Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 kwietnia 2026 13:35
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

INSULINOOPORNOŚĆ TO NIE CHOROBA, ALE SYGNAŁ OSTRZEGAWCZY. DIETA I RUCH SĄ WAŻNIEJSZE NIŻ SUPLEMENTY

Choć insulinooporność może dotyczyć nawet co trzeciej osoby w Polsce i mówi się o niej coraz więcej, to w błyskawicznym tempie narastają wokół niej również szkodliwe mity. Te, jak podkreślają eksperci, są wodą na młyn kampanii sprzedażowych producentów suplementów diety, które mają pomagać pacjentom wyjść z tego stanu. Dietetyk kliniczny podkreśla, że kluczem do skutecznego leczenia nie są restrykcyjne diety czy drogie suplementy, lecz holistyczne podejście, zmiana stylu życia i współpraca zespołu specjalistów.
Podziel się
Oceń

Świadomość dotycząca insulinooporności jest bardzo duża. Pacjentki często trafiają na ten temat, szukając przyczyn tego, że nagle ich masa ciała poszła do góry czy po prostu źle się czują. Dzięki temu, że mamy teraz bardzo rozwinięte social media, jest wiele grup społecznościowych, funkcjonują listy polecanych specjalistów, łatwo znaleźć dobrego eksperta w tej dziedzinie. Jest coraz więcej lekarzy, którzy nie odeślą pacjenta, mówiąc: „taki pana/pani urok, proszę wrócić, jak będzie już cukrzyca”, co jeszcze 10–15 lat temu mogło się zdarzyć – mówi dr n. o zdr. Małgorzata Słoma-Krześlak, dietetyczka kliniczna.

Jak czytamy w portalu pacjent.gov.pl, insulinooporność nie jest chorobą, lecz stanem, do którego dochodzi, gdy obniża się wrażliwość tkanek obwodowych na działanie insuliny. Organizm zaczyna produkować więcej tego hormonu, by unormować poziom glukozy we krwi. Jednak gdy tkanki są mniej wrażliwe na insulinę, wychwytują jej mniej, a to prowadzi do hiperglikemii, czyli podwyższonego stężenia glukozy we krwi.
Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej podaje, że insulinooporność może występować, w zależności od badanej grupy, w 10–30 proc. populacji. Na ryzyko jej wystąpienia wpływają styl życia, dieta i aktywność fizyczna.
Największym mitem związanym z insulinoopornością jest chyba to, że jej posiadanie samo w sobie będzie powodować niekontrolowany przyrost masy ciała. Inny popularny mit dotyczy  konieczności wyeliminowania z diety glutenu i nabiału jako składników, które w tej sytuacji zdrowotnej mogą zaszkodzić – mówi dr Małgorzata Słoma-Krześlak.

Ekspertka uważa, że błędne przekonania krążące w świadomości społecznej mogą być pokłosiem kampanii sprzedażowo-reklamowych. Producenci suplementów diety w reklamowych przekazach przekonują, że insulinooporność to ciężkie zaburzenie, którego leczenie wymaga dużej wiedzy, a dieta jest tak wymagająca, że nie sposób samemu sobie z nią poradzić. Twierdzą, że z pomocą przychodzą sprzedawane przez nich specyfiki.
Przez to pacjenci, zanim trafią do dobrego specjalisty, który im realnie pomoże i spojrzy bardziej holistycznie na ich stan zdrowia, tracą dużo cennego czasu. Często nie zgłaszają się już tylko z insulinoopornością. Stają się pacjentami ze stanem przedcukrzycowym albo z dodatkowymi komponentami zespołu metabolicznego, czyli nadciśnieniem tętniczym, dną moczanową czy zaburzeniami profilu lipidowego – wskazuje dietetyczka.

Jak podkreśla, diagnostyka insulinooporności nie jest prosta, przede wszystkim dlatego że nie istnieją wystandaryzowane metody do oceny insulinowrażliwości w poradniach.
Jeżeli podejrzewamy u kogoś cukrzycę, to wiemy, że musimy mu zlecić test tolerancji glukozy. Są podane limity, jak to ma wyglądać na czczo, a jak w drugiej godzinie. Natomiast dla insulinooporności mamy złoty standard, to jest tzw. euglikemiczna klamra metaboliczna. Wykonuje się ją jednak wyłącznie w badaniach naukowych, a nie na oddziale szpitalnym czy w poradni. Pacjentki chętnie obliczają więc współczynnik HOMA, ale on nie jest do końca zwalidowany i trudno powiedzieć, jaka wartość będzie mogła być uznawana za insulinooporność – mówi dr Małgorzata Słoma-Krześlak.
Jak tłumaczy dietetyczka, lekarze są w stanie postawić diagnozę na podstawie wywiadu, lipidogramu czy krzywej glukozowej, bez konieczności przeprowadzania krzywej insulinowej.
Jeżeli widzimy, że pacjent ma zrobioną krzywą glukozową i w drugiej godzinie testu wynik glikemii jest podobny do tego na czczo albo jeszcze niższy, to znaczy, że był za duży wyrzut insuliny w tym czasie i to jest hiperinsulinooporność. Sygnałem mogą też być zaburzenia profilu lipidowego.  W fazie badań są teraz nowe wskaźniki, które będą się opierać na zestawieniu np. stosunku trójglicerydów do poziomu glukozy – podkreśla ekspertka.
 

Jak dodaje, w leczeniu insulinooporności najlepsze efekty osiąga się pod opieką interdyscyplinarnego zespołu specjalistów.
Zaczynamy od lekarza, który postawi diagnozę, dobierze odpowiednie leczenie, później udamy się do specjalisty od żywienia, od aktywności fizycznej, bo nie każda będzie dobra dla każdego. Ważne są ponadto psychologiczne aspekty leczenia, określenie tego, czy jemy na tle emocjonalnym, czy potrafimy różnicować głód od apetytu, czy jemy dlatego, że nam się nudzi – mówi dr Małgorzata Słoma-Krześlak.
 

W walce z insulinoopornością najważniejszy jest zdrowy styl życia. 

Podstawą terapii jest odpowiednio zbilansowana dieta i regularna aktywność fizyczna. Na podstawie badań, jakie były prowadzone pod kątem różnych postępowań dietetycznych, ustalono, że część z nich może mieć korzystny wpływ między innymi na spadek masy ciała, ciśnienia tętniczego krwi oraz obniżenie poziomu glukozy i insuliny we krwi. To na przykład dieta DASH (oparta na produktach o jak najmniejszym stopniu przetworzenia) czy oparta na produktach o niskim indeksie glikemicznym.
To nie musi być jakaś specjalna dieta. Wystarczy utrzymanie zasady zdrowego talerza, który jest rekomendowany przez Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej. Jego jedną połowę powinny stanowić warzywa, które zjadamy w pierwszej kolejności, aby ograniczać wyrzut glukozy oraz insuliny, a drugą białko, źródło pełnoziarnistych produktów zbożowych i dobre tłuszcze – mówi dietetyczka.
Jak podkreśla, mówiąc o stylu życia, nie można też zapominać o higienie snu. 
Zaburzenia w tej sferze będą powodować niekontrolowane napady głodu, to, że chcemy sobie poprawiać nastrój jedzeniem, zwiększać ilość dopaminy przez różne comfort foody – tłumaczy dr Małgorzata Słoma-Krześlak. – Insulinooporność jako zaburzenie nie jest twardym orzechem do zgryzienia, jeżeli pacjentka zrozumie, jak jej wybory zdrowotne, żywieniowe i aktywność fizyczna działają na jej organizm. Wtedy już wie, na co sobie może pozwolić i jak może sobie najlepiej z tym poradzić.

W serwisie internetowym, prowadzonym przez Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia, czytamy, że leki mogą być jedynie metodą wspomagającą dietę i ruch. W wielu przypadkach insulinooporność można cofnąć, jeśli wynikała z błędów w żywieniu lub nieprawidłowego stylu życia. Jeśli jednak problem zostanie zbagatelizowany lub pacjent będzie nieprawidłowo prowadzony, to w konsekwencji może się u niego rozwinąć cukrzyca typu 2.
Badania pokazują, że dojdzie do tego po około 10 latach od diagnozy insulinooporności. To jest właściwie pierwszy „schodek”. Potem mamy stan przedcukrzycowy, a następnie samą cukrzycę. W konsekwencji czekają nas później jej wszystkie powikłania: zaburzenia neurologiczne czy kardiologiczne. To już jest domino – wszystko, co się może popsuć, niestety będzie się psuło, a to jest bardzo szybka droga do utraty lat przeżytych w zdrowiu – ostrzega dietetyczka.
Dr Małgorzata Słoma-Krześlak dodaje, że w Polsce mamy dobry dostęp do terapii insulinooporności. Zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Wielkiej Brytanii przypadłość ta praktycznie nie jest rozpoznawana i poddawana terapii. Źródło: Newseria zd. Freepik


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: QQQTreść komentarza: SZYBKIE SPYLANIE I WOJENNA PIERWSZA POMOC...??? DO CZEGO ONI NAS PRZYZWYCZAJĄ......?? TYLKO GRZECZNIE PYTAM...Data dodania komentarza: 20.04.2026, 12:44Źródło komentarza: MYSZKÓW. KWIETNIOWY BIEG PO ZDROWIE NA DOTYKU JURY I STRAŻACKI POKAZ PIEWSZEJ POMOCY ZDJĘCIAAutor komentarza: MyszkowiankaTreść komentarza: Żenada 👎👎👎Data dodania komentarza: 13.04.2026, 13:03Źródło komentarza: Kino o północy?Autor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Zgadza się. Nie to było na myśli aby komuś ubliżyć tylko jeśli chcemy coś rozwijać to nie zwijajmy przy okazji tego co służy i ma służyć dużej części społeczeństwa. Starajmy się budować a nie rujnować i tyle. Niestety z tego co można przeczytać to Szpital ma być konfigurowany na zarabianie pieniędzy tylko co z tymi którzy są bezradni... i potrzebują Szpitala Powiatowego w takiej formie jakiej był ? Bo nie dadzą rady jeździć ze sprawami codziennymi do innych oddalonych jednostek ?Data dodania komentarza: 13.04.2026, 08:33Źródło komentarza: CHIRURGIA ZAWIESIŁA PRZYJMOWANIE PACJENTÓW. NIE MA LEKARZYAutor komentarza: CiekawostkiTreść komentarza: W Kazachstanie osoby skazane za pedofilię będą poddawane kastracji na 6 miesięcy przed wyjściem na wolność.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 16:02Źródło komentarza: ARESZTOWANY ORGANISTA NA KALENDARZU OSP PIŃCZYCE! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Narodowość lekarzy nie ma znaczenia, tylko ich wykształcenie, kompetencje. Znamy mieszkankę z Żarek-Letniska która od lat jest naukowcem na Cambridge, wcześniej też na Oxrford. Nikt jej nie pytał o narodowość, tylko co umie. Dlatego też nie pytamy "Obywatela" czy np. obrzezany, czy lubi kobitki czy mężczyzn. Za to stawiamy tezę że to zakompleksiony, sfrustrowany obywatel pełen strachu nie wychylający się ze swojej zastraszonej norkiData dodania komentarza: 12.04.2026, 15:16Źródło komentarza: CHIRURGIA ZAWIESIŁA PRZYJMOWANIE PACJENTÓW. NIE MA LEKARZYAutor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Piszcie prawdę ‼️ jakiej narodowości byli Ci wspaniali 3 muszkieterowie i co sobą prezentowali ⁉️ i jakie powiązania łączą jednego z nich z obecną nowo zatrudnioną naczelną pielęgniarką szpitala (a przy okazji za co pani pielęgniarka straciła poprzednią pracę) ⁉️ no gazeto posłuchaj dwoma uszami a nie tylko tym, które tylko tobie wygodne (o zgrozo dla mieszkańców powiatu, którzy teraz muszą trafiać na SOR do Zawiercia lub Częstochowy i myślę, że w większości tęsknią za IP Myszkowskiego Szpitala) ‼️ dziwne to gazetowe kibicowanie w rozwalaniu Szpitala, który dawał bezpieczeństwo ogromnie starszych i schorowanych ludzi... no chyba, że bardziej potrzebują plastyki żołądka zamiast leczenia np. zaostrzenia niewydolności krążenia... nie wspomne o porodówce...‼️ ps. małe litery nieprzypadkoweData dodania komentarza: 12.04.2026, 15:12Źródło komentarza: CHIRURGIA ZAWIESIŁA PRZYJMOWANIE PACJENTÓW. NIE MA LEKARZY
Reklama
Reklama
Reklama