Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 31 października 2026 10:24
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Pszczoły i trzmiele wykorzystywane do roznoszenia środków ochrony roślin

Kanadyjska firma wykorzystuje pszczoły i trzmiele do roznoszenia biologicznych środków ochrony roślin, bezpośrednio na rośliny. Po otrzymaniu niezbędnych dokumentów firma obecnie komercjalizuje tę technologię. Podpatrzoną w naturze metodę współpracy z pszczołami i trzmielami przy ochronie roślin z wykorzystaniem biologicznych środków, opisał w opublikowanej w 1990 roku pracy John Sutton, pracownik naukowy kanadyjskiego Uniwersytetu Guelph.
Podziel się
Oceń

Sutton, który obecnie jest doradcą w Bee Vectoring Technologies (BVT), notowanej na giełdach w Toronto i Nowym Jorku firmie z Mississauga w Ontario, napisał o możliwości użycia pszczół do roznoszenia na kwitnące rośliny biologicznych środków ochrony. Naukowiec przetestował setki grzybów i ostatecznie wybrał jeden, Clonostachys rosea, który ma zdolność chronienia roślin przed pleśniami – informuje na swojej stronie internetowej BVT.
Pszczoły, aby wyjść z ula w porze kwitnienia chronionych roślin – takich jak byliny truskawki czy jabłonie – muszą przejść po tacce zawierającej proszek Clonostachys rosea, a potem zostawiają go na roślinach podczas zbierania pyłku. Grzyb tworzy prawie niewidoczne skupiska na roślinach, a kiedy zarodniki pleśni próbują się rozrosnąć, grzyb im to uniemożliwia. Dostarczanie zarodników grzyba podczas kwitnienia to właściwy moment, ponieważ pleśnie często właśnie przez kwiaty próbują wniknąć w rośliny.
„Clonostachys mógłby być rozpylany, ale dostarczanie go przez pszczoły jest skuteczniejsze, pszczoły znajdą każdy kwiat, a pora oprysków może nierozwinięte pączki pominąć” - podkreślił Sutton cytowany w komunikacie BVT.
Częścią procesu certyfikacji w USA było też udowodnienie, że wykorzystanie pszczół nie szkodzi owadom i tak już poszkodowanym przez zmiany w rolnictwie, zanieczyszczenie środowiska i chemiczne środki ochrony roślin. BVT stara się też o certyfikację w innych krajach. Kanadyjska firma współpracuje z producentami „komercyjnych” pszczół, czyli firmami dostarczającymi rolnikom ule pszczół i trzmieli. Pracuje też nad kolejnymi środkami biologicznymi.
Rynek biologicznych metod ochrony roślin ma wielki potencjał. Tylko uprawy soi to w USA 100 mln akrów (prawie 40,5 mln ha), a np. ze 115 roślin uprawianych na świecie w celach żywnościowych, 85 wymaga zapylania przez pszczoły. Największe firmy sektora chemicznego - BASF, Bayer, Syngenta czy Valent - po krytyce za swoje produkty chemiczne zaczęły w ostatnich latach przejmować firmy pracujące nad biologicznymi środkami. Szacuje się - jak podaje BVT - że między 2015 a 2025 rokiem skumulowany roczny wskaźnik wzrostu (CAGR) w sektorze biologicznych środków ochrony wyniesie 14 proc.
W prezentacji dla inwestorów z sierpnia BVT zwraca uwagę, że farmerzy potrzebują nowych środków ochrony roślin, tańszych i mniej szkodliwych. Podkreślano też, że opracowanie nowych chemicznych środków to coraz większe nakłady inwestycyjne i coraz więcej administracyjnych przeszkód. „Konsumenci domagają się +bezpiecznej+ żywności, bez pozostałości chemicznych, sieci handlowe wymagają transparentności” - napisano w prezentacji. „Opracowanie nowego pestycydu może kosztować 500 mln dolarów” - dodano.
Jak argumentuje BVT, z punktu widzenia farmerów biologiczne środki ochrony oznaczają wzmocnienie roślin i znaczną redukcję okresów karencji. Z badań wynika, że plony są wyższe średnio o 10 proc. w porównaniu z użyciem środków chemicznych, przy mniejszym zużyciu wody i mniejszej konieczności użycia maszyn.
Agencja Canadian Press opisała przypadek kanadyjskiego farmera uprawiającego truskawki. Jak wskazywał Dave Passafiume, na jego polach, w zależności od pogody, marnowało się od 10 do 70 proc. truskawek właśnie z powodu pleśni. Jak twierdził, po zastosowaniu nowej metody straty z powodu pleśni spadły do zera.
Jeden na trzy kęsy żywności spożywanej przez człowieka nie powstałby bez pszczół i innych owadów zapylających rośliny – twierdzi kanadyjska organizacja Bees Matter, promująca m.in. wykorzystanie pszczół w rolnictwie. W kwietniu naukowcy z Uniwersytetu York w Toronto opublikowali w czasopiśmie „Journal of Insect Conservation” wyniki swoich badań nad populacją owadów z rodziny pszczołowatych w Kanadzie. Zaalarmowali, że liczebność owadów spadła między 2007 a 2016 rokiem o prawie 90 proc. w porównaniu z latami prowadzonych obserwacji między 1907 a 2006 rokiem.
Anna Lach (PAP)
Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl Fot. Fotolia Fot. Fotolia


Od redakcji: ten artykuł szczególnie polecamy rodzinie zastępcy kierownika KRUS w Myszkowie Pana Jarosławowi Kumorowi, w którego rodzinnym gospodarstwie w 2020 roku przyłapano członków jego rodziny na stosowaniu glifosatu niezgodnie z przeznaczeniem. Dodatkowo w ciągu dnia w czasie lotów pszczół i innych owadów zapylających. Sprawę badał WIORIN, rolnika ukarano, a jak powiadomił nas obecnie ARiMR  Myszków wobec rolnika  podjęto  "czynności wyjaśniające". Rolnik który zabija pszczoły, wykonując niesprawidłowo opryski pestycydami, może mieć cofnięte dopłaty unijne. 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Czytelniczka Treść komentarza: Ludzie złoci naprawdę tego tyle trzeba nastawiać na te groby. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:48 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Krzyż na śmietniku… Tylu katolików codziennie teraz tam śmieci i nikt go nie zauważył? Tak głośno walczą wiarę, a tutaj taki przykład. Jestem oburzony. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:10 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czerwony Dziadek Treść komentarza: Dodam że całkowita frekwencja była poniżej 33%. A wiec zadecydowała tylko trzecia cześć uprawnionych do głosowania. A więc 2/3 mieszkańców miała to referendum w nosie. I to w tej dziwnej sprawie jest przerażające. Bo przypominam Pana Matyjaszczyka póki co za nic nie skazano prawomocnym wyrokiem. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 00:31 Źródło komentarza: Referendum w Częstochowie. 97% głosujących za odwołaniem prezydenta Autor komentarza: Myszkowska Lewica Treść komentarza: Trochę dziwi mnie ton tego tekstu, bo zabrakło mi chociażby takich informacji: (usunięte- nie pozwalamy na umieszczanie linków do niesprawdzonych źródeł) Czyżby wiec lewacka redakcja postawiła krzyżyk na częstochowskiej lewicy i jej liderze Matyjaszczyku? Chyba, że czegoś nie pojmuję. A to proszę o wyjaśnienie waszej postawy. No Data dodania komentarza: 26.10.2026, 21:56 Źródło komentarza: Referendum w Częstochowie. 97% głosujących za odwołaniem prezydenta Autor komentarza: 39827 Treść komentarza: Strach pomyśleć, coby było gdyby tak zrobiono referendum w Myszkowie. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 21:23 Źródło komentarza: Referendum w Częstochowie. 97% głosujących za odwołaniem prezydenta Autor komentarza: PRECZ Z LEWACTWEM Treść komentarza: W ZLEWACZAŁEJ ANTYLKLERYKALNEJ CZĘSTOCHOWIE ODWOŁALI LEWACKIEGO PREZYDENTA WRAZ Z CAŁĄ ZLEWACZAŁĄ RADĄ? BUCHA! CHA! CHA!!! https://www.youtube.com/watch?v=Zk52_4srbT0 CHYBA W WASZEJ LEWCKIEJ REDAKCJI MAMY CZARNY PONIEDZIAŁEK. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 20:54 Źródło komentarza: Referendum w Częstochowie. 97% głosujących za odwołaniem prezydenta
Reklama
Reklama
Reklama