Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 29 listopada 2025 08:21
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Balkon jednocześnie należy do lokatora i do Spółdzielni: OCIEPLENIE BEZ SKUWANIA PŁYTEK NA BALKONACH

(Myszków) Myszkowska Spółdzielnia Mieszkaniowa prowadzi obecnie termomodernizację kilku bloków przy ul. Sikorskiego i ul. 11 Listopada. Prace – choć cieszą mieszkańców – wzbudzają jednak pewne kontrowersje. Jak się okazuje, kością niezgody pomiędzy niektórymi lokatorami a MSM jest zakres prac prowadzonych na balkonach. Mieszkańcy pytają Spółdzielnię o zbyt gruby styropian i zasadność skuwania płytek na balkonach.
Podziel się
Oceń

Pismo do Spółdzielni w sprawie prowadzonej termomodernizacji wystosowała 3 lipca jedna z mieszkanek bloku przy ul. 11 Listopada 34. Kobieta nie zgadza się na to, by w ramach prac skuwać płytki balkonowe. – Z uzyskanych przez mnie informacji wynika, iż MSM nie przewidziała w projekcie termomodernizacji budynków wykończenia „podłóg” balkonów, przyjmując przy tym, iż wszelkie rodzaje podłoża wykonane przez poszczególnych mieszkańców muszą zostać usunięte. Swój sprzeciw co do skucia płytek podłogowych na powierzchni mojego balkonu uzasadniam faktem, iż płytki te zostały położone w sposób prawidłowy, kilka lat temu (4) przy okazji remontu mieszkania. Jest to materiał przeznaczony do stosowania na zewnątrz, mrozoodporny. Położony przez fachowca. Co więcej, był to niemały koszt poniesiony przeze mnie, którego zapewne MSM mi nie zwróci – argumentuje mieszkanka bloku przy ul. 11 Listopada 34.
Kobieta wskazuje również, że elementy balkonu, które nie służą do wyłącznego użytku właścicieli mieszkań są częściami składowymi nieruchomości wspólnej; z drugiej zaś strony elementy balkonu, które służą do zaspokajania potrzeb właścicieli mieszkań są częściami składowymi danego lokalu. Mieszkanka stwierdza, że remont elewacji bloku jest uzasadniony, ale skuwanie płytek podłogowych na balkonach już nie. Jak argumentuje kobieta, „podłoga” balkonu służy wyłącznie do użytku własnego właściciela lokalu. Jeśli mieszkaniec wydał pieniądze na położenie płytek, co nie przysparza trudności sąsiadom, nie powoduje zacieków itp., to nie ma podstaw do tego, by niszczyć nakłady poniesione przez właściciela lokalu. – Powyższe jest uzasadnione tym bardziej, iż MSM nie poczuwa się do obowiązku zarówno zwrotu poniesionych nakładów, jak również poczynienia nakładów w ramach prowadzonych prac termomodernizacyjnych. Co więcej, różnorodność w zakresie płytek podłogowych na balkonach w żadnym zakresie nie wpływa na ogólny efekt wizualny termomodernizacji budynku – stwierdza mieszkanka w piśmie do Spółdzielni.
Na koniec kobieta powtarza, że nie zgadza się na usunięcie płytek na jej balkonie i prosi, by spółdzielnia przekazała to pracownikom, którzy ocieplają blok. Mieszkanka uprzedziła również, że będzie w sądzie walczyć ze Spółdzielnią o odszkodowanie, jeśli płytki zostaną uszkodzone.

W odpowiedzi Spółdzielnia wyjaśnia, że prowadzona jest termomodernizacja, która polega na dociepleniu ścian zewnętrznych, stropodachu oraz modernizacji systemu grzewczego i ciepłej wody. Inwestycja prowadzona jest z wykorzystaniem środków unijnych, a jej realizację miał poprzedzić audyt, w którym wyliczono konkretne parametry związane ze sposobem wykonania termomodernizacji. Jeśli wykonawca nie zastosuje się do wytycznych projektu lub dojdzie do uchybień, stanowić to będzie podstawę do nałożenia wysokich kar lub zwrotu dofinansowania – wyjaśnia Spółdzielnia.
- W zakresie prac jest między innymi termomodernizacja ścian balkonów w celu eliminacji mostków termicznych zgodnie z wytycznymi unijnymi dotyczącymi ww. prac, wykonanie izolacji przeciwwilgociowej płyty balkonu oraz obróbkę blacharską. Położenie płytek na balkonach budynku nie jest uwzględnione w projekcie, gdyż w stanie pierwotnym budynek ten oddawany do użytku nie przewidywał wykonania powierzchni balkonu innej niż wylewka betonowa. Ewentualne położenie elementów wykończeniowych (płytki, panele itp.) czyli takich ponad konieczne mogło być wykonane przez posiadaczy lokalu na własny koszt po uzyskaniu zgody Spółdzielni – poinformował mieszkankę Zarząd Myszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Dalej MSM stwierdza, że balkon jest wyłączony z powierzchni użytkowej lokalu, a jego właścicielem pozostaje Spółdzielnia. Ma więc ona pełne, nieograniczone prawo do działania, m.in. remontowania balkonu. – A zatem dokonując położenia płytek na balkonie/wykonanie żaluzji zewnętrznych na oknach i drzwiach balkonowych jest w świetle prawa poczynieniem nakładów na rzecz cudzą – wyjaśnia Zarząd Spółdzielni.
Kontynuując, Zarząd Spółdzielni dodaje, że „balkon nie ma jednolitego charakteru pod względem prawnym”. Z jednej strony balkon jest pomieszczeniem pomocniczym, służącym mieszkańcom danego lokalu. A to oznacza, że to właściciel lokalu płaci za utrzymanie balkonu w należytym stanie. Jednocześnie balkon jest częścią budynku, elementem konstrukcyjnym trwale z nim związanym. To oznacza, że balkon jest częścią nieruchomości wspólnej, a „wydatki na remonty i bieżącą konserwację takiego budynku obciążają właściciela budynku”.
- Mieszkańcy lokalu korzystają bowiem wyłącznie z przestrzeni wewnętrznej balkonu. Nie korzystają natomiast z tego, co jest elementem konstrukcji budynku – elementem nieruchomości wspólnej. Wobec powyższych wyjaśnień Spółdzielnia nie może odstąpić od wykonania zakresu termomodernizacji zgodnie z projektem – podsumowuje Zarząd MSM.

 


„MIESZKAŃCY” PROSZĄ O INTERWENCJĘ
To nie jedyne pismo dotyczącej prowadzonej termomodernizacji bloków, które otrzymała Spółdzielnia. Na 8 lipca datowana jest korespondencja, pod którą nie podpisali się konkretni lokatorzy. Zamiast podpisu widnieje ogólne określenie „Mieszkańcy bloku przy ul. Sikorskiego 18”.
Zgodnie z treścią pisma, mieszkańcy bloku nie chcą, aby wnęki balkonowe ocieplane były styropianem o grubości 16 cm. Jak argumentowali w piśmie skierowanym do Spółdzielni, powierzchnia balkonów zostanie przez to zmniejszona o 25%. Ponadto w przypadku innych bloków wykorzystywano cieńszy styropian. – Ocieplenie wnęk balkonowych styropianem o grubości od 5 do 8 cm w pełni spełni warunki termomodernizacji bez znaczącego ubytku powierzchni balkonowej. Tej grubości styropian wykorzystywany był do ocieplenia wnęk balkonowych w bloku przy ul. Wyszyńskiego 19 i 19A i jak widać zgodnie z projektem spełnia on warunki właściwej termomodernizacji – czytamy w piśmie, którego autorami mają być mieszkańcy bloku przy ul. Sikorskiego 18.
Autor/autorzy pisma podkreślają, że termomodernizacja bloku jest potrzebna, ale to, w jaki sposób prowadzone są prace „pozostawia wiele do życzenia”. Firma, która prowadzi prace miała skuć płytki, przy czym Spółdzielnia nie rozmawiała na ten temat z mieszkańcami. Jak twierdzą lokatorzy, usunięcie płytek to dodatkowe koszty i niszczenie ich własności. – Czy ktoś z Myszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej rozmawiał z mieszkańcami bloku w temacie ewentualnej kolorystyki elewacji? Dlaczego brak jest tablic informacyjnych z adresami i telefonami inspektora nadzoru z ramienia inwestora i kierownika budowy, z którymi można by na bieżąco uzgadniać występujące problemy – pytają mieszkańcy bloku.
O co wnioskują autorzy pisma? O jak najszybszą interwencję oraz o dokonanie oceny sytuacji na miejscu przez pracowników Spółdzielni. Jak wskazano w piśmie, „prace posuwają się do przodu powodując znaczne niezadowolenie mieszkańców mogące doprowadzić do zbędnego konfliktu”.
Zarząd MSM wystosował odpowiedź do mieszkańców bloku przy ul. Sikorskiego 18 następnego dnia. Treść tej odpowiedzi jest dokładnie taka sama, jak pismo, które otrzymała mieszkanka bloku przy ul. 11 Listopada, dlatego nie będziemy go w tym miejscu ponownie przytaczać.


WYMIANA PISM CHYBA NICZEGO NIE ZMIENIA
Wydawać się może, że Spółdzielnia na wszelkie pytania dotyczące prowadzonych prac ma jeden szablon odpowiedzi. Zarówno mieszkanka bloku przy ul. 11 Listopada, jak również mieszkańcy bloku przy ul. Sikorskiego 18 otrzymali odpowiedź, która zaczyna się od słów „W odpowiedzi na Pani/Pana/Państwa pismo (…)”. O ile w przypadku listu, pod którym nie jest podpisany nikt z nazwiska można zrozumieć takie określenie, o tyle dziwi ono w przypadku korespondencji kierowanej do konkretnej mieszkanki.
W odpowiedzi wystosowanej przez Zarząd Spółdzielni nie znalazła się odpowiedź na pytanie o grubość styropianu oraz na temat konsultacji z mieszkańcami dot. kolorystyki elewacji bloku. Nie ma również mowy o wspomnianych w piśmie od „mieszkańców bloku przy ul. Sikorskiego 18” tablicach informacyjnych.
Mieszkańcy wielu bloków od lat czekają na ocieplenie budynków. Jak się okazuje, rozpoczęcie prac może przysparzać dodatkowych problemów. Z pism mieszkańców i odpowiedzi Spółdzielni nie wynika jednoznacznie do kogo należy balkon, kto ma płacić za położenie płytek podłogowych, kto je może skuć i dlaczego. Mamy tylko nadzieję, że mieszkańcom uda się porozumieć z Zarządem MSM bez udziału sądu. Wierzymy, że jest to możliwe. Potrzeba do tego tylko (albo aż) dobrej woli obu stron. (es)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Proponuje redaktorom wyjść na ulice i zadać sobie pytanie. GDZIE SĄ KAWKI, WRONY I GOŁĘBIE??? Przecież to nie są ptaki odlatujące na zimę. Gdzie więc są te wszystkie ptaki? Nie ma też ptaków zimowych np jemiołuszek.Warto też pospacerować wokół Wierzchowiny, czy koziegłowskim lesie. Lezały ich tam niedawno dziesiatki. No redaktory, to nie jest winien ruski groszek. Wiec pytam kto je wytruł?Data dodania komentarza: 26.11.2025, 14:39Źródło komentarza: Ekogroszek z Kazachstanu. Ryzykowny eksperyment czy sposób na tańsze ogrzewanie? Sprawdzamy fakty J Autor komentarza: Jarosław Mazanek, dziennikarzTreść komentarza: To wiedza poparta też wieloletnim doświadczeniem geologów i specjalistów od wierceń, że odwierty badawcze są w bezpieczne i nie dają żadnego ryzyka dla zasobów wodnych. Gdyby było inaczej, już dawno musiałaby być tu katastrofa, ponieważ w rejonie Myszkowa i okolic jest co najmniej 300 odwiertów badawczych, najstarszy z 1927 roku. A odwiertów dot. złoża wolframu 30, z lat 70 XX wieku i początku XX wieku.Data dodania komentarza: 25.11.2025, 12:36Źródło komentarza: JEST KONCESJA NA CYNK I OŁÓW. TERAZ CZEKAMY NA WOLFRAMAutor komentarza: CiekawskiTreść komentarza: A ta szósta to Polacy, czy tylko mieszkańcy Czestochowy jak ten Ukrainiec? GRZECZNIE TYLKO PYTAM...???Data dodania komentarza: 24.11.2025, 14:22Źródło komentarza: PROKURATURA. UPROWADZILI UKRAIŃCA, POBILI GO MŁOTKIEM I POLEWALI WRZĄTKIE,MAutor komentarza: elfTreść komentarza: W Zawierciu PO powoluje dyrektora szkoly bez kwalifikacji, ktory nie ma pojecia o zarzadzaniu placowka, ale redaktor uwaza, ze tam jest idealnie, bo rzadzi platforma. superData dodania komentarza: 18.11.2025, 18:47Źródło komentarza: CZY KARINA PEROŃ JEST WICEDYREKTOREM? BIP SZKOŁY I GAZETKA SZKOLNA PODAJE, ŻE TAK. ALE DYREKTORKA LO ZAPRZECZA!Autor komentarza: SiwyTreść komentarza: Coście zrobili z naszą podlesicą!!!Data dodania komentarza: 18.11.2025, 11:38Źródło komentarza: HOTEL BERKOWA POWSTANIE OBOK HOTELU OSTANIEC. BĘDZIE TO OSTATNI ETAP BUDOWY „RESORTU JURAJSKIEGO”Autor komentarza: SłońTreść komentarza: Kilka nowych dziurek i frycki z Jurajskich Wód zakończą swoją działalność, bo wodę eligoceńską diabli wezmą. O wodociągach strach też pomyśleć, ale po tych wierceniach wodę będziemy chyba pompować z jeziora Goczałowice.. A jeśli do tego wodę pod Górą Włodowską też zatrują, To na całej Jurze będziemy mieli piękną Pustynie Jurajską. Bo to jedyna słodka woda na Jurze. No wprost fenomenalny sukces. Powtarzam FENOMENALNY SUKCES. GRATULUJE SUKCESU PANIE REDAKTORZE! G R A T U L U J E !!!Data dodania komentarza: 17.11.2025, 20:05Źródło komentarza: JEST KONCESJA NA CYNK I OŁÓW. TERAZ CZEKAMY NA WOLFRAM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama