Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 4 stycznia 2026 18:57
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Pszczoły i trzmiele wykorzystywane do roznoszenia środków ochrony roślin

Kanadyjska firma wykorzystuje pszczoły i trzmiele do roznoszenia biologicznych środków ochrony roślin, bezpośrednio na rośliny. Po otrzymaniu niezbędnych dokumentów firma obecnie komercjalizuje tę technologię. Podpatrzoną w naturze metodę współpracy z pszczołami i trzmielami przy ochronie roślin z wykorzystaniem biologicznych środków, opisał w opublikowanej w 1990 roku pracy John Sutton, pracownik naukowy kanadyjskiego Uniwersytetu Guelph.
Podziel się
Oceń

Sutton, który obecnie jest doradcą w Bee Vectoring Technologies (BVT), notowanej na giełdach w Toronto i Nowym Jorku firmie z Mississauga w Ontario, napisał o możliwości użycia pszczół do roznoszenia na kwitnące rośliny biologicznych środków ochrony. Naukowiec przetestował setki grzybów i ostatecznie wybrał jeden, Clonostachys rosea, który ma zdolność chronienia roślin przed pleśniami – informuje na swojej stronie internetowej BVT.
Pszczoły, aby wyjść z ula w porze kwitnienia chronionych roślin – takich jak byliny truskawki czy jabłonie – muszą przejść po tacce zawierającej proszek Clonostachys rosea, a potem zostawiają go na roślinach podczas zbierania pyłku. Grzyb tworzy prawie niewidoczne skupiska na roślinach, a kiedy zarodniki pleśni próbują się rozrosnąć, grzyb im to uniemożliwia. Dostarczanie zarodników grzyba podczas kwitnienia to właściwy moment, ponieważ pleśnie często właśnie przez kwiaty próbują wniknąć w rośliny.
„Clonostachys mógłby być rozpylany, ale dostarczanie go przez pszczoły jest skuteczniejsze, pszczoły znajdą każdy kwiat, a pora oprysków może nierozwinięte pączki pominąć” - podkreślił Sutton cytowany w komunikacie BVT.
Częścią procesu certyfikacji w USA było też udowodnienie, że wykorzystanie pszczół nie szkodzi owadom i tak już poszkodowanym przez zmiany w rolnictwie, zanieczyszczenie środowiska i chemiczne środki ochrony roślin. BVT stara się też o certyfikację w innych krajach. Kanadyjska firma współpracuje z producentami „komercyjnych” pszczół, czyli firmami dostarczającymi rolnikom ule pszczół i trzmieli. Pracuje też nad kolejnymi środkami biologicznymi.
Rynek biologicznych metod ochrony roślin ma wielki potencjał. Tylko uprawy soi to w USA 100 mln akrów (prawie 40,5 mln ha), a np. ze 115 roślin uprawianych na świecie w celach żywnościowych, 85 wymaga zapylania przez pszczoły. Największe firmy sektora chemicznego - BASF, Bayer, Syngenta czy Valent - po krytyce za swoje produkty chemiczne zaczęły w ostatnich latach przejmować firmy pracujące nad biologicznymi środkami. Szacuje się - jak podaje BVT - że między 2015 a 2025 rokiem skumulowany roczny wskaźnik wzrostu (CAGR) w sektorze biologicznych środków ochrony wyniesie 14 proc.
W prezentacji dla inwestorów z sierpnia BVT zwraca uwagę, że farmerzy potrzebują nowych środków ochrony roślin, tańszych i mniej szkodliwych. Podkreślano też, że opracowanie nowych chemicznych środków to coraz większe nakłady inwestycyjne i coraz więcej administracyjnych przeszkód. „Konsumenci domagają się +bezpiecznej+ żywności, bez pozostałości chemicznych, sieci handlowe wymagają transparentności” - napisano w prezentacji. „Opracowanie nowego pestycydu może kosztować 500 mln dolarów” - dodano.
Jak argumentuje BVT, z punktu widzenia farmerów biologiczne środki ochrony oznaczają wzmocnienie roślin i znaczną redukcję okresów karencji. Z badań wynika, że plony są wyższe średnio o 10 proc. w porównaniu z użyciem środków chemicznych, przy mniejszym zużyciu wody i mniejszej konieczności użycia maszyn.
Agencja Canadian Press opisała przypadek kanadyjskiego farmera uprawiającego truskawki. Jak wskazywał Dave Passafiume, na jego polach, w zależności od pogody, marnowało się od 10 do 70 proc. truskawek właśnie z powodu pleśni. Jak twierdził, po zastosowaniu nowej metody straty z powodu pleśni spadły do zera.
Jeden na trzy kęsy żywności spożywanej przez człowieka nie powstałby bez pszczół i innych owadów zapylających rośliny – twierdzi kanadyjska organizacja Bees Matter, promująca m.in. wykorzystanie pszczół w rolnictwie. W kwietniu naukowcy z Uniwersytetu York w Toronto opublikowali w czasopiśmie „Journal of Insect Conservation” wyniki swoich badań nad populacją owadów z rodziny pszczołowatych w Kanadzie. Zaalarmowali, że liczebność owadów spadła między 2007 a 2016 rokiem o prawie 90 proc. w porównaniu z latami prowadzonych obserwacji między 1907 a 2006 rokiem.
Anna Lach (PAP)
Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl Fot. Fotolia Fot. Fotolia


Od redakcji: ten artykuł szczególnie polecamy rodzinie zastępcy kierownika KRUS w Myszkowie Pana Jarosławowi Kumorowi, w którego rodzinnym gospodarstwie w 2020 roku przyłapano członków jego rodziny na stosowaniu glifosatu niezgodnie z przeznaczeniem. Dodatkowo w ciągu dnia w czasie lotów pszczół i innych owadów zapylających. Sprawę badał WIORIN, rolnika ukarano, a jak powiadomił nas obecnie ARiMR  Myszków wobec rolnika  podjęto  "czynności wyjaśniające". Rolnik który zabija pszczoły, wykonując niesprawidłowo opryski pestycydami, może mieć cofnięte dopłaty unijne. 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: W dość ostrym tonie, ale dotknął pan sedna problemu. Otóż polska szkoła jest skostniała i przestarzała, a nauczyciele bronią tego status quo. Szkoły niepubliczne przez wiele lat wypełniały lukę w najmniejszych miejscowościach, przejmując do prowadzenie te szkoły, które likwidowały samorządy. Fundacja "Elementarz"; w takiej działalności mocno się wyspecjalizowała, odnosząc wiele sukcesów. Ale geneza fundacji była inna, była to samodzielna podstawówka na Ligocie w Katowicach. Czyli w dużym mieście. Być może na przykładzie szkoły Fundacji Elementarz w Myszkowie widzimy to zjawisko, które jest już widoczne w dużych miastach. Że powstają i się rozwijają niepubliczne placówki w kontrze do skostniałego systemu prowadzonego przez gminy. I znajdują się rodzice, który chcą do tego dopłacić. Polska szkoła ogólnie to muzeum z kustoszami zamiast nauczycieli. Ci pilnują tylko aby nie ruszyć ich przywilejów, a zarobki- pokazaliśmy to niedawno na przykładzie Zawiercia wynoszą po 20 tysięcy miesięcznie (dyrektorzy). Pensje bardzo godne, wręcz rewelacyjne. Tylko czy za nimi idzie nowoczesne nauczanie?Data dodania komentarza: 3.01.2026, 10:13Źródło komentarza: NOWA SZKOŁA PODSTAWOWA FUNDACJI „ELEMENTARZ” ROZPOCZĘŁA DZIAŁALNOŚĆ W MYSZKOWIEAutor komentarza: StaryTreść komentarza: CO JEST DYREKTORY MYSZKOWSKICH SZKÓŁ??? Doprawdy nie pojmuje ? Wy takie geniusze z najwyższymi specjalizacjami, najwyżej opłacanymi uposażeniami w całej oświacie itd, itd... ...... a tu wam taka konkurencja wyrasta? A co na to np. dyrektor radny Eugeniusz Bugaj (no bo temu to cudo pod samym nosem urządzili)??? A swoja drogą ciekawe jaki i czego magister u nich matematyki czy fizyki uczy?.. Coś najwyraźniej z myszkowskimi podstawówkami jest nie tak... Czego dowodem jest najwyraźniej nie plajtujące to cudo...????Data dodania komentarza: 2.01.2026, 16:55Źródło komentarza: NOWA SZKOŁA PODSTAWOWA FUNDACJI „ELEMENTARZ” ROZPOCZĘŁA DZIAŁALNOŚĆ W MYSZKOWIEAutor komentarza: Zdzichu z PKSTreść komentarza: Co to jest? 🤭🤭🤭Data dodania komentarza: 1.01.2026, 09:28Źródło komentarza: MYSZKÓW. ZOBACZ JAKIE SĄ EFEKTY REWITALIZACJI CENTRUM MIASTA PO ROKU PRAC. ZDJĘCIAAutor komentarza: FranekTreść komentarza: Miś na miarę Myszkowa. Najawżniejsze że jest alejka do LidlaData dodania komentarza: 30.12.2025, 02:44Źródło komentarza: MYSZKÓW. ZOBACZ JAKIE SĄ EFEKTY REWITALIZACJI CENTRUM MIASTA PO ROKU PRAC. ZDJĘCIAAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Propaganda czystą gębą! Szanowny pan redaktor zapomniał że przez wiele lat toczyły się boje o wybudowanie obwodnicy Koziegłów zamiast przymusowej modernizacji tej drogi! Jednak jak się okazało władza wie lepiej i protesty nie został uwzględnione. To było przyczyną odwlekania inwestycji a nie to kto rządził. Ale kolega Bodnara wie lepiej.Data dodania komentarza: 30.12.2025, 02:24Źródło komentarza: DW 789 DA SIĘ PRZEJECHAĆ, ALE NIE POLECAMYAutor komentarza: LucekTreść komentarza: TEN CAŁY POMYSŁ TO DNO I AROGANCJA . RZĄDZĄCYCH. NIC TO MIASTU I MIESZKAŃCOM NIE DA POZA ZWIĘKSZONYMI DANINAMI PODATKOWYMI. DLA MNIE TO czysty SABOTAŻ FINANSÓW MIASTA.. TO OSTATECZNY KONIEC NASZEGO GRAJDOŁA. CZAS WIAĆ Z TEGO ZAPADLISKA .Data dodania komentarza: 27.12.2025, 17:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. ZOBACZ JAKIE SĄ EFEKTY REWITALIZACJI CENTRUM MIASTA PO ROKU PRAC. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama