Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 12 kwietnia 2026 22:20
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Ruszył proces podejrzanego o gwałcenie dziewczynek. Miały 6 i 11 lat. Jedna to córka oprawcy

(Szczekociny, Częstochowa) 26 stycznia przed Sądem Okręgowym w Częstochowie rozpoczął się proces Mariusza M. ze Szczekocin wobec którego Prokuratura Okręgowa w Częstochowie skierowała akt oskarżenia zarzucając mu 5 przestępstw. Śledztwo w najważniejszej części było prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Myszkowie.
Ruszył proces podejrzanego o gwałcenie dziewczynek.  Miały 6 i 11 lat. Jedna to córka oprawcy
Szczekociny ulica Żeromskiego koszmar gwałconych dziewczynek trwał kilka lat
Podziel się
Oceń

Ten artykuł ukazał się 29-01-2021 w Gazecie Myszkowskiej:

Mariusz M. jest oskarżony o gwałcenie swojej nieletniej córki, z którą miał rozpocząć współżycie seksualne gdy dziewczynka miała tylko 6 lat. Ten sam zarzut dotyczy współżycia z dziewczyną wtedy 11 letnią, córką sąsiadów. Mariusz M. jest oskarżony o doprowadzenie dziewczynek do obcowania płciowego, zmuszanie  dziewczynek  tzw. „innych czynności seksualnych” oraz znęcania się nad córką, pozostałymi dziećmi i żoną. Ma też zarzut grożenia świadkowi. Sprawa wyszła na jaw 7 lutego 2020 roku, gdy córka Mariusza M. opowiedziała co jej robi tata szkolnej pedagog. Dziewczynka miała wtedy 11 lat. Historia gwałconych dziewczynek ze Szczekocin jest również bulwersująca z tego powodu, że przez kilka wcześniejszych lat, mimo sygnałów kierowanych do Policji, burmistrza Szczekocin, MOPS-u, szkoły żadna  z tych instytucji nie zareagowała właściwie, bagatelizując sygnały, że Mariusz M. może wykorzystywać seksualnie dziewczynki. Można powiedzieć, że po kilku latach koszmaru jego gwałcona dziewczynka pomogła sobie sama. Sama o siebie zawalczyła.
Sędzia Marzena Pok z Sądu Okręgowego w Częstochowie podczas rozprawy 26 stycznia 2021 wydała postanowienie o wyłączeniu procesu z jawności. Proces będzie się toczył przy drzwiach zamkniętych. 
O sprawie szeroko pisaliśmy w lutym 2020 roku w artykule „Ojciec czy bestia?” oraz „Tajemnice kamienicy w Szczekocinach”. 
7 lutego 2020 11- letnia dziewczynka sama zgłosiła się do szkolnej pedagog i opowiedziała co jej robi tata, że już ma tego dość i że „nie może już tego wytrzymać”. Śledztwo wykazało, że Mariusz M. miał wykorzystywać dziewczynkę seksualnie od kilku lat. Jej koszmar zaczął się, gdy miała tylko 6 lat.  Mariusz M. ojciec dziewczynki jest zawodowym kierowcą, pracował dla jednej z firm transportowych z Rzeniszowa (gm. Koziegłowy). Jeszcze tego samego dnia został zatrzymany, gdy wrócił do bazy w Rzeniszowie z zagranicznej trasy. 10 lutego sąd wydał postanowienie o aresztowaniu mężczyzny. Przebywa w areszcie śledczym do dzisiaj. 
Drugą dziewczynką, z którą współżycie płciowe zarzuca prokuratura w akcie oskarżenia jest dziś  15 letnia córka sąsiadów w kamienicy w której mieszkał oskarżony. W czasie, gdy miało dochodzić do jej wykorzystywania seksualnego miała tylko 11 lat. 
W artykule „Ojciec czy bestia?” pisaliśmy w lutym 2020 roku o sytuacji rodzinnej Mariusza M. i wcześniejszych podejrzeniach co do jego skłonności:

„Nasz informator twierdzi: Kurator o gwałtach była informowana rok temu
Rodzina była od dawna objęta „niebieską kartą” w związku z przemocą domową. Jeden z naszych informatorów twierdzi, że około roku temu do kuratora rodziny miało wpłynąć anonimowe zgłoszenie, o gwałtach na dziewczynkach. Kurator wg naszego źródła miała rozmawiać z rodzicami. I… I nic! Będziemy żądać wyjaśnień od właściwych instytucji, dlaczego sygnał zignorowano. Nasza redakcja z kilku źródeł uzyskała  wypowiedzi mieszkańców Szczekocin, którzy twierdzą, że o tym, że w rodzinie mogło dochodzić do gwałtów, były próby informowania organów ścigania co najmniej 2 lata temu. Czyżby te doniesienia były lekceważone? Jeden z naszych rozmówców pełni społeczną funkcję w samorządzie Szczekocin. Prosi o niepodawanie nazwiska: „W rynku mieszka kobieta, która próbowała tej dziewczynce, córce pomóc, wyrwać ją z tego koszmaru, bronić przed ojcem. On żonę raz dźgnął nożem, była w ciąży, poroniła. Patologie tam były straszne. Jak wracał z trasy (podejrzany o gwałty) to urządzał tam libacje. Żonę podobno swoim kolegom za pieniądze „oddawał”. O tym słyszałem. Ale o gwałtach na dziewczynkach nie.”
Szczekociny to mała, zwarta społeczność. O tym co dzieje się w domu M. wiedziało wielu. Większość nie zrobiła nic, żeby pomóc molestowanym i wykorzystywanym seksualnie dziewczynkom.

Jednym z nielicznych mieszkańców Szczekocin, który informował właściwie służby, w tym burmistrza, że w domu rodziny M. może dochodzić do wykorzystywania seksualnego dziewczynki, był sąsiad  Zbigniew Plewniak. Rodziny mieszkały obok siebie w kamienicy przy ul. Żeromskiego. Gdy sprawa wreszcie ujrzała światło dzienne, pan Zbigniew został dotkliwie pobity 5 czerwca 2020: -Szedłem ulicą, gdy mnie napadł taki jeden, mocno cały w tatuażach. Nie był sam, ale to ten mnie zaatakował. Jak mnie atakował to wykrzykiwał, że to za „Ma...-a”, tego co siedzi w areszcie. Byłem u lekarza, zgłosiłem napaść na policję. -opowiadał pan Zbigniew tuż o napaści. To on na długo wcześniej, jak twierdzi o tym co się dzieje u sąsiadów mówił w kilku instytucjach. Wszędzie bez efektu: -Wszystko to mówiłem policjantowi, dyrektorce  MOPS, burmistrzowi Dobrzyniewiczowi. Nic nie zrobili. Mogę to w prokuraturze zeznać -opowiadał Zbigniew Plewniak naszemu dziennikarzowi w lutym 2020. 
Jego wersję wydarzeń potwierdziła inna kobieta, mieszkająca blisko rynku w Szczekocinach: -O tym, co on może robić swojej córce dowiedziałam się jakieś 4 lata temu. Jestem w Radzie Rodziców. Poszłam wtedy do dyrektor szkoły Elżbiety Drej. (dyrektorka SP 1 im. T. Kościuszki w Szczekocinach). Rozmawiałam z panią dyrektor. Dziewczynka podobno miała jakąś rozmowę z psychologiem, o tych zachowaniach seksualnych. Rysowała jakieś mroczne rysunki. Uważam, że szkoła bardzo w tej sprawie zawiniła, bo wtedy zignorowano podejrzenia. 
Jeżeli Sąd uzna Mariusza M. za winnego seksualnego wykorzystywania dziewczynek grozi mu długoletnie więzienie.
 


Napisz komentarz

Komentarze

Iwo 17.10.2023 11:54
Teraz moda taka mama ma beżowego przyjaciela tata sypia z corka syn tęczowy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Narodowość lekarzy nie ma znaczenia, tylko ich wykształcenie, kompetencje. Znamy mieszkankę z Żarek-Letniska która od lat jest naukowcem na Cambridge, wcześniej też na Oxrford. Nikt jej nie pytał o narodowość, tylko co umie. Dlatego też nie pytamy "Obywatela" czy np. obrzezany, czy lubi kobitki czy mężczyzn. Za to stawiamy tezę że to zakompleksiony, sfrustrowany obywatel pełen strachu nie wychylający się ze swojej zastraszonej norkiData dodania komentarza: 12.04.2026, 15:16Źródło komentarza: CHIRURGIA ZAWIESIŁA PRZYJMOWANIE PACJENTÓW. NIE MA LEKARZYAutor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Piszcie prawdę ‼️ jakiej narodowości byli Ci wspaniali 3 muszkieterowie i co sobą prezentowali ⁉️ i jakie powiązania łączą jednego z nich z obecną nowo zatrudnioną naczelną pielęgniarką szpitala (a przy okazji za co pani pielęgniarka straciła poprzednią pracę) ⁉️ no gazeto posłuchaj dwoma uszami a nie tylko tym, które tylko tobie wygodne (o zgrozo dla mieszkańców powiatu, którzy teraz muszą trafiać na SOR do Zawiercia lub Częstochowy i myślę, że w większości tęsknią za IP Myszkowskiego Szpitala) ‼️ dziwne to gazetowe kibicowanie w rozwalaniu Szpitala, który dawał bezpieczeństwo ogromnie starszych i schorowanych ludzi... no chyba, że bardziej potrzebują plastyki żołądka zamiast leczenia np. zaostrzenia niewydolności krążenia... nie wspomne o porodówce...‼️ ps. małe litery nieprzypadkoweData dodania komentarza: 12.04.2026, 15:12Źródło komentarza: CHIRURGIA ZAWIESIŁA PRZYJMOWANIE PACJENTÓW. NIE MA LEKARZYAutor komentarza: zsaTreść komentarza: Zadajmy sobie pytanie- "Kto jest prawdziwą ofiarą tej sekty?". I tu odpowiedź jest oczywista. Ofiarą są mieszkańcy Czatachowy z Pustelnikiem Jerzym na czele. Przypominam wiec, że ten cały kompleks założyli Pustelnicy. Potem podjęli oni , przy wydajnej pomocy Nadleśnictwa, wraz z mieszkańcami budowę Kościołka, Całymi latami ludność Czatachowy opodatkowała się na ten cel. A gdy kompleks powstał Arcybiskup Depo nasłał na nich księdza egzorcystę, który od pierwszego dnia został przez prawowitych właścicieli, czyli mieszkańców odrzucony. Biskup Depo na to wszystko całymi latami nie reagował. Chociaż mieszkańcy wielokrotnie do niego sie dobijali w tej sprawie. Ostatecznie mieszkańcy przestali chodzić do jakby nie mówić własnej świątyni, Bo to co się tam wyprawia prosi o pomstę do nieba. Twierdzi Pani, że przywódca sekty to zacny ksiądz, a za całą waszą grupą stoi Duch Święty.. No to skoro cała ta wasza sekta jak jest taka UCZCIWA I HONOROWA NIECH ODDA MIESZKAŃCOM ICH WŁASNOŚĆ. Bo widzi Pani, jest takie Boskie Przykazanie- NIE KRADNIJ !!! .A przecież właśnie z ordynarną kradzieżą mamy tu do czynienia.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 11:49Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZIAutor komentarza: Miara człowieczeństwa jest stosunek do zwierzątTreść komentarza: Brawo 👏👏 tacy zwyrodnialcy powinni być karani zawsze!!! karą bezwglednego wiezienia.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 11:08Źródło komentarza: KARA BEZWZGLĘDNEGO WIĘZIENIA ZA ZABICIE KRÓLIKÓW MINIATUROWYCH J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Tak, orzekający w tej sprawie sędzia Tomasz Goszczyński jest tzw. "neo-sędzią", został powołany do Sądu Rejonowego w Myszkowie w wyniku konkursu ogłoszonego przez nieuznawaną Krajową Radę Sądownictwa, ogłoszenie Monitor Polski 2023 poz. 854. , uchwała neo-krs Nr 67/2025 z dnia 2025-02-20. Wręczenie nominacji dnia 2025-06-17Data dodania komentarza: 12.04.2026, 10:32Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZIAutor komentarza: Maria SzefczykTreść komentarza: Ks. Daniel Gallus jest jednym z najlepszych duchownych katolickich jakich kiedykolwiek w życiu spotkałam , dzięki ktòremu tysiące ludzi się nawracało i zmieniało swoje życie. Jeździłam na spotkania z ojcem Danielem przez ponad 10 lat co miesiąc , byłam także na prowadzonych przez niego rekolekcjach . Ten człowiek był zawsze miły , grzeczny , cierpliwy , całkowicie oddany Panu Bogu i ludziom. Od chwili nałożenia na niego kary suspensy przestałam jeździć ale tylko i wyłącznie dlatego , żeby nie być wydaloną z KK , bo taki jest przepis kościelny , bo inaczej nadal bym tam jeździła i nie tylko ja ale także tysiące innych osòb. Bardzo cierpię z tego powodu , że nie mogę uczestniczyć w spotkaniach modlitewnych prowadzonych przez ojca Daniela bo to prawdziwy duchowny i katolik , bardzo Duszpasterz. Ta pani Agnieszka B ( świadek w sądzie ) robiła sobie i nadal chciała robić sobie przy ojcu Danielowi niezły biznes podobnie jak ten drugi świadek , ktòry kasował duże pieniądze za postòj autokaru , ktòrym ludzie przyjeżdżali aby się modlić brał kilka lat temu po 100 zł. ( wiem , bo sama mu płaciłam nie wiedząc , że to prywatna osoba robi sobie taki biznes , myślałam , że to wspòlnota to robi , bo też pozakładali sobie kamizelki podobnie jak mieli ludzie ze wspòlnoty. Ten cały biznes , ktòry prowadziła pani Agnieszka B , to też myślałam , że to wspòlnota zarabia a tak nie było. Oskarżenia kierowane przeciwko ojcu Danielowi i wspòlnocie MiMJ przez tych niegodziwych świadkòw są fałszywe i bardzo krzywdzące. Ojciec Daniel był przeciwny postawom wykorzystującym pielgrzymòw. Na spotkaniach były serwowane za darmo ciepłe posiłki , kiedyś jak był duży upał to była rozdawana za darmo woda mineralna czy źròdlana , było też rozdawane za darmo małe Pismo Święte, na tygodniowych rekolekcjach w Pustelni w Czatachowie a także w inne dni była dostępna za darmo i bez ograniczeń kawa , herbata ( można sobie było brać i zaparzać ile się chciało) , słodycze i inny poczęstunek . Pamiętam jak w czasie przerwy między modlitwami sam ojciec Daniel nakładał mi bigos , bardzo smaczny . Serce boli , że niszczy się tak bardzo dobrego kapłana jakim jest ojciec Daniel. Jak bardzo pragnę i proszę Pana Boga i Matkę Najświętszą Maryję , żeby się już ten koszmar niszczenia księdza Daniela Gallus skończył i żeby Kuria pogodziła się z Ks. Danielem i cofnęła mu wszystkie kary przywracając na Łono KK i żebyśmy mogli jeździć do Czatachowy i modlić się z księdzem Danielem i korzystać bez ograniczeń z jego kapłańskiej posługi.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 06:54Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZI
Reklama
Reklama
Reklama