Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 29 stycznia 2026 12:17
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

KILKANAŚCIE SEKUND CISZY

(powiat myszkowski) Radna Dorota Kaim-Hagar uważa, że z nagrania marcowej sesji Rady Powiatu w Myszkowie usunięto krótki fragment. Jak mówiła radna, był to moment, w którym słychać wulgaryzm, który miał paść z ust starosty Piotra Kołodziejczyka. Nie jesteśmy w stanie orzec, czy starosta rzeczywiście „zaklął pod nosem”. Jednak odsłuchując retransmisję marcowej sesji da się zauważyć, że wycięto dźwięk na kilkanaście sekund.
KILKANAŚCIE SEKUND CISZY
Radni słyszeli, jak staroście Piotrowi Kołodziejczykowi wymknęło się przekleństwo. Można powiedzieć, że zdarza się najlepszym erudytom. Problem jest jednak w tym, że nagranie z sesji, które jest dokumentem, zmanipulowano. Na nagraniu dostępnym w BiP-e powiatu głos w tym fragmencie został wyciszony.
Podziel się
Oceń

Kwestia ta została poruszona podczas sesji 28 kwietnia. Przed przyjęciem protokołu z marcowego posiedzenia radna Dorota Kaim-Hagar mówiła, że wycięto fragment nagrania z 25 marca. Jak przypomniała, chodzi o „wydarzenie dość humorystyczne, gdy pani radna Polak próbowała głosować w momencie, kiedy nie było glosowania”. Radna Polak rozmawiała przez telefon, ale nie wyłączyła mikrofonu, więc wszyscy słyszeli jej rozmowę. Wtedy zaczął ją przywoływać przewodniczący Picheta: - Pani radna Polak, pani radna Polak, pani radna Polak. Słychać panią. Zdzisława Polak, słysząc, że przewodniczący wymienia jej nazwisko powiedziała do telefonu „zaraz, zaraz” i szybko… oddała głos, choć rada niczego w tym momencie nie głosowała. - Jestem za! - powiedziała radna Polak. Sytuacja była dosyć zabawna i wywołała reakcję wielu uczestników posiedzenia. Fakt, trudno było się nie uśmiechnąć.
Jednak radna Kaim-Hagar, przypominając tę sytuację, zwróciła uwagę na to, że w nagraniu z posiedzenia, publikowanym po jego zakończeniu miał zostać wycięty krótki fragment. - Wówczas staroście wymsknęło się niecenzuralne słowo. No cóż, może się zdarzyć każdemu, miał włączony mikrofon i oczywiście ja nie oczekuję, aby w protokole to słowo się znalazło. Natomiast ku mojemu zaskoczeniu zostało to wykasowane z nagrania obrad sesji. Budzi to moją wątpliwość wielką - czy można coś takiego zrobić, kto to zrobił bądź na czyje polecenie to zostało zrobione? (...) Moje pytanie jest natury prawnej - czy ta czynność została dokonana zgodnie z prawem? - pytała radna Dorota Kaim-Hagar. Odpowiadając Przewodniczący Wojciech Picheta stwierdził, że pierwszy raz słyszy o czymś takim, więc musi to sprawdzić.
Słuchaliśmy marcowej sesji Rady Powiatu na żywo i dobrze pamiętamy zabawną sytuację z głosowaniem radnej, gdy nie było żadnego głosowania, ale musimy przyznać, że wulgaryzmu, który – jak mówiła radna Kaim-Hagar – miał wymsknąć się staroście Kołodziejczykowi nie słyszeliśmy. Nie potrafimy więc ocenić, czy rzeczywiście podczas sesji padło jakieś niecenzuralne słowo, czy nie.
To, co można sprawdzić, to nagranie opisanej wyżej sytuacji. Widać wyraźnie – a właściwie słychać – że w nagraniu jest wyciszony dźwięk przez kilkanaście sekund. Transmisja nie była w tym czasie przerwana lub zawieszona – nie ma tylko dźwięku. Nie przypominamy sobie, aby w czasie transmisji na żywo wystąpiły wtedy jakieś zakłócenia.

W OKREŚLONYCH PRZYPADKACH NAGRYWANIE MOŻNA PRZERWAĆ
Wydawać by się mogło, że to drobnostka, zaledwie kilkanaście sekund, które były wypełnione śmiechem. Zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym obrady rady powiatu są transmitowane i utrwalane za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk, a nagrania udostępniane są w Biuletynie Informacji Publicznej i na stronie internetowej powiatu oraz w inny sposób zwyczajowo przyjęty. Nagranie to materiał dokumentujący przebieg sesji. Może być ono przerwane przez przewodniczącego, gdyby wiązało się z udostępnieniem danych, które nie stanowią informacji publicznej, udostępnieniem informacji niejawnych, dotyczących prywatności osoby fizycznej, informacji objętych tajemnicą itp. W takiej sytuacji transmisja powinna zostać przerwana, a na nagraniu może zostać wyłączony dźwięk lub obraz (anonimizacja nagrania). Ale czy można usunąć brzydkie słowo, które wyłapał mikrofon?

ZA FAŁSZOWANIE DOKUMENTÓW GROZI WIĘZIENIE. A ZA FAŁSZOWANIE NAGRANIA?
Zgodnie z kodeksem karnym osoba, która podrabia lub przerabia dokument w celu użycia za autentyczny lub takiego dokumentu używa jako autentycznego może zostać ukarana grzywną lub liczyć się z ograniczeniem lub pozbawieniem wolności. Dlatego można i należy się zastnowić, czy nie doszło do przerobienia dokumentu, jakim jest nagranie z sesji. Nagranie do którego w wersji niezmanipulowanej mamy prawo, jako podatnicy i  mieszkańcy. Czy sprawą zajmie się prokuratura? Manipulowanie nagraniem może jednak zostać ocenione przez radnych i mieszkańców za skandaliczne. Spodziewamy się, jaką odpowiedź otrzyma radna Kaim-Hagar na pytanie, czy zgodne z prawem jest wykasowanie fragmentu nagrania. Zapewne nikt niczego nie usuwał, a kilkunastosekundowa cisza na nagraniu to „tylko zakłócenia”.
Rada na przyszłość - najlepiej nagrywać sesje transmitowane na żywo. W razie wątpliwości będzie można porównać to, co było transmitowane na żywo z nagraniem, które publikowane jest po zakończeniu sesji. 
Edyta Superson
Jarosław Mazanek


Napisz komentarz

Komentarze

basia 16.07.2021 19:12
I czym sie zajmuje Radna?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Tak oczywiście. Też doceniamy rolę pani Joanny w strukturach rządzenia! Historię ze stworzeniem stanowiska wiceburmistrza dla późniejszego starosty opisywaliśmy.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 12:44Źródło komentarza: BURZLIWA SESJA W SPRAWIE SZKÓŁ. BURMISTRZ ŚLĘCZKA PRZEPRASZAAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Przypomnę tylko że w Koziegłowach to nie rządzi Ślęczka tylko pani Kołodziejczyk. Pan redaktor pamięta jak kilka lat temu stworzono specjalnie etat wiceburmistrza by usadowić tam synalka (obecnie jest starostą) tej pani?Data dodania komentarza: 27.01.2026, 01:10Źródło komentarza: BURZLIWA SESJA W SPRAWIE SZKÓŁ. BURMISTRZ ŚLĘCZKA PRZEPRASZAAutor komentarza: Umieramy przrz SMOG !Treść komentarza: W Polsce z powodu smogu umiera przedwczesnie co roku oklo 40 tysiecy osob !Data dodania komentarza: 26.01.2026, 12:44Źródło komentarza: Pożegnanie z kopciuchem? Nie w naszych powiatach!Autor komentarza: KalinaTreść komentarza: Będzie co raz mniej ślubów kościelnych, co raz mniej dzieci będzie uczestniczyło w lekcji religii. Dlaczego? najmłodsze pokolenie, które teraz zawiera związki małżeńskie jest pokoleniem gdzie najszybciej spada odsetek wierzących.Data dodania komentarza: 25.01.2026, 16:13Źródło komentarza: MYSZKÓW. W 2025 ROKU ZAWARTO WIĘCEJ MAŁŻEŃSTW CYWILNYCH NIŻ KONKORDATOWYCH (KOŚCIELNYCH)Autor komentarza: ale bujdaTreść komentarza: ,,Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest pod w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań”Data dodania komentarza: 25.01.2026, 09:55Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Oczywiście, że ma obowiązek złożyć zawiadomienie do prokuratury. Nie zrobił tego. Za to prokuratura kiedyś z urzędu sprawdzała jego "rewelacje" i nie znalazła dowodów na czyny pedofilskie (zachowania homoseksualne księży i ile nie dzieją się pod przymusem) nie są karalne, każdemu wolno kochać jak chce. Ks. Galus miał się w prokuraturze tłumaczyć, że on tylko powtarza doniesienia medialne. Tylko, że media cytowały jego. Jeżeli pomawia konkretne osoby, to one muszą składać pozwy prywatne akty oskarżenia.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 10:24Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama