BOJĄ SIĘ STACJI DEMONTAŻU SAMOCHODÓW

  • 18.09.2022, 16:15 (aktualizacja 19.09.2022, 13:48)
  • Jarosław Mazanek
BOJĄ SIĘ STACJI DEMONTAŻU SAMOCHODÓW Mieszkańcy bloków przy ulicy Przemysłowej i domów przy Mleczarskiej obawiają się tej inwestycji, i chcą ją zablokować.

Podziel się:

Oceń:

(Szczekociny) Mieszkańcy Szczekocin są wyjątkowo wyczuleni na słowo „ODPADY” od czasu, jak dowiedzieli się, że żyją w obok bomby ekologicznej, zakopanych odpadów na granicy Szczekocin i Bonowic. Są dowody na to, że niebezpieczne substancje już dostają się do rzeki Krztynia, a gleba wokół miejsca, gdzie odpady są zakopane, jest bardzo skażona. Gdy więc zobaczyli ogłoszenie Burmistrza Szczekocin Jacka Lipy, że przy ulicy Przemysłowej ma powstać stacja demontażu samochodów, czyli zakład przerobu i zbierania odpadów, wystraszyli się. Nie chcą pod oknami takiego sąsiedztwa. Petycję do burmistrza, z żądaniem odmowy wydania decyzji środowiskowej dla inwestycji, którą nazywają „szkodliwą dla zdrowia tutejszej społeczności” podpisało ponad 100 osób. Burmistrz Szczekocin Jacek Lipa, który dumny jest z tego, że jest z PiS-u, ma problem, gdyż już przy sprawie odpadów zakopanych w Bonowicach mieszkańcy zarzucali mu, że ukrywał przed nimi zagrożenie, więc i teraz nie darzą go zaufaniem i mówią wprost: „jak burmistrz zgodzi się na to „śmieciowisko” (tak inwestycję nazywają mieszkańcy), to zrobimy referendum. Odwołamy Lipę!”

Ten artykuł ukazał się w KZ nr 34 z 26-08-2022:

Zakład przetwarzania  i utylizacji odpadów chce wybudować firma INSTAL-TOR sp. z o.o. ze Szczekocin. Jednym z jej właścicieli i prezesem jest Ryszard Miszczyk. Działki na których ma powstać inwestycja to duży teren, około 2 hektarów przy ulicy Przemysłowej i Mleczarskiej. Widać na niej stare, nieużywane od lat hale spółdzielni inwalidów „Galmet”. Choć ulica nazywa się Przemysłowa i faktycznie zaczyna się od 2 firm produkcyjnych, nowy zakład miałby powstać naprzeciwko bloków mieszkalnych i Spółdzielni Mleczarskiej „Rokitnianka”. Z drugiej strony zaczęło się rozwijać osiedle mieszkaniowe, jest już 5 nowych domów i mają powstać kolejne.
-W poniedziałek spotkaliśmy się z burmistrzem Jackiem Lipą, żeby mu powiedzieć, że sprzeciwiamy się tej inwestycji. Z drugiej strony mamy bombę ekologiczną, odpady zakopane na działkach rodziny Mejer,. Chcieliśmy porozmawiać z burmistrzem, a on powiadomił pana Miszczyka, ten przyszedł z prawnikami. Nie ma naszej zgody dla ŚMIECIOWISKA. W dokumentacji czytamy, że mogą tam być przerabiane materiały wybuchowe, opony, wszystko! Nie ufamy burmistrzowi, bo decyzja ma datę 5 sierpnia, a ogłoszenie, że coś się takiego nam szykuje, pojawiło się na chwilę, powieszone na płocie i zaraz zniknęło. Obawiamy się, że nie będzie się tu dało żyć: hałas, niebezpieczne odpady tuż obok placu zabaw -mówią mieszkańcy, którzy zebrali się ponownie we wtorek. Wcześniej do burmistrza trafiła ich petycja, w której sprzeciwiają się inwestycji. Podpisało się pod nią ponad 100 osób. 
Mieszkańcy są zdeterminowani, żeby zablokować niechcianą inwestycję. Mówią, że jak burmistrz się nie ugnie, urządzą mu referendum. 
Zadzwoniliśmy do burmistrza Jacka Lipy, wysłaliśmy pytanie SMS-em. Nie odpowiedział. Pytamy, czy uwzględni protest mieszkańców przy wydawaniu decyzji środowiskowych dla tej inwestycji. I czy obawia się referendum nad swoim odwołaniem? Niestety burmistrz nie odpowiedział na nasze pytania. 
Ryszard Miszczyk: „niektórym przeszkadza, że chłopak stąd potrafi coś zrobić i myśleć”
Ryszard Miszczyk jest  prezesem i współwłaściciel firmy INSTAL-Tor Bis sp. z o. o. która do Urzędu Miasta i Gminy Szczekociny złożyła wniosek o wydanie decyzji środowiskowych dla przedsięwzięcia „Zakład przetwarzania i zbierania odpadów wraz z infrastrukturą dodatkową w Szczekocinach na działkach 2026/3 i 2026/4”. Postępowanie administracyjne w tej sprawie zostało wszczęte 25 lipca. 5 sierpnia burmistrz Jacek Lipa podpisał „zawiadomienie o wszczęciu postępowania”. Do 9 września mieszkańcy mają czas na składanie uwag, zastrzeżeń. 
Z dokumentacją złożoną do UMiG Szczekociny, zapoznaliśmy się na razie z jej częścią. Zakres planowanej działalności jest następujący:
1. Stacja demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji
2. Punkt zbierania odpadów niebezpiecznych i innych niż niebezpieczne
3. Instalacja do przetwarzania odpadów frakcji gruzu
4. Instalacja do przetwarzania frakcji gleby
5. Instalacja do przetwarzania frakcji wiązek elektrycznych
6. Działalność mechaniki pojazdów
7. Parking.
W rozmowie telefonicznej Ryszard Miszczyk wyjaśnia, zakres i cele planowanej inwestycji: „-Inwestycja nazywa się: „budowa zakładu przetwarzania i zbierania odpadów” ale przede wszystkim ma to być stacja demontażu samochodów. To główna część planowej inwestycji. Kuliliśmy hale dawnego Galmetu, część z nich rozebraliśmy i to są te zwały betonu i gruzu jakie widać od strony ulicy Przemysłowej, od bloków. Te materiały mają być później użyte na utwardzenie terenu. W naszej firmie rodzinnej mamy obecnie 2 stacje diagnostyczne, myjnie samochodowe, gospodarstwo rolne. Firma zajmuje się jednak główne budową instalacji elektrycznych dla kolei, Tauronu. 
Pomysł budowy zakładu demontażu samochodów wziął się stąd, że mamy 2 stacje diagnostyczne i wiem, że wcześniej czy później, zmiany ustawowe są zapowiadane od kilku lat, ale zostaną wprowadzone dużo bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące badań diagnostycznych. Szacuje się, że 20% samochodów jeżdżących po polskich drogach tych badań nie przejdzie i będą musiały być poddane utylizacji. 

-Chcę też zajmować się przetwarzaniem gruzu. A to oznacza pracę kruszarek, urządzeń bardzo hałaśliwych. Jedna taka kruszarka pracuje w Bonowicach, widziałem ją wjeżdżając do Szczekocin. Hałas niesie się daleko. 

Ryszard Miszczyk: „-Dlatego kruszarki, które u nas zajmą się rozdrabnianiem betonu mają pracować w tej hali, która stoi,  a jest najbardziej oddalona od innych firm, jak mleczarnia, bloków czy domów.  W ciągu najbliższych lat ma być budowana obwodnica Szczekocin, Pradeł (ciąg dalszy obwodnicy Zawiercia -red). Będą potrzebne duże ilości materiałów na podbudowę. Dodam, że staramy się też od kilku lat o zgodę na wybudowanie zakładu górniczego, produkującego piasek. Też były w tej sprawie niewielkie protesty, ale liczę, że ta inwestycja powstanie. Dzięki temu kruszywa, piach nie będą na budowę obwodnicy wożone z bardzo dużych odległości. 
Powiem panu tak: niektórych boli to, że chłopak stąd coś potrafi zrobić, myśleć. 
W studium do Planu Zagospodarowania Przestrzennego ten teren jest ujęty jako przemysłowy.  Zawsze były tu zakłady, a jedyne bloki były blokami zakładowymi, dla pracowników np. mleczarni. Błąd, że dopuszczono do zabudowy mieszkaniowej, że powstały nowe domy w bezpośrednim sąsiedztwie przemysłu.”

Do sprawy wrócimy, gdy zapoznamy się z całą dokumentacją planowanej inwestycji. 
Jarosław Mazanek

Jarosław Mazanek

Zdjęcia (9)


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu gazetamyszkowska.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe