Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 12 maja 2026 08:38
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Nasz proboszcz? Nigdy nie mieliśmy takich podejrzeń!

Kościół w Gorzkowie Nowym jest nieduży, parafia to około 200 domów z wiosek Gorzków Nowy i Stary, Trzebniów, Ludwinów. W Ludwinowie jest szkoła, tam też przez ponad 10 lat uczył oskarżany o molestowanie ministranta ksiądz Bogumił. Malownicze dolinki jurajskie, piękne Góry Gorzkowskie pomiędzy rozdzielające Ludwinów od Trzebniowa zauroczą każdego, kto zagłębi się w ten niezbyt uczęszczany fragment Jury.
Podziel się
Oceń

Pod kościołem św. Berchmansa słychać organy. Nie ma mszy, pusto, więc to z pewnością organista ćwiczy. Jak sam mówi, pracuje jako organista już ponad 40 lat. Gdy mówimy o oskarżeniach wobec byłego proboszcza, jest zaskoczony. Gdy jednak mówimy, że podejrzenia potwierdza Kuria Częstochowska, prokuratura, że księdza wykluczono ze stanu kapłańskiego, z refleksją mówi: -Coś ludzie podejrzewali, coś się czasem wymsknęło komuś. Była policja na parafii, mówiło się że zabrali księdza telefon, czy coś innego. Było spore zaskoczenie, że proboszcz odszedł tak nagle, w listopadzie czy wcześniej. W szpitalu był mówiono, już nie wrócił
Jak potwierdza myszkowska prokuratura, oskarżany o molestowanie przez dziesięcioma laty ks. Bogumił K. leczył się w X 2019 w Szpitalu Neuropsychiatrycznym w Lublińcu.
Gdy mówimy, że oskarżenie o molestowanie złożył były ministrant z Gorzkowa, teraz student Seminarium Duchownego, organista od razu domyśla się o którego chłopca chodzi: -Wyróżniał się wśród innych ministrantów, taki był zaangażowany. Będzie z niego dobry ksiądz. Bardzo inteligentny.
-Czy w zachowaniu księdza Bogumiła coś wskazywało, że może molestować tego czy innych chłopców?
-Nigdy nie mieliśmy takich podejrzeń, nic nie zauważyliśmy.
-Jakim był proboszczem?
-Panie redaktorze, on właściwie tę parafię stworzył. Powstała formalnie w 1984 roku, wcześniej byliśmy częścią parafii w Złotym Potoku. Tu była kaplica, księża dojeżdżali ze Złotego Potoku. Ksiądz Bogumił był dobrym gospodarzem, te schody odnowił,  organy sprowadził z Belgii, nagłośnienie. Tam była likwidowana parafia pw. Jana Berchmansa. Ale nie wszyscy go lubili, wywyższał się. To jak wygląda kościół, parafia zawdzięczamy jednak jemu.

Jan Berchmans żył w XVI wieku, był jezuitą, zmarł mając zaledwie 22 lata, nie dożywając święceń kapłańskich. Zawdzięczamy mu dewizę „Czyń co czynisz” oraz „Najdoskonalszą rzeczą jest zacząć  od najmniejszych rzeczy”. Uznany za świętego jest patronem wspólnot ministranckich.

Nowy proboszcz parafii w Gorzkowie ks. Mirosław Chrząstek wita mnie  bardzo serdecznie, z uśmiechem, błogosławi. Ale gdy pytam, o jego poprzednika, grzecznie, ale kategorycznie odmawia rozmowy. Mówię, że chcę zapytać jak parafia zmierzy się z tą przeszłością. Czy znał swojego poprzednika? -Niestety nie mogę z panem na ten temat rozmawiać, musi pan spytać moich przełożonych w Kurii.
Czy w Gorzkowie, Ludwinowie ktoś domyślał się, że ten sprawny gospodarz parafii mógł molestować chłopców? Lub choćby tego jednego?
-Nie pochodzę stąd, ale już wiele lat tu mieszkam. Ludzie księdza lubili -mówi elegancja pani w dojrzałym wieku. -Odszedł tak nagle, ludzi to dziwiło, jakieś plotki były, ale jak to plotki, że chodzi o pieniądze, albo kobietę. Nikt chyba nie domyślał się prawdy. Boże, a to taki porządny chłopiec, na księdza przecież się uczy, w seminarium jest. Inny to by może po takich doświadczeniach wiarę stracił, z Kościoła odszedł, a ten chłopiec, no, teraz już dorosły, wszyscy go  tu znamy, będzie zapewne kiedyś wspaniałym księdzem.
Jedna z nauczycielek Szkoły Podstawowej w Ludwinowie: -Ksiądz Bogumił uczył u nas tyle lat. Nie, nigdy nie zauważyliśmy nic niepokojącego, nie było nigdy skargi od uczniów, żaden z rodziców nigdy nic nie mówił o jego zachowaniu, a tym bardziej o tym, że mógł molestować ministranta.
Czy obecny alumn Seminarium Duchownego w Częstochowie, który powiadomił władze kościelne, że jako ministrant był molestowany w Parafii św. Jana Berchmansa w Gorzkowie był jedyną ofiarą księdza pedofila? Miejmy nadzieję, że tak, gdyż nawet jedna ofiara to sporo.  Pewną ironią losu jest to, że patron parafii św. Jan Berchmans jest jednocześnie patronem ministrantów.  Patronuje parafii, w której to właśnie ministrant mógł zostać skrzywdzony. Czy odważny chłopiec, teraz już młody mężczyzna, tak łatwy do zidentyfikowania w małej wiosce był potencjalnie jedyną ofiarą ks. Bogumiła? Chcemy wierzyć, że tak. Jeżeli nie, bez względu na to, czy przyłączą się do oskarżenia, można sądzić, że ujawnienie ciemnej strony życia proboszcza z Gorzkowa również ewentualnym innym ofiarom pomoże poradzić sobie z traumą tych doświadczeń.
Z mieszkańcami Gorzkowa rozmawiał: Jarosław Mazanek

aktualizacja z dnia 17-09-2022: /artykul/8354,sad-lagodny-dla-ksiezy-pedofili


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama