Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 04:40
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

BYŁ LAS NIE MA LASU ZNOWU BĘDZIE LAS!

(Zawiercie) O wycince lasu na skraju Zawiercia na tak zwanych Pszczelnych Łąkach w kierunku Łaz pisaliśmy w listopadzie 2019 roku, gdy Zawiercie pełne było od plotek, po co leśnicy wycinają las. Na Pszczelne Łąki bardzo blisko z sąsiedniego osiedla, w lesie są ścieżki turystyczne, jest to lubiane miejsce do spacerów. Pojawiła się plotka, że leśnicy wycinają las pod budowę kopalni rud cynku i ołowiu. Był to wtedy gorący temat, niewiele wcześniej, 27 października przed Urzędem Miasta zgromadziło się kilkaset osób, by wyrazić swój sprzeciw wobec ewentualnej budowy kopalni rud cynku i ołowiu.
BYŁ LAS NIE MA LASU ZNOWU BĘDZIE LAS!
Piotr Szydło jest leśniczym w Leśnictwie Łazy. Nadzoruje prace przy sadzeniu nowego lasu na Pszczelnych Łąkach
Podziel się
Oceń

Chęć wybudowania kopalni kilka miesięcy wcześniej zapowiedziała firma Rathdowney Polska, która od 2010 roku prowadzi badania złoża. Przed Urzędem Miasta zebrali się więc przeciwnicy budowy kopalni. Pretekstem była wizyta TVP Katowice, program Głos Renionów, który sprzed Urzędu Miasta Zawiercie był nadawany właśnie na temat planów budowy kopalni. W tym mniej więcej czasie leśnicy z Nadleśnictwa Siewierz zaczęli wyręb fragmentu lasu na skraju Zawiercia, właśnie na Pszczelnych Łąkach. O plotkę, że leśnicy tną „pod kopalnię” nie było  trudno. Pisaliśmy wtedy w Kurierze Zawierciańskim w artykule „Protest czy program?” zarówno o proteście pod magistratem, jak i  właśnie wycinanym lesie. Leśnicy tłumaczyli, że ich wycinka nie ma nic wspólnego z kwestią ewentualnej budowy kopalni. Że po wycince kilku hektarów lasu, posadzą go ponownie. Właśnie sadzą.
Nasz artykuł o wycince lasu na Pszczelnych Łąkach można odszukać na kurierzawiercianski.pl wpisując hasło Pszczelne Łąki. Ale przypomnimy najważniejsze informacje. Pisaliśmy wtedy, że:
Wycinka lasu „nie pod kopalnię”
Wśród wielu spiskowych teorii, które krążą w rozmowach, podsycane w internecie, na różnych forach, karierę robią zdjęcia lasu, tuż za garażami, ostatnie domy z tej strony Zawiercia, gdzie ulica Pszczelne Łąki wprowadza nas wprost na teren wyrębu lasu. Popularne miejsce spacerów, uprawiania sportów. Mariusz Kowalski, Z-ca Nadleśniczego w Nadleśnictwie Siewierz spotkał się z dziennikarzem Kuriera właśnie na terenie wyrębu. Obowiązkowy kask, kamizelka odblaskowa. Towarzyszy nam jeszcze leśniczy Piotr Szydło, leśnik z 20-letnim stażem, który nadzoruje wyrąb. -pisaliśmy w KZ w listopadzie 2019. 
-Proszę zobaczyć, to dokumentacja Plan Urządzenia Lasu Nadleśnictwa Siewierz na lata 2019-2028. Zatwierdzony we wrześniu tego roku -mówił nam z-ca nadleśniczego w listopadzie 2019.
PUL Nadleśnictwa Siewierz to kilka  tomów dokumentacji, do tego mapy, każdy fragment lasu jest tu szczegółowo opisany: wiek, krzewostan, przeznaczenie. I… kiedy zostanie wycięty. Nadleśnictwo Siewierz ma pod swoim nadzorem 1245 hektarów lasu.
Jak tłumaczył nam w XI 2019  nadleśniczy, wycince uległ wtedy obszar ok. 4 ha, w większości porośnięty przez sosnę, las około 90-letni. Dla leśników to wiek drzew optymalny do wyrębu.
-Cały ten obszar to najuboższe siedliska, częściowo podmokłe, dlatego nie były to tereny przeznaczone pod rolnictwo. Dlatego jakiś inny leśnik, ok. 100 lat temu posadził tu las. Zręb obejmuje max. 4 ha, już wycięte zostało ok. ¾ planowanego zrębu. W przyszłym roku zaczniemy las w tym miejscu sadzić ponownie. Cały ten las ma ok. 100 lat, został posadzony prawdopodobnie na terenach dawnych eksploatacji górniczych. Nie wytniemy wszystkiego, zostanie las, którego wiek sięgnie 120- 130 lat. Ale już trzeba stwierdzić, że będzie to las, który zacznie chorować, sosny w tym wieku zaczynają być atakowane przez grzyby, są mniej odporne na suszę -mówił Mariusz Kowalski dla KZ w 2019 roku.
Pytaliśmy wtedy, czy  wyrąb ma jakikolwiek związek z planami budowy kopalni (że leśnicy tną „pod przyszłą kopalnię”), więc  nadleśniczy Mariusz Kowalski ponownie pokazuje na kilka grubych tomów „Planu Urządzenia Lasu”: -Jesteśmy w lesie gospodarczym, który ktoś posadził, w tym celu, aby za 90 lat zacząć jego wyręb: Można więc powiedzieć, że wyrąb zaplanowano… ok. 1929 roku. Mniej więcej. 
Co ważne (w kontekście kopalni): jesteśmy na skraju Zawiercia, tuż za blokami, do Kazimierówki w prostej linii jest ok. 5 km. Dopiero za drogą wiodącą przez las do Rokitna jest obszar leśny, który firma Rathdowney chciała wydzierżawić na umieszczenie tam zakładu górniczego. Tymczasem wszystkie zdjęcia, które jesienią 2019  krążyły po internecie, alarmująco informujące o „wycince pod kopalnię”, przedstawiają wyrąb, gdzie w listopadzie 2019 spotkaliśmy  się z leśnikami Nadleśnictwa Siewierz.
Z-ca nadleśniczego Mariusz Kowalski mówił wtedy również: -Oczywiście nie wycinamy wszystkiego. Na środku zostawiamy np. 60 arów bagien, z roślinnością taką, jaka się tu ukształtowała. Posadzimy ponownie sosnę, ale też buk, dąb, brzozę jako nasadzenia uzupełniające. Sadzimy też sad, dzikie jabłonie płonka i grusze. Te będą musiały być początkowo ogrodzone, dla ochrony przed zwierzyną. Wycinamy ten fragment lasu, wytniemy też kolejne, ale już za chwilę podczas spacerów będzie można obserwować jak rośnie tu nowy las.

Kwiecień 2021: sadzą nowy las!
Minęło 1,5 roku. Leśnicy z Nadleśnictwa Siewierz dali o sobie znać, że jak obiecali, tak robią. Z-ca Nadleśniczego z Nadleśnictwa Siewierz Maciej Kowalski: -Jeżeli to waszą redakcję interesuje, to tam, gdzie było tyle plotek, po co wycinamy las, że ma to jakiś związek z kopalnią, to właśnie sadzimy las na nowo. 
W tym samym miejscu, gdzie w listopadzie 2019 kończył się wyręb lasu, spotykamy się z Leśniczym z Leśnictwa Łazy Piotrem Szydło, który omawia nam jak teraz leśnicy sadzą nas na nowo: -Sadzimy tu głównie buka i sosnę, dzisiaj akurat buka, na obszarze 4,2 hektara. Po środku, ta wygrodzona przestrzeń, zabezpieczona siatką przed zwierzętami  to tzw. „kępa ekologiczna”. Będą tu rosły dzikie jabłonie, grusze, które jak dorosną, będą dawały pożywienie jeleniowatym. Są to tzw. domieszki biocentryczne w lesie, służą poprawie jakości siedliska. 

Pytamy o ekipę sadzącą nowy las, jak czy to ciężka praca: -Sadzimy po około 1200 sadzonek dziennie, mówią kobiety i mężczyźni. Czasem do 2 tysięcy. Jak się okazuje, ekipa jest, tak się przedstawiają „z gminy Koziegłowy”. Głównym narzędziem przy pracy zwykły szpadel, czasem do sadzenia młodych, jednorocznych sadzonek sosny używa się kostura- prostego urządzenia. 
-Las rośnie różnie, na skraju starego nowe sadzonki będą rosły nawet kilka razy wolniej, niż w na środku młodnika
-mówi leśniczy Piotr Szydło
Gdy leśnicy wycinają las, zawsze budzi to kontrowersje. Zmienia się obszar wokół nas. Właśnie tak, jak na Pszczelnych Łąkach. Las był tu przez ostatnie 100 lat, więc zawsze żal, jak coś nam wycinają. Ale sadzą od nowa. Dzisiejsze małe dzieci będą może pamiętać młodnik, który tu właśnie zaczyna rosnąć. Opowiedzą o tym wnukom za lat 50, gdy las będzie jeszcze bardzo młody, ale już okazały. Był las, nie było go przez 1,5 roku. Wkrótce znowu będzie las.
 

Ten artykuł ukazał się Kurierze Zawierciańskim nr 17 z 24-04-2021


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama