Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 27 stycznia 2026 07:46
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Balkon jednocześnie należy do lokatora i do Spółdzielni: OCIEPLENIE BEZ SKUWANIA PŁYTEK NA BALKONACH

(Myszków) Myszkowska Spółdzielnia Mieszkaniowa prowadzi obecnie termomodernizację kilku bloków przy ul. Sikorskiego i ul. 11 Listopada. Prace – choć cieszą mieszkańców – wzbudzają jednak pewne kontrowersje. Jak się okazuje, kością niezgody pomiędzy niektórymi lokatorami a MSM jest zakres prac prowadzonych na balkonach. Mieszkańcy pytają Spółdzielnię o zbyt gruby styropian i zasadność skuwania płytek na balkonach.
Podziel się
Oceń

Pismo do Spółdzielni w sprawie prowadzonej termomodernizacji wystosowała 3 lipca jedna z mieszkanek bloku przy ul. 11 Listopada 34. Kobieta nie zgadza się na to, by w ramach prac skuwać płytki balkonowe. – Z uzyskanych przez mnie informacji wynika, iż MSM nie przewidziała w projekcie termomodernizacji budynków wykończenia „podłóg” balkonów, przyjmując przy tym, iż wszelkie rodzaje podłoża wykonane przez poszczególnych mieszkańców muszą zostać usunięte. Swój sprzeciw co do skucia płytek podłogowych na powierzchni mojego balkonu uzasadniam faktem, iż płytki te zostały położone w sposób prawidłowy, kilka lat temu (4) przy okazji remontu mieszkania. Jest to materiał przeznaczony do stosowania na zewnątrz, mrozoodporny. Położony przez fachowca. Co więcej, był to niemały koszt poniesiony przeze mnie, którego zapewne MSM mi nie zwróci – argumentuje mieszkanka bloku przy ul. 11 Listopada 34.
Kobieta wskazuje również, że elementy balkonu, które nie służą do wyłącznego użytku właścicieli mieszkań są częściami składowymi nieruchomości wspólnej; z drugiej zaś strony elementy balkonu, które służą do zaspokajania potrzeb właścicieli mieszkań są częściami składowymi danego lokalu. Mieszkanka stwierdza, że remont elewacji bloku jest uzasadniony, ale skuwanie płytek podłogowych na balkonach już nie. Jak argumentuje kobieta, „podłoga” balkonu służy wyłącznie do użytku własnego właściciela lokalu. Jeśli mieszkaniec wydał pieniądze na położenie płytek, co nie przysparza trudności sąsiadom, nie powoduje zacieków itp., to nie ma podstaw do tego, by niszczyć nakłady poniesione przez właściciela lokalu. – Powyższe jest uzasadnione tym bardziej, iż MSM nie poczuwa się do obowiązku zarówno zwrotu poniesionych nakładów, jak również poczynienia nakładów w ramach prowadzonych prac termomodernizacyjnych. Co więcej, różnorodność w zakresie płytek podłogowych na balkonach w żadnym zakresie nie wpływa na ogólny efekt wizualny termomodernizacji budynku – stwierdza mieszkanka w piśmie do Spółdzielni.
Na koniec kobieta powtarza, że nie zgadza się na usunięcie płytek na jej balkonie i prosi, by spółdzielnia przekazała to pracownikom, którzy ocieplają blok. Mieszkanka uprzedziła również, że będzie w sądzie walczyć ze Spółdzielnią o odszkodowanie, jeśli płytki zostaną uszkodzone.

W odpowiedzi Spółdzielnia wyjaśnia, że prowadzona jest termomodernizacja, która polega na dociepleniu ścian zewnętrznych, stropodachu oraz modernizacji systemu grzewczego i ciepłej wody. Inwestycja prowadzona jest z wykorzystaniem środków unijnych, a jej realizację miał poprzedzić audyt, w którym wyliczono konkretne parametry związane ze sposobem wykonania termomodernizacji. Jeśli wykonawca nie zastosuje się do wytycznych projektu lub dojdzie do uchybień, stanowić to będzie podstawę do nałożenia wysokich kar lub zwrotu dofinansowania – wyjaśnia Spółdzielnia.
- W zakresie prac jest między innymi termomodernizacja ścian balkonów w celu eliminacji mostków termicznych zgodnie z wytycznymi unijnymi dotyczącymi ww. prac, wykonanie izolacji przeciwwilgociowej płyty balkonu oraz obróbkę blacharską. Położenie płytek na balkonach budynku nie jest uwzględnione w projekcie, gdyż w stanie pierwotnym budynek ten oddawany do użytku nie przewidywał wykonania powierzchni balkonu innej niż wylewka betonowa. Ewentualne położenie elementów wykończeniowych (płytki, panele itp.) czyli takich ponad konieczne mogło być wykonane przez posiadaczy lokalu na własny koszt po uzyskaniu zgody Spółdzielni – poinformował mieszkankę Zarząd Myszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Dalej MSM stwierdza, że balkon jest wyłączony z powierzchni użytkowej lokalu, a jego właścicielem pozostaje Spółdzielnia. Ma więc ona pełne, nieograniczone prawo do działania, m.in. remontowania balkonu. – A zatem dokonując położenia płytek na balkonie/wykonanie żaluzji zewnętrznych na oknach i drzwiach balkonowych jest w świetle prawa poczynieniem nakładów na rzecz cudzą – wyjaśnia Zarząd Spółdzielni.
Kontynuując, Zarząd Spółdzielni dodaje, że „balkon nie ma jednolitego charakteru pod względem prawnym”. Z jednej strony balkon jest pomieszczeniem pomocniczym, służącym mieszkańcom danego lokalu. A to oznacza, że to właściciel lokalu płaci za utrzymanie balkonu w należytym stanie. Jednocześnie balkon jest częścią budynku, elementem konstrukcyjnym trwale z nim związanym. To oznacza, że balkon jest częścią nieruchomości wspólnej, a „wydatki na remonty i bieżącą konserwację takiego budynku obciążają właściciela budynku”.
- Mieszkańcy lokalu korzystają bowiem wyłącznie z przestrzeni wewnętrznej balkonu. Nie korzystają natomiast z tego, co jest elementem konstrukcji budynku – elementem nieruchomości wspólnej. Wobec powyższych wyjaśnień Spółdzielnia nie może odstąpić od wykonania zakresu termomodernizacji zgodnie z projektem – podsumowuje Zarząd MSM.

 


„MIESZKAŃCY” PROSZĄ O INTERWENCJĘ
To nie jedyne pismo dotyczącej prowadzonej termomodernizacji bloków, które otrzymała Spółdzielnia. Na 8 lipca datowana jest korespondencja, pod którą nie podpisali się konkretni lokatorzy. Zamiast podpisu widnieje ogólne określenie „Mieszkańcy bloku przy ul. Sikorskiego 18”.
Zgodnie z treścią pisma, mieszkańcy bloku nie chcą, aby wnęki balkonowe ocieplane były styropianem o grubości 16 cm. Jak argumentowali w piśmie skierowanym do Spółdzielni, powierzchnia balkonów zostanie przez to zmniejszona o 25%. Ponadto w przypadku innych bloków wykorzystywano cieńszy styropian. – Ocieplenie wnęk balkonowych styropianem o grubości od 5 do 8 cm w pełni spełni warunki termomodernizacji bez znaczącego ubytku powierzchni balkonowej. Tej grubości styropian wykorzystywany był do ocieplenia wnęk balkonowych w bloku przy ul. Wyszyńskiego 19 i 19A i jak widać zgodnie z projektem spełnia on warunki właściwej termomodernizacji – czytamy w piśmie, którego autorami mają być mieszkańcy bloku przy ul. Sikorskiego 18.
Autor/autorzy pisma podkreślają, że termomodernizacja bloku jest potrzebna, ale to, w jaki sposób prowadzone są prace „pozostawia wiele do życzenia”. Firma, która prowadzi prace miała skuć płytki, przy czym Spółdzielnia nie rozmawiała na ten temat z mieszkańcami. Jak twierdzą lokatorzy, usunięcie płytek to dodatkowe koszty i niszczenie ich własności. – Czy ktoś z Myszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej rozmawiał z mieszkańcami bloku w temacie ewentualnej kolorystyki elewacji? Dlaczego brak jest tablic informacyjnych z adresami i telefonami inspektora nadzoru z ramienia inwestora i kierownika budowy, z którymi można by na bieżąco uzgadniać występujące problemy – pytają mieszkańcy bloku.
O co wnioskują autorzy pisma? O jak najszybszą interwencję oraz o dokonanie oceny sytuacji na miejscu przez pracowników Spółdzielni. Jak wskazano w piśmie, „prace posuwają się do przodu powodując znaczne niezadowolenie mieszkańców mogące doprowadzić do zbędnego konfliktu”.
Zarząd MSM wystosował odpowiedź do mieszkańców bloku przy ul. Sikorskiego 18 następnego dnia. Treść tej odpowiedzi jest dokładnie taka sama, jak pismo, które otrzymała mieszkanka bloku przy ul. 11 Listopada, dlatego nie będziemy go w tym miejscu ponownie przytaczać.


WYMIANA PISM CHYBA NICZEGO NIE ZMIENIA
Wydawać się może, że Spółdzielnia na wszelkie pytania dotyczące prowadzonych prac ma jeden szablon odpowiedzi. Zarówno mieszkanka bloku przy ul. 11 Listopada, jak również mieszkańcy bloku przy ul. Sikorskiego 18 otrzymali odpowiedź, która zaczyna się od słów „W odpowiedzi na Pani/Pana/Państwa pismo (…)”. O ile w przypadku listu, pod którym nie jest podpisany nikt z nazwiska można zrozumieć takie określenie, o tyle dziwi ono w przypadku korespondencji kierowanej do konkretnej mieszkanki.
W odpowiedzi wystosowanej przez Zarząd Spółdzielni nie znalazła się odpowiedź na pytanie o grubość styropianu oraz na temat konsultacji z mieszkańcami dot. kolorystyki elewacji bloku. Nie ma również mowy o wspomnianych w piśmie od „mieszkańców bloku przy ul. Sikorskiego 18” tablicach informacyjnych.
Mieszkańcy wielu bloków od lat czekają na ocieplenie budynków. Jak się okazuje, rozpoczęcie prac może przysparzać dodatkowych problemów. Z pism mieszkańców i odpowiedzi Spółdzielni nie wynika jednoznacznie do kogo należy balkon, kto ma płacić za położenie płytek podłogowych, kto je może skuć i dlaczego. Mamy tylko nadzieję, że mieszkańcom uda się porozumieć z Zarządem MSM bez udziału sądu. Wierzymy, że jest to możliwe. Potrzeba do tego tylko (albo aż) dobrej woli obu stron. (es)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ale bujdaTreść komentarza: ,,Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest pod w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań”Data dodania komentarza: 25.01.2026, 09:55Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Oczywiście, że ma obowiązek złożyć zawiadomienie do prokuratury. Nie zrobił tego. Za to prokuratura kiedyś z urzędu sprawdzała jego "rewelacje" i nie znalazła dowodów na czyny pedofilskie (zachowania homoseksualne księży i ile nie dzieją się pod przymusem) nie są karalne, każdemu wolno kochać jak chce. Ks. Galus miał się w prokuraturze tłumaczyć, że on tylko powtarza doniesienia medialne. Tylko, że media cytowały jego. Jeżeli pomawia konkretne osoby, to one muszą składać pozwy prywatne akty oskarżenia.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 10:24Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się ProrokiemAutor komentarza: BasiaTreść komentarza: Mam takie pytanie, czy jeżeli ks.Galus jest w posiadaniu informacji o zachowaniach pedofilskich wśród księży, biskupów itp. to czy w myśl prawa polskiego nie ma obowiązku złożyć doniesienia do służb? A jeśli nie ma dowodów, czy nie powinien odpowiadać za pomówienie/oszczerstwo wobec tych osób? Czy jak zwykle wszystko mu ujdzie na sucho, bo mówi wystarczająco enigmatycznie?Data dodania komentarza: 23.01.2026, 23:43Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się ProrokiemAutor komentarza: Smog dusiTreść komentarza: Mróz trzyma SMOG dusiData dodania komentarza: 22.01.2026, 08:47Źródło komentarza: Pożegnanie z kopciuchem? Nie w naszych powiatach!Autor komentarza: TomekTreść komentarza: Ślęczka z PiS to aktualne barwy polityczne. Może pan redaktor przypomni tego malowańca gdy był także w PSLData dodania komentarza: 21.01.2026, 21:44Źródło komentarza: KOZIEGŁOWY CHCĄ ZAMKNĄĆ DWIE SZKOŁY. DECYZJA JUŻ JUTRO?Autor komentarza: KarolinaTreść komentarza: Jak ktoś sam SIEBIE nazywa „prorokiem” to wszystko jasne…Data dodania komentarza: 20.01.2026, 11:31Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama