O sklepie RPM-MOTO pisaliśmy:


O włoskiej marce kasków NOS pisaliśmy po raz piewwszy po tarkach motocyklowych w Nadarzynie, gdzie firma NOS miała stoisko. Tak pisaliśmy:
"Wśród marek tańszych, co nie znaczy, że gorszych, warte jest odnotowanie, że sklep ma w ofercie kaski mało jeszcze w Polsce znanej włoskiej marki NOS. Od kasków otwartych w cenie ok. 600 zł do integralnych, jet i szczękowych. Marka NOS przykuwa typowo włoskim designem, na pewno jest to marka kasków stylowych, w rozsądnym budżecie. Może przyjdzie czas na sprawdzenie ich wygodny, poziomu hałasu, funkcjonalności. Markę NOS widzieliśmy już podczas tegorocznych targów motocyklowych Warsaw Motorcycle Show w Nadarzynie, które były w dniach 27 - 29 marca 2026 w Ptak Warsaw Expo."
Marka NOS naszym zdaniem się nie przyjmie. Ładne, ale BEZNADZIEJNE". Ale to nie znaczy, że nie da się kupić ładnego, wygodnego kasku w budżetowej cenie. Podczas wielu wycieczek tego lata, odwiedziliśmy stacjonarny sklep Louis w Wiedniu (Nord Wienna) i kilka reczy dla motocylistów i motocyli nas tam zaciekawiło. Np. kaski o bardzo budżetowej cenie około 100 euro firmy Nishua. Tu prezentowany otwarty kask za 99,99 euro:

PRM RPM. Kto by to zapamiętał? Sklep był ładny ale obsługa jakaś taka.. NIJAKA!
Sklep (gdy istniał!) odwiedziliśmy na redakcyjnej Honda Gold Wing Tour ‘50 Anniversary kupionej w JKK Gliwice. A to już zupełnie inny temat, gdyż w dniu gdy piszemy ten artykuł, że coś padło (sklep nazwie niemożliwej do zapamiętania) nasza Honda Gold Wing Tour 50th Anniversary (czyli GL na 50 lecie modelu) właśnie dobił na liczniku do równych 20.000km! A dopiero 19 września 2026 minie rok, jak używamy motocykl! Wkrótce artykuł jak Honda Gold Wing Tour 50th Anniversary sprawowała się przez ten rok i gdzie była.


PRM Moto na FB informuje o zamknięciu sklepu, ale na swojej stronie internetowej, która jeszcze działa i chyba ma coś w rodzaju wyprzedaży, wprowadzają w błąd, informując o istnieniu sklepu stacjonarnego. A zamknęli! Ale nie ma po czym płakać. Byliśmy tam 2-3 razy, i doszliśmy do wniosku, że sklep nie przetrwa. Obsługa jakaś mało zainteresowana, a jak doradzają, to głupio. Mieli kilka fajnych marek, jak John Doe, ale po ubrania i kaski tej firmy to my jeździmy do Pszczyny, do De Motos (można też przez internet).

Polecamy inne sklepy, z długą historią i sprawdzone. Regularnie robimy tam zakupy! Pierwszy Ratka Motocykle w Mikołowie:
I De Motos w Pszczynie (a dokładniej Łąki):

Napisz komentarz
Komentarze