Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 13 maja 2026 12:13
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Wikary z Koniecpola. Proboszcz z Gorzkowa. Dwa procesy księży oskarżonych o czyny pedofilskie

(Myszków, Koniecpol, Gorzków) W środę 3 lutego 2021 o godz. 10:40 przed Sądem Rejonowym w Myszkowie ruszył proces karny byłego wikarego z Koniecpola, księdza Michała P. Prokuratura Rejonowa w Myszkowie zarzuca mu w akcie oskarżenia doprowadzenie małoletniej poniżej 15 roku życia do obcowania płciowego oraz tzw. „inne czynności seksualne” wobec dziewczynki. Wkrótce ruszy też drugi proces innego księdza, w którym prokuratura oskarża Bogumiła K. o czyny pedofilskie, seksualne wykorzystywanie ministranta z parafii Gorzków -Ludwinów w gminie Niegowa, gdzie oskarżony był proboszczem. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił już do Sądu Rejonowego w Myszkowie.
Wikary z Koniecpola. Proboszcz z Gorzkowa. Dwa procesy księży oskarżonych o czyny pedofilskie
Ksiądz Michał P. na ławie oskarżonych przed Sądem Rejonowym w Myszkowie.
Podziel się
Oceń

Tydzień temu pisaliśmy z kolei o starcie procesu Mariusza M. ze Szczekocin, który oskarżony jest o czyny pedofilskie, wykorzystywanie seksualne własnej córki i jej koleżanki. Dziewczynki miały po 6 i 11 lat!  Ten proces 26 stycznia rozpoczął się w Sądzie Okręgowym w Częstochowie.  
W środę 3 lutego sędzia Marek Zachariasz  z Sądu Rejonowego w Myszkowie rozpoczął proces karny Michała P. któremu prokuratura zarzuca seksualne wykorzystywanie 13 letniej dziewczynki. Do czynów pedofilskich miało dochodzić, gdy oskarżony był wikarym w Parafii pw. Św. Michała Archanioła w Koniecpolu. Dzisiaj na stronie internetowej parafii nie znajdziemy żadnych nazwisk księży, którzy pracowali tam w przeszłości lub pracują obecnie.
-Stawiamy oskarżonemu Michałowi P.  dwa zarzuty z art. 200 par. 1 Kodeksu Karnego, czyli doprowadzenia małoletniej  do obcowania płciowego w okresie wrzesień- październik 2013 roku oraz inne czynności seksualne z jej udziałem w okresie XI-XII 2013 roku -mówi Prokurator Rejonowy w Myszkowie Dariusz Bereza.
Dziewczynka, z której ksiądz, wtedy wikary pracujący w parafii pw. Michała Archanioła  w Koniecpolu, miał uczynić sobie z niej „nałożnicę” regularnie wykorzystywaną seksualnie. Dziewczynka  miała wtedy niewiele ponad 13 lat. Dzisiaj to 20 letnia kobieta. 
Zwierzchnicy kościelni ks. Michała P. wiedzieli o podejrzeniach wobec księdza już w 2016 roku, ale dopiero w roku 2019 Kuria Kielecka zdecydowała się na zawiadomienie prokuratury. Natychmiast wszczęto śledztwo, zeznania wtedy już dorosłej młodej kobiety uznano za w pełni wiarygodne. Prokuratura Rej. w Myszkowie próbowała nawet doprowadzić do aresztowania Michała P., ale wniosek prokuratury sąd odrzucił. Michał P. objęty był dozorem. 

Kościół Katolicki: tylko 3 lata zakazu pracy z dziećmi
Osobną kwestią jest status Michała P. jako księdza. Początkowo został on wydalony ze stanu duchownego, ale odwołał się od tej decyzji. Ostatecznie władze kościelne wydały wobec księdza Michała P. jedynie zakaz pracy z dziećmi na 3 lata. 
Obrońcą oskarżonego w procesie o czyny pedofilskie, za które uważane jest uprawianie seksu z dziewczyną poniżej 15 roku życia, jest znany adwokat profesor Jan Widacki. 
Sędzia Marek Zachariasz podczas rozprawy  3.02.2021 o 10:40 w Sądzie Rejonowym w Myszkowie wydał postanowienie o wyłączeniu procesu z jawności, dlatego dziennikarz Gazety Myszkowskiej musiał opuścić salę rozpraw. Przed utajnieniem procesu zdążyliśmy się jedynie dowiedzieć, że oskarżycielka posiłkowa, kobieta która miała być jako dziecko seksualnie wykorzystywana przez księdza Michała P., nie pojawiła się na sali rozpraw ze względu na zły stan psychiczny, który -jak mówił jej pełnomocnik adwokat Marek Kuc (kancelaria we Wrocławiu)  – mógłby w zetknięciu z oskarżonym wywołać u niej nadmierny stres.
Ze względu na utajnienie procesu, poznamy dopiero finał sprawy, gdy przed Sądem Rejonowym w Myszkowie zapadnie wyrok. 

Akt oskarżenia dla proboszcza z Gorzkowa już w sądzie!

Drugi ksiądz, drugi pedofil? Po sprawie księdza z Koniecpola, drugie śledztwo zakończyło się aktem oskarżenia skierowanym przez Prokuraturę Rejonową z Myszkowa do myszkowskiego sądu. Ta sprawa dotyczy byłego proboszcza parafii pw. św. Jana Berchmansa w Gorzkowie-Trzebniowie (gmina Niegowa). Prokuratura zarzuca Bogumiłowi K. seksualne wykorzystywanie chłopca, wtedy 12 letniego, w latach 2009-11. Chłopiec był wtedy ministrantem w parafii, której patron -nomen omen  jest patronem… ministrantów. 
Sprawa ta odbiła się głośnym echem w lokalnej społeczności, w której nagłe odejście księdza Bogumiła K. z parafii nie zostało od razu skojarzone z zarzutami pedofilskimi. Mieszkańcy pokojarzyli fakty m.in. wizyty policji na parafii i późniejsze szybkie odejście księdza gdy ukazał się w naszej gazecie artykuł „Proboszcz pedofil”.
Kościelne postępowanie w tej sprawie już w 2019 roku zakończyło się wydaleniem Bogumiła K. ze stanu duchownego, a z początkiem 2020 roku Kuria Częstochowska zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. W tej sprawie Prokuratura Rejonowa w Myszkowie podkreślała bardzo dobrą współpracę z administracją kościelną, która udostępniła wszystkie żądane dokumenty z postępowania kanonicznego. Czyli inaczej niż to było przy sprawie księdza z Koniecpola, gdzie Kuria Kielecka twierdziła, że dokumenty są w Rzymie, u papieża. 
W procesie byłego proboszcza z Gorzkowa nie został jeszcze wyznaczony termin pierwszej rozprawy.  

aktualizacja z dnia 17-09-2022: /artykul/8354,sad-lagodny-dla-ksiezy-pedofili


Napisz komentarz

Komentarze

Krystyna 18.02.2021 10:27
Jak to możliwe że w państwie prawa ktoś może kogoś pomówić i ta osoba musi latami czekać na sprawiedliwość i dowodzić swojej niewinności!? Tym bardziej szokują takie artykuły które w sposób perfidny ubarwiają i przekłamują rzeczywistość. Lepszą miałem opinie o portalach miejscowych ale one wpisują się w kampanie nienawiści i nagonki na kk i księży.

Rodzina z Koniecpola 17.02.2021 11:21
Wikary z Koniecpola decyzją Watykanu został uniewinniony a trzyletni zakaz pracy z dziećmi i młodzieżą to nie kara a procedura kościelna. Zresztą kto by chciał uczyć dalej w szkole po takim czymś. Ksiądz uczy, stara się a wystarczy jedno pomówienie chorobliwie zakochanej w duchownym dziewuchy aby był niszczony przez lata. Myślę że sprawiedliwosc jest w Polskich sądach dlatego osoba która go pomówiła mam nadzieje że poniesie surową kare!

Marek 16.02.2021 13:07
Komentarz zablokowany : Wpis ma charakter hejdu wobec ofiary

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama