Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 23 maja 2026 16:56
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Wolne Media: o tym nie przeczytacie jak nas nie będzie! PROKURATURA Z ZAMOŚCIA BADA CZY SĘDZIA BYŁA NIETRZEŹWA

(Myszków, Zawiercie) Był wieczór 9 grudnia 2020 gdy zawierciańska policja otrzymała zgłoszenie o kobiecie kierującej bordowe Suzuki SX4 Cross. Zgłaszająca, też kobieta, jechała za SUV-em aż ten zatrzymał się na poboczu jednej z ulic Zawiercia. Tam już dojechał patrol policji. Wynik badania alkomatem wykazał, że kierująca ma 0,25 promila alkoholu we krwi. Drugi pomiar dał wynik niższy. Okazało się, że kierującym jest sędzia Sądu Rejonowego w Myszkowie z Wydziału Rodzinnego Agnieszka P-S. Na miejsce wezwano więc prokuratora. Ze względu na wykazaną zawartość alkoholu poniżej 0,5 promila kierującej groziłaby odpowiedzialność za wykroczenie. Ale jak potwierdził nam rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu, którą wyznaczono do prowadzenia śledztwa jest ono prowadzone w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa z art. 178a pkt 1 Kodeksu Karnego.
Wolne Media: o tym nie przeczytacie jak nas nie będzie! PROKURATURA Z ZAMOŚCIA BADA CZY SĘDZIA BYŁA NIETRZEŹWA
3 lutego sędzia pojawiła się w Sądzie Rejonowym w Myszkowie swoim samochodem. Prokuratura z Zamościa odmawia odpowiedzi na pytanie, dlaczego mimo podejrzenia jazdy "na podwójnym gazie" i wszczęcia śledztwa, sędzi nie zatrzymano prawa jazdy
Podziel się
Oceń

O sprawie podejrzenia, że sędzia Sądu Rejonowego w Myszkowie Agnieszka P-S mogła popełnić wykroczenie jazdy samochodem w stanie po użyciu alkoholu (poziom od 0,2 -0,49% promila)  pisaliśmy w artykule z 18-12-2020 „Sędzia Wydziału Rodzinnego zatrzymana po użyciu alkoholu”, a 22 stycznia, że decyzją Prokuratury Krajowej sprawę zbadać ma bardzo odległa Prokuratura Okręgowa z Zamościa. Pytania, czy to prawda, że kierującej, nie zatrzymano prawa jazdy? Jaki jest wynik badania krwi kierującej na zawartość alkoholu i jakie są wnioski z opinii biegłego? -wysłaliśmy więc do Zamościa, oczekując na odpowiedź. 
22 stycznia 2021 redakcja otrzymała wymijającą odpowiedź, że „Prokuratura Okręgowa w Zamościu przedmiotowe postępowanie rzeczywiście prowadzi. Natomiast z uwagi na dobro śledztwa nie udzielamy informacji, co do jego szczegółów. Z poważaniem Artur Szykuła Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu.” 1 lutego prokurator Artur  Szykuła potwierdził też, że śledztwo jest prowadzone w kierunku Art. 178a pkt 1 KK, czyli prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Za ten czyn, uznawany już za przestępstwo, popełnione, gdy zawartość alkoholu we krwi kierującego wynosi od 0,5 promila, grozi nawet do 2 lat pozbawienia wolności. 
Prokuratura -przypomnimy, zasłaniając się „dobrem śledztwa” odmówiła nam podania wyniku badania alkoholu we krwi kierującej, które zostało wykonane 9.12 ub. roku. Śledztwo jest prowadzone w kierunku artykułu Kodeksu Karnego, który mówi o odpowiedzialności karnej, gdy jest podejrzenie, że zawartość alkoholu była u osoby zatrzymanej na poziomie przynajmniej 0,5 promila. Czy zgromadzone przez prokuraturę dowody świadczą o tym, że właśnie tak było? Że wynik badania krwi i opinia biegłego wskazują na podejrzenie, że poziom zawartości alkoholu we krwi sędzi Sądu Rejonowego w Zawierciu mógł być na poziomie 0,5 promila lub wyższym? Te wątpliwości rozwiałaby odpowiedź prokuratury na zadawane pytania, ale prokuratura zasłania się „dobrem śledztwa”. To raczej wybieg, żeby nic nie powiedzieć, gdyż wszystkie dowody zostały zabezpieczone pod koniec 2020 roku, gdy sprawę nadzorowała Prokuratura Rejonowa w Zawierciu.  

Dziwi tym bardziej brak odpowiedzi prokuratury na dwa pytania:

1. Czy to prawda, że prokuratura wydała decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy?
2. Czy prokuratura potwierdza, że mimo braku formalnej decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy p. sędzi z mocy prawa następuje zawieszenie jej uprawnień do kierowania pojazdami, a ewentualne poruszanie się przez nią samochodem stanowiłoby wykroczenie?

Bordowe Suzuki SX 4 S-cross, którym 9 grudnia 2020 roku poruszała się sędzia Sądu Rejonowego w Myszkowie można było już po tej dacie wielokrotnie zobaczyć zaparkowane przed Sądem Rejonowym w Myszkowie. Gdy pytaliśmy doświadczonych policjantów, ale też prokuratorów, czy słyszeli o takim przypadku w swojej karierze, aby nie zatrzymano prawa jazdy osobie, wobec której istnieje podejrzenie, że mogła kierować w stanie po użyciu alkoholu co jest wykroczeniem, lub w stanie nietrzeźwości (przestępstwo) zgodnie odpowiadali, że nie słyszeli o takim przypadku. 
Do rzecznika Sądu Okręgowego w Częstochowie sędziego Dominika Bogacza wysłaliśmy pytania, czy wobec faktu, że śledztwo jest prowadzone w kierunku zarzutu popełnienia przestępstwa, a nie wykroczenia, sędzia dalej może orzekać w sądzie? Czy nie powinna być zawieszona w czynnościach? W rozmowie telefonicznej sędzia Dominik Bogacz wyjaśnił, że nie zna szczegółów prowadzonego śledztwa: -Czynności dochodzeniowe w sprawie, która dotyczy możliwości popełnienia zarówno wykroczenia jak i przestępstwa zawsze są prowadzone w formie śledztwa. Dopóki śledztwo jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie sędziego, nie zachodzą okoliczności uprawniające, do zawieszeni sędziego w czynnościach orzeczniczych, albo wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. 
Niezależnie od tego, jak zakończy się śledztwo, czy prokuratura wystąpi z wnioskiem o uchylenie immunitetu sędziego, aby postawić mu zarzuty karne, właściwe instytucje czy osoby, może to być np. Prezes Sądu, mogą wnioskować o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego, który mógł popełnić czyn urągający godności zawodu. 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama