CHIRURDZY PRZESTANĄ OPEROWAĆ. MAJĄ LECZYĆ COVID-19

  • 24.03.2021, 19:44 (aktualizacja 24.03.2021, 19:52)
  • Jarosław Mazanek
CHIRURDZY PRZESTANĄ OPEROWAĆ.  MAJĄ LECZYĆ COVID-19
(Myszków) W imieniu szpitala nikt tej informacji naszej redakcji nie potwierdził, ale wszystko wskazuje na to, że od piątku 26 marca, najpóźniej w poniedziałek 29 marca chirurdzy Szpitala Powiatowego w Myszkowie mają przestać operować. Mają leczyć pacjentów chorych na covid-19 w związku z tym, że alarmująco wysoka jest ilość zachorowań w Województwie Śląskim. Na stronie internetowej szpitala jest komunikat, że oddziały: chirurgii ogólnej, chirurgii urazowo-ortopedyczne i oddział wewnętrzny już od środy 24 marca, od godz. 19:00 nie będą przyjmować nowych pacjentów. Z powodu -jak to ujęto w komunikacie- „z związku ze zwiększeniem łóżek „covidowych” w szpitalu”. Do piątku, najpóźniej poniedziałku mają z tych oddziałów być wypisani wszyscy pacjenci nie-covidowi. Chirurdzy przestają operować, mają leczyć pacjentów chorych na Covid-19.

Decyzję taką miał wydać Wojewoda Śląski w formie zarządzenia, ale w SP ZOZ nikt nie potrafił nam jej potwierdzić. Potwierdzili nam na to lekarze pracujący na oddziałach Chirurgii Ogólnej i Chirurgii Urazowo-ortopedycznej, że zostali o takiej decyzji poinformowani. 
W SP ZOZ Myszków nie ma dyrektora, gdyż dyrektor Adam Miśkiewicz jest zakażony koronawirusem, przebywa na zwolnieniu. Informacja o zakażeniu dyrektora wzbudziła od razu spekulacje, czy Adam Miśkiewicz, zarządzający szpitalem zaszczepił się przeciwko covid-19. Sytuacja z zakażeniem dyrektora szpitala jest o tyle dziwna, że medycy obecnie nie chorują, takie przypadki praktyczne po wyszczepieniu pracowników służby zdrowia praktycznie się nie zdarzają. U dyrektora Miśkiewicza doszło więc do przełamania odporności czy jest on w grupie tzw. „antyszczepionkowców”? 
Dyrektor Adam Miśkiewicz  w związku z chorobą nie wziął udział w tym tygodniu udziału w pracy komisji zdrowia Rady Powiatu Myszkowskiego. Na komisji poinformowano, że w szpitalu zastępuje go kierownik Sławomira Kuźmicka. 
O szczegółach przekształcenia chirurgii ogólnej i urazowej, oddziału wewnętrznego w oddziały leczące pacjentów chorych na Covid-19 próbowaliśmy zapytać Naczelnego Lekarza Szpitala Wojciecha Pichetę. Nie odebrał telefonu, nie odpowiedział też na wiadomość sms. 
Jeden z lekarzy chirurgów, który teraz ma zająć się leczeniem pacjentów chorych na covid: -Przestaję operować, mam się nauczyć opieki nad pacjentami z problemami oddechowymi. Mamy mieć przeszkolenie jak to robić, ale jak i kiedy, nie wiem. Powiedziano nam, że mamy do piątku, najpóźniej do poniedziałku wypisać wszystkich pacjentów. Planowe operacje są odwołane.
Inny z medyków dodaje: -W szpitalu normalnie pracować ma tylko kardiologia i ginekologia, ale przecież ginekologia od dawna nie pracuje normalnie, a na neonatologii nie ma lekarzy. Nowa kierownik tego oddziału zasłabła na oddziale, połamała kostkę. Pojawia się w pracy, ale ponieważ nie może jeździć samochodem, rano przywozi ją mąż, a po pracy odwozi samochód SP ZOZ-u. W nocnej i świątecznej opiece jak mamy pacjenta, który kwalifikuje się do leczenia szpitalnego, więc dajemy tam skierowanie, to mamy telefon od ostatnio bardzo rządzącej się pani doktor, bliskiej obecnej władzy, żeby nikogo im nie przysyłać, bo mają pełno roboty. Idziemy sprawdzić: cisza, żadnych pacjentów. Naczelny Lekarz Szpitala, któremu to zgłoszono powiedział, żebyśmy „sami się dogadali”. To od czego on jest?
Trudno uniknąć wrażenia, że nad tym, co dzieje się w myszkowskim szpitalu nikt nie panuje, przynajmniej nikt służbowo odpowiedzialny. Szpital jest tak zadłużony, że dostawcy usług i towarów  -wg .naszych źródeł- odmawiają współpracy z SP ZOZ Myszków.
-Wg tego co nam powiedziano, Izba Przyjęć będzie w całości „covidowa”. Pacjenci na ginekologię i kardiologię mają być przyjmowani w zabiegówce przy izbie. Ale nic dokładnie nie wiadomo, dyrektor chory, Naczelny Lekarz Szpitala jest dla nas, zwykłych lekarzy, nieuchwytny -mówi kolejny z chirurgów. 
-Ja pracuję w Szpitalu Powiatowym w Myszkowie na kontrakcie -mówi nam chirurg ogólny- Można powiedzieć, że „ja tu tylko operuję”, leczenie pacjentów covidowych to nie moja specjalność. O tym, że być może dyrekcja, albo pan wojewoda chcą, żebym teraz leczył pacjentów chorych na covid-19, dowiedziałem się dzisiaj, pocztą pantoflową. 
Jak się dowiedzieliśmy, przynajmniej dwóch lekarzy ze Szpitala Powiatowego w Myszkowie, ginekolog i chirurg-ortopeda zostali wyznaczeni do delegacji w Szpitalu tymczasowym w Katowicach.

Jarosław Mazanek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu gazetamyszkowska.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Hector
Hector 02.04.2021, 13:27
Wielokrotnie zdarzają się zarażenia i zachorowania na covid mimo szczepień. W Białymstoku dwóch lekarzy choruje na covid19 pod respiratorami, dawno zaszczepionych 2x Pfizerem. USA wiele osób które się zaszczepiły zachorowało i zakazil rodzinę. Odkrycie takich przypadków dowodzi, że nawet jeśli zostałeś zaszczepiony, nadal musisz nosić maseczkę, zachowywać dystans społeczny i myć ręce, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa na inne osoby, które nie zostały zaszczepione - podkreślił, cytowany przez stację ABC, dr Umair Shah, sekretarz ds. zdrowia stanu Waszyngton.
Fragment: "Doktor Geert Vanden Bossche, jeden z najbardziej znanych na świecie czołowych badaczy szczepionkowych, położył na szali całą swoją wiarygodność i karierę naukową i zwrócił się oficjalnie do WHO, po rozmowach z innymi badaczami, aby natychmiast przerwać masowe szczepienia na COVID-19, bo jego konsekwencje “mogą być dla zdrowia publicznego opłakane”
Szczepienie Astra Zeneka nic nie daje!!!!! Pierwsza dawka Astry to 15-20 proc. skuteczności !!!!!! Zdaniem Brytoli (dane BBC) skuteczność tego preparatu po dwóch dawkach to max 62 proc. Skuteczności, a wiec czterech na dziesięciu zaszczepionych jest bezbronnych; do tego u 30 procent ludzi po 55 roku życia - po dwóch dawkach – nie powstają ŻADNE przeciwciała. Piszcie, alarmujcie, tłumaczcie babciom, dziadkom, wszystkim !!!!!!! stojącym w tłoku do szczepień NIECH NIE MYSLA ZE SA BEZPIECZNI po ukłuciu.

Pozostałe