Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 19:01
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

„SZLAKI NADZIEI. ODYSEJA WOLNOŚCI - TOBRUK 1941. PRZYSTANEK ŻYWEJ HISTORII”- INSCENIZACJA HISTORYCZNA NA PUSTYNI BŁĘDOWSKIEJ

W dniach 12-14 lipca 2024 roku na Pustyni Błędowskiej ( gm. Klucze) odbyło się wydarzenie plenerowe „Szlaki Nadziei. Odyseja Wolności - Tobruk 1941. Przystanek Żywej Historii”. W ramach inicjatywy Instytutu Pamięci Narodowej oraz gminy Klucze, turyści mogli obejrzeć ciekawe dioramy historyczne oraz stoiska edukacyjne. Głównym punktem imprezy była widowiskowa rekonstrukcja historyczna „Tobruk 1941”, w której wystąpiło ok. 160 rekonstruktorów z całej Polski.
Podziel się
Oceń

Pustynia Błędowska była znakomitym terenem do przeprowadzeni inscenizacji historycznej bitwy o Tobruk. W dużej mierze odwzorowała Tobruk, położony w Libii, w pobliżu granicy z Egiptem, który stanowił ważną bazę zaopatrzeniową armii włoskiej. Jego utrzymanie przez aliantów było kluczowe dla obrony Egiptu. W styczniu 1941 roku twierdza została zdobyta przez Brytyjczyków, którzy wcześniej rozbili włoską armię. Adolf Hitler chcąc ratować sojusznika, wysłał do Afryki Deutsches Africa Korps. Oddziały miały wyprzeć Brytyjczyków z Libii. W walkach brała udział polska Brygada Strzelców Karpackich, która broniła Tobruku od połowy sierpnia 1941.

Brygada została utworzona w Syrii 12 kwietnia 1940 roku na mocy umowy generała Władysława Sikorskiego z rządem francuskim. Po upadku Francji polska jednostka przeszła do Palestyny, gdzie stała się częścią jednostek brytyjskich na Środkowym Wschodzie. Walki w Tobruku były chrztem bojowym tej jednostki. Polacy objęli najtrudniejszy, 20-kilometrowy odcinek obrony położony naprzeciw wzgórza Medauar, zajętego przez niemieckie oddziały. U stóp wzniesienia odległość polskich stanowisk bojowych od linii nieprzyjacielskiej wynosiła w niektórych miejscach mniej niż 200 metrów.

Polacy wsławili się wypadami na wysunięte stanowiska wroga. To właśnie dzięki nim pozyskano informacje o przygotowywanym przez Niemców natarciu na twierdzę, co przyspieszyło ofensywę brytyjską. Walki były utrudnione przez pustynne warunki klimatyczne. Dodatkowo z powodu codziennych nalotów zaopatrywanie w wodę, żywność, amunicję, a także ewakuacja rannych mogły odbywać się jedynie w nocy. Obrońcy zyskali nazwę „Szczurów Tobruku”. Ostrzeliwani przez artylerię i lotnictwo nieprzyjaciela wytrzymali na pierwszej linii ponad sto dni. Zadanie odblokowania Tobruku powierzono nowo utworzonej brytyjskiej 8. Armii gen. Alana Cunninghama w ramach operacji „Crusader” („Krzyżowiec”). Rozpoczęła się 18 listopada 1941 roku i trwała niemal miesiąc. W nocy z 9 na 10 grudnia oddziały Brygady Strzelców Karpackich ruszyły do natarcia, zdobywając wzgórze Medauar, a także miejscowość Acroma, gdzie nastąpiło połączenie  z oddziałami brytyjskimi. Operacja „Crusader” zakończyła się strategicznym sukcesem Brytyjczyków - Tobruk został odblokowany, a nieudane oblężenie pustynnej twierdzy stało się jedną z pierwszych dużych niemieckich porażek. ( źródło: Portal historyczny Polskiego Radia).

W Tobruku znajduje się cmentarz na którym spoczywają żołnierze Brygady Karpackiej, zarówno obrońcy twierdzy oraz ci, którzy polegli w trakcie dalszych afrykańskich działań Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich. Spoczywa na nim 213. poległych, zmarłych z ran i z innych przyczyn, w tym 132. „szczurów pustyni” czyli uczestników walk   w Tobruku. Nadmienić należy, że organizatorem wydarzenia był Instytut Pamięci Narodowej oraz gmina Klucze. Partnerami  byli Małopolska Brygada Obrony Terytorialnej, ochotnicze straże pożarne z gminy Klucze oraz Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Kluczach.
Tekst: Damian Liszczyk, zdjęcia: Tadeusz Żurek – „Olkusz Nasze Miasto”


Napisz komentarz

Komentarze

SAHARA 02.11.2024 11:48
Przy okazji takiej inscenizacji historycznej powinna być Akcja zaadoptuj drzewko z PUSTYNI BŁĘDOWSKIEJ - każdy chętny otrzymywałby szpadel do wykopania sobie drzewka ~ sosenki do swojego ogródka tudzież działki , wokół szkoły aby przy okazji oczyszczać teren pustyni z samosiejek zarastających obszar pustyni.

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama