewnętrznym?” pisaliśmy o odejściu z wewnętrznego trzech lekarzy, w tym ordynatora dra n. med. Tomasza Szczepanika. Na oddziale miał wówczas pozostać jego zastępca, jeden lekarz na cały etat i trzy lekarki na pół etatu. Dyrektor Jacek Kret zapowiadał uzupełnienie oddziału o nowych lekarzy, których podania rzekomo tylko „czekają na podpisanie”. Okazało się, że lekarze jednak nie walą do Myszkowa drzwiami i oknami. I – jak informowali nas pacjenci - na wewnętrznym dyżuruje czasem jeden medyk przez wiele godzin lub nie ma go wcale. A zgodnie z przepisami cytowanymi przez rzecznika prasowego Śląskiego OW NFZ w Katowicach Jacka Kopocza „każdy szpital powinien zatrudniać lekarzy na oddziale wewnętrznym w wymiarze co najmniej dwóch etatów - specjalista w dziedzinie chorób wewnętrznych, w tym ordynator (lekarz kierujący oddziałem – specjalista w dziedzinie chorób wewnętrznych). Winien także zapewnić pacjentom całodobową opiekę medyczną we wszystkie dni tygodnia (może być łączona z innymi oddziałami o profilu zachowawczym). W sytuacji nie spełniania warunków może dojść do zawieszenia działania oddziału na wniosek szpitala za zgodą NFZ lub rozwiązania umowy w tym zakresie”.

 

Dyrekcja myszkowskiego szpitala przemilczała, żeby nie powiedzieć, że zataiła przed NFZ-tem problemy kadrowe oddziału wewnętrznego. Po przestawionej rzecznikowi NFZ-tu Jackowi Kopoczowi sytuacji masowych zwolnień z wewnętrznego, ten poinformował nas, że do 25 września nie wpłynęło do funduszu żadne pismo dotyczące zmian personalnych na tymże oddziale. Zdaniem rzecznika, gdyby zmiany kadrowe nastąpiły, to dyrekcja powinna o nich NFZ poinformować. Nie poinformowała. Jak twierdzi rzecznik, NFZ nie wyklucza, że w przypadku potwierdzenia informacji, że na oddziale wewnętrznym myszkowskiego szpitala jest niewystarczająca obsada lekarska dojść do zawieszenia działania oddziału na wniosek szpitala za zgodą NFZ lub rozwiązania umowy.

 

Dyrektor Jacek Kret poinformował, że od sierpnia bieżącego roku odeszło z oddziału 4 lekarzy, co odpowiada trzem etatom. Aktualnie zatrudnionych jest jeszcze siedmiu medyków (na różnie części etatu). Zatem zdaniem dyrektora obecny stan kadrowy jest zgodny z wymogami NFZ-tu, świadczenia są realizowane w sposób prawidłowy i nie ma zagrożenia realizacji kontraktu. Dyrektor dementuje informacje o tym, że na wewnętrznym nie miał kto leczyć. - Na oddziale nie zdarzyła się sytuacja, żeby nie było lekarza dyżurnego. Co prawda w drugiej połowie września, po niespodziewanym odejściu lekarzy, mieliśmy przejściowe kłopoty. Posiłkowaliśmy się wówczas internistami pracującymi w SP ZOZ poza oddziałem wewnętrznym pierwszym. Kłopoty spowodowane były tym, iż 3 lekarki przebywają na zwolnieniu lekarskim (dwa kończące się już urlopy macierzyńskie), a pozostali lekarze cały czas realizują programy szkoleń specjalizacyjnych, co wiąże się z wyjazdami na kursy i szkolenia. Osobiście włączyłem się w pracę oddziału ponieważ jestem specjalistą chorób wewnętrznych – informuje dyrektor Kret.

 

Nowym ordynatorem oddziału wewnętrznego został dr Andrzej Jankowski. W środę 3 października rozmawialiśmy z nowym szefem wewnętrznego. W tym roku minie 35 lat jego pracy zawodowej. Specjalizację z zakresu chorób wewnętrznych uzyskał w ówczesnym Szpitalu Górniczym na katowickim Ochojcu. Przez ostatnie lata pracował w Szpitalu Powiatowym w Będzinie. Przez 20 lat był tam ordynatorem na oddziale wewnętrznym, a ostatnio konsultantem. Pracuje w poradni internistycznej, medycynie paliatywnej (dział medycyny zajmujący się leczeniem i opieką nieuleczalnie chorych) i hospicjum onkologicznym. Z nowym ordynatorem rozmawiamy w środę:

 

– To mój drugi dzień pracy w Myszkowie. Cały czas się wdrażam. Muszę przyznać, że sytuacja oddziału, który prowadzę, jest trudna. Lekarzy jest zbyt mało. Kilku z nich jest w trakcie specjalizacji, więc są oddelegowani na staże. Jednak zarówno szpital, jak i sam oddział odbieram bardzo pozytywnie. Będę się starał służyć pacjentom jak najlepiej – mówi Andrzej Jankowski, nowy ordynator.

 

Ostatnio mówi się o połączeniu pierwszego oddziału wewnętrznego myszkowskiego szpitala z drugim. Zapytaliśmy nowego szefa wewnętrznego co o tym sądzi. – Jak już wspomniałem jestem tu dopiero drugi dzień. Chciałbym się koncentrować na pracy w tym oddziale, a z tym drugim jedynie współpracować. Tak, jak to się działo do tej pory, zwłaszcza, że - z tego co mi wiadomo - ta współpraca dobrze się układała. Nie widzę potrzeby wprowadzenia większej liczby łóżek. Aktualnie na tym oddziale jest 58, a jak już wspomniałem dysponujemy skromnym zespołem. Mam nadzieję, że uda nam liczbę pracowników zwiększyć– zapowiada doktor Jankowski.

 

Katarzyna Kieras

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Czytelnik ubawionyTreść komentarza: Biedne krówki. Ale to zupełnie jak ci z bandy Epsteina. Oni też bili nieletnie kobiety, a nawet gotowali i jedli je żywcem. Jenak USA to państwo prawa i dlatego wszyscy są i ostatecznie będą całkowicie bezkarni: https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc . Za to w naszym kraju prawo już całkowicie zezwierzęcało i za takie wyczyny na krowach idzie się do pierdla. Powtórzmy - Za krowy nie ludzi. W dodatku lewacka pani profesor Magdalena Środa już publicznie postuluje prawa obywatelskie dla zwierząt domowych. A w takiej Hiszpanii niecały rok temu upadł (tylko 3 głosami) pomysł by zalegalizować małżeństwa ludzi i zwierząt. Ale i tego należy się u nas ostatecznie spodziewać , bo prac nad tym projektem w UE nie zaprzestano.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 15:18Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORE BYŁY WCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: CzytelnikTreść komentarza: No to może pogadajmy o lewackich osiągnięciach: Lista Epsteina" To FIKCJA. Dlaczego NIKT Się Jej Nie Boi. - https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc. A wiec lewackie Demokratyczne amerykańskie prokuratory i sady już dawno załatwili tym bandytom i ludożercom dzieci absolutną wolność oraz nietykalność. A wszytko zgodnie z literą prawa. PS. A co z aferą podkarpacką zorganizowaną w Polsce przez banderowską mafię w jej burdelach...???? Tylko grzecznie pytam szanowną Redakcje. Co ? Cisza?, ani jednego tekstu u was nie dostrzegłem. Ciekawe dlaczego...????Data dodania komentarza: 19.03.2026, 11:00Źródło komentarza: Opus Dei. Brudne pieniądze, handel ludźmi i skrajnie prawicowa organizacja kościelnaAutor komentarza: Brudna, śmierdząca Jura zapraszamy !Treść komentarza: Większość mieszkańców Jury kocha swój smog . I nie przeszkadza im, że truje. 😂 brud też nie przeszkadza :(Data dodania komentarza: 15.03.2026, 10:43Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Brać się za miotłyTreść komentarza: Jaki przykład dajemy młodym ludziom! Czego ich uczymy, że brud na ulicach to nie problem. Czy nasze gminy naprawę są takie biedne, że nie mają na miotły? Wstyd rządzący wstyd. A zimą jak nie ma śniegu to nie można na bieżąco sprzątać? Zresztą od kilku tygodniu już śniegu nie ma to na co czekać!!!!😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:51Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: KatarzynaTreść komentarza: Tylko człowiek zatruwa swoje jedzenie (pestycydy) i mając teraz wiedzę i inne możliwości ogrzewania naszych domów zatruwa powietrze (smog, który m.in. Związek benzo[a]piren – substancję rakotwórczą) i dziwimy się, że chorujemy. Będziemy chorować niestety to przykre ale sami to sobie robimy. Zgadzamy się jako społeczeństwo na smog i na pestycydy i antybiotyki w mięsie.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:45Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Smog zabijaTreść komentarza: SROZE zabija 😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:38Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?
Reklama
Reklama
Reklama