Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 13 kwietnia 2026 08:27
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

PROTOKÓŁ Z KONTROLI UTKNĄŁ GDZIEŚ PO DRODZE

(Zawiercie) Przez blisko dwa miesiące zawierciańscy radni nie otrzymali protokołu z kontroli, jaką Wojewódzki Inspektorat ochrony Środowiska przeprowadził w Zakładzie Gospodarki Komunalnej. Na temat spółki długo dyskutowano podczas lutowej sesji Rady Miejskiej, w której nie uczestniczył prezydent Łukasz Konarski. Wcześniej był on informowany o ważnym temacie, jaki ma być poruszany na sesji i proszono go o obecność. Jak tłumaczyła jego zastępczyni, wyjechał z dziećmi na ferie, a wyjazd miał już wcześniej zaplanowany. Nic nie stało na przeszkodzie, by termin sesji został dopasowany do wypoczynkowych planów prezydenta, jednak o to nie poprosił. O sytuacji w ZGK rozmawiała z radnymi nowa prezes spółki Edyta Duda. Rozmawiano między innymi o przekroczonych rzędnych wysypiska. Jak tłumaczył Krzysztof Cyberski z ZGK, projekt budowlany nie określa kształtu bryły, a przekroczone rzędne nie będą stanowiły kłopotu, bo przed zamknięciem składowisko osiądzie.
Podziel się
Oceń

FERII PRZESUNĄĆ SIĘ NIE DA, ALE TERMIN SESJI JUŻ TAK

Prezydent Łukasz Konarski nie uczestniczył w lutowej sesji, bo pojechał na urlop. Choć jak mówiła w trakcie posiedzenia przewodnicząca rady Beata Chawuła, 10 lutego zwróciła się do prezydenta z prośbą, by był on obecny na sesji pod koniec miesiąca. Przygotowano i przekazano mu również zagadnienia w formie pytań dotyczących Zakładu Gospodarki Komunalnej. Nieobecność Łukasza Konarskiego tłumaczyła jego zastępczyni Małgorzata Benc. Jak mówiła, prezydent wyjechał na ferie z dziećmi, a jego wyjazd był już wcześniej zaplanowany. W sesji uczestniczyła nowa prezes ZGK Edyta Duda, która odpowiadała na pytania dotyczące działalności spółki i kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Nieobecność Łukasza Konarskiego skomentował radny Michał Myszkowski. Jego zdaniem sesja mogła zostać przesunięta na inny termin, bo temat ZGK jest ważny, tak jak udział prezydenta w dyskusji.

PODWYŻKA OPŁAT NIEPROPORCJONALNA DO ILOŚCI ODPADÓW

Na pytania przedstawiane w dużej mierze przez radną Ewę Mićkę odpowiadała nowa prezes ZGK Edyta Duda, która zastąpiła na tym stanowisku Krzysztofa Tomczaka. Mówiła między innymi o ilości poszczególnych frakcji odpadów, jakie przyjmowane są w ZGK. W porównaniu do lat poprzednich odnotowano wzrost na poziomie około 2%. Odnosząc się do tego, Ewa Mićka pytała skąd wysoka podwyżka opłat za odpady – nieproporcjonalna do większej ilości odpadów. Prezes Edyta Duda tłumaczyła, że Zakład Gospodarki Komunalnej nie oblicza stawki opłaty dla mieszkańców miasta, a pytanie powinno zostać skierowane do Urzędu Miejskiego. Dodała również, że na stawkę wpływ ma nie tylko ilość przyjmowanych odpadów, ale też inne czynniki – koszty energii, koszty pracownicze, ceny paliwa.

JAK MIASTO KONTROLUJE WAŻENIE W ZGK

Dyskutowano również o systemie BDO, w którym rejestrowane są ilości odpadów, jakie trafiają do ZGK. Radna Mićka pytała jak miejscy urzędnicy kontrolują ilości odpadów, jakie podaje spółka. Pracownice wydziału tłumaczyły, że ZGK informuje Urząd Miejski które pojazdy będą odbierały poszczególne frakcje odpadów z określonych rejonów w mieście, a po dokonanym odbiorze do miasta wpływa raport z ilości odebranych odpadów. Raz w miesiącu spółka przekazuje też wykaz wag pojazdów, które ważone są przed wyjazdem na rejon, po powrocie i po opróżnieniu. Taki sposób kontroli ZGK nie usatysfakcjonował radnej Mićki, która stwierdziła, że urzędnicy muszą mieć duże zaufanie do spółki i tego, co dzieje się na wadze w ZGK. Miasto przyjmuje sprawozdania ZGK, nie dokonując wyrywkowych kontroli dotyczących tego, ile odpadów odbieranych jest od zawiercian. Prezes Edyta Duda uzupełniła, że system wagowy jest połączony z BDO i automatycznie odczytuje wagi pojazdów. Nikt nie może ręcznie wpisać wagi śmieciarki. Rejestrowane jest także każde otwarcie pojazdu.

Radni pytali prezes ZGK również o to, czy to prawda, że w spółce pracuje jeden z miejskich urzędników. Edyta Duda potwierdziła, że od października 2020 roku na podstawie umowy zlecenie w ZGK pracuje jedna z osób zatrudnionych w wydziale gospodarki w Urzędzie Miejskim w Zawierciu.

CHOROBA JEDNEJ OSOBY ZATRZYMAŁA PRZEKAZANIE PROTOKOŁU

Radni od grudnia czekali na protokół Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska po kontroli przeprowadzonej w Zakładzie Gospodarki Komunalnej. Jak zapewniała Edyta Duda, ZGK przekazało do urzędu protokół. Za opóźnienie przepraszała radnych sekretarz miasta Agata Jarza-Korpyś. Jak tłumaczyła, stan zdrowia nie pozwolił jej na czas przygotować dokumentów, które w dniu sesji były „w opracowaniu”. Przewodnicząca Beata Chawuła skomentowała, że jest to nie do przyjęcia, bo materiały miały zostać przekazane radnym w grudniu, a pod koniec lutego nadal ich nie mieli. Jak mówiła, pokazuje to, że urząd jest niewydolny organizacyjnie, za co odpowiada sekretarz. Agata Jarza-Korpyś tłumaczyła dalej, że protokół trafił do Urzędu Miejskiego w lutym, a wcześniej prezes ZGK dostarczyła komisji społecznej 4 strony protokołu. Jak uzupełniła później prezes Edyta Duda, spółka przekazała protokół do Urzędu miejskiego 17 stycznia. Najpierw przekazano tylko 4 strony dokumentu, bo wniosek przewodniczącego komisji dotyczył wyników i kontroli w zakresie uciążliwości odorowych. Wówczas przekazano więc część dokumentu związaną z odorowością. Jak padło podczas sesji, to opóźnienie pokazuje jakie są relacje i kontakt pomiędzy Radą Miejską a Urzędem Miejskim i zawierciańskimi spółkami.

RZĘDNE PRZEKROCZONE, ALE WSZYSTKO JEST W NORMIE

Radna Ewa Mićka pytała prezes ZGK między innymi o rzędne wysypiska zostały przekroczone w niektórych miejscach, co wykazała kontrola WIOŚ-u. Jak mówiła, może to doprowadzić do sytuacji, w której nie będzie gdzie składować odpadów z Zawiercia. Pytała również dlaczego kształt wysypiska nie odpowiada jego projektowi. Nawiązała też do kontroli zamkniętego wysypiska, na którym pracował sprzęt, którego nie powinno tam być.

Do tego tematu odniósł się również Witold Grim, który wspomniał, że już w pierwszej połowie 2019 roku mówił o tym, że krótko po wyborach samorządowych nowe władze ZGK zleciły wykonanie pomiaru objętości składowiska. Jak mówił podczas lutowej sesji radny Grim, ustalono wówczas, że pojemność składowiska wynosi jeszcze około 100 tysięcy ton. Jego zdaniem zwożenie odpadów z różnych miejsc doprowadziło do tego, że w ciągu trzech lat wysypisko zostało zasypane.

Na te pytania odpowiedzi udzielał dyrektor operacyjny ZGK Krzysztof Cyberski. Wyjaśnił, że odpady zbierane od mieszkańców nie trafiają na składowisko odpadów, tylko są przetwarzane na instalacji komunalnej (dawniej RIPOK). Składowisko nie ma związku z odpadami komunalnymi wytwarzanymi przez mieszkańców. Odnosząc się do projektu i kształtu wysypiska przekonywał, że z żadnego projektu budowlanego nie wynika obowiązek konkretnego formowania bryły składowiska. Tylko projekt zamknięcia wysypiska określa jak ma wyglądać bryła – obecny kształt jest zgodny z takim dokumentem. Co do przekroczenia rzędnych, K. Cyberski zapewniał, że nastąpiło ono w pojedynczych punktach o niewiele, ale jest to standardowa praktyka eksploatacji składowisk, które później osiadają. Jak dodał, do momentu wystąpienia z wnioskiem o zamknięcie składowiska osiądzie ono o tyle, że zgodnie z projektem będzie można zmieścić na nim warstwy rekultywacyjne. Radna Mićka oceniła takie tłumaczenie jako dziwne. Krzysztof Cyberski odniósł się również do pomiaru bryły składowiska. Jak mówił jest to rutynowa czynność wymagana prawem, a pomiary wykonywane są kilka razy w roku – nie ma tu niczego sensacyjnego. Nadmienił też, że z wyników pomiarów geodezyjnych nie wynika jaka jeszcze ilość odpadów może zostać przyjęta, ani czas dalszej eksploatacji. Pomiar geodezyjny nie ma przełożenia na czas funkcjonowania składowiska.

Radny Witold Grim dodał jeszcze, że poprzedni zarząd ZGK w 2018 roku ogłosił przetarg na rozbudowę i modernizację sortowni, który miał usprawnić segregację. Po wyborach samorządowych, po objęciu funkcji prezesa przez Tomczaka, przetarg ten został unieważniony. Jak mówił podczas lutowej sesji Witold Grim, przez 3 lata nic w tej sprawie nie robiono, aż do ‘22 roku, gdy złożono do miasta wniosek o realizację zadania zaniechanego w 2018r. Radna Ewa Mićka stwierdziła, że gdyby ZGK miało sprawnie działającą sortownię, to spółka mogłaby sortować więcej i zarobić na tym. Według radnej przez ostatnie 3 lata zapełniono wysypisko do granic możliwości, nie sortowano odpadów, tylko rozdrabniano je wynajmowanymi rozdrabniaczami, a potem wysypywano je na wysypisko, zapełniając kwaterę. (es)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Narodowość lekarzy nie ma znaczenia, tylko ich wykształcenie, kompetencje. Znamy mieszkankę z Żarek-Letniska która od lat jest naukowcem na Cambridge, wcześniej też na Oxrford. Nikt jej nie pytał o narodowość, tylko co umie. Dlatego też nie pytamy "Obywatela" czy np. obrzezany, czy lubi kobitki czy mężczyzn. Za to stawiamy tezę że to zakompleksiony, sfrustrowany obywatel pełen strachu nie wychylający się ze swojej zastraszonej norkiData dodania komentarza: 12.04.2026, 15:16Źródło komentarza: CHIRURGIA ZAWIESIŁA PRZYJMOWANIE PACJENTÓW. NIE MA LEKARZYAutor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Piszcie prawdę ‼️ jakiej narodowości byli Ci wspaniali 3 muszkieterowie i co sobą prezentowali ⁉️ i jakie powiązania łączą jednego z nich z obecną nowo zatrudnioną naczelną pielęgniarką szpitala (a przy okazji za co pani pielęgniarka straciła poprzednią pracę) ⁉️ no gazeto posłuchaj dwoma uszami a nie tylko tym, które tylko tobie wygodne (o zgrozo dla mieszkańców powiatu, którzy teraz muszą trafiać na SOR do Zawiercia lub Częstochowy i myślę, że w większości tęsknią za IP Myszkowskiego Szpitala) ‼️ dziwne to gazetowe kibicowanie w rozwalaniu Szpitala, który dawał bezpieczeństwo ogromnie starszych i schorowanych ludzi... no chyba, że bardziej potrzebują plastyki żołądka zamiast leczenia np. zaostrzenia niewydolności krążenia... nie wspomne o porodówce...‼️ ps. małe litery nieprzypadkoweData dodania komentarza: 12.04.2026, 15:12Źródło komentarza: CHIRURGIA ZAWIESIŁA PRZYJMOWANIE PACJENTÓW. NIE MA LEKARZYAutor komentarza: zsaTreść komentarza: Zadajmy sobie pytanie- "Kto jest prawdziwą ofiarą tej sekty?". I tu odpowiedź jest oczywista. Ofiarą są mieszkańcy Czatachowy z Pustelnikiem Jerzym na czele. Przypominam wiec, że ten cały kompleks założyli Pustelnicy. Potem podjęli oni , przy wydajnej pomocy Nadleśnictwa, wraz z mieszkańcami budowę Kościołka, Całymi latami ludność Czatachowy opodatkowała się na ten cel. A gdy kompleks powstał Arcybiskup Depo nasłał na nich księdza egzorcystę, który od pierwszego dnia został przez prawowitych właścicieli, czyli mieszkańców odrzucony. Biskup Depo na to wszystko całymi latami nie reagował. Chociaż mieszkańcy wielokrotnie do niego sie dobijali w tej sprawie. Ostatecznie mieszkańcy przestali chodzić do jakby nie mówić własnej świątyni, Bo to co się tam wyprawia prosi o pomstę do nieba. Twierdzi Pani, że przywódca sekty to zacny ksiądz, a za całą waszą grupą stoi Duch Święty.. No to skoro cała ta wasza sekta jak jest taka UCZCIWA I HONOROWA NIECH ODDA MIESZKAŃCOM ICH WŁASNOŚĆ. Bo widzi Pani, jest takie Boskie Przykazanie- NIE KRADNIJ !!! .A przecież właśnie z ordynarną kradzieżą mamy tu do czynienia.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 11:49Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZIAutor komentarza: Miara człowieczeństwa jest stosunek do zwierzątTreść komentarza: Brawo 👏👏 tacy zwyrodnialcy powinni być karani zawsze!!! karą bezwglednego wiezienia.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 11:08Źródło komentarza: KARA BEZWZGLĘDNEGO WIĘZIENIA ZA ZABICIE KRÓLIKÓW MINIATUROWYCH J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Tak, orzekający w tej sprawie sędzia Tomasz Goszczyński jest tzw. "neo-sędzią", został powołany do Sądu Rejonowego w Myszkowie w wyniku konkursu ogłoszonego przez nieuznawaną Krajową Radę Sądownictwa, ogłoszenie Monitor Polski 2023 poz. 854. , uchwała neo-krs Nr 67/2025 z dnia 2025-02-20. Wręczenie nominacji dnia 2025-06-17Data dodania komentarza: 12.04.2026, 10:32Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZIAutor komentarza: Maria SzefczykTreść komentarza: Ks. Daniel Gallus jest jednym z najlepszych duchownych katolickich jakich kiedykolwiek w życiu spotkałam , dzięki ktòremu tysiące ludzi się nawracało i zmieniało swoje życie. Jeździłam na spotkania z ojcem Danielem przez ponad 10 lat co miesiąc , byłam także na prowadzonych przez niego rekolekcjach . Ten człowiek był zawsze miły , grzeczny , cierpliwy , całkowicie oddany Panu Bogu i ludziom. Od chwili nałożenia na niego kary suspensy przestałam jeździć ale tylko i wyłącznie dlatego , żeby nie być wydaloną z KK , bo taki jest przepis kościelny , bo inaczej nadal bym tam jeździła i nie tylko ja ale także tysiące innych osòb. Bardzo cierpię z tego powodu , że nie mogę uczestniczyć w spotkaniach modlitewnych prowadzonych przez ojca Daniela bo to prawdziwy duchowny i katolik , bardzo Duszpasterz. Ta pani Agnieszka B ( świadek w sądzie ) robiła sobie i nadal chciała robić sobie przy ojcu Danielowi niezły biznes podobnie jak ten drugi świadek , ktòry kasował duże pieniądze za postòj autokaru , ktòrym ludzie przyjeżdżali aby się modlić brał kilka lat temu po 100 zł. ( wiem , bo sama mu płaciłam nie wiedząc , że to prywatna osoba robi sobie taki biznes , myślałam , że to wspòlnota to robi , bo też pozakładali sobie kamizelki podobnie jak mieli ludzie ze wspòlnoty. Ten cały biznes , ktòry prowadziła pani Agnieszka B , to też myślałam , że to wspòlnota zarabia a tak nie było. Oskarżenia kierowane przeciwko ojcu Danielowi i wspòlnocie MiMJ przez tych niegodziwych świadkòw są fałszywe i bardzo krzywdzące. Ojciec Daniel był przeciwny postawom wykorzystującym pielgrzymòw. Na spotkaniach były serwowane za darmo ciepłe posiłki , kiedyś jak był duży upał to była rozdawana za darmo woda mineralna czy źròdlana , było też rozdawane za darmo małe Pismo Święte, na tygodniowych rekolekcjach w Pustelni w Czatachowie a także w inne dni była dostępna za darmo i bez ograniczeń kawa , herbata ( można sobie było brać i zaparzać ile się chciało) , słodycze i inny poczęstunek . Pamiętam jak w czasie przerwy między modlitwami sam ojciec Daniel nakładał mi bigos , bardzo smaczny . Serce boli , że niszczy się tak bardzo dobrego kapłana jakim jest ojciec Daniel. Jak bardzo pragnę i proszę Pana Boga i Matkę Najświętszą Maryję , żeby się już ten koszmar niszczenia księdza Daniela Gallus skończył i żeby Kuria pogodziła się z Ks. Danielem i cofnęła mu wszystkie kary przywracając na Łono KK i żebyśmy mogli jeździć do Czatachowy i modlić się z księdzem Danielem i korzystać bez ograniczeń z jego kapłańskiej posługi.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 06:54Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZI
Reklama
Reklama
Reklama