Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 12 maja 2026 22:06
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

POLICJANCI W JAWORZNIKU ZE SZPADLAMI. Ponownie poszukiwania Moniki?

(Jaworznik, gm. Żarki) 6 października o 6:01 rano policjanci kryminalni z KWP Katowice w obstawie grupy antyterrorystów wkroczyli do domu Mariusza P. w Jaworzniku. Potwierdza tę informację rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie prok. Tomasz Ozimek. Mężczyzna , właściciel domu został zatrzymany na 48H, trwają czynności z jego udziałem.
Podziel się
Oceń

Co ważne, to już drugie od lipca 2021 zatrzymanie Mariusza P., który był partnerem poszukiwanej od 9 lipca Moniki Wilgorskiej-Stanewicz. Pierwszy raz Mariusz P. został zatrzymany w połowie lipca, w związku z podejrzeniem, że mógł mieć związek z zaginięciem Moniki. Miał być ostatnią osobą, z którą widziano Monikę przed zaginięciem. Mężczyznę jednak wypuszczono po 48 godzinach, nie stawiając mu żadnych zarzutów, nawet dozoru policji.

Śledztwo początkowo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Myszkowie w sierpniu stanęło w martwym punkcie, więc zapadła decyzja, żeby przejęła jego prowadzenie Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Czynności przestali też prowadzić policjanci z Myszkowa, a zaczęli policjanci kryminalni z KWP Katowice.

Śledztwo jest prowadzone kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Choć kobieta poszukiwana jest ciągle jako osoba zaginiona, przyjmuje się wersję, że Monika Wilgorska-Stanewicz nie żyje. Czy z jej zaginięciem lub zabójstwem ma związek Mariusz P.?

Prokurator PO w Częstochowie Tomasz Ozimek: -Nie mogę potwierdzić dzisiaj nawet informacji, w związku z jaką sprawą Mariusz P. został zatrzymany. Nie ma jeszcze decyzji czy będziemy wnioskowali do sądu o jego tymczasowe aresztowanie.

W godzinach rannych 6 października nasi dziennikarze zastali grupę policyjną prowadzącą intensywne przeszukiwania całej posesji Mariusza P. w Jaworzniku. Policjanci wchodzili i wychodzili z domu, przeszukiwali samochody. Często kręcili się w miejscu budowanej hali. Widzieliśmy kilku funkcjonariuszy ze szpadlami. Jenen z mężczyzn, którego zagadnęliśmy, okazał się pracownikiem Mariusza P. z Białorusi lub Ukrainy. Na posesji widać było też samochody z tablicami zza wschodniej granicy. -Ja niciewo nie znaju, ja kierowca -powiedział nam mężczyzna.

W sprawie zaginionej Moniki Wilgorskiej-Stanewicz krążyło wiele plotek, co mogło się stać z kobietą. Mariusz P., który już raz był zatrzymany w związku z tą sprawą, później jak gdyby nigdy nic, poruszał się po okolicy. Realizował dalej budowę hali na podwórku w Jaworzniku.

Moniki Wilgorskiej-Stanewicz nie odnaleziono

Ciągle trwają poszukiwania zaginionej lub jej ciała. Na początku akcji poszukiwawczej Policja informowała o poszukiwaniach 42-letniej mieszkanki Jaworznika (gm. Żarki) Moniki Wilgorskiej-Stanewicz. Kobieta wyszła z domu w piątek, 9 lipca około godziny 17.00 i od tego czasu nie nawiązała kontaktu z rodziną.

- Monika Wilgorska-Stanewicz jest mieszkanką Jaworznika- gmina Żarki, ma około 175 centymetrów wzrostu, szczupła budowa ciała, włosy blond, z niebieskimi pasemkami do ramion, nosi okulary. Ubrana była w jasną sukienkę w kwiatki. Może poruszać się białym fordem fiesta – czytamy w policyjnym komunikacie opublikowanym w lipcu na stronie internetowej Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie. Zmieniło się tylko tyle przez dwa miesiące, że samochód zaginionej znaleziono w stawie w Zawierciu.

W ciągu kilkunastu godzin, będzie wiadomo, czy Prokuratura Okręgowa w Częstochowie wystąpi o areszt dla Mariusza P. i w związku z jaką sprawą.

uwaga: więcej informacji o tej sprawie i zdjęć z zatrzymania Mariusza P. w piątkowej GM nr 41


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama