Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 18 maja 2026 12:44
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

NOWA WODA Z RZENISZOWA

(Rzeniszów, gm. Koziegłowy) Przy trasie DK-1 we wsi Rzeniszów właśnie rusza nowa rozlewnia wody. Wytwórnia Dar Natury należąca do koncernu Nestle produkować będzie wodę źródlaną w baniakach 18,5 litra. Po rozlewni Dobrawa to drugi zakład tej branży w Rzeniszowie. Za miesiąc zaplanowane jest oficjalne uruchomienie zakładu. A my przypomnimy burzliwą historię budowy fabryki.
Podziel się
Oceń

(Rzeniszów, gm. Koziegłowy) Przy trasie DK-1 we wsi Rzeniszów właśnie rusza nowa rozlewnia wody. Wytwórnia Dar Natury należąca do koncernu Nestle produkować będzie wodę źródlaną w baniakach 18,5 litra. Po rozlewni Dobrawa to drugi zakład tej branży w Rzeniszowie. Za miesiąc zaplanowane jest oficjalne uruchomienie zakładu. A my przypomnimy burzliwą historię budowy fabryki.

 

W Gazecie Myszkowskiej z 13 sierpnia 2004 piszemy, że od roku burmistrz Koziegłów Jacek Ślęczka nie odpowiedział na ofertę inwestycyjną firmy MW Inwestment, reprezentującej amerykański kapitał, w której firma informowała, że zamierza w Rzeniszowie zainwestować 12 mln euro, ale pod pewnymi warunkami. Chodziło o rozmowy na temat ulg w podatku od nieruchomości. Burmistrz Koziegłów Jacek Ślęczka zignorował pytania. Pisaliśmy, że inwestycja raczej nie powstanie, ponieważ swoją ignorancją burmistrz obraził inwestorów.

 

Zarząd MW Inwestment 13 XII 2003 napisał do burmistrza i ówczesnej przewodniczącej Rady Gminy Zofii Jakubczyk: „W roku 1998 spółka zakupiła we wsi Rzeniszów nieruchomość o pow. 3,5 ha z zamiarem wybudowania na niej zakładu, w którym odbywałaby się produkcja wody (…) poczynione zostały nakłady pod przyszłą budowę.” Dalej Zarząd MW Inwestment pisze, że przewidując zatrudnienie powyżej 50 osób, firma wnioskuje o rozważenie zwolnienia jej z podatku od nieruchomości na okres 10 lat. Burmistrz Ślęczka nawet nie odpowiedział na pytania. Dopiero ponaglany przez Gazetę Myszkowską, stwierdził, że zaraz odpowie na pismo, ale było to prawie rok później. Przedstawiciel firmy Dariusz Piotr Stępień już w wywiadzie dla GM nazwał postępowanie burmistrza Ślęczki „skandalem”: „-Wydaliśmy w Rzeniszowie już ok. 2 mln zł, ale to ciągle niewielka część kosztów inwestycji szacowanych na 12 mln euro. (…) Dwa lata temu (jesienią 2002- przyp. red.) w wywiadzie dla Gazety Myszkowskiej powiedziałem, że mam obawy, czy w przypadku zmiany burmistrza w Koziegłowach, inwestycja nie będzie zagrożona. Okazało się, że miałem rację. Burmistrzem został Jacek Ślęczka, a z budowy fabryki najprawdopodobniej się wycofamy. Od początku bowiem inwestycję uzależnialiśmy od ulg podatkowych ze strony gminy. (…)

 

Osiem lat temu (w roku 1996- przyp. red.) przyciągnąłem do Rzeniszowa światowy koncern. Budowa Dobrawy to była pierwsza inwestycja firmy Gerolsteiner w Europie Środkowej. Powstała firma, która co miesiąc płaci ok. 12 tys. zł podatku do gminy. Budując Dobrawę nawet nie występowaliśmy o ulgi podatkowe. Była lepsza koniunktura na rynku. Ale sytuacja się zmieniła. Dzisiaj żadna większa inwestycja nie powstaje bez systemu zachęt dla inwestora.”

 

Historię budowy wytwórni dobrze pamięta były radny z Rzeniszowa Zenon Kurzak: - Gdy sprzedawaliśmy teren dawnej Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej nie chodziło nam o ściągnięcie jakiegokolwiek inwestora, ale takiej firmy, która prowadzić będzie produkcję czystą ekologicznie. Pan Piotr Stępień, dzięki któremu w Rzeniszowie, po drugiej stronie trasy zainwestował Gerolsteiner dawał nam gwarancje ściągnięcia właśnie takiej inwestycji.

 

Ale budowa wyraźnie nie miała szczęścia. Na jej przebieg cieniem położyła się polityka. Inwestor, który chwalił korzystny klimat do inwestycji w gminie w czasach gdy burmistrzem był Mirosław Szczęsny, a po nim Sławomir Matyja, już w 2002 roku wyrażał obawy o los inwestycji, jeżeli burmistrzem zostanie Ślęczka, który wtedy zaangażował się w słynną „wojnę o wodę”. (Firmę z Rzeniszowa w przedwyborczych emocjach pomawiano nawet o pranie brudnych pieniędzy, czyli ciężkie czyny kryminalne). I rzeczywiście. Kolejna inwestycja w Rzeniszowie została na kilka lat utopiona.

 

Ale po 12 latach od zakupu terenu wytwórnia jednak powstała. Na szczęście nie spełnił się najczarniejszy scenariusz przewidywany w roku 2004 przez Dariusza Piotra Stępnia, że zakład może nigdy nie powstać. Gdy za miesiąc las rąk będzie wyciągał ręce do przecinania wstęgi warto pamiętać, które ręce przy tej budowie pomagały w robocie, a które złośliwie wtykały kij w szprychy roweru.

 

A tak zupełnie na marginesie: Dariusz Piotr Stępień, który dzięki wieloletnim zabiegom burmistrza Ślęczki za bezcen kupił gminną oczyszczalnię ścieków w Rzeniszowie na komorniczej licytacji za 800.000 zł. (Ślęczka mimo uchwały radnych o przystąpieniu do licytacji nie podniósł ręki) niedawno na portalu aukcyjnym Allegro wystawił ją do sprzedaży za 8 mln zł.

Jarosław Mazanek

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama