Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 21 maja 2026 09:51
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Marszałek Grodzki w Siewierzu: W niedzielę zdecydujemy o wizji Polski

W czwartek 9 lipca Marszałek Senatu RP Tomasz Grodzki odbył wizytę w Siewierzu. Wizyta ta, podsumowywała 30-lecie funkcjonowania senatu i samorządu terytorialnego w Polsce. O godzinie 10:30 Marszałek Grodzki wygłosił przemówienie w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury, Sportu i Turystyki, następnie na Zamku w Siewierzu odbył się krótki briefing prasowy z jego udziałem.
Podziel się
Oceń

W Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury, Sportu i Turystyki w Siewierzu zgromadziło się wiele osób. Większość stanowili członkowie Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz Polskiego Związku Emerytów i Rencistów, lokalni samorządowcy oraz przedstawiciele mediów.

Marszałek Grodzki w swoich wypowiedziach często nawiązywał do sukcesów i rozwoju, jakie poczyniły polskie samorządy przez okres ostatnich 30 lat. Mówił również o roli władzy w budowaniu wspólnoty: -„Państwo powinno pełnić rolę służebną” – podkreślał.

W jego słowach słyszeliśmy, że „wspólnota polega na różnorodności (...) współposzanowaniu w społeczeństwie”. Podkreślał również, że warto marzyć, mieć cele i wizję na przyszłość: „-Rzeczy niemożliwe można zrobić, to wymaga czasu, poświęceń, czasem ofiar. Rzeczy niemożliwe są realne, potrzebna jest do tego silna wola, określone spektrum wiedzy. Musimy zbudować zespół (...), samemu wiele się nie osiągnie. (...) Musimy marzyć i budować wizję nowej Polski, musimy pamiętać o tym, że marzenia są od tego, by je realizować. Zrealizować marzenie nie jest łatwo, ale dążyć do tego by zrealizować jest czymś ,co nas napędza”. Marszałek Grodzki wielokrotnie wspominał: „macie Państwo w Senacie przyjaciół”.

Głos zabrał również burmistrz gminy Siewierz Zdzisław Banaś. Nie zabrakło pozytywnych słów. Włodarz Siewierza w pozytywnych słowach mówił dobrej organizacji gminy, jej rozwoju, realizacji dużych inwestycji i silnej wspólnocie mieszkańców. Mówił również o istocie istnienia samorządów w Polsce.

Zdzisław Banaś: „-Informowałem Pana Marszałka jak nasza gmina się rozwija, jakie mamy sukcesy w realizacji wielu zadań, z jak wielu środków skorzystaliśmy z Unii Europejskiej, jak liczymy na to, że państwo, będzie wspierało polski samorząd, a środki na rozwój samorządów będą się zwiększały. Polska stoi samorządem. To, co robi się na terenie poszczególnych gmin, ma wpływ na poziom życia naszych mieszkańców. (...) My jesteśmy miastem bardzo gospodarnym, od wielu lat jesteśmy mistrzami gospodarności, jesteśmy bardzo aktywni, stopień zorganizowania naszych mieszkańców jest ogromny. Istnieje wiele organizacji zrzeszających naszych mieszkańców, które są też bardzo aktywne. My ze strony miasta i gminy Siewierz wspieramy te organizacje.

 

Na koniec spotkania w Gminnym Ośrodku Kultury burmistrz Banaś podziękował za wizytę Tomaszowi Grodzkiemu: „-Bardzo się cieszę, że Pan Marszałek odwiedził Siewierz. Bardzo się z tego cieszymy, to na pewno będzie zapisane w historii naszego miasta. Chcę bardzo serdecznie podziękować za wizytę i spotkanie z naszymi mieszkańcami, szczególnie uczestnikami Uniwersytetu Trzeciego Wieku i Polskiego Związku Emerytów i Rencistów.

 

Wizytę w Siewierzu wieńczyła wizyta na Zamku w Siewierzu. Tam odbyła się krótka konferencja prasowa Marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego oraz lokalnych samorządowców. Wśród nich zobaczyliśmy burmistrza Łaz Macieja Kaczyńskiego i burmistrza Poręby Ryszarda Spyrę. W obu spotkaniach wzięli też udział Senatorowie RP Halina Bieda, Joanna Sekuła i Beata Małecka-Libera.

 

Marszałek Grodzki: „Przyjechałem tu po to by pogratulować samorządowcom z Siewierza i okolic tego, że potraktowali poważnie reformę samorządową, która była bodaj najlepszym dokonaniem ostatniego trzydziestolecia i która zmieniła oblicze Rzeczpospolitej (...), udowodniliśmy, że wspólnoty lokalne lepiej wiedzą, co dla mieszkańców jest potrzebne i lepiej wyczuwają potrzeby ludzi”.

Siewierz jest doskonałym przykładem tego, że jest to okolica gospodarna, która nie ogląda się na innych, tylko szuka rozwiązania u siebie”. Marszałek Grodzki docenił wiele inwestycji, które powstały lub powstają w Siewierzu. Wyróżnił m.in. powstanie infrastruktury turystyczno-sportowej oraz budowę nowego przedszkola i żłobka (Siewierz właśnie buduje taki obiekt za 16 mln zł). „Nic mnie bardziej nie raduje, jak to, że nasza wspólnota narodowa tworzy Polskę naszych marzeń” – podsumowywał Marszałek Senatu.

 

W wypowiedzi Marszałka nie zabrakło słów o zbliżającej się II turze wyborów. „-W wyborach prezydenckich, które czekają nas za trzy dni musimy zdecydować, jakich wizji Polski chcemy. Demokratycznej czy autorytarnej? Samorządowej czy centralistycznej? Patrzącej w przyszłość czy nurzającej się w mrokach przeszłości. O to idzie ten bój, a nie o wybór jednego z dwóch kandydatów. Wybierzmy takiego, który w naszym mniemaniu, spełni nasze oczekiwania na teraz i na pięć lat do przodu i dalej”.

 

Zawsze możecie Państwo na nas liczyć” – podkreślał Tomasz Grodzki.

 

Siewierz miejscem spotkania

Na Zamku biskupim w Siewierzu odbyła się wspomniana druga część spotkania z Marszałkiem Senatu. Dlaczego akurat tutaj, do małej, ale prężnie rozwijającej się gminy Siewierz zdecydował się przyjechać Marszałek Grodzki? Dlaczego nie wybrał np. pobliskich Koziegłów, gdzie gmina rozwija się mniej dynamicznie, znana jest np. z tego, że w samych Koziegłowach przez 30 lat istnienia samorządu, nie wybudowano ani jednego metra kanalizacji sanitarnej? O to zapytał nasz dziennikarz Jarosław Mazanek.

Mówiłem o tym w trakcie wykładu dla Uniwersytetu Trzeciego Wieku, że idea samorządu bywa wypaczona, a w niektórych miejscach ulega nawet pewnej degeneracji. Ułożenie dnia Marszałka Senatu, trzeciej osoby w Państwie jest to cały proces i szczerze mówiąc, ja nie mam nigdy żadnych preferencji, jest to wykuwane w dyskusji między Gabinetem Marszałka, Kancelarią Senatu, poszczególnymi senatorami i lokalnymi przedstawicielami. (...) Decyzja finalna, gdzie jedziemy nie jest zależna ode mnie. Decyzja sprowadza się do tego, by być w jak największej licznie miejsc” – odpowiadał Marszałek Grodzki.

 

Wcześniej o walorach miasta Siewierz szeroko wypowiadał się burmistrz Siewierza Zdzisław Banaś, który mówił o trwającym od kilku lat remoncie Zamku w Siewierzu. Kto dawno w tym miejscu nie był, warto się wybrać. Sam zamek jak i jego otoczenie coraz częściej przyciągają turystów. Jest to świetne miejsce na weekendową wycieczkę z rodziną.

Aktualnie trwają kolejne etapy prac modernizacyjnych, które pozwolą pokazać jak ten zamek wyglądał w przeszłości. Zgodnie z zapisami dotyczącymi tego zamku, ma tu pozostać trwała ruina, ale prowadzimy prace, aby ten zamek żył i funkcjonował.(...) Dzisiaj ten zamek żyje, odwiedzają go tysiące turystów. Odbywa się tu również wiele imprez, które przyciągają artystów z całej Polski i świata” -mówił burmistrz Siewierza Zdzisław Banaś.

 

Dużo ciepłych słów, wspomnienie o sile samorządu i nadziei na świetlaną przyszłość – tak można podsumować wizytę Marszałka Tomasza Grodzkiego w Siewierzu. Zaraz po nim Marszałek Senatu RP udał się w dalszą podróż do Bielska-Białej. Tam odbędzie się kolejne spotkanie z samorządowcami.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama