Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 15:00
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Rada Gminy Poraj nie wygasiła mandatu Bartosza Rajczyka: „SPRAWA NIE JEST ZAŁATWIONA”

(Poraj) Podczas grudniowej sesji porajscy radni nie zgodzili się na wygaszenie mandatu Bartosza Rajczyka. Jak wskazano, radny nie złamał zakazu prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia gminy. - Sprawa nie jest tym momencie załatwiona i będzie na pewno procedowana dalej – mówił przed głosowaniem radny Leszek Lach. Wskazał on, że przepis, na którym się skupiono rozpatrując tę sprawę (czyli wykorzystanie mienia komunalnego), po prostu nie dotyczy Bartosza Rajczyka. Sednem sprawy było to, czy gmina może zawrzeć z radnym umowę o świadczenie pracy. Tego Rada Gminy nie oceniała.
Podziel się
Oceń

Wiosną 2020 roku Gmina Poraj ogłosiła przetarg na wyposażenie Centrum Integracji Społecznej. Zamówienie podzielone było na 5 części (część 1 - Zakup i dostawa materiałów budowlanych; część 2 - Zakup i dostawa artykułów elektrycznych; część 3 - Zakup i dostawa drobnych narzędzi budowlanych; część 4 - Zakup i dostawa roślin, nasadzeń i materiałów do pielęgnacji roślin; część 5 - Zakup i dostawa narzędzi ogrodniczych i elementów małej architektury).

Zgłosiło się dwóch oferentów. Do wszystkich 5 części zamówienia swoją ofertę złożyła firma radnego Bartosza Rajczyka NETWORK. Drugim oferentem była firma DACH-POL Adam Musialik z Poraja, który złożył ofertę do trzech pierwszych części zamówienia. Przetarg rozstrzygnięto na początku maja 2020 roku. Zamówienie w trzech częściach udzielono firmie DACH-POL, a w dwóch firmie NETWORK. Część zamówienia, którą wygrał radny Rajczyk opiewała łącznie na kwotę 39.659,12 zł brutto.

ZDANIEM KOMISJI NIE DOSZŁO DO ZŁAMANIA PRAWA

Jako pierwsi wątpliwości w tej sprawie zgłosili radni Leszek Lach i Waldemar Sitek. Pod koniec września 2021 roku sprawie przyjrzała się gminna Komisja Rewizyjna – radni przeanalizowali wtedy dokumentację przetargową oraz wysłuchali stanowiska wójt Katarzyny Kaźmierczak i radcy prawnego UG Poraj Moniki Stańczyk-Mroczko. Komisja uznała, że nie ma podstaw do wszczęcia procedury zmierzającej do wygaszenia mandatu Bartosza Rajczyka (komisja nie była w tej sprawie jednomyślna – 2 radnych było „za”, 3 radnych wstrzymało się od głosu).

W połowie października (19.10.) Śląski Urząd Wojewódzki wezwał Radę Gminy Poraj do zbadania, czy radny Rajczyk kiedykolwiek naruszył zakaz z art. 24f ustawy o samorządzie gminnym. Artykuł ten mówi o tym, że radny nie może prowadzić działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której uzyskał mandat.

Posiedzenie Komisji Rewizyjnej w celu zajęcia się tą sprawą zwołano półtora miesiąca później. 6 grudnia radni po raz drugi przeprowadzili postępowanie wyjaśniające, skupiając się na tym, czy radny Rajczyk wykorzystuje mienie gminy dla celów prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej.

- W rozpatrywanej sprawie przedmiotem działalności gospodarczej Radnego p. Bartosza Rajczyka była dostawa roślin do nasadzeń i narzędzi ogrodniczych stanowiących jego własność (za pomocą własnych sił i środków). W konsekwencji powyższego Komisja Rewizyjna ustaliła, że ze strony Radnego nie doszło do naruszenia zakazu określonego w art. 24f ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, a tym samym nie ma podstaw do wygaszenia mandatu radnego – czytamy w uzasadnieniu do projektu uchwały ws. odmowy wygaszenia mandatu radnego.

TO NIE DOTYCZY RADNEGO RAJCZYKA

Wojewoda wezwał Radę Gminy do zbadania tej sprawy w kontekście zakazu wykorzystania mienia komunalnego przez radnego i to też uczyniła Komisja Rewizyjna. Rada stwierdziła, że nie ma podstaw do wygaszenia mandatu. Ale – jak zauważył radny Leszek Lach – to nie jest sedno sprawy.

- Uzasadnienie dotyczy jednej sprawy, jednego jakby podpunktu, natomiast nie dotyczy ono w sumie radnego Rajczyka. Pozostałe (artykuły ustawy o samorządzie gminnym – przyp. red.) dotyczą radnego Rajczyka. Ja państwu tylko zacytuję, co mówią. Pozostałe artykuły z ustawy z ‘90 roku o samorządzie gminnym zakazują zawierania z radnym tej gminy umowy o pracę. Art. 24d wynika zakaz zawierania z radnym umowy cywilnoprawnej, czyli umowy zlecenie, umowy o dzieło. Natomiast to co na wstępie powiedziałem – artykuł 24f nie odnosi się do złamania przepisów, bo radny Rajczyk tych przepisów nie złamał, więc całe to wyjaśnienie jest takie trochę w powietrze. Sprawa naprawdę nie jest w tym momencie załatwiona i będzie procedowana na pewno dalej – mówił podczas sesji 16 grudnia radny Leszek Lach.

Uchwała ws. odmowy wygaszenia mandatu radnego Bartosza Rajczyka podjęta została 11 głosami „za” (Ł. Adamczyk, G. Bojanek, Ł. Boroń, B. Caban, J. Chmura, K. Klimek, M. Makuch, E. Masłoń, S. Sawicki, D. Superson-Kosztyła, A. Tkacz), przy 1 głosie „przeciw” (L. Lach). 1 radny wstrzymał się od głosu (W. Sitek).

POWIERZENIE PRACY NA PODSTAWIE UMOWY – TAK, CZY NIE?

Artykuł 24d ustawy o samorządzie gminnym, o którym wspomniał radny Lach stanowi, że „Wójt nie może powierzyć radnemu gminy, w której radny uzyskał mandat, wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej”. Na razie pytaniem bez jednoznacznej odpowiedzi pozostaje, czy umowa, jaką z gminą podpisał radny Rajczyk po wygraniu przetargu była powierzeniem mu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej.

Jeśli okazałoby się, że taka sytuacja jest zgodna z przepisami, to byłaby to bardzo istotna informacja dla gminnych radnych z całej Polski. Mogłoby to bowiem oznaczać, że nie ma formalnych przeszkód, by radni wygrywali w swoich gminach przetargi (o ile tylko nie będą wykorzystywali mienia komunalnego; mogą kupować i dostarczać różne rzeczy dla gminy). Jako radni będą optowali za tym, by wprowadzić do budżetu jakieś zadanie, a potem – jako lokalni przedsiębiorcy – będą startowali w gminnych przetargach, do których ogłoszenia sami dążyli. O to chodzi w tej sprawie.

Wojewoda, wzywając Radę Gminy do zajęcia stanowiska, wskazał tylko artykuł mówiący o wykorzystaniu mienia komunalnego, więc tylko to oceniali porajscy radni. Naszym zdaniem decyzja o odmowie wygaszenia mandatu nie jest zaskakująca. W artykule „Radny Rajczyk wygrał przetarg. Straci mandat?” z GM nr 40 z 1 października ‘21r. pisaliśmy, że naszym zdaniem od razu można „odrzucić” art. 24f ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, bowiem nie mamy tutaj do czynienia z wykorzystaniem mienia gminy (przykładem takiej sytuacji mógłby być np. przetarg na dowozy uczniów do szkół, które realizowałaby firma wygrywająca przetarg, ale dzieci odwożone byłyby do szkoły autobusem należącym do gminy, wynajmowanie nieruchomości od gminy). (es) Foto: UG Poraj

 


Napisz komentarz

Komentarze

Agata 01.01.2022 15:30
To nie Wojewoda przysłał to pismo do Gminy tylko urzędniczka Wojewody Pani I. Andruszkiewicz a Wojewoda chyba o tym nic nie wie. I takie to jest manipulowanie i omijanie tego przepisu (Prawo zamówień publicznych) , który zakazuje radnemu uczestniczyć w przetargu w gminie w której jest radnym.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama