Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama DE MOTOS: ODZIEŻ I AKCESORIA MOTOCYKLOWE
poniedziałek, 26 października 2026 21:04
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ANETA I LAZHAR WRESZCIE RAZEM! POLSKA WPUŚCIŁA TUNEZYJCZYKA

(Dąbrowno, gm. Niegowa) 19 września Lazhar Ep Zlitni samolotem z Tunezji, ale przez Turcję wylądował w Polsce. Na lotnisku już czekała na niego polska żona, Aneta Ep Zlitni. Cztery próby połączenia małżeństwa Polki i Tunezyjczyka nie udawały się, cztery razy Ambasada RP w Tunisie odmawiała mu wizy wjazdowej do Polski. Udało się za piątym razem, gdy mieszkająca w małej wiosce w gminie Niegowa, w Dąbrownie, Aneta poprosiła o pomoc adwokata Pawła Matyję. Małżonkowie są już razem, z trójką dzieci Anety mieszkają szczęśliwie w jej domu w Dąbrownie. Lazhar szuka pracy.
ANETA I LAZHAR WRESZCIE RAZEM! POLSKA WPUŚCIŁA TUNEZYJCZYKA
Lazhar Ep Zlitni i Aneta Ep Zlitni. Już w Polsce.
Podziel się
Oceń

Z Anetą i Lazharem Ep Zlitni spotykamy się  w naszej redakcji. Lazhar ,choć jest w Polsce pierwszy raz, już dobrze rozumie po polsku. Z kolei Aneta zaskakuje nas znajomością niektórych zwrotów po arabsku. 
-Aneta uczy mnie polskiego. Jestem szczęśliwy, że jestem w Polsce, z żoną. Życzę szczęścia Polakom -mówi Lazhar. Prosimy, żeby nam to napisał po arabsku.


W czerwcu 2021 w artykule „Aneta z Dąbrowna wyszła za Tunezyjczyka. Państwo Polskie ciągle odmawia mu przyjazdu” opowiedzieliśmy historię Anety i Lazhara. Aneta była już wtedy w Tunezji, gdzie poleciała odwiedzić męża i razem z nim udać się do Ambasady RP złożyć kolejny wniosek o wizę i tak po ludzku zapytać, dlaczego Polska nie chce, żeby przyjechał do Dąbrowna. I ten wniosek polskie służby konsularne odrzuciły. Adwokat Paweł Matyja przygotował odwołanie, po polsku, na które ambasada odpisała… po arabsku! Lazhar Ep Zlitni złożył kolejny wniosek o wizę. I tym razem historia zakończyła się szczęśliwie. Aneta i Lazhar od 19 września są razem, mieszkają w Dąbrownie.
-Mąż teraz musi znaleźć pracę -mówi Aneta Ep Zlitni. -Właściwie to już miał ją zacząć w firmie w Myszkowie, gdzie pracuje mój najstarszy syn Patryk, ale przeszkodą okazały się formalności z uzyskaniem karty pobytu. 
Aneta ma troje dzieci. Najstarszy Patryk ma 22 lata, młodsze to Julia i Jakub. Ich biologiczny ojciec nie utrzymuje kontaktów z rodziną.
-Teraz jestem szczęśliwa, gdy Lazhar jest z nami. Dzieci bardzo go lubią. Lazhar z powodów religijnych nie spożywa alkoholu, co w Polsce wśród mężczyzn nie jest częste. Ja jestem chrześcijanką, on muzułmaninem, ale to w niczym nam nie przeszkadza. Wreszcie jesteśmy razem, to najważniejsze -mówi Aneta Ep Zlitni.
-Jak mąż został przyjęty w Dąbrownie?
-Sąsiedzi są dla nas bardzo mili. Może  ludzie patrzą na niego trochę z ciekawością, ale i sympatią. Nic nieprzyjemnego nas nie spotkało.
Adwokat Paweł Matyja tak komentował sytuację, gdy Lazhar po raz piąty otrzymał odmowę wjazdu do Polski, do żony: -Należy się  zastanowić czy w sprawie nie doszło do naruszenia przepisów ustawy o cudzoziemcach, ale przede wszystkim przepisów rangi międzynarodowej, mam tu na myśli Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, jak również Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych. Oba w/w akty prawne, statuują zasadę ochrony rodziny, a jednym z jej przejawów jest prawo małżonków do wspólnego zamieszkiwania jako podstawa budowania relacji rodzinnych. Nie ulega wątpliwości, że Państwo Zlitni są małżeństwem, w związku z tym mogą domagać się ochrony rodziny jaką w świetle prawa tworzą. Procedura, w przypadku odmowy przyznania wizy krajowej przez konsula, przewiduje wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy, który kieruje się do tego samego organu. Pan Zlitni postanowił skorzystać z tej możliwości.
I jak widać tym razem interwencja była skuteczna. 
Aneta i Lazhar pobrali się  rok temu, w Tunezji po kilku latach znajomości. Polski konsulat w Tunisie wcześniej 4 razy  odmówił dla Lazhara wizy wjazdowej do Polski. Za każdym razem polskie służby konsularne podawały inny powód odmowy wpuszczenia męża do Polski. Raz jest to niewłaściwe ubezpieczenie, innym razem „niewystarczający powód przyjazdu”. Od miesięcy polski rząd, utrudniał połączenie małżonków. Żona mieszkała w Dąbrownie. Mąż w Djerbie na wyspie o tej samej nazwie, gdzie w Tunezji są popularne kurorty. 
W środę 15 czerwca Aneta poleciała do Tunezji. Przez rok nie mogła przytulić się do męża w Dąbrownie, zrobiła to w Djerbie. 
Przypomnimy jak Aneta Ep Zlitni opowiadała nam początek ich wspólnej historii:
-Przyjęła pani nazwisko męża, mąż jest Tunezyjczykiem. Jak się państwo poznali? 
-To już było 4 lata temu, kiedy się poznaliśmy. Po prostu pojechałam na wakacje do Tunezji, tam zaczął ze mną rozmawiać, polubiliśmy się. To był początek naszej znajomości. Tak to się stało. Po kilku latach, 28 sierpnia 2020 zawarliśmy ślub w Tunezji.
Mieliśmy się na początku starać dla niego o pobyt czasowy, później stały. Pierwszy raz 7 miesięcy temu mąż starał się o wizę. Od tego czasu cztery razy mu odmawiano. Najpierw odmową było ubezpieczenie. Było dobre, ale coś im nie pasowało. Mąż całą noc musiał jechać ponownie do Tunisu, znowu złożyć dokumenty. Potem było: cel i warunki pobytu. No jaki cel? Przecież mam żonę- mówi, dom. Zaproszenie? -już trzecie mu zrobiłam w Urzędzie Wojewódzkim w Częstochowie. 
-Czyli będziemy mieli rolnika- Tunezyjczyka w Dąbrownie?
-Nie. Tu mieszkamy, ale nie jestem rolniczką, więc i mąż raczej poszuka innej pracy.  Mieszka ze mną jeszcze mój tata. Ja teraz zajmuję się dziećmi, wcześniej pracowałam w Niegowie w szkole jako sprzątaczka, w Sokolnikach też na kuchni, bo z wykształcenia jestem kucharką. I moje troje dzieci: Patryk lat 20, jedenastoletnia Julia i młodszy Jakub, sześciolatek. Jak najmłodszy pójdzie do szkoły, to chciałabym podjąć ponownie pracę, żeby nam było lżej. 
-Myśli pani, że niewpuszczanie męża, już 4 razy, do Polski to jakieś uprzedzenia polskiego rządu do obcokrajowców? Zwłaszcza z krajów arabskich, gdzie większość mieszkańców to wyznawcy islamu?
-Też tak sądzę. Już od 7 miesięcy polski rząd nie pozwala nam być razem, choć jesteśmy małżeństwem. 
Małżeństwa polsko-tunezyjskie nie są wcale taką rzadkością. Na portalu turystyka.wp.pl można przeczytać historię Moniki i Sayeda  Jabnouni, którzy od 10 lat są małżeństwem, mieszkają w Wielkiej Brytanii. 
Wybraliśmy fragment wywiadu Marty Tomaszewicz opublikowany w Newsweek  w 2015 roku, wywiadu z Sonią Hajd Said autorki książki „Jaśminowa rewolucja”.

Sonia Hajd Said: -Tunezja zawsze była nazywana najmniej arabskim państwem. Islam nie jest tak dominujący jak w sąsiednich krajach. Podejście do religii można porównać do polskiego: oni chodzą do meczetu, my do Kościoła, Tunezyjczycy przestrzegają zasad Koranu jak my Biblii, czyli różnie z tym bywa. Z drugiej strony to Afryka – obyczaje i normy społeczne różnią się od tych, w których my się wychowaliśmy. Mają inną mentalność. Europejczyk odczuje te różnice.
Newsweek: Jak to jest z wolnością kobiet w Tunezji?
Sonia Hajd Said: -Kobiety mają ogromną swobodę, w niektórych aspektach nawet większą niż Polki. Antykoncepcja jest powszechnie dostępna, bez recepty i darmowa. Nie muszą konsultować się z mężczyzną, to jest prawo kobiet. Aborcja jest legalna, tabletki „po” również. Korzystają z tego głównie młode dziewczyny, które nie chcą jeszcze zakładać rodziny i mają prawo wyboru. Wydaje mi się też, że zamężne Tunezyjki mają więcej do powiedzenia w domu niż mężowie.”
Rozmawiał:  Jarosław Mazanek


Napisz komentarz

Komentarze

Czytelnik 04.01.2022 00:00
Widac karta dużej rodziny nie wystarcza do szczęścia. Teraz będzie pełnia szczęścia ?

Polak_Patriota 03.01.2022 20:12
Wielka mi mecyja, głośno o sprawie bo troje królików ma.. Karta dużej rodzinki nie wystarczy?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: Anna czy Ania Treść komentarza: Też moją uwagę zwróciła brzydota tej dekoracji, czy atrakcji. Kostki słomy poprzewracane, skrawki słomy leżą wszędzie. Bardzo to nieestetyczne. Swoją drogą BIG tej słomy nadużywa mocno, również we wcześniejszych dekoracjach. Też mnie to raziło, ale jak widzę, jakie wiadro pomyj na waszym FB wylewane jest na Was to się cieszę, że sama o tym nigdzie nie napisałam. Zamiast dyskutować, bo szacuję że komuś mogło się to podobać, tylko obrażanie. Myszków to stan umysłu, jak to gdzieś napisano. Pozdrawiam redakcję, Nie podpiszę się nazwiskiem, boję się hejtu. A wam współczuję Data dodania komentarza: 22.10.2026, 19:47 Źródło komentarza: Helloween w BIG Myszków. Jest straszniej niż mogliśmy sobie wyobrazić Autor komentarza: Kamila Treść komentarza: Paskudna pseudo dekoracja/kicz👎 Data dodania komentarza: 22.10.2026, 18:29 Źródło komentarza: Helloween w BIG Myszków. Jest straszniej niż mogliśmy sobie wyobrazić J Autor komentarza: Jarosław Mazanek Treść komentarza: Tak, znam te badania, choć mam wrażenie, że jest nawet gorzej. Mimo tego, uważam, że media nie powinny pisać jak dla idiotów, choć niestety wiele mediów tak właśnie tworzy artykuły. Niestety, spora część społeczeństwa myli profesjonalne media z postami na FB. Przypomina mi się mem z Jarosławem Kaczyńskim, na zdjęciu prezes PiS szepcze do kogoś: "po co inwestować w oświatę, jak ciemniakami rządzi się łatwiej". W oryginale podpis był wulgarny, więc nie cytuję Data dodania komentarza: 22.10.2026, 08:08 Źródło komentarza: RUSZYŁ PROCES PRZEWODNICZĄCEJ POWIATU. PRZYBYWA SKRUSZONYCH PRZESTĘPCÓW! Autor komentarza: TO SĄ KPINY Treść komentarza: ten wyrok to KPINY!!!! jak ma dobrych adwokatów, to ten sam sad wypuści winowajce po roku. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 20:30 Źródło komentarza: 8 LAT WIĘZIENIA DLA SPRAWCY WYPADKU W KTÓRYM ZGINĘŁA TRZYOSOBOWA RODZINA Z MYSZKOWA NA AUTOSTRADZIE A1 W 2023 ROKU Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Panie Redaktorze badania PIAAC (Międzynarodowego Badania Umiejętności Dorosłych), w którym Polska zajęła trzecie miejsce od końca spośród 31 krajów pokazały, że prawie 40% Polaków nie potrafi czytać ze zrozumieniem, więc sam pan rozumie. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 18:55 Źródło komentarza: RUSZYŁ PROCES PRZEWODNICZĄCEJ POWIATU. PRZYBYWA SKRUSZONYCH PRZESTĘPCÓW! Autor komentarza: Halina Treść komentarza: Piękna książka! Są książki, które zachwycają nie tylko treścią, ale też samym wydaniem. Czasem już sami trzymanie takiej książki w dłoniach jest przyjemnością. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 10:41 Źródło komentarza: Mandolina kapitana Corellego
Reklama
Reklama
Reklama