Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 19 czerwca 2026 21:16
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

„KUPILIŚMY REMO-ŚWIAT, BY ODZYSKAĆ NASZE PIENIĄDZE”

(Myszków) Proces przeciwko byłym prezesom MFNE, oskarżonym o wyrządzenie strat znacznych rozmiarów na szkodę fabryki, zmierza ku końcowi. Podczas rozprawy (28 stycznia) zeznania złożył m.in. Paweł C., członek zarządu firmy Schmolz-Bikenbach. Jego wyjaśnienia dotyczyły zakupu przez jego firmę udziałów w spółce „Remo-Świat” (zależnej od myszkowskiej fabryki). Ta transakcja wzbudziła podejrzenia częstochowskiej prokuratury, która uznała, iż dla Myfany nie miała ona uzasadnienia ekonomicznego i była niezgodna z zasadami prawidłowego gospodarowania fabryką. Za sprzedaż udziałów spółki po cenie niższej niż jej wartość bilansowa oskarża byłych prezesów Myfany – Krzysztofa Ś. i jego zastępcę Krzysztofa G.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Proces przeciwko byłym prezesom MFNE, oskarżonym o wyrządzenie strat znacznych rozmiarów na szkodę fabryki, zmierza ku końcowi. Podczas rozprawy (28 stycznia) zeznania złożył m.in. Paweł C., członek zarządu firmy Schmolz-Bikenbach. Jego wyjaśnienia dotyczyły zakupu przez jego firmę udziałów w spółce „Remo-Świat” (zależnej od myszkowskiej fabryki). Ta transakcja wzbudziła podejrzenia częstochowskiej prokuratury, która uznała, iż dla Myfany nie miała ona uzasadnienia ekonomicznego i była niezgodna z zasadami prawidłowego gospodarowania fabryką. Za sprzedaż udziałów spółki po cenie niższej niż jej wartość bilansowa oskarża byłych prezesów Myfany – Krzysztofa Ś. i jego zastępcę Krzysztofa G.

 

Przypomnijmy, iż jeden z wątków w procesie przeciwko dawnym prezesom Myfany dotyczy sprzedaży udziałów w spółce Remo-Świat (spółka-córka MFNE Światowit S.A.) firmie Schmolz-Bikenbach po cenie niższej niż wartość bilansowa. Zdaniem częstochowskiej prokuratury ta transakcja nie miała uzasadnienia ekonomicznego i była niezgodna z zasadami prawidłowego gospodarowania. W efekcie została wyrządzona szkoda na ok. 183 tys. zł.

 

Wyjaśniania w tej sprawie złożył Piotr C., członek zarządu firmy Scholz-Bikenbach, która była dostawcą blachy dla myszkowskiej fabryki.

 

- Firma Remo-Świat była naszym odbiorcą dostaw wyrobów hutniczych, a dokładniej blachy. Również kooperowaliśmy z firmą Światowit S.A. Dostawy sięgały w pierwszych latach współpracy kilku tysięcy złotych miesięcznie, a w szczycie naszej współpracy Światowit odbierał od nas dostawy w takiej ilości, że trzeba było zastosować kredyt kupiecki. Została pomiędzy naszą firmą, a myszkowską fabryką sporządzona umowa przewłaszczenia. Gdyby Światowit S.A. spóźniał się z płatnościami, to nastąpiłoby przejęcie części majątku spółki zależnej Remo- Świat. Jaki był to majątek, określono w załączonej do umowy liście – zeznał świadek.

 

W pewnym jednak momencie MFNE przestała płacić, a Schmolz-Bikenbach zaczął pukać do drzwi fabryki i upominać się o swoje pieniądze. W grudniu 2003 roku – jak wyjaśniał świadek – pojawiła się możliwość odzyskania zaległych pieniędzy. – W prasie pojawiła się informacja na temat przetargu o sprzedaży spółki zależnej Remo-Świat. My w tym przetargu wzięliśmy udział i go wygraliśmy. Należności, które miał Światowit S.A. względem naszej firmy, skompensowaliśmy w kwocie, za jaką kupiliśmy udziały w tej firmie.

 

Schomlz-Bikenbach zakupił wtedy 1608 udziałów za kwotę 121 tys. zł. Spółka – jak zeznał świadek - została przyjęta z zobowiązaniami, co rzutowało na wartość transakcji. Paweł C. nie był jednak w stanie odpowiedzieć na pytanie oskarżenia, czy wartość zakupionych udziałów była adekwatna do jej wartości bilansowej. - Na pewno byśmy nie podchodzili do przetargu, jeżeli po analizie, którą przeprowadziliśmy, okazałoby się, że spółka miałaby wartość zerową. Paweł C. podkreślał, że nie posiada szczegółowej wiedzy dotyczącej transakcji, ponieważ tę z ramienia firmy przeprowadziła wynajęta kancelaria prawna.

 

Świadek dodał, iż zakup udziałów w spółce był jedynie próbą odzyskania należności. Już w chwili tej transakcji, firma Schmolz-Bikenbach miała zamiar spółkę wkrótce sprzedać.-Ten zakup był interesem i chodziło nam, abyśmy nie stracili naszych pieniędzy. Potem ta spółka została sprzedana osobom trzecim – powiedział Paweł C.

 

ZA CZASÓW POPRZEDNIEGO PREZESA

Podczas rozprawy zeznania złożyły również osoby, które pracowały w myszkowskiej fabryce za czasów prezesa Mariusza C. (poprzednika Krzysztofa Ś.). Michał S. krótko zagrzał miejsce w Radzie Nadzorczej MFNE Światowit S.A. Jak zeznał przed sądem członkiem tej rady był przez okres 3 miesięcy, a później został oddelegowany przez właściciela fabryki (NFI) do pracy w innej spółce.

 

- Ja kojarzę z tamtego okresu, że sytuacja finansowa spółki była bardzo ciężka. Przygotowałem plan restrukturyzacji spółki. Była ona konieczna, bo sytuacja panująca w spółce mogła doprowadzić do ogłoszenia jej upadłości. Pamiętam, że Rada Nadzorcza debatowała nad tym planem, ale ja po tygodniu od jego złożenia zostałem oddelegowany. W tym planie było wskazane, że działania ówczesnego zarządu szły w złym kierunku i należało radykalnie zmienić zasady funkcjonowania firmy. Z tego też powodu prawdopodobnie kilka miesięcy później został odwołany ówczesny prezes Mariusz C.

 

Zeznania złożyła również Iwona S., która w MFNE pracowała od lipca 2000 roku do końca sierpnia 2002 roku. Początkowo pracowała w zarządzie (jako członek) obok prezesa Mariusza C., a później po odwołaniu zarządu (4 grudnia 2001 r.) przez Radę Nadzorczą nadal (jako już pracownik) zajmowała się sprawami finansowymi.

 

Jak wspomina Iwona S., na koniec 2001 roku (decyzją nowego zarządu) zostały utworzone rezerwy na majątku spółki. Ten zabieg – w ocenie świadka – miał przygotować spółkę do planowanej restrukturyzacji. Sprawiło to, iż MFNE wykazała starty w wysokości 3,5 mln zł, choć początkowo wynik finansowy był dodatni. Sprawozdanie finansowe za rok 2001 badali rewidenci i nie zgłosili do niego uwag.

 

Termin kolejnej rozprawy sędzia Magdalena Mastaj wyznaczyła na 16 marca na godz. 12.00.

Aleksandra Kubas

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Teraz to znajdą ale w Afryce. W naszym regionie wszystkie zakłady metalurgiczne i szkoły dawno temu zlikwidowano. No chyba że zgłoszą się magistry po dziwacznych nikomu niepotrzebnych studiach. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: AXA Stenman Poland Sp. z o.o. Zawiercie poszukuje pracowników w zawodzie Szlifierz/Odlewnik Autor komentarza: Zaciekawiony Treść komentarza: Szok szok 😣 czekam na ciąg dalszy … Data dodania komentarza: 4.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Nie odpowiadamy za to, co pisze Gazeta Wyborcza. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 23:17 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Myszkowska LEWICA Treść komentarza: Niedawno kolega mi pokazał stare numery GW. W których redaktor naczelny opiewał osiągnięcia i super uczciwość, oraz nieskazitelność ducha Wojciech P. oraz też skazanego malwersanta , również byłego starostę Mariana W. Odkryłem też że ta lewacka dziś gazeta opluwała LEWICĘ jak tylko się dało, a nawet jeszcze gorzej. Ot taka prawda dziejowa. NIE MA TO JAK GUMOWY KRĘGOSŁUP. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:56 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Również tak uważam jak M Data dodania komentarza: 1.06.2026, 16:38 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: zgred Treść komentarza: Najwyraźniej cierpicie na efekt poszczepienny, który rzucił wam się wam na oczy. Po szpricy oby tylko się tylko na tym skończyło. Bo te OSTATNIO masowe turboraki ... PRZERAŻAJĄ. Data dodania komentarza: 31.05.2026, 16:26 Źródło komentarza: Kopciuchy trują nie tylko zimą
Reklama
Reklama
Reklama