Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 11:49
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

HISTORIA KROMOŁOWA NA 900 STRONACH

Kromołów 1193-1939, czyli dzieje najstarszej dzielnicy Zawiercia kiedyś samodzielnego miasta od pierwszych wzmianek historycznych aż do roku 1939. Prawie 900 stron, setki źródeł historycznych, grafik i zdjęć. Kilka lat pracy badacza, historyka pochodzącego z Blanowic. Jerzy Antoni Maciążek (1950-2025) niestety nie doczekał wydania książki, której poświęcił ostatnie lata, a która -co podkreślano podczas spotkania z mieszkańcami Kromołowa w Pałacyku nad Wartą- trzymała go też przy życiu w jego ostatnich latach. Miał cel. Sala była wypełniona bo do ostatniego miejsca 28 listopada. Wiele osób przyszło w hołdzie dla autora, który niestety nie dożył tego dnia.
HISTORIA KROMOŁOWA NA 900 STRONACH
Monografia Kromołowa Autor Jerzy A. Maciążek
Podziel się
Oceń

Stefan Rotarski, twórca firmy ANRO, która jest jednym z ważniejszych przedsiębiorstw w Kromołowie, przywitał gości oraz opowiedział zebranym jak zrodził się pomysł, jak wyglądała praca nad książką „Kromołów 1193-1939”.  Przywitano (nieobecnych) córkę autora Elżbietę Ptaś. W uroczystości wzięła udział  córka Dagmara Kurzak z mężem Januszem i córkami Barbarą, Anną i Małgorzatą.  Obecna była Prezydent Zawiercia Anna Nemś.


Stefan Rotarski wspominał nowsze dzieje „najstarszej dzielnicy Zawiercia”: -Kromołów ma 832 lata. Wspomnę o tym, co robiliśmy wspólnie: budowa gazociągu. Przewodniczącym komitetu był  Piotr Mucha. Klub Źródło Kromołów działa od 1946 roku. Jego prezesami byli  Kazimierz Borowiec i Stefan Golenia. Dziś w Źródle trenuje 140 zawodników, bardzo w tym pomogło oddanie nowej hali szkole (SP 13). Klub wspiera miasto, ostatnia dotacja dla klubu to 120 tysięcy. Dla  Źródła Kromołów można przekazać swoje 1,5% podatku, klub jest Organizacją Pożytku Publicznego (OPP). Jak możecie, przekażcie klubowi swoje 1,5%, ja to robię od lat. 

Uzupełnienie: już po publikacji artykułu zadzwonił nasz czytelnik z prośbą o dodanie zasług Mirosława Grabowskiego, który dla Źrodła Kromołów przekazał teren, tzw. plac pod lasem.
Stefan Rotarski mówił dalej: -W roku 1993 obchodziliśmy 800 lat Kromołowa i był to początek budowy „małego MOK”, czyli Pałacyku nad Wartą w którym jesteśmy. Inicjatorem był Zdzisław Lendor. W roku 1996 powstał zespół Kromołowianie, którym kierował Stefan Markowski. 
Kościół parafialny pw. Św. Mikołaja jest dużo starszy, ale niedawno remontowaliśmy jego organy. Piszczałki już zjadły korniki. Instrument jest z 1970 roku, wykonany przez pracownię Blumberg z Warszawy. 
Mamy na cmentarzu parafialnym dwa zabytkowe pomniki, o które trzeba dbać. Rodziny Zachertów, dziedziców Kromołowa i Bzowa. Niestety wymaga naprawy pomnik rodziny przemysłowca z Kromołowa. Kilka lat temu naprawiony przez Karola Czaplę
Mamy pomnik burmistrza Kromołowa który zmarł w 1853 roku. Mówi się o przeniesieniu tego pomnika, więc apelujemy do ks. proboszcza (Krzysztof Fidura) aby ten pomnik chronić., zwłaszcza, że w roku 2014 był odnowiony na koszt Gminy Zawiercie.

Stefan Rotarski o autorze Jerzym A. Maciążku: 

-Pół roku go namawiałem, żeby podjął się tego dzieła, co zajęło mu ostatecznie 4 lata. Jerzy miał już 70 lat, a 40 lat życia spędził na wózku inwalidzkim. Historyk, malarz, poeta. W pracy nad książką pomagał mu siostrzeniec Dominik Ptaś. Niestety Jerzy choć ukończył pracę, to nie doczekał z nami dnia, gdy dzieło jest gotowe, wydrukowane. A przyrzekłem mu, że książka zostanie wydana. Wsparło nas Miasto Zawiercie i wielu darczyńców. Jerzy przez 4 lata pracował bez wynagrodzenia. Powiedział: „jak skończę, będziecie w stanie coś dać, to dacie”.
Wspominając ojca, córka Dagmara Kurzak mówiła wzruszona: -Praca nad tą książką przedłużyła mu życie. Miał plany, obowiązki. Trzy dni przed śmiercią  pytał  o rehabilitację, bo miał zobowiązania. Szykował się na to spotkanie autorskie. 


Andrzej Borkiewicz przestawił nam Jerzego A. Maciążka z innej strony, pokazując slajdy jego rysunków, obrazów: -Miał poczucie humoru. Poznaliśmy się przy pracy nad monografią Blanowic. Ja byłem redaktorem książki, Jerzy Maciążek autorem (Historyczne Varia z Blanowic, 2017). Był też Pitawal Zawierciański, książka, dla której on wymyślił hasło: „Po cholerę nam ta kultura”, ostatecznie w książce znalazło się inne, łagodniejsze.

Siostrzeniec autora, Sebastian Ptaś dodaje, że Jerzy Maciążek był jeszcze autorem "Ów osławiony Antoni Malarski" -autentyczna postać jurajskiego Janosika/ świętokrzyskiego zbója obalana legenda.

Dzieci z SP 13 czytają fragmenty książki:

Cytaty z monumentalnej samym rozmiarem książki „Kromołów 1193-1939” odczytała młodzież z SP 13 w Kromołowie, których przygotowała polonistka Magdalena Dymek. Nie sposób streścić książkę, pełną faktów, ale i legend. Jedna z ciekawszych, choć niemożliwych do weryfikacji, jak to legenda dotyczy powstania źródeł Warty, z których słynie Kromołów. W opisie średniowiecznej Bitwy pod Cedynią znalazł się opis legendy o rycerzu, żołnierzu, który stał tu na warcie. Spragniony modlił się o wodę, uderzył włócznią ziemię, co otworzyło źródło. Co znaczy słowo „Warta”? Oznacza rzekę wijącą się, wiercącą. Rzeka płynąc dalej ma wiele „Wart”, czyli odnóg, koryt. Stąd nazwa dzielnicy Warty w Zawierciu. Inna nazwa „wodząca kromołowska” odnosi się do czasowo suchego koryta, wypełniającego się wodą w okresach deszczowych. 
Prawa miejskie dla Kromołowa nadał król Władysław Łokietek. Kromołowski kirkut ślad dawnych mieszkańców Kromołowa, Żydów, którzy stanowili sporą część społeczności ma 8572 mkw., zachowało się 960 macew, a najstarsza z 1730 roku. W roku 1952 Kromołów nawiedziła epidemia cholery. Działała tu Fabryka Huldczyńskiego (dziś patron ulicy w centrum Zawiercia). W roku 1909 powstała w Kromołowie straż pożarna, najstarsza w okolicy ochotnicza. Wcześniej datuje się jedynie powstanie straży zakładowej przy zakładach bawełnianych, w roku 1880. Już  w II połowie XIV wieku gdy za panowania króla Kazimierza Wielkiego jest pierwsza wzmianka o istnieniu szkoły w Kromołowie, dowiadujemy się z opisu sporu datowanego na rok 1420. Szkoła mogła więc istnieć nawet wcześniej. 
We wstępie do książki autor Jerzy A. Maciążek, który zmarł w maju 2025, i nie mógł cieszyć się z dzieła, dotykać go, przyjmować gratulacje i uwagi, napisał: „Praca nad książką trwała od listopada 2019 do czerwca 2024. Najwięcej czasu pochłonęło  zbieranie materiałów, czytanie, segregowanie, sprawdzanie wiarygodności i tłumaczenie. (…) A praca nad książką zaczęła się od tego, jak, cytujemy: „Przyszedł do mnie mój powinowaty Stefan Rotarski, od kilku pokoleń związany z Kromołowem… i kilkakrotnie usiłował przekonać mnie do podjęcia pracy nad dziejami Kromołowa.”. pisał Jerzy A. Maciążek. Udało się.
 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama