Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 11 maja 2026 21:22
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Sąd wyznaczył oskarżonej obrońcę z urzędu

(Myszków) 21 kwietnia ruszył proces Małgorzaty Z. oskarżonej o znęcanie się nad psami, które trzymała w swojej hodowli na Będuszu. Kobieta jest oskarżona o doprowadzenie na skraj śmierci głodowej 4 psów z prowadzonej przez siebie hodowli. Były to trzy Dogi Kanaryjskie i Bulterierka. Sprawa była głośna w sierpniu 2020 roku. Podczas rozprawy z 21 kwietnia nie doszło jednak do odczytania aktu oskarżenia. Sędzia Marek Zachariasz wysłuchał oskarżonej, w zakresie jej sytuacji rodzinnej i finansowej, po czym wydał postanowienie o przyznaniu Małgorzacie Z. obrońcy z urzędu. Wcześniej jej wniosek o obrońcę został odrzucony z przyczyn formalnych.
Sąd wyznaczył oskarżonej obrońcę z urzędu
Proces Małgorzaty Z. oskarżonej o znęcanie się nad psami
Podziel się
Oceń

Przypomnijmy w skrócie o o chodzi w historii o zaniedbywanych psach z hodowli na Będuszu. Małgorzata Z. przy ul Czarneckiego w Myszkowie- Będuszu prowadziła hodowlę psów, głównie Dogów Kanaryjskich, zdobywała  jako hodowca liczne nagrody. W sierpniu 2020, dokładnie 14-go, działacze Fundacji „Do serca przytul psa”, działającej  przy Schronisku dla Zwierząt w Zawierciu weszli na posesję, zaalarmowani przez sąsiadów o wyjących, porzuconych psach. Na miejscu znaleźli 4 psy w stanie skrajnego wycieńczenia, zagłodzone, bez wody i jedzenia. Wszędzie odchody. Psy trafiły do Schroniska dla Zwierząt w Zawierciu, gdzie zostały otoczone troskliwą opieką, poddane leczeniu. W dwa dni na apel fundacji, na ich leczenie zebrano 13 tys. zł. 
-Gdy udało nam się skontaktować z właścicielką, powiedziała, że „czasem im coś przywiozłam”. Musiały to być bardzo niewielkie ilości pożywienia. Te psy po prostu zagłodzono, prawie na śmierć -mówiła nam wtedy  Marta Szulakiewicz ze Schroniska dla Zwierząt w Zawierciu. 
Dogi Kanaryjskie to egzotyczne i rzadkie psy. Długo nie były uznawane za osobną rasę. Długie, „arystokratyczne” imiona mają więc podkreślić ekskluzywność ich posiadania i hodowli. Briana Alfa Fabi -lat 8. Powinna ważyć ok. 75 kg. Ważyła 20-cia. Sherry Conchos de los Guanchos i Campeador Can Monte Christo -4 letnie psy niemal zagłodzone na śmierć. Widać to na filmach nakręconych już w schronisku, że mimo podawania pierwszych leków i -stopniowo zwiększanych- porcji jedzenia, psy ledwie stoją na nogach. Chwieją się, przewracają. W najgorszym stanie była Bulterierka.
Prokuratura Rejonowa w Myszkowie wszczęła śledztwo. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara nawet do 6 lat więzienia. Kobieta przyznała się do winy, wniosła o dobrowolne poddanie się karze, przyjmując propozycję prokuratury, żeby kara została orzeczona jako rok pozbawienia wolności z zawieszeniem jej wykonania tytułem próby na 3 lata i 10 letni zakaz posiadania jakichkolwiek zwierząt. Prokuratura początkowo proponowała zakaz 5-letni, ale zgodziła się z wnioskiem Fundacji, aby zakaz był dłuższy. Małgorzata Z. miałaby też pokryć koszty leczenia psów- żądał pełnomocnik Fundacji adw. Paweł Matyja. 
25 stycznia 2021 Sąd Rejonowy w Myszkowie wyznaczył termin posiedzenia, na którym miała zapaść decyzja, czy dojdzie do wydania wyroku bez rozprawy. Fundacja „Do serca przytul psa” stała twardo na stanowisku, że wobec Małgorzaty Z. powinien być wydany wyrok bezwzględnego więzienia.

Oskarżona nie stawiła się w sądzie, więc sędzia Marek Zachariasz nie miał innego wyjścia, jak zwrócić sprawę prokuraturze, która zobowiązana była sporządzić akt oskarżenia. Taki wpłynął do Sądu i na 21 kwietnia wyznaczono termin pierwszej rozprawy. Tym razem oskarżona zjawiła się w Sądzie. 
Orzekający w procesie sędzia Marek Zachariasz poinformował oskarżoną,  że z przyczyn formalnych odrzucił jej wniosek o obrońcę z urzędu, tłumacząc to niedotrzymaniem przez oskarżoną terminów procesowych. Zapytał oskarżoną  czy podtrzymuje swój wniosek, oraz spytał o sytuację rodzinną oraz majątkową. Z wyjaśnień Małgorzaty Z. wynika, że wynajmuje mieszkanie, gdzie płaci czynsz 1300 zł. Na utrzymaniu ma dwoje dzieci w wieku 15 i 12 lat. 14 lutego  2021 podjęła pracę, a jej pierwsze wynagrodzenie wyniosło 2400 zł. Liczy, że utrzyma tę pracę, choć jest na okresie próbnym. Otrzymuje alimenty po 500 zł na dziecko wypłacane z Funduszu Alimentacyjnego. Z powodu długów, które -jej zdaniem- powstały z winy byłego męża, ma zajęte konto bankowe. 
-Mam pracę, ale moja sytuacja ciągle jest tak zła, że nawet 10 zł na jedzenie to jest dla mnie ważny  wydatek. Nie stać mnie na obrońcę, nawet nie próbowałam szukać- mówiła oskarżona. 
I dodała jeszcze: -Ja straciłam wszystko. Tam gdzie były psy (dom wynajmowany nie był jej własnością) zostały moje rzeczy, pamiątki rodzinne. Nie zabrałam ich, bo nawet nie miałam pieniędzy na transport. Zaczynam od łyżki. 
Sędzia Marek Zachariasz spytał, jak doszło do takiego stanu, że oskarżona straciła wszystkie rzeczy osobiste. Odpowiedziała Prezes Fundacji Do serca przytul psa Patrycja Rubin, że wg jej wiedzy wszystko, co oskarżona zostawiła  na nieruchomości wynajmowanej do prowadzenia hodowli zostało zutylizowane. 
Sąd wydał postanowienie o odroczeniu procesu do 7 lipca godz 13-ta, oraz przyznał Małgorzacie Z. obrońcę z urzędu. Jak mówił sędzia Marek Zachariasz, w ocenie Sądu musimy się pochylić nad sytuacją finansową i rodzinną oskarżonej, stosując tu „prawo ubogich” wyrażające się prawem do uczciwego procesu, bez względu na sytuację majątkową. Zdaniem sądu oskarżonej należy się obrona z urzędu. Kobieta wychowuje dwoje dzieci, straciła cały majątek. Jej dochody to podjęta niedawno praca i alimenty. 
Obserwując proces z ławki dla gości, można stwierdzić, że decyzja Sądu o przyznaniu oskarżonej obrońcy z urzędu jest słuszna i wyraźnie miała na względzie przede wszystkim zapewnienie obu stronom procesu równych praw. Ja siedzę na środku. Po lewej reprezentowana przez doświadczonego adwokata oskarżycielka posiłkowa, fundacja Do serca przytul psa, która chce dla kobiety kary bezwzględnego więzienia. Po prawej zagubiona kobieta, na skraju płaczu, która tłumaczy się, ze swojej trudnej sytuacji rodzinnej i materialnej, której życie w ostatnich latach legło w gruzach. Oczywiście nie tłumaczy to głodzenia psów, zafundowania im cierpienia, które niemal doprowadziło do ich śmierci. Kobieta mogła przecież poprosić o pomoc w utrzymaniu psów, choćby Fundację Do serca przytul psa, która z pewnością nie odmówiłaby pomocy. Ale w ocenie jej sytuacji, zachowania, stopnia winy nie możemy jako społeczeństwo patrzyć  na jej postępowanie tak samo, jak na czyn mężczyzny, który -sprawa sprzed kilku miesięcy- został ukarany wyrokiem czterech lat więzienia za bestialskie zabicie psa. Kilkukrotnie, powoli przejechał po nim samochodem, miażdżąc zwierzę. Niewłaściwe jest spekulowanie, jakiekolwiek wyrokowanie jaki powinien być wyrok w sprawie Małgorzaty Z., która od początku śledztwa przyznaje się do winy, ale przysłuchując się rozprawie z 21 kwietnia, a relacjonuję różne procesy karne od ponad 20 lat, patrzyłem na oskarżoną ze współczuciem. Kobieta z całą pewnością poniesie winę za swój czyn, ale też uważam, że powinniśmy -ponownie to napiszę- jako społeczeństwo szanujące prawa człowieka, pamiętać również o prawach sprawcy. Poza odpowiedzialnością karną za znęcanie się nad psami, może warto na Małgorzatę Z. spojrzeć jak na kobietę, która mocno oberwała od życia. Może z własnej winy, tego nie wiemy. Sąd ją osądzi sprawiedliwie, ale może udzielmy jej wsparcia? A na pewno nie linczujmy, co jest obecnie powszechne w internecie, na portalach hejterskich, mylnie nazywanych „społecznościowymi”.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama