UZBIERALI 900 KG NAKRĘTEK. Surowce wesprą rehabilitację Alka Kukli

  • 22.10.2020, 09:49 (aktualizacja 22.10.2020, 10:54)
  • Jaroslaw Mazanek
osp_rzeniszow_akcja_zbiorki_nakretek_dla_alka_kukli_convert-video-onlinecom.mp4
loadingŁaduję odtwarzacz...
(Rzeniszów) Strażacy z OSP Rzeniszów razem z Młodzieżową Drużyną Pożarniczą z Rzeniszowa której dowódcą jest druhna Magdalena Graciszewska zorganizowali zbiórkę nakrętek dla chorego Alka Kukli z Ostrowa (gm. Żarki). W sobotę 3 X zebrane nakrętki które wypełniały całe jedno pomieszczenie w budynku OSP. Z wielkim zaangażowaniem, zwłaszcza najmłodsi pakowali worki z nakrętkami na samochód. Później w punkcie skupu okazało się, że cennego surowca jest 900 kg. Sukces akcji nie byłby możliwy bez zaangażowania mieszkańców, którzy po pierwsze pamiętali, żeby z plastikowych butelek odkręcać nakrętki. A później całymi workami przynosili je do punków odbioru rozstawionych nie tylko w gminie Koziegłowy.

Pojemniki na nakrętki były ustawione w wielu miejscach: Zespół Szkół w Koziegłowach, Fitness Club Medi  Gym w Koziegłowach, Apteka 3 Maja i Ful Wypas Catering w Koziegłowach, Minimarket w Koziegłowach, Siedlcu Dużym i Winownie, Zajazd Skorpion w Rzeniszowie, Warsztaty Terapii Zajęciowej w Wojsławicach, Klub Fitness Positive Energy w Myszkowie. 
Zarząd OSP w Rzeniszowie, słowami prezesa OSP Zenona Kurzaka podziękował tym, którzy włączyli się się w organizację zbiórki nakrętek: Bartosz Wróbel, Karolina Turoń- Miklas, Mateusz Kolasa, Karolina i Łukasz Gawrońscy, Andrzej Kuwak, Bartłomiej Kuwak, Mariola Knieja, Mariola  Pasikowska, KGW Wojsławice oraz: strażakom, mieszkańcom Rzeniszowa i wielu osobom spoza tej miejscowości. 
Po zbiórce, należy się nagroda więc zwłaszcza dla najmłodszych strażaków przygotowano kiełbaski    z grilla. Był też instruktarz udzielania pierwszej pomocy z wykorzystaniem profesjonalnego fantoma. Drużyną młodzieżową kieruje druhna Magdalena Graciszewska, która nie kryje, że w przyszłości chce zostać zawodowym strażakiem. Opiekunem MDP jest Małgorzata Czapla. 

loadingŁaduję odtwarzacz...


OSP Rzeniszów- bogata historia
OSP Rzeniszów to jednostka, która wielką wagę przywiązuje do historii i dba o jej odpowiednie spisanie. Już staraniem OSP ukazało się kilka monografii dotyczących wsi Rzeniszów jak „Dzieje Rzeniszowa i Markowic od średniowiecza do końca I wojny światowej” i „Dzieje Rzeniszowa i Markowic” (1918- 1945) autorstwa dr Władysława Frocha czy „70 lat Ochotniczej Straży Pożarnej w Rzeniszowie” autorstwa dr hab. prof. UŚ Kazimierza Miroszewskiego. 
Obecnie cała wioska i strażacy zbierają materiały do książki „Dzieje Rzeniszowa  w latach 1939 -2020” której autorem będzie ponownie Kazimierz Miroszewski.  Każdy kto ma ciekawe pamiątki, zdjęcia, dokumenty warto, aby nimi się podzielił, aby znalazły się w książce. Już teraz -jak mówi Prezes OSP Rzeniszów Zenon Kurzak- zgromadzono kilka tysięcy zdjęć, wymagających wyboru najważniejszych i najciekawszych. Znajdą się one w przygotowywanym albumie.
Dowodem długiej tradycji OSP Rzeniszów jest też odnowiona w 2017 roku konna sikawka firmy Gustaw Ewald Kursin z 1900 roku. OSP Rzeniszów kupiła ją pod koniec 1946 roku od OSP Woźniki. Do dzisiaj w kronice straży są informacje, ze pierwszych koni do obsługi sikawki użyczyli strażacy z Rzeniszowa Franciszek Kazimierski,  Antoni Kaim,  Antoni Sapota i Stanisław Flak. Ostatni pożar, w którym konna sikawka brała udział w akcji gaśniczej to rok ok. 1962, paliło się wtedy u Konstantego Kaima, dziś to ul. Spółdzielcza 74. Wodę do tej akcji gaśniczej strażacy pobierali z sadzawki, która była w miejscu, gdzie dziś jest kotłownia firmy Womir-Spa. Sikawka konna odchodziła w zapomnienie, gdy w OSP Rzeniszów pojawił się w 1955 wóz konny, ale już na oponach, oraz pierwsza spalinowa motopompa. Stara sikawka służyła już tylko do gaszenia wapna, przechowywana u Franciszka Kazimierskiego. Później u Jana Gocyły w stodole. Wreszcie trafiła w latach 80-tych do Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej dla zabezpieczenia i wstępnej odnowy. Już wtedy Zenon Kurzak obecny prezes OSP dostrzegł, że starą sikawkę należy traktować jak zabytek. Jej remont zakończył się dopiero w 2017 roku. Jerzy Gruchlik z Jastrzębia Zdroju wyremontował pompę.  Bernard Niewięda z Pawłowiczek odnowił koła dyszel, wagi (orczyki). Jan i Jacek Noczyńscy z Wojsławic wypiaskowali i odnowili konstrukcję stalową. Jerzy Szymończyk  z Koziegłówek wykonał prace stolarskie. Wymieniamy ich wszystkich, gdyż o wykwalifikowanych rzemieślników dziś coraz trudniej. 
Problemem OSP Rzeniszów jest jedynie brak koni, do których okazjonalnie, na pokazach, zawodach zabytkowych wozów i sikawek można by zaprząc odnowioną sikawkę. Można ją zobaczyć w garażu OSP Rzeniszów, ale nie pokazuje to pełni jej urody. Przypinanie konnej sikawki do samochodu czy quada to byłby obciach. Do pełni szczęścia strażakom z OSP brakuje więc koniarzy, którzy chcieliby stworzyć pokazową drużynę historyczną. Może ktoś chętny? 

Jaroslaw Mazanek

Zdjęcia (19)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu gazetamyszkowska.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe