Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 24 stycznia 2026 11:56
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

20. REKORD JANUSZA CHOMONTKA POBITY W MYSZKOWIE

(Myszków) W ubiegłą sobotę (26.09) Janusz Chomontek pobił kolejny rekord Guinnessa. W żonglerce dowolnej odbił piłkę ponad 10 tysięcy razy. To więcej, niż początkowo planowano. Rekordzista, który od trzech dekad zajmuje się zawodowo podbijaniem piłki ma już na swoim koncie wiele sukcesów i jak widać nie zwalnia tempa. Planuje już pobicie kolejnego rekordu.
Podziel się
Oceń

Wydarzenie odbyło się w sobotę 26 września na kompleksie sportowo-rekreacyjnym Dotyk Jury w Myszkowie. Pogoda tego dnia nie rozpieszczała – było chłodno, pochmurno i deszczowo. Niska temperatura nie była przeszkodą dla rekordzisty, a wręcz przeciwnie. Deszcz również nie był kłopotem, albowiem Janusz Chomontek podbijał piłkę na scenie pod zadaszeniem. Niestety, z powodu złej pogody w historycznym wydarzeniu uczestniczyło niewiele osób. Gdyby było pogodniej z pewnością wokół sceny zebrałoby się wielu widzów – z reguły w soboty Dotyk Jury pełen jest mieszkańców już od samego rana.
- Kochani, przede wszystkim podziękowania tutaj dla pana burmistrza, wspaniałego, który bez wahania zgodził się, żeby w waszym mieście spróbować coś takiego zrobić. Chciałem podziękować z całego serca wszystkim firmom, które zechciały pomóc. Wystarczył po prostu jeden telefon, nikt nie robił żadnych problemów. Widzę pana Tomka Raka - wspaniały facet, bardzo mi tutaj pomógł – mówił w sobotę 26 września Janusz Chomontek, kilka minut przed rozpoczęciem bicia rekordu.

Pierwszym rekordem, jaki pobił w swoim życiu Janusz Chomontek było żonglowanie piłki na dystansie 30 kilometrów w czasie 8 godzin 24 minut. Drugim rekordem było pokonanie samego Diego Maradony, słynnego argentyńskiego piłkarza, żywej legendy światowej piłki nożnej. Maradona odbił piłkę głową 7 tysięcy razy, Janusz Chomontek – 35 tysięcy! W Hiszpanii rekordzista żonglował piłkę w kwadracie 5x5 przez 16 godzin. W tym czasie piłka nie mogła upaść na ziemię. W programie TVP1 5-10-15 Chomontek odbił piłeczkę pingpongową ponad 15 tysięcy razy.
- Najbardziej jestem dumny z jednego rekordu – pokonałem dystans 100 kilometrów, żonglując piłkę non stop w czasie 18 godzin. Pochwalę się, bo jest czym – nigdy, na żadnym rekordzie piłka nie upadła. Sam zawsze zakończyłem – zapewniał Janusz Chomontek i dodał: Dzisiejszy rekord jest skierowany dla młodzieży – nie tylko komputer, nie tylko telefonik. Zachęcam, żeby potrenować, popróbować, bo każdy z was może być mistrzem.
Włodzimierzowi Żakowi rekordzista przekazał na pamiątkę słodką piłeczkę z dedykacją. Planem na sobotę było odbicie piłki co najmniej 7 tysięcy razy. Bicie rekordu rozpoczęto kilka minut po godzinie 12.00. W czasie 1 godziny 38 minut Janusz Chomontek odbił piłkę 10,5 tysiąca razy! Tym samym udało mu się pobić rekord Guinnessa i to już po raz dwudziesty. Rekordzista wciąż ma głowę pełną pomysłów i już planuje pobić kolejny rekord. Możliwe, że następnym razem w ruch pójdzie piłka do koszykówki. Janusz Chomontek nie wyklucza, że kolejne wydarzenie zostanie zorganizowane na Śląsku lub ponownie w Myszkowie.
- Byłem zachwycony sponsorami, wszyscy byli otwarci i chętni do współpracy. Jestem bardzo zadowolony. Burmistrz miasta to wspaniały człowiek. Porozmawiał ze mną, pomógł. Jeszcze raz dziękuję Urzędowi Miasta i wszystkim sponsorom – mówił Janusz Chomontek, gdy rozmawialiśmy z nim kilka dni po sobotnim biciu rekordu Guinnessa.
Sponsorami wydarzenia byli Urząd Miasta w Myszkowie, Międzypowiatowy Bank Spółdzielczy w Myszkowie, NZOZ Przychodnia Zdrowia Mijaczów, OSKP STTRANS, firmy: Reko, Dachmet, Wikskar, Sokpol, BRUK SA oraz Market Budowlany Mrówka.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Oczywiście, że ma obowiązek złożyć zawiadomienie do prokuratury. Nie zrobił tego. Za to prokuratura kiedyś z urzędu sprawdzała jego "rewelacje" i nie znalazła dowodów na czyny pedofilskie (zachowania homoseksualne księży i ile nie dzieją się pod przymusem) nie są karalne, każdemu wolno kochać jak chce. Ks. Galus miał się w prokuraturze tłumaczyć, że on tylko powtarza doniesienia medialne. Tylko, że media cytowały jego. Jeżeli pomawia konkretne osoby, to one muszą składać pozwy prywatne akty oskarżenia.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 10:24Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się ProrokiemAutor komentarza: BasiaTreść komentarza: Mam takie pytanie, czy jeżeli ks.Galus jest w posiadaniu informacji o zachowaniach pedofilskich wśród księży, biskupów itp. to czy w myśl prawa polskiego nie ma obowiązku złożyć doniesienia do służb? A jeśli nie ma dowodów, czy nie powinien odpowiadać za pomówienie/oszczerstwo wobec tych osób? Czy jak zwykle wszystko mu ujdzie na sucho, bo mówi wystarczająco enigmatycznie?Data dodania komentarza: 23.01.2026, 23:43Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się ProrokiemAutor komentarza: Smog dusiTreść komentarza: Mróz trzyma SMOG dusiData dodania komentarza: 22.01.2026, 08:47Źródło komentarza: Pożegnanie z kopciuchem? Nie w naszych powiatach!Autor komentarza: TomekTreść komentarza: Ślęczka z PiS to aktualne barwy polityczne. Może pan redaktor przypomni tego malowańca gdy był także w PSLData dodania komentarza: 21.01.2026, 21:44Źródło komentarza: KOZIEGŁOWY CHCĄ ZAMKNĄĆ DWIE SZKOŁY. DECYZJA JUŻ JUTRO?Autor komentarza: KarolinaTreść komentarza: Jak ktoś sam SIEBIE nazywa „prorokiem” to wszystko jasne…Data dodania komentarza: 20.01.2026, 11:31Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się ProrokiemAutor komentarza: AdamTreść komentarza: Po przeczytaniu artykułu przypomniała mi się książka „Imię Róży” Umberto Eco. Postawa Wilhelma (racjonalizm i rozum) kontra fanatyzm i zabobony.Data dodania komentarza: 18.01.2026, 18:56Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama