Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 12 maja 2026 18:43
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

TYSIĄCE TON ODPADÓW WYRZUCIŁ NA ŁĄKĘ. TWIERDZI, ŻE… TYMCZASOWO

(Zawiercie) „Za budynkiem przy ulicy Glinianej 33 powstało nielegalne wysypisko śmieci. Wywożenie śmieci w obręb łąk trwa od kilkunastu miesięcy i ma charakter stały”. Dotarliśmy w to miejsce. Bagnisty, podmokły teren. Żeby tam dotrzeć musieliśmy przebrnąć przez podmokłe łąki. I rzeczywiście. Na ulicy Glinianej, bliżej Blanowskiej w Zawierciu, z ulicy widać rząd zadbanych domów i ogrodów. Ale przyglądając się dokładniej, nawet z ulicy, pomiędzy domami widać usypany wał z odpadów. Na nasze pytania, Urząd Miejski w Zawierciu potwierdza, że na tych terenach nie wolno wywozić odpadów, nikt też nie występował o zmianę przeznaczenia terenu. Ciekawe, ale zawierciańska Policja, która też dostała anonimowe zawiadomienie o odpadach, nie widzi problemu. Z odpowiedzi rzeczniczki prasowej KPP Zawiercie wynika, że przyjrzał się sprawie dzielnicowy rewiru nr 4 i odpadów „nie zauważył”.
Podziel się
Oceń

Z bliska, gdy po kępach traw, unikając mokrych zapadlisk dotarliśmy na miejsce, obraz jest porażający: na podmokłych terenach ktoś wysypał, częściowo utwardził i wyrównał tysiące ton odpadów budowlanych, rozbiórkowych, drogowych. Wygląda to jak budowa drogi w środku mokradeł. Widać odpady z kostki, papę, deski, cegły rozbiórkowe. Wszystko zmieszane z ziemią usypane w wał szerokości około 8 metrów, długi na 200 metrów w kierunku ulicy Sosnowej. Jedyny możliwy kierunek z jakiego mogły wjechać odpady, to posesja 33 przy Glinianej, gdyż resztę terenu otacza teren podmokły. Jest nawet brama, z której mogły wjechać odpady. Gliniana 33 w Zawierciu to siedziba firmy DAW-KOP Paweł Głąbik, która zajmuje się między innymi rozbiórką budynków. Z ewidencji przedsiębiorców wynika, że do firmy należy też sklep „Bułeczka” przy ul. Blanowskiej. Podejrzenie, że to firma DAW-KOP, jej właściciel ma coś wspólnego z wywożeniem odpadów na działki 3206/1 i 3206/1 nasuwa się samo, ale weryfikujemy to dokładnie.  Czy jest możliwe, że odpady są tu wywożone legalnie?
Do Urzędu Miejskiego w Zawierciu wysyłamy pytania o legalność składowania odpadów w tym miejscu, jakie jest przeznaczenie tych działek (teren podmokły) w Planie Zagospodarowania Przestrzennego? Wreszcie, czy jest jakieś pozwolenie budowlane, albo pozwolenie zintegrowane, zgodnie z którym teren ten może być utwardzany odpadami budowlanymi, rozbiórkowymi?
„Potwierdzam, że do Urzędu Miejskiego w Zawierciu trafił anonim w tej sprawie. Ustalono, że nie wydawano decyzji środowiskowych zezwalających na działalność w zakresie gospodarowania odpadami. Obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające. Wskazane przez Pana działki w miejscowym planie to tereny przeznaczone pod „zieleń nieurządzoną towarzyszącą wodom powierzchniowym” - pisze Patryk Drabek Naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Zawierciu. Już ustnie uzupełnia, że UM Zawiercie prowadzi czynności sprawdzające, co do zaistniałej sytuacji. 
Anonimowy mieszkaniec, który powiadomił nas o odpadach pisze, że zawiadomienie trafiło też do zawierciańskiej Policji. Więc i tam pytamy, czy podjęli interwencję, jakie są ewentualnie ustalenia. Dołączyliśmy zdjęcia. Jednak odpowiedź KPP Zawiercie jest zaskakująca, można powiedzieć w skrócie taka: sprawdziliśmy, nic nie znaleźliśmy: -Pod wskazanym adresem nie przeprowadzano interwencji w związku z opisywaną sytuacją. Jednocześnie informuję, że dzielnicowy rejonu numer 4, obejmującego m.in. ulicę Glinianą w Zawierciu, przeprowadził weryfikację informacji otrzymanej za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, jako zgłoszenie miejsca dzikiego wysypiska śmieci, nie potwierdzając opisywanego stanu rzeczy - pisze mł. asp. Marta Wnuk z KPP w Zawierciu. Odpowiedź zaskakująca, bo jak można tego składowiska odpadów „nie potwierdzić”, skoro widać je nawet z ulicy Glinianej? Pytamy raz jeszcze, to pytanie niestety już nie doczekało się żadnej odpowiedzi: „Muszę zaprotestować. Może dzielnicowy nie rozumie znaczenia słowa „odpady”. Osobiście oglądałem to miejsce, jest tam kilkanaście tysięcy ton odpadów budowlanych, drogowych, rozbiórkowych usypanych na łące na wys. 1,5-2m na długości ok. 150m szer. 8m. Nie da się nie zauważyć...”
Po tak postawionym pytaniu KPP Zawiercie kilka dni milczało, może dzielnicowy poszedł raz jeszcze i zaginął na bagnach? W poniedziałek 4 kwietnia otrzymaliśmy jednak drugą odpowiedz policji, że jednak „badają sprawę”: „ Trwają czynności w przedstawionej przez Pana sprawie. Po weryfikacji przekazanych informacji, zostanie udzielona odpowiedź”.
Odezwał się do nas właściciel firmy DAW-KOP Paweł Głąbik, do którego też wysłaliśmy pytania. O co pytamy?
Na działkach 3206/1 3206/2 składowane są ogromne ilości odpadów, które po oględzinach własnych oceniamy jako odpady budowlane, pochodzące z rozbiórek oraz z remontów dróg. Ponieważ jedyny możliwy wjazd na teren gdzie składowane są odpady, to posesja ul. Gliniana 33 gdzie zarejestrowana jest firma zajmująca się wyburzeniami i rozbiórkami PHU DAW-KOP Paweł Głąbik, nip 6491036972 ponad wszelką wątpliwość można stwierdzić, że właściciel tej firmy/posesji wysypuje na działkach 3206/1 i 3206/2 odpady w sposób, który pokazuje, że próbuje usypać na terenach podmokłych nową drogę. W związku z tym proszę o udzielenie odpowiedzi na pytania:
1. Czy właściciel firmy DAW-KOP uzyskał np. pozwolenie na budowę, pozwolenie zintegrowane Urzędu Marszałkowskiego lub inną decyzję, na podstawie której byłby uprawniony do rekultywacji terenu odpadami drogowymi i rozbiórkowymi działek 3206/1 i 3206/2?
2. Czy właściciel firmy DAW-KOP jest właścicielem działek 3206/1 i 3206/2 lub ma do nich inny tytuł prawny, np. dzierżawa, użyczenie?
Jak twierdzą mieszkańcy ulicy Glinianej, odpady są tam zwożone od ok. 3 lat. Są już widoczne pomiędzy domami na ulicy Glinianej - piszemy 21 marca. 

WŁAŚCICIEL POSESJI: POSPRZĄTAM, DO KOŃCA KWIETNIA
Paweł Głąbik, właściciel firmy nie odpisuje, ale oddzwania. Potwierdza, że to on wysypał odpady, że to jego działki. I obiecuje, że do końca kwietnia usunie wszystko z łąki: -To moje działki, prywatne, nie miałem gdzie składować materiałów drogowych, ziemi i składowałem to na łące za domem. Teren będzie przywrócony do poprzedniego stanu, drzewa posadzę. Będę to usuwał. 
Protestujemy, gdy właściciel terenu twierdzi, że nie wysypuje tam „żadnych odpadów”: -Byliśmy miejscu, to gruz, odpady drogowe i budowlane. Na pewno nie wolno tego wysypywać na łąkę. 
Paweł Głąbik: - Dla mnie to cenny surowiec, nie miałem tego gdzie składować, więc tam wysypałem. Wiem, że pewnie dostanę jakąś karę, bo była już Policja, Straż Miejska. Nie buduję żadnej drogi, teren przywrócę do poprzedniego stanu. Ja tu na ulicy rowy czyszczę, dbam o teren. 
-Jednak sąsiadom to, co pan robi chyba się nie podoba, że za oknami wysypuje im pan odpady, skoro powiadomili tyle instytucji i naszą redakcję?
-Na ulicy Oświatowej, za DINO jest dużo więcej odpadów wywiezione, drzewa do połowy zasypane, a nikt się tym nie zajmie - mówi P. Głąbik.
Dla nas to nowe zgłoszenie, dotyczące ulicy Oświatowej. Na pewno przyjrzymy się temu miejscu. Jak też temu, czy właściciel firmy DAW-KOP faktycznie -jak obiecuje- zacznie usuwać z łąki nawiezione tam odpady. Jego wersja o rzekomym „tymczasowym składowaniu” cennych materiałów na podmokłej łące zupełnie nas nie przekonuje. Jeżeli to surowiec rzeczywiście tak cenny, to po co było go topić w bagnie? A dokładne oczyszczenie terenu będzie teraz drogie, pracochłonne i bardzo trudne do wykonania. Właściciel deklaruje, że posprząta do końca kwietnia. Mało to realny termin, ale będziemy się sprawie przyglądać. Składowisko „surowca” widać dobrze z ulicy Glinianej za linią domów. 
Będziemy obserwować, jak poważnie tę sytuację potraktują służby miejskie Prezydenta Zawiercia Łukasza Konarskiego. Po aferze z ZGK Zawiercie, wywożeniem przez miejską spółkę odpadów na nieczynne od lat składowisko, prezydent Konarski musi dużo zrobić, żeby mieszkańcy uwierzyli, że jakość środowiska naturalnego w jakim żyją mieszkańcy Zawiercia ma dla niego jakiekolwiek znaczenie, poza propagandowym.

Do sprawy wrócimy, gdyż mamy już maj, a właściciel działek który wywiózł tam odpady ich nie usunął. Jedynie nieco uprzątnął z wierzchu (sprawdzaliśmy to 2 maja 2022) najbardziej wystające odpady jak papa gruz, deski czy masy bitumiczne i asfaltowe. 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama