Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 13 maja 2026 00:17
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Balkon jednocześnie należy do lokatora i do Spółdzielni: OCIEPLENIE BEZ SKUWANIA PŁYTEK NA BALKONACH

(Myszków) Myszkowska Spółdzielnia Mieszkaniowa prowadzi obecnie termomodernizację kilku bloków przy ul. Sikorskiego i ul. 11 Listopada. Prace – choć cieszą mieszkańców – wzbudzają jednak pewne kontrowersje. Jak się okazuje, kością niezgody pomiędzy niektórymi lokatorami a MSM jest zakres prac prowadzonych na balkonach. Mieszkańcy pytają Spółdzielnię o zbyt gruby styropian i zasadność skuwania płytek na balkonach.
Podziel się
Oceń

Pismo do Spółdzielni w sprawie prowadzonej termomodernizacji wystosowała 3 lipca jedna z mieszkanek bloku przy ul. 11 Listopada 34. Kobieta nie zgadza się na to, by w ramach prac skuwać płytki balkonowe. – Z uzyskanych przez mnie informacji wynika, iż MSM nie przewidziała w projekcie termomodernizacji budynków wykończenia „podłóg” balkonów, przyjmując przy tym, iż wszelkie rodzaje podłoża wykonane przez poszczególnych mieszkańców muszą zostać usunięte. Swój sprzeciw co do skucia płytek podłogowych na powierzchni mojego balkonu uzasadniam faktem, iż płytki te zostały położone w sposób prawidłowy, kilka lat temu (4) przy okazji remontu mieszkania. Jest to materiał przeznaczony do stosowania na zewnątrz, mrozoodporny. Położony przez fachowca. Co więcej, był to niemały koszt poniesiony przeze mnie, którego zapewne MSM mi nie zwróci – argumentuje mieszkanka bloku przy ul. 11 Listopada 34.
Kobieta wskazuje również, że elementy balkonu, które nie służą do wyłącznego użytku właścicieli mieszkań są częściami składowymi nieruchomości wspólnej; z drugiej zaś strony elementy balkonu, które służą do zaspokajania potrzeb właścicieli mieszkań są częściami składowymi danego lokalu. Mieszkanka stwierdza, że remont elewacji bloku jest uzasadniony, ale skuwanie płytek podłogowych na balkonach już nie. Jak argumentuje kobieta, „podłoga” balkonu służy wyłącznie do użytku własnego właściciela lokalu. Jeśli mieszkaniec wydał pieniądze na położenie płytek, co nie przysparza trudności sąsiadom, nie powoduje zacieków itp., to nie ma podstaw do tego, by niszczyć nakłady poniesione przez właściciela lokalu. – Powyższe jest uzasadnione tym bardziej, iż MSM nie poczuwa się do obowiązku zarówno zwrotu poniesionych nakładów, jak również poczynienia nakładów w ramach prowadzonych prac termomodernizacyjnych. Co więcej, różnorodność w zakresie płytek podłogowych na balkonach w żadnym zakresie nie wpływa na ogólny efekt wizualny termomodernizacji budynku – stwierdza mieszkanka w piśmie do Spółdzielni.
Na koniec kobieta powtarza, że nie zgadza się na usunięcie płytek na jej balkonie i prosi, by spółdzielnia przekazała to pracownikom, którzy ocieplają blok. Mieszkanka uprzedziła również, że będzie w sądzie walczyć ze Spółdzielnią o odszkodowanie, jeśli płytki zostaną uszkodzone.

W odpowiedzi Spółdzielnia wyjaśnia, że prowadzona jest termomodernizacja, która polega na dociepleniu ścian zewnętrznych, stropodachu oraz modernizacji systemu grzewczego i ciepłej wody. Inwestycja prowadzona jest z wykorzystaniem środków unijnych, a jej realizację miał poprzedzić audyt, w którym wyliczono konkretne parametry związane ze sposobem wykonania termomodernizacji. Jeśli wykonawca nie zastosuje się do wytycznych projektu lub dojdzie do uchybień, stanowić to będzie podstawę do nałożenia wysokich kar lub zwrotu dofinansowania – wyjaśnia Spółdzielnia.
- W zakresie prac jest między innymi termomodernizacja ścian balkonów w celu eliminacji mostków termicznych zgodnie z wytycznymi unijnymi dotyczącymi ww. prac, wykonanie izolacji przeciwwilgociowej płyty balkonu oraz obróbkę blacharską. Położenie płytek na balkonach budynku nie jest uwzględnione w projekcie, gdyż w stanie pierwotnym budynek ten oddawany do użytku nie przewidywał wykonania powierzchni balkonu innej niż wylewka betonowa. Ewentualne położenie elementów wykończeniowych (płytki, panele itp.) czyli takich ponad konieczne mogło być wykonane przez posiadaczy lokalu na własny koszt po uzyskaniu zgody Spółdzielni – poinformował mieszkankę Zarząd Myszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Dalej MSM stwierdza, że balkon jest wyłączony z powierzchni użytkowej lokalu, a jego właścicielem pozostaje Spółdzielnia. Ma więc ona pełne, nieograniczone prawo do działania, m.in. remontowania balkonu. – A zatem dokonując położenia płytek na balkonie/wykonanie żaluzji zewnętrznych na oknach i drzwiach balkonowych jest w świetle prawa poczynieniem nakładów na rzecz cudzą – wyjaśnia Zarząd Spółdzielni.
Kontynuując, Zarząd Spółdzielni dodaje, że „balkon nie ma jednolitego charakteru pod względem prawnym”. Z jednej strony balkon jest pomieszczeniem pomocniczym, służącym mieszkańcom danego lokalu. A to oznacza, że to właściciel lokalu płaci za utrzymanie balkonu w należytym stanie. Jednocześnie balkon jest częścią budynku, elementem konstrukcyjnym trwale z nim związanym. To oznacza, że balkon jest częścią nieruchomości wspólnej, a „wydatki na remonty i bieżącą konserwację takiego budynku obciążają właściciela budynku”.
- Mieszkańcy lokalu korzystają bowiem wyłącznie z przestrzeni wewnętrznej balkonu. Nie korzystają natomiast z tego, co jest elementem konstrukcji budynku – elementem nieruchomości wspólnej. Wobec powyższych wyjaśnień Spółdzielnia nie może odstąpić od wykonania zakresu termomodernizacji zgodnie z projektem – podsumowuje Zarząd MSM.

 


„MIESZKAŃCY” PROSZĄ O INTERWENCJĘ
To nie jedyne pismo dotyczącej prowadzonej termomodernizacji bloków, które otrzymała Spółdzielnia. Na 8 lipca datowana jest korespondencja, pod którą nie podpisali się konkretni lokatorzy. Zamiast podpisu widnieje ogólne określenie „Mieszkańcy bloku przy ul. Sikorskiego 18”.
Zgodnie z treścią pisma, mieszkańcy bloku nie chcą, aby wnęki balkonowe ocieplane były styropianem o grubości 16 cm. Jak argumentowali w piśmie skierowanym do Spółdzielni, powierzchnia balkonów zostanie przez to zmniejszona o 25%. Ponadto w przypadku innych bloków wykorzystywano cieńszy styropian. – Ocieplenie wnęk balkonowych styropianem o grubości od 5 do 8 cm w pełni spełni warunki termomodernizacji bez znaczącego ubytku powierzchni balkonowej. Tej grubości styropian wykorzystywany był do ocieplenia wnęk balkonowych w bloku przy ul. Wyszyńskiego 19 i 19A i jak widać zgodnie z projektem spełnia on warunki właściwej termomodernizacji – czytamy w piśmie, którego autorami mają być mieszkańcy bloku przy ul. Sikorskiego 18.
Autor/autorzy pisma podkreślają, że termomodernizacja bloku jest potrzebna, ale to, w jaki sposób prowadzone są prace „pozostawia wiele do życzenia”. Firma, która prowadzi prace miała skuć płytki, przy czym Spółdzielnia nie rozmawiała na ten temat z mieszkańcami. Jak twierdzą lokatorzy, usunięcie płytek to dodatkowe koszty i niszczenie ich własności. – Czy ktoś z Myszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej rozmawiał z mieszkańcami bloku w temacie ewentualnej kolorystyki elewacji? Dlaczego brak jest tablic informacyjnych z adresami i telefonami inspektora nadzoru z ramienia inwestora i kierownika budowy, z którymi można by na bieżąco uzgadniać występujące problemy – pytają mieszkańcy bloku.
O co wnioskują autorzy pisma? O jak najszybszą interwencję oraz o dokonanie oceny sytuacji na miejscu przez pracowników Spółdzielni. Jak wskazano w piśmie, „prace posuwają się do przodu powodując znaczne niezadowolenie mieszkańców mogące doprowadzić do zbędnego konfliktu”.
Zarząd MSM wystosował odpowiedź do mieszkańców bloku przy ul. Sikorskiego 18 następnego dnia. Treść tej odpowiedzi jest dokładnie taka sama, jak pismo, które otrzymała mieszkanka bloku przy ul. 11 Listopada, dlatego nie będziemy go w tym miejscu ponownie przytaczać.


WYMIANA PISM CHYBA NICZEGO NIE ZMIENIA
Wydawać się może, że Spółdzielnia na wszelkie pytania dotyczące prowadzonych prac ma jeden szablon odpowiedzi. Zarówno mieszkanka bloku przy ul. 11 Listopada, jak również mieszkańcy bloku przy ul. Sikorskiego 18 otrzymali odpowiedź, która zaczyna się od słów „W odpowiedzi na Pani/Pana/Państwa pismo (…)”. O ile w przypadku listu, pod którym nie jest podpisany nikt z nazwiska można zrozumieć takie określenie, o tyle dziwi ono w przypadku korespondencji kierowanej do konkretnej mieszkanki.
W odpowiedzi wystosowanej przez Zarząd Spółdzielni nie znalazła się odpowiedź na pytanie o grubość styropianu oraz na temat konsultacji z mieszkańcami dot. kolorystyki elewacji bloku. Nie ma również mowy o wspomnianych w piśmie od „mieszkańców bloku przy ul. Sikorskiego 18” tablicach informacyjnych.
Mieszkańcy wielu bloków od lat czekają na ocieplenie budynków. Jak się okazuje, rozpoczęcie prac może przysparzać dodatkowych problemów. Z pism mieszkańców i odpowiedzi Spółdzielni nie wynika jednoznacznie do kogo należy balkon, kto ma płacić za położenie płytek podłogowych, kto je może skuć i dlaczego. Mamy tylko nadzieję, że mieszkańcom uda się porozumieć z Zarządem MSM bez udziału sądu. Wierzymy, że jest to możliwe. Potrzeba do tego tylko (albo aż) dobrej woli obu stron. (es)


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama