RESPIRATORY WIDMO DLA MYSZKOWSKIEGO SZPITALA

  • 05.11.2020, 16:24
(Myszków) Starosta Powiatu Myszkowskiego Piotr Kołodziejczyk w maju poprosił gminy naszego powiatu, aby dołożyły się do zakupów sprzętu medycznego, przede wszystkim respiratorów, potrzebnych w czasie epidemii. Radni powiatowi dali kilkaset tysięcy, dołożył się Myszków i inne gminy.

Wysiłek niewielkiej gminy Niegowa wart jest przypomnienia: 10 tys. darowizny dali radni, 30 tys. poszło z funduszu diet sołtysów a 25 tys. gmina Niegowa dała z wydatków przeznaczonych na administrację. Cel: zakup nawet 15 respiratorów. Ostatecznie szpital „kupił” 10 respiratorów za nieco ponad 1 mln zł. Wszystko w czasie, gdy już była wiedzą publiczną tzw. „afera Szumowskiego” związana z zakupem na przedpłatę ponad 1200 respiratorów od handlarza bronią. Posłowie opozycji wykryli, że respiratorów firma dostarczyła ledwie kilkadziesiąt, a rząd ma problemy z odzyskaniem kilkuset milionów złotych. 25 czerwca, gdy Rada Powiatu Myszkowskiego decydowała o przeznaczeniu środków na zakup respiratorów korygując budżet powiatu, radna Dorota Kaim-Hagar dopytywała, czy nie będzie tak samo, jak z respiratorami kupowanymi przez Ministerstwo Zdrowia. Dziś wiemy, że było bardzo podobnie. SP ZOZ Myszków kupił w ciemno respiratory, płacąc z góry ponad milion złotych. Co prawda nie od handlarza bronią, tylko od nie mającej żadnego doświadczenia firmy z Katowic. Z 10 respiratorów, za które zapłacono całą kwotę „z góry” dotarło jedno urządzenie, dodatkowo inne niż zamawiane, o innych parametrach.  Czy mamy więc do czynienia z „Aferą Szumowskiego w miniaturze? Jeżeli tak, to trzeba tylko podstawić właściwe nazwiska. 
Respiratory SP ZOZ Myszków kupuje na przedpłatę od firmy IT Medical Business Paweł Kowalski z Katowic. Firma, zgodnie z wpisem do ewidencji zajmuje się głównie projektowaniem systemów komputerowych. Ale może też prowadzić agencję hostess, dorabiać klucze. Przynajmniej w teorii (jest to we wpisie CEIDG) IT Medical może zajmować się nawet transportem miejskim i kolejkami liniowymi. Do tego działalność spirytystyczna, astrologia i usługi hycla. Ale nigdy w historii, poza słowem „Medical” dodanym do nazwy w dniu  18 lutego 2020, w działalności firmy nie istniało nic związanego z medycyną. We wpisie do ew. CEIDG firma nie zgłosiła, że zajmuje się np. importem, handlem czy serwisowaniem urządzeń medycznych. Np. respiratorów. 
Czyżby zamawiający SP ZOZ Myszków, cała akcja z udziałem gmin i pod nadzorem starostwa, nie sprawdził tak podstawowych faktów, komu robi się przelew na milion złotych? 
Na pytanie radnej Doroty Kaim-Hagar kiedy będą respiratory, 21 lipca odpisał Naczelny Lekarz Szpitala Andrzej Sosnowski: „została zawarta umowa  w trybie nadzwyczajnym, bezprzetargowym, w zw. z tzw. ustawą „covidową”. Respiratory zostały zakupione w firmie IT Medical Business Paweł Kowalski z Katowic. Kwota zakupu wynosi 1.079.730,00 i obejmuje dostawę 10 szt. respiratorów. Dostawa planowana jest najpóźniej do 06.08.2020.” 
Wtedy A. Sosnowski nie ujawnił informacji, że umowę podpisano na podobnie skandalicznych warunkach, jak to zrobiło Ministerstwo Zdrowia. Tylko, że MZ swoją umowę z handlarzem bronią podpisało 14 kwietnia. SP ZOZ Myszków w czasie, gdy afera z dostawą respiratorów na przedpłatę, była już w pełnym rozkwicie. Gdy było już wiadomo, że respiratorów ani pieniędzy nie ma. 
Finał: do Myszkowa dotarł 1 respirator. Firma zwróciła pieniądze.
-Dotarł do nas  jeden respirator, ale też nie taki, jaki zamówiliśmy -mówi 5 X Naczelny Lekarz Szpitala Andrzej Sosnowski dla Gazety Myszkowskiej: -Odstąpiliśmy od reszty zamówienia, firma całą kwotę pozostałą, czyli ok. 900 tysięcy zwróciła szpitalowi. Nie zgodziliśmy się na zamianę zamówionych respiratorów na inne, okazało się też, że firma nie jest  w stanie zapewnić serwisu. Zastanawiamy się, czy to jedno urządzenie, które już jest zatrzymać, bo przyznaję, że może być nam bardzo potrzebne. Cieszę się, że mamy choć ten jeden respirator. 
Dzień później o komentarz poprosiliśmy p.o. dyrektora SP ZOZ Krzysztofa Kułacza. Nie miał on żadnego związku z tym zakupem, nie było go jeszcze w SP ZOZ. Pytamy jakim cudem 1 mln zł przelano na konto firmy, która ze sprzętem medycznym na tyle wspólnego, że dopisała sobie do nazwy słowo „medical”? 
Dyr. SP ZOZ Krzysztof Kułacz: -Firma nie była na liście handlarzy bronią, nie była objęta ostrzeżeniem ze strony CBA.  Moje obawy co do tej transakcji wzbudził tryb zamówienia, że cała kwota zamówienia została uregulowana przedpłatą. Zapewniam, że cała dokumentacja tego zlecenia jest przeze mnie zabezpieczona i może być przekazana właściwym służbom. 
Nieoficjalnie dowiadujemy się, że w SP ZOZ w związku z kontrowersyjnym zakupem respiratorów na przedpłatę, co prawda za porozumieniem stron, pracę stracił jeden z kluczowych pracowników administracji. Tę decyzję podejmował już obecny dyrektor Krzysztof Kołacz. Dyrektor „pełniący obowiązki”, gdyż   12 października upływa termin składania ofert przez kandydatów na dyrektora SP ZOZ Myszków. 
25 czerwca, gdy afera z rządowymi zakupami respiratorów była już w rozkwicie, podczas obrad Rady Powiatu Myszkowskiego radna Dorota Kaim-Hagar pytała (czytamy w protokole obrad) o kupowane przez powiat respiratory. Odpowiedział jej Starosta Piotr Kołodziejczyk, że „respiratory zostały zamówione, nie podam nazwy firmy, bo nie pamiętam. Jeden respirator ma kosztować 108.000 zł, 10 respiratorów ma być zakupionych”.  Dalej starosta przyznaje, że zakup jest poprzedzony przedpłatą: „wiem, że mieli już przedpłatę na te respiratory wpłacać”. To oznacza, że szef powiatu co najmniej miał wiedzę o zasadach transakcji, autoryzował ją. 
Wtedy Dorota Kaim-Hagar wprost odniosła się do afery z centralnym zakupem respiratorów przez Ministerstwo Zdrowia: -Wiem, panie starosto, że to nie jest zakup centralny (10 respiratorów kupowanych przez powiat), ale wiele kontrowersji wzbudzają te zakupy centralne, bo też jakaś firma handlarza bronią i do dzisiaj tych respiratorów nie ma. 
Wtrącił się Przewodniczący Rady Powiatu Wojciech Picheta: „-Nie przekładajmy centralnych zakupów na nasze podwórko. To odbiega od naszej rzeczywistości”.
Po 3 miesiącach okazało się, że rzeczywistość zamawiania respiratorów jednak w niczym nie odbiega od zakupów rządowych: firma bez doświadczenia, zakup w ciemno na przedpłatę, w czasie, gdy już było wiadomo, że Rząd się na takich szemranych interesach mocno potknął. Dobrze chociaż, że się 900 tys, udało odzyskać. Gminy, zwłaszcza radni i sołtysi z Niegowy, którzy dołożyli się z własnej kieszeni, mogą w tej sprawie mieć jeszcze wiele pytań. 
 

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu gazetamyszkowska.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe