Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama DE MOTOS: ODZIEŻ I AKCESORIA MOTOCYKLOWE
poniedziałek, 2 listopada 2026 14:24
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

WIELKA WODA ZNÓW ZALAŁA TOMISZOWICE!

W ostatni weekend lipca przez tereny gminy Niegowa przeszła nawałnica. Spadły ogromne ilości deszczu. Nie obyło się bez strat. Ucierpiały drogi i gospodarstwa domowe w wielu wsiach, m.in. Mzurowie, Dąbrownie czy Tomiszowicach. Jakie dokładnie skutki miała ta ulewa?
WIELKA WODA ZNÓW ZALAŁA TOMISZOWICE!
Mzurów. Zdjęcie: Sebastian/Myszkowscy Łowcy Burz myszkowscylowcyburz.pl
Podziel się
Oceń

W dniach 30 – 31 lipca 2022 roku miejscowości gminy Niegowa zostały zalane przez powracające fale deszczu. Sytuacja była na tyle groźna, że doszło do podtopień niektórych terenów. O szczegóły strat postanowiliśmy zapytać Wójta Gminy Niegowa – Mariusza Rembaka. Podał on do naszej wiadomości, że 1 sierpnia 2022 roku (poniedziałek) Rada Gminy przeprowadziła kryzysowe zebranie na temat podtopień zaistniałych w weekend. Na teren gminy w ciągu kilku dni spadły ogromne ilości wody. Normalnie podobne ilości opadów gromadzą się w około półtora miesiąca, dlatego taki deszcz został zakwalifikowany już jako podtopienie. Mariusz Rembak powiedział, że w wyniku ulew ucierpiały drogi gminne, powiatowe, a także droga wojewódzka w stronę Lelowa. Szkód doznały też niektóre gospodarstwa domowe na terenie Mzurowa i Tomiszowic. Narażone na zniszczenia były szczególnie budynki gospodarcze oraz ogrodzenia. Raczej nie ucierpiały budynki mieszkalne. Woda niszczyła również pola uprawne. Obecnie na tych terenach prowadzone są dokładne oględziny szkód.

Zapytaliśmy wójta, czy udało się oszacować straty, jakie ponieśli mieszkańcy gminy w wyniku nawałnicy. Na ile gmina wycenia straty zaistniałe w wyniku podtopień? „-Obecnie na terenie gminy Niegowa prowadzone jest szacowanie szkód podtopień. Na razie nie jesteśmy w stanie podać dokładnych strat, ponieważ jest na to jeszcze za wcześnie. Przewidujemy jednak, że zniszczenia wyniosą od kilkunastu do kilkudziesięcioleciu tysięcy złotych” -mówi Mariusz Rembak Wójt Gminy Niegowa.

Wielu mieszkańców, którzy są rolnikami, poniosło także straty w swoich plonach. Warzywa, zboża, słomy w niektórych gospodarstwach zostały zniszczone i nie nadają się już do użytku. Żniwa, które powinny mieć teraz miejsce również zostały przez tę sytuację opóźnione. Warto wspomnieć także o drodze z Niegowy w stronę Tomiszowic. Wezbrana woda wyrwała tam spory kawałek rowu stwarzając ryzyko zapadnięcia się drogi. Przez dwa dni trwało prowizoryczne naprawianie niebezpiecznego miejsca. Miejsce mogło być potencjalnie bardzo niebezpieczne dla przejeżdżających samochodów. Kierowcy mogli nie zauważyć zapadliska.

Wszystkie kamienie znajdujące się na drodze wymuliło w pola znajdujące się w pobliżu. Do podobnych wymuleń doszło na polach w Mzurowie.

 

Kliknij aby odtworzyć

Kliknij aby odtworzyć

MIESZKAŃCY TOMISZOWIC I MZUROWA PAMIĘTAJĄ TRAGICZNY ROK 2013

Dziewięć lat temu w 2013 roku, również w lipcu, dokładnie 6 lipca 2013 roku miała miejsce podobna ulewa, wtedy dużo bardziej tragiczna w skutkach. W tym roku mówimy o miejscowych podtopieniach, w 2013 roku gminy Niegowa i Lelów nawiedziła prawdziwa powódź. W dolinkach gminy Niegowa, w Tomiszowicach, Mzurowie spadł tzw. „deszcz nawalny”, w dolinach gdzie nie ma rzek, jak w Tomiszowicach, przez środek podwórek płynęła rwąca rzeka topiąc piwnice, podwórka, samochody. Wezbrane wody przerwały wtedy drogę wojewódzką w dwóch miejscach: na dole Tomiszowic i dalej przed Lelowem. Wody powodziowe całkowicie zniszczyły most na rzece Białce w Staromieściu i uszkodziły nowy most przed Lelowem. Woda zalała wtedy te same miejscowości co obecnie, choć na szczęście w lipcu 2022 straty są dużo mniejsze. W 2013 roku najbardziej zagrożona była miejscowość Biała Wielka w gminie Lelów, z której trzeba było ewakuować kilkanaście osób. Zniszczeniom uległo wtedy wiele dróg, gospodarstw, mostów, domów czy pól. Przez nieprzejezdne i uszkodzone drogi do wielu miejscowości trudno było się dostać lub było to całkowicie niemożliwe przez kilka dni. Wtedy samorządy gmin Lelów i Niegowa liczyły swoje straty w milionach.

Czy Niegowa i Lelów skazane są na powracające powodzie?

Dla przyszłości mieszkańców Tomiszowic, Mzurowa niebezpieczne jest to, że podtopienia zdarzają się niemal w tych samych miejscach co w 2013 roku. Zmienia się jedynie intensywność deszczu, a tym samym wielkość strat. Ci mieszkańcy mogą mieć problemy z ubezpieczeniem mienia. Czy można tym stratom przeciwdziałać? Ukształtowania terenu nie zmienimy. Dolina w której jest wieś Tomiszowice i bardziej płaska, dłuższa dolina od Dąbrowna przez Mzurów w których powtarzają się te same zagrożenia nie zmienią swojego ukształtowania. Możemy budować większe przepusty drogowe, co już zrobiono po powodzi z 2013 roku. Ale wody to nie zatrzyma. Jak to zrobić? Wydaje się, że najlepszym sposobem może być zwiększenie zalesienia doliny, aby wody opadowe wchłaniał las, działający jak bufor i gąbka jednocześnie. Warto, aby gmina z mieszkańcami przemyślała jak podtopień unikać, zamiast co kilka lat naprawiać drogi i domy.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Aniela Treść komentarza: Bardzo przykro się patrzy na ten porzucony krzyż… Kiedyś to by było nie do pomyślenia Data dodania komentarza: 31.10.2026, 15:58 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Bardzo dobre uwagi, dziękujemy. Nas zastanawia jedna rzecz jeszcze. Może przeoczyliśmy, ale nie pamiętam głosu Kościoła, księży, aby kiedykolwiek apelowali o umiar, modlitwę czy zwykłą rozmowę zamiast plastikowych ozdób. Głosu refleksji w tym plastikowym szaleństwie. Jest w tym też aspekt korzystny dla parafii które są administratorami większości cmentarzy : mniej plastiku i szkła z woskiem, elektroniki która niestety trafi do śmietnika, a nie pojemnika na elektroodpady, to mniejsze koszty utrzymania nekropolii. Czyli oszczędności w kasie proboszcza, a jak wiadomo, księża umieją liczyć. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Marek Treść komentarza: 300 milionów zniczy i tonu plastiku tyle zostaje śmieci po 1 listopada. Nawet 9 kg odpadów z jednego grobu po Wszystkich Świętych. W skali kraju generuje to nawet 120 000 ton śmieci. Brudne szkło od wosku uniemożliwia recykling. Nowy problem znicze LED, które są elektrośmieciem, który nie może trafić do śmietnika. Należy go oddać do pojemnika na baterie. Do tego dochodzi fakt, że te plastikowe ozdoby w większości pochodzą z Chin lub materiały plastikowe do produkcji kwiatów czyli w dużej mierze wspieramy Chiński przemysł. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:14 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czytelniczka Treść komentarza: Ludzie złoci naprawdę tego tyle trzeba nastawiać na te groby. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:48 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Krzyż na śmietniku… Tylu katolików codziennie teraz tam śmieci i nikt go nie zauważył? Tak głośno walczą wiarę, a tutaj taki przykład. Jestem oburzony. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:10 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czerwony Dziadek Treść komentarza: Dodam że całkowita frekwencja była poniżej 33%. A wiec zadecydowała tylko trzecia cześć uprawnionych do głosowania. A więc 2/3 mieszkańców miała to referendum w nosie. I to w tej dziwnej sprawie jest przerażające. Bo przypominam Pana Matyjaszczyka póki co za nic nie skazano prawomocnym wyrokiem. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 00:31 Źródło komentarza: Referendum w Częstochowie. 97% głosujących za odwołaniem prezydenta
Reklama
Reklama
Reklama